Czy zarzuty wobec apostolstwa Pawła są zasadne?

„Czy nie jestem wolny? Czy nie jestem apostołem? Czy nie widziałem Jezusa, Pana naszego? Czy wy nie jesteście dziełem moim w Panu? (2) Jeśli dla innych nie jestem apostołem, to jednak dla was nim jestem; wszak pieczęcią apostolstwa mego wy jesteście w Panu. (3) Moja obrona przeciwko tym, którzy mnie oskarżają, jest taka:” (1 Koryntian 9:1-3).

Słowo Boże przewidziało i zapowiedziało, że w „późniejszych” czasach, tj. czasach po śmierci naocznych świadków życia, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, diabeł zaatakuje Prawdę Słowa Bożego, dającą ludziom żywot wieczny i wyzwolenie z niewoli grzechu, kłamstw i „drugiej śmierci”.

W jaki sposób?

Oczywiście poprzez swoich sług, którzy przy jego inspiracji zrobią wszystko, aby Słowo Boże – Biblię ośmieszyć, podważyć jej wiarygodność i zdyskredytować w oczach ludzi, tak aby nadal diabeł mógł być ich panem lub aby stali się jego dziećmi.

Czyni tak dziś (począwszy od XIX wieku), natomiast w poprzednich ciemnych wiekach średniowiecza poprzez swoje szczególne narzędzie zbrodni, jakim był (jest) kościół rzymskokatolicki próbował Słowo Boże całkowicie zniszczyć, ukryć, wymazać, zakazać, co im (diabeł i jego słudzy) się oczywiście nie udało, gdyż na straży Słowa stoi sam Bóg.

„Słowa Pańskie są słowami czystymi, Srebrem przetopionym, odłączonym od ziemi, siedemkroć oczyszczonym. (8) Ty, Panie, będziesz ich strzegł!” (Psalm 12:7-8).

„Oczy Pana czuwają nad tym, co znane (Słowo Boże), i On podważa słowa wiarołomcy” (Przysłów 22:12).

„Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą(Mateusza 24:35).

Badajcie Pismo Pana i czytajcie: Żadnej z tych rzeczy nie brak, żadna z nich nie pozostaje bez drugiej, gdyż usta Pana to nakazały i jego Duch je zgromadził” (Izajasza 34:16).

Apostoł Paweł był szczególnym narzędziem Pana, który zaniósł światło Słowa Bożego przed oblicze wielu pogan pogrążonych w ciemności – światło to, zostało spisane w postaci jego listów i dzisiaj nadal oświeca każdego szczerego człowieka.
„Wybawię cię od ludu tego i od pogan, do których cię posyłam, (18) aby otworzyć ich oczy, odwrócić od ciemności do światłości i od władzy szatana do Boga, aby dostąpili odpuszczenia grzechów i przez wiarę we mnie współudziału z uświęconymi” (Dzieje 26:17-18).

Niestety diabeł dwoił się i troił, aby to światło nie świeciło, tak iż przez wiele wieków BIBLIA była na liście ksiąg zakazanych, a jej posiadanie było surowo zakazane, natomiast ci którzy ją mieli – narażali się na spalenie na stosie, gdyż  samodzielnie czytający Pismo, byli surowo karani – zapełniali lochy i sale tortur Inkwizycji, płonęli na stosach. Urządzano przeciwko nim krucjaty, niszcząc opornych ogniem i mieczem. W 1229, papież Grzegorz IX, napisał:
„Zakazujemy laikom posiadać kopie Starego i Nowego Testamentu… Zabraniamy im również z całą surowością, aby powyższe książki czytano w popularnym języku miejscowym. Nadzorcy dzielnic będą odszukiwać heretyków w mieszkaniach, ruderach i lasach i nawet ich podziemne kryjówki będą całkowicie zniszczone. Ludzie świeccy nie mogą posiadać Ksiąg Starego i Nowego Testamentu; wolno im mieć tylko psałterz i brewiarz albo godzinki maryjne, ale i te księgi nie w tłumaczeniach na języki narodowe” (Synod w Tuluzie przeciw herezji waldensów zalecających czytanie Biblii. Kanon 14 synodu).

A oto fragment ekspertyzy wewnątrzkościelnej sporządzonej za pontyfikatu Juliusza III (1550-1555):
„I wreszcie: spośród wszystkich rad, jakich możemy obecnie udzielić, najważniejszą jest ta, by dołożono wszelkich starań, iżby nikt nie miał sposobności przeczytać choćby niewielkiego fragmentu ewangelii w swoim języku narodowym i żeby z takiej sposobności nie skorzystał.”

Natomiast papież Klemens XI w 1717 roku, nazwał Nowy Testament Pisma Świętego szerzącą się zarazą!!!

Katolicy mieli nie tylko zakaz czytania, ale też obowiązek donosu odpowiednim władzom o ich pojawieniu się. Za złamanie zakazu groziły poważne konsekwencje z karą śmierci włącznie.

Lecz pomimo usilnych prób ludzi tego świata oraz sił ciemności, Biblia przetrwała i przeżyła każdego, nadal jest najbardziej rozpowszechnioną książką na świecie i można ją czytać niemal w każdym języku. Toteż dzisiaj diabeł i jego słudzy muszą działać zupełnie inaczej – nie siłą ognia i miecza – ale PODSTĘPEM, KŁAMSTWEM, SIANIEM WĄTPLIWOŚCI i ZNAJDYWANIEM RZEKOMYCH SPRZECZNOŚCI W PIŚMIE… Jedną z takich diabelskich „sztuczek” i kłamstw, jest próba podważenia wiarygodności natchnionych listów apostoła Pawła.

Spójrzmy zatem na kilka przykładów tego w jaki sposób próbuje się podważać apostolski autorytet Pawła, a tym samym Słowa Bożego.

1. Zarzut.

Powołuje się na fragment z księgi Objawienia 2:1-2, w którym Pan zwraca się do zboru w Efezie ze słowami przestrogi przed fałszywymi apostołami. Następnie próbuje się udowodnić, że księga Objawienia nie została spisana pod koniec I wieku, lecz przed zburzeniem świątyni w Jeruzalem, 70 roku n.e. W tym celu przywołuje się kolejny fragment tejże księgi, a mianowicie 11 rozdział, wersety 1-2, gdzie jest mowa o „tratowaniu przez pogan Świątyni”, co rzekomo ma dowodzić, że apostoł Jan pisał o literalnej świątyni w Jerozolimie przed jej zburzeniem. A to z kolei ma być rzekomym dowodem na to, że Jan w Apokalipsie pisał o Pawle, jako fałszywym apostole…

Wyjaśnienie.

Jest to oczywiście typowo „cielesne” i literalne (dowolne) interpretowanie Pisma, które wogóle nie uwzględnia faktu, iż księga Objawienia jest spisana językiem SYMBOLI, których znaczenie jest wyjaśnione w pozostałej części Pisma, a dokładniejsze zrozumienie wypełnienia zawartych tam proroctw jest możliwe dzięki zbadaniu historii świata od dnia dzisiejszego – wstecz aż do pierwszych wieków n.e.
Jeśli z pomocą Boga odkryjemy w Jego Słowie znaczenie poszczególnych symboli użytych w księdze Objawienia, wówczas możemy spojrzeć w historię, aby dostrzec precyzję i niezwykłą dokładność – wypełnienie proroctw zawartych w ostatniej księdze Pisma.
„Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę. (14) Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać (1 Koryntian 2:13-14).

Nie można sobie dowolnie tłumaczyć „symboli” Apokalipsy, próbują wcisnąć wydarzenia tam zawarte w nasze czasy lub z powodu nieznajomości historii przekładać wszystko na przyszłość:
„Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi. (21) Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni duchem Świętym” (2 Piotra 1:20-21).

Podstawową zasadą, która stoi na straży prawidłowego wyjaśniania tekstu biblijnego, jest zasada wykładni autentycznej, w której chodzi o to, żeby Biblię tłumaczyć Biblią. Chodzi o to, by wszelkie biblijne pojęcia, terminy i zwroty, podobnie jak biblijnąmowę obrazową (podobieństwa, przenośnie, symbole, alegorie, itd.) tłumaczyć tylko o tyle i w takimzakresie, o ile i w jakim zakresie tłumaczy je samo Pismo Święte.
Jest to wówczas posługiwanie się wykładnią autentyczną, tj. wykładnią dokonaną przez samo natchnione Słowo, a przez to całkowicie prawdziwą i pewną. W kontraście do metody historyczno-symbolicznej badania księgi Objawienia mamy bajki wyssane z palca i całkowicie dowolnie interpretowane, wyjaśniane na zasadzie „zgaduj zgadula” lub dosłownie – literalnie odczytywane, polegające na odczytywaniu księgi Objawienia w całkowitym oderwaniu od pozostałej treści Nowego Testamentu, jak i Starego Testamentu, co powinno być samo przez się uważane za rażący i niedopuszczalny błąd!

Wracając do zarzutu przeciw apostołowi Pawłowi i nie wdając się w głębsze szczegóły wyjaśniania omawianych tutaj symboli: „Siedem Zborów”, przedstawia nam siedem okresów historycznych – od początku istnienia Kościoła Chrystusowego aż do końca czasu.
O ile w „Siedmiu Zborach” znajduje się opis wewnętrznego stanu Kościoła, to w „Siedmiu Trąbach i Czaszach” opisane są sądy i kary Boże, które spadają na tych, którzy uciskają lud Boży, w kolejności historycznej.

Dlaczego występuje akurat liczba siedmiu zborów?
Liczba 7 wielokrotnie występująca w ogóle w Piśmie, jak i w księdze Objawienia – była stosowana dla określenia świętej pełni.
Tym samym zwracając się do „siedmiu zborów” azjatyckich (Efez, Smyrna, Pergamon, Tiatyra, Sardes, Filadelfia, Laodycea) Jan zwraca się nie tylko do chrześcijan tych zborów, lecz przemawia do całego ludu Chrystusowego. W owym wszak czasie istniało wiele innych zborów, zarówno w Azji (zbory w Jerozolimie czy w Galacji), jak i w Europie (Rzym, Korynt, Filippia i dalsze).

W każdym z tych listów pojawia się kluczowa fraza:
„Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi duch do Kościołów– zwróćmy uwagę na liczbę mnogą – „kościołów”, gdyż każdy z tych listów odnosi się do wszystkich kościołów/zborów istniejących w danym okresie historii. Te listy opisują, z dużą dokładnością, rozwój historii zboru Chrystusa, przedstawiając nam siedem okresów historycznych – od początku istnienia „Kościoła” Chrystusowego aż do powrotu naszego Pana.

Dlaczego pojawiły się akurat takie nazwy miast, a nie inne?

ZNACZENIE użytych greckich nazw poszczególnych miast (zborów) idealnie komponuje się z wydarzeniami historycznymi danego okresu (zboru) – dlatego też wybrano właśnie te miasta/zbory. I tak tłumacząc z języka greckiego słowo „EFEZ” (pierwszy zbór do którego skierowano list) otrzymamy: „PIERWSZY”  lub też „WIELKA OCHOTA (pragnienie)”, co wskazuje na pierwszych naśladowców Pana, pałających wielkim zapałem, na skutek ich byłych kontaktów z tymi, którzy znali osobiście Chrystusa (choćby apostoł Jan) i doświadczyli potężnych „znaków i cudów” Bożych.

Nie dotyczy to osób sprzed 70 roku n.e., co insynuują cieleśni ludzie, gdyż Świątynia Boża z 11 rozdziału księgi Objawienia, na którą się powołują oczywiście także nie oznacza literalnej świątyni. Od czasu zawarcia Nowego Przymierza w krwi Chrystusa prawdziwą DUCHOWĄ ŚWIĄTYNIĘ BOŻA tworzą:
1. Bóg:
„Lecz świątyni w nim nie widziałem; albowiem Pan, Bóg, Wszechmogący jest jego świątynią, oraz Baranek(Objawienie 21:22).

„Dlatego mów: Tak mówi Wszechmocny Pan: Chociaż zapędziłem ich daleko między narody i rozproszyłem ich po krajach, jednak byłem dla nich na krótki czas świątynią w krajach, do których przybyli” (Ezechiela 11:16).

2. Syn Boży:
„Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję. (20) Na to rzekli Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni chcesz ją odbudować? (21) Ale On mówił o świątyni ciała swego (Jana 2:19-21, por. Objawienie 21:22, Hebrajczyków 9:11).

3. Lud Boży:
„Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych?” (1 Koryntian 6:19, por. 3:16, 2 Koryntian 6:16).

„Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą. (9) Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma ducha Chrystusowego, ten nie jest jego(Rzymian 8:8-9).

Ten sam cel – by być mieszkaniem Boga – miała również ziemska świątynia (2 Mojżesza 25:8), która była tylko cieniem RZECZYWISTOŚCI, która nastała już niemalże 2000 lat temu, tak iż W Nowym Przymierzu nie istnieje już literalna „świątynia” – „budynek”, gdzie należałoby wysławiać Boga. Przypomnijmy sobie co powiedział Jehoszua będą jeszcze na ziemi?
„Prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali” (Jana 4:21). Gdyż nadeszła godzina i teraz jest, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu. (24) Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie” (Jana 4:23-24).

A co wypisują typowo cieleśni, głusi i ślepi ludzie?
Na przykład to, że apostoł Jan dziesięciolecia później, wbrew słowom swego Pana i Nauczyciela – pisze o służbie w literalnej świątyni – to jest tragedia…
I ci ludzie (podobnie jak niegdyś Faryzeusze) przeważnie szczycą się jeszcze tym, iż już dziesiątki lat czytają Pismo…
„Myślałem: Niech dni przemówią, a mnogość lat niech uczy mądrości! (8) Lecz duch, który jest w człowieku, i tchnienie Wszechmocnego czynią ich rozumnymi. (9) Nie zawsze sędziwi są mądrzy, a starcy rozumieją to, co prawe” (Hioba 32:6-9).

Tak więc Jan nie pisze tylko do Efezjan, ale do wszystkich zborów egzystujących w danych wiekach – nie pisze do tych w I wieku i to przed zburzeniem świątyni, gdyż 11 rozdział Objawienia w ogóle nie mówi o LITERALNEJ świątyni, a ponadto doniesienia historyczne wskazują na spisanie/powstanie księgi Objawienia Jana pod sam koniec I wieku.

2. Zarzut.

Ludzie podważający autorytet apostoła Pawła gimnastykują się także w następujący sposób. Najpierw powołują się na 21 rozdział księgi Objawienia, gdzie napisano:
„A mur miasta miał dwanaście kamieni węgielnych, na nich dwanaście imion dwunastu apostołów Baranka” (Objawienia 21:14).

Następnie przytaczają fragment w którym jest mowa o wybraniu dwunastego apostoła na miejsce Judasza, którym nie był Paweł.
„Trzeba więc, aby jeden z tych mężów, którzy chodzili z nami przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał między nami, (22) począwszy od chrztu Jana, aż do dnia, w którym od nas został wzięty w górę, stał się wraz z nami świadkiem jego zmartwychwstania. (23) I wskazali dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, którego też nazywano Justem, i Macieja. (26) I dali im losy; a los padł na Macieja, i został dołączony do grona jedenastu apostołów” (Dzieje 1:21-26).

Z tych fragmentów formułują wniosek, iż liczba 12 została zamknięta przed wyborem apostoła Pawła i w ten sposób Paweł musi być fałszywym apostołem. Ponadto insynuują, że Paweł nie spełniał warunków opisanych w powyższym fragmencie Dziejów, aby wogóle móc zostać apostołem Pana. Mówią, że nie był on bezpośrednim uczniem Jehoszua Chrystusa oraz naocznym świadkiem Jego cudów, nauk, śmierci i zmartwychwstania.

Wyjaśnienie.

Po pierwsze.
Ponownie widzimy literalne odczytywanie księgi Objawienia – ale nie to jest najistotniejsze w tym przypadku.

Po drugie.
Uczniowie nie tylko się nieco pospieszyli, ale i nie pozostawili żadnego wyboru Panu – wybrali konkretne dwie osoby i losowali, nie pozostawiając opcji nie wybrania kogokolwiek z nich. Dlatego też nie mamy żadnej wzmianki w pozostałej części Pisma o tej wybranej przez nich osobie.

Ponadto spójrzmy kiedy uczniowie wybierają dwunastego apostoła?
Przed wylaniem ducha Bożego – czyli w momencie, kiedy jeszcze wielu spraw nie rozumieją, a i po wylanie ducha Bożego, objawienie Boże – zrozumienie wielu spraw przychodzi stopniowo, progresywnie. Kiedy Syn Boży przebywał jeszcze na ziemi, powiedział do swoich uczniów (apostołów):
„Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie (Jana 16:11-12).

W ten sposób zapowiedział im, że pełnię prawdy objawi im później, po swoim zmartwychwstaniu i wylaniu ducha Bożego (społeczność, duchowy kontakt z Ojcem i Synem), który dopiero oznajmi im CAŁĄ prawdę, „lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi” (Jana 16:13).

„Rzekł mu Judasz, nie Iskariota: Panie, cóż się stało, że masz się nam objawić, a nie światu? (23) Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy. (24) Kto mnie nie miłuje, ten słów moich nie przestrzega, a przecież słowo, które słyszycie, nie jest moim słowem, lecz Ojca, który mnie posłał. (25) To wam powiedziałem z wami przebywając. (26) Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego…” (Jana 14:22-26).

I nauczył, na przykład apostoła Piotra, jako pierwszego nauczył, że między Żydami, a poganami nie ma różnicy, jeśli chodzi o służbę Bogu i nie powinno się rozróżniać ludzi po cielesnym pochodzeniu.
„Piotr zaś otworzył usta i rzekł: Teraz pojmuję naprawdę, że Bóg nie ma względu na osobę, (35) lecz w każdym narodzie miły mu jest ten, kto się go boi i sprawiedliwie postępuje” (Dzieje 10:34-36).

Reszta tego, czego zostali nauczeni apostołowie, zostało spisana dla naszego pouczenia w natchnionym Słowie Bożym, którego ogromną i niezmiernie ważna część stanowią listy apostoła Pawła, bez których w wielu kwestiach nadal pozostawalibyśmy „ślepi i głusi” i niemalże każda ludzka organizacja łatwo mogłaby nas czynić swymi niewolnikami…

Oczywiście Bóg także dziś zdecydowanie nie jest bezczynny, lecz wraz ze Swym Synem działa przez Słowo oraz w sercach i umysłach każdego Jego dziecka, które Ich poznało – „Jezus odpowiedział im: Mój Ojciec aż dotąd działa i Ja działam” (Jana 5:17).

Lecz jak poznało? WŁAŚNIE PRZEZ SŁOWO BOŻE.
„Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe. (18) Ale mówię: Czy nie słyszeli? Ależ tak: Po całej ziemi rozległ się ich głos, a słowa ich dotarły aż do krańców ziemi” (Rzymian 10:17-18).

„Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą. (18) Jak mnie posłałeś na świat, tak i ja posłałem ich na świat; (19) i za nich poświęcam siebie samego, aby i oni byli poświęceni w prawdzie. (20) A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie (Jana 17:17).

W I wieku Słowo od Boga zawierające CAŁĄ PEŁNIĘ PRAWDY niezbędną dla naszego zbawienia i mądrego postępowania, miłego Bogu oraz Panu – spisano i zapieczętowano ostatnimi słowy tej księgi, które brzmią:
„A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę żywota (Słowo Boże). (18) Co do mnie, to świadczę każdemu, który słucha słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży coś do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze (Objawienie 22:17-18).

W Swej nieprzeniknionej mądrości Bóg pozostawił nam tą jakże wymowną wskazówkę…

Natomiast Pan Jehoszua obiecał nam i wyraźnie wskazał, z kim będzie działał w Swoim Królestwie: z tymi, którzy będą „uczyć przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata(Mateusza 28:20).

Po trzecie.
Nie należy zapominać, że każdy z apostołów był wybrany osobiście przez Pana w przeciwieństwie do Macieja wybranego de facto przez uczniów.

Po czwarte.
Wbrew temu, co piszą oszczercy:
– apostoł Paweł został wybrany osobiście przez Pana:
„Albowiem mąż ten jest moim narzędziem wybranym, aby zaniósł imię moje przed pogan i królów, i synów Izraela” (Dzieje 9:15).

– widział Pana:
„Bracie Saulu, Pan Jezus, który ci się ukazał w drodze, jaką szedłeś, posłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony duchem Świętym. (18) I natychmiast opadły z oczu jego jakby łuski i przejrzał, wstał i został ochrzczony” (Dzieje 9:17-18).

„Czy nie jestem apostołem? Czy nie widziałem Jezusa, Pana naszego?” (1 Koryntian 9:1).

– był świadkiem Jego zmartwychwstania:
„Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism (4) i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism, (5) i że ukazał się Kefasowi, potem dwunastu; (6) potem ukazał się więcej niż pięciuset braciom naraz, z których większość dotychczas żyje, niektórzy zaś zasnęli; (7) potem ukazał się Jakubowi, następnie wszystkim apostołom; (8) a w końcu po wszystkich ukazał się i mnie jako poronionemu płodowi” (1 Koryntian 15:3-8).

– był świadkiem cudów i znaków, których przez niego Bóg oraz Pan dokonywali, nawet demony wiedziały, że jest szczególnym sługą Pana.
Niezwykłe też cuda czynił Bóg przez ręce Pawła, (12) tak iż nawet chustki lub przepaski, które dotknęły skóry jego, zanoszono do chorych i ustępowały od nich choroby, a złe duchy wychodziły. (13) A niektórzy z wędrownych zaklinaczy żydowskich próbowali wzywać imienia Pana Jezusa nad tymi, którzy mieli złe duchy, mówiąc: Zaklinam was przez Jezusa, którego głosi Paweł. (14) A było siedmiu synów niejakiego Scewy, arcykapłana żydowskiego, którzy to czynili. (15) A odpowiadając zły duch, rzekł im: Jezusa znam i wiem, kim jest Paweł, lecz wy coście za jedni?” (Dzieje 19:11-15, por. 14:9-10).

– był bezpośrednim uczniem i sługą Pana, który mu wszystko objawił:
„Albowiem ja przejąłem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, której był wydany, wziął chleb, (24) a podziękowawszy, złamał i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje za was wydane; to czyńcie na pamiątkę moją” (1 Koryntian 11:23-24).

– Ewangelia, którą głosił i nauki które zostały spisane dla naszego pouczenia na Drodze ku żywotowi wiecznemu pochodzi od Boga Ojca, który przekazał Swe Słowo (Syna) przez usta Pawła:
„A oznajmiam wam, bracia, że ewangelia, którą ja zwiastowałem, nie jest pochodzenia ludzkiego; (12) albowiem nie otrzymałem jej od człowieka, ani mnie jej nie nauczono, lecz otrzymałem ją przez objawienie Jezusa Chrystusa (Galatów 1:11-12).

Można listy Pawła przyjąć, jako Słowo Boże, uwierzyć i żyć lub pozwalać się okłamywać różnymi bajeczkami i ginąć z resztą świata wraz z tymi dla których Słowo Boże stało się kpiną w przeciwieństwie do choćby apostoła Pawła, który z natchnienie Bożego zapewniał:
„…nie postępujemy przebiegle ani nie fałszujemy Słowa Bożego, ale przez składanie dowodu prawdy polecamy siebie samych sumieniu wszystkich ludzi przed Bogiem. (3) A jeśli nawet ewangelia nasza jest zasłonięta, zasłonięta jest dla tych, którzy giną, (4) w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga. (5) Albowiem nie siebie samych głosimy, lecz Chrystusa Jezusa, że jest Panem, o sobie zaś, żeśmy sługami waszymi dla Jezusa (2 Koryntian 4:1-4).

3. Zarzut.

Kolejny przykład fałszywych zarzutów, to twierdzenie, że relacja Łukasza w Dziejach zawiera celowe błędy odnośnie Pawła, gdyż  Łukasz rzekomo w ten właśnie sposób ostrzega nas przed Pawła fałszywym apostolstwem.

Paranoja i bezmyślność – gdyby Łukasz chciał nas ostrzec przed fałszywym apostolstwem kogokolwiek, to PO PROSTU BY O TYM NAPISAŁ WPROST, „albowiem nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajnego, o czym by się dowiedzieć nie miano. (27) Co mówię wam w ciemności, opowiadajcie w świetle dnia; a co słyszycie na ucho, głoście na dachach (insynuują, że Łuksza się bał Pawła?)” (Mateusza 10:24-28).

„A kto was (apostołów w tym Pawła, sługi Pana) słucha, mnie słucha, a kto wami gardzi, mną gardzi. A kto mną gardzi, gardzi tym, który mnie posłał” (Łukasza 10:16).

A oto przykład tych rzekomo sprzecznych relacji Łukasza.

Zarzut.
Nawrócenia Szawła – objawienie Pana (różne relacje).

Cytuje się:
A) „I stało się w czasie drogi, że gdy się zbliżał do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba… (7) A mężowie, którzy z nim byli w drodze, stanęli oniemiali, głos bowiem słyszeli, ale nikogo nie widzieli (Dzieje 9:3-7).

B) „A gdy byłem w drodze i zbliżałem się do Damaszku, stało się koło południa, że nagle olśniła mnie wielka światłość z nieba… (9) A ci, którzy byli ze mną, światłość wprawdzie widzieli, ale głosu tego, który rozmawiał ze mną, nie słyszeli (Dzieje 22:6-9).

C) „W tych okolicznościach, jadąc do Damaszku z pełnomocnictwem i poleceniem arcykapłanów, (13) ujrzałem, o królu, w południe w czasie drogi światłość z nieba, jaśniejszą nad blask słoneczny, która olśniła mnie i tych, którzy jechali ze mną; (14) a gdy wszyscy upadliśmy na ziemię, usłyszałem głos do mnie mówiący w języku hebrajskim: Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz?” (Dzieje 26:12-14).

Pomiędzy tymi trzema relacjami o wydarzeniu pod Damaszkiem istnieją pewne różnice. Według pierwszej relacji, osoby te „słyszały głos, lecz nie widzieli nikogo”, według drugiej – „widziały światło, ale głosu nie słyszeli”, a według trzeciej wydaje się, że „tylko Paweł słyszał głos, a światło ogarnęło wszystkich”.

Wyjaśnienie.

W każdej z tych trzech relacji mamy podane inne szczegóły, które komponują się w jedną harmonijną całość NIEOMYLNEGO SŁOWA BOŻEGO.
W pierwszej relacji Łukasz (Paweł) sprawozdaje, że osoby słyszały głos, lecz może chodzić o głos Pawła rozmawiającego z Panem, a nie głos Pana – innymi słowy „nikogo nie widzieli”, a Paweł z kimś rozmawiał LUB też, co także jest prawdopodobne słyszeli jakieś dźwięki, głos inny niż Pawła – ale nie byli w stanie rozpoznać treści, poszczególnych słów zmartwychwstałego Chrystusa. Podobne wydarzenia miały miejsce już wcześniej.
„Ojcze, uwielbij imię swoje! Odezwał się więc głos z nieba: I uwielbiłem, i jeszcze uwielbię. (29) Lud więc, który stał i słyszał, mówił, że zagrzmiało, inni mówili: Anioł do niego przemówił” (Jana 12:28-29).

Widzimy więc, że podobnie jak w omawianym przypadku, tak i w powyższym fragmencie ludzie słyszeli i rozumieli głos Chrystusa (Pawła w omawianym przypadku), natomiast nie byli w stanie rozpoznać, zidentyfikować znaczenia słów wypowiedzianych z Nieba (Chrystusa w omawianym przypadku).
Warto także porównać podobne wydarzenia zapisane w księdze Daniela 10:7, kiedy to Syn Boży objawił się także wyłącznie Danielowi.

W drugiej relacji Łukasz (Paweł) potwierdza to samo co w pierwszej relacji, tylko innymi słowy. Sprawozdaje, że towarzyszące mu osoby nie słyszały głosu Pana, czyli słyszały wyłącznie głos Pawła LUB nie byli w stanie zidentyfikować znaczenia słów – po prostu „nie słyszeli”. Tak więc jedna i druga relacja mówi to samo.
W drugiej oraz w trzeciej relacji mamy, także wzmiankę o tym, że osoby te widziały światło, co nie stoi wcale w sprzeczności z pierwszą relacją, w której mowa jest o tym, że „nikogo nie widzieli”, gdyż „nikogo” jednoznacznie wskazuje na OSOBĘ, a nie na światło. Osoby te mogły więc zostać ogarnięte światłością, natomiast nie widziały samej postaci Chrystusa.

W trzeciej relacji wskazuje się na jeszcze jedną różnicę, a według niektórych sprzeczność, mianowicie napisano tam, że osoby towarzyszące Pawłowi wraz z nim upadły na ziemię, a w pierwszej relacji czytamy, że towarzysze Pawła „stanęli oniemiali ze zdumienia”.

Należy zdać sobie sprawę, że w drodze do Damaszku Pawłowi towarzyszyli przypuszczalnie strażnicy i funkcjonariusze „Wysokiej Rady” i że była to zapewne większa ilość osób, skoro ich celem było uwięzienie chrześcijan. Dlatego też część z tych osób, która zapewne podążała w bliższej odległości od Pawła – upadła razem z nim na ziemię, o czym dowiadujemy się z trzeciej relacji, natomiast pozostała część, która zapewne przebywała nieco dalej stanęła osłupiała, o czym dowiadujemy się z pierwszej relacji.

LUB jeśli chcielibyśmy się uczepić słowa „wszyscy upadliśmy na ziemię”, wówczas można to wytłumaczyć w następujący sposób. Najpierw osoby towarzyszące Pawłowi „stanęły oniemiałe” (pierwsza relacja) – moment zaskoczenia, a następnie pod wpływem natężenia/trwania tego zjawiska „zsuwają się na ziemię”…

Tak więc sprzeczności te są tylko pozorne, w omawianych powyżej przypadkach chodzi bowiem o podkreślenie faktu,  że zjawisko było tak silne, że nie może pozostać bez wpływu na pozostałe otoczenie, które ma świadomość, iż Paweł ma wizję, ale oni nie mogą w niej uczestniczyć.

Ot rzekome sprzeczności – po prostu mamy podane różne szczegóły w kolejnych relacjach, podobnie jest w Ewangeliach, które te same wydarzenia ale przedstawione przez innych ewangelistów, relacjonują z przytoczeniem zupełnie innych szczegółów. Natchnione Słowo Boże nie zawiera żadnych sprzeczności!
„Oczy Pana czuwają nad tym, co znane (Jego Słowo), i On podważa słowa wiarołomcy” (Przysłów 22:12).

4. Zarzut.

Największą rzekomą zbrodnią apostoła Pawła jest negowanie starotestamentowego zakonu, jako nieobowiązującego sług Nowego Przymierza. Insynuuje się przy tym, że skoro nie słuchamy Mojżesza, to nie mamy kogo słuchać, a tym samym możemy grzeszyć. Cytuję:
„Paweł atakując Prawo, atakuje samego Boga, stając tym samym po stronie szatana. Nauki Pawła jaskrawo zaprzeczają Zakonowi, co poważnie podważa jego apostolstwo. Żaden człowiek nieposłuszny Prawu nie uzyska zbawienia! Te wersety (Rzymian 4:3-5) praktycznie zniesławiają Boga, robiąc z Niego dogmatyka wynagradzającego człowieka tylko za to, że Jemu uwierzył!”.

Wyjaśnienie.

Nie trzeba cytować Pawła, aby ujrzeć te same nauki Pisma, które głosił Paweł:
„Bo tak mówi Pan: Za darmo zostaliście sprzedani, toteż bez pieniędzy będziecie wykupieni (Izajasza 52:3).

„Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, TYM KTÓRZY WIERZĄ w imię jego, (13) którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga. (17) Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i prawda stała się przez Jezusa Chrystusa (29) Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata (Jana 1:12-17, 29, por. Objawienie 5:9).

„Dlatego to powiedziane jest w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, kosztowny, A kto weń wierzy, nie zawiedzie się(1 Piotra 2:6-10, por. 2:1-2).

„Widzisz, że wiara współdziałała z uczynkami jego i że przez uczynki stała się doskonała. (23) I wypełniło się Pismo, które mówi: I uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało ku usprawiedliwieniu, i nazwany został przyjacielem Boga” (Jakuba 2:22, por. 1 Mojżesza 15:6).

Oczywiście chodzi o uczynki wynikające z wiary (posłuszeństwo przykazaniom Syna), a nie uczynki wynikające ze starotestamentowego prawa – zakonu…

Streszczając.

Wszelkie ustawy i nakazy w Starym Testamencie, łącznie z „dekalogiem” odnosiły się do Izraela, który otrzymał (przez Mojżesza) Prawo: 613 przykazań (w tym dekalog). Tamto Prawo było przewodnikiem do Chrystusa, które ukazywało dodatkowo ogrom grzeszności człowieka, a gdy przyszła wiara stało się zbędne (Galacjan 3:19-25).

Nie zostało ono anulowane, lecz wypełnione przez Jehoszua (Mateusza 5:17), jako Baranka Bożego, poprzez złożenie doskonałej ofiary za grzechy.

Po wypełnieniu, jako nieprzydatne (Hebrajczyków 9:9), zostało ono ZAMIENIONE (Hebrajczyków 7:12) przez Nowe Prawo – Zakon Chrystusowy Nowego Przymierza (1 Koryntian 9:20-21).

To przykazania tego Zakonu – Zakonu Chrystusowego, a nie Mojżeszowego, obowiązują każdego, kto pragnie służyć Chrystusowi i być miły Bogu.
Ten Zakon został nam dany przez lepszego Pośrednika niż Mojżesz. Nasz Pan dał nam NOWY ZAKON NOWEGO PRZYMIERZA, który zawiera zupełnie inne przykazania niż tzw. „dekalog”, który jest tylko małą częścią całego zakonu Mojżesza.

„Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie; każdy, kto z prawdy jest, słucha głosu mego (Jana 18:37).

Bóg nie pragnie wyłącznie tego, abyś nie sypiał z żoną sąsiada (nakaz tzw. dekalogu) i nie mordował (nakaz tzw. dekalogu) – On pragnie wiary i posłuszeństwa, które prowadzi do oczyszczenia (uświęcenia) Twojego serca i umysłu – Twojego wnętrza, które ma być Świątynią Bożą, wolną od wszelkich nieczystych myśli i spojrzeć, złych skojarzeń i słów, a pełną dobra i miłości według ducha, a nie litery i ciała – to możesz osiągnąć wyłącznie poprzez żywą relację z Ojcem i Synem, wpatrywanie się i wzrastanie w Syna Bożego (Efezjan 4:12-15), jako obraz Boga, a nigdy przez wpatrywanie się, przestrzeganie „dekalogu”, który wypełniony przez Chrystusa, utracił swoje znaczenie wraz z pozostałymi starotestamentowymi nakazami i zakazami (Hebrajczyków 8:13, Efezjan 2:15).

Znajomość woli Bożej wynika z ducha Chrystusowego, który odnawia umysł (2 Koryntian 5:17, Efezjan 4:22-24, Rzymian 12:2) i napełnia go mądrością, duchowym zrozumieniem (Kolosan 1:9, 4:12, Hebrajczyków 13:21). Kto posiada ducha Chrystusowego i go nie gasi, ten będzie działał zgodnie z wolą Bożą. Żadne drobiazgowe paragrafy, martwe z powodu litery, nie będą ograniczać działającej w człowieku woli Bożej, która przez ducha pozwala działać według miłości i mądrości, a nie według szablonów, które są pułapką. Chrześcijańska wolność, gdzie fundamentem jest Słowo Boże, oznajmione przez Jehoszua – jest „wolnością w Chrystusie”, jest prawdziwym „zakonem wolności”.
„Lecz teraz zostaliśmy uwolnieni od zakonu, gdy umarliśmy temu, przez co byliśmy opanowani, tak iż służymy w nowości ducha, a nie według przestarzałej litery (Rzymian 7:6).

Natomiast „zakon – prawo”, o którym mowa w Hebrajczyków 7:12 to przeszło 600 starotestamentowych nakazów i zakazów przekazanych Mojżeszowi. Jeśli ten zakon nie uległ zmianie, to autor powyższego zarzutu powinien ściśle przestrzegać wszystkiego, co jest w nim zawarte, włącznie z literalnym obrzezaniem.
„Jeżeli człowiek w sabat przyjmuje obrzezkę, aby nie był naruszony zakon Mojżesza (Jana 7:23).

„Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. (11) A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Galatów 3:10-13).

„A jeżeli kto popełni grzech, przekraczając bezwiednie którekolwiek z przykazań Pańskich, których przekroczyć nie wolno, i ściągnie na siebie winę, i podlega karze za grzech (3 Mojżesza 5:17).

Bez komentarza – potwierdza się tylko „przekleństwo” do którego nakłania autor zarzutu.

A co głosił i mówił sam Pan? Kto ma uszy do słuchania, Niechaj słucha:
„Przez to UWIELBIONY BĘDZIE OJCIEC MÓJ, jeśli obfity owoc wydacie i staniecie się moimi uczniami. (10) Jeśli PRZYKAZAŃ MOICH przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej” (Jana 15:8-10).

Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich (nie Mojżesza, w tym tzw. dekalogu) przestrzegać będziecie” (Jana 14:15).

„Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego (nie Mojżesza) przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy (Jana 14:23).

„Nikt nie może dwom panom (Mojżesz i m.in. dekalog lub Syn Boży i Jego Zakon) służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi” (Mateusza 6:24).

Apostoł Piotr również zachęcał:
„Abyście pamiętali na słowa, jakie poprzednio wypowiedzieli święci prorocy, i na przykazanie Pana i Zbawiciela, podane przez apostołów waszych (2 Piotra 3:2).

W tym Pawła (1 Tesaloniczan 1:6, por. 2:13-14). Lecz apostołowi Pawłowi – słudzy diabła – zarzucają to samo co ślepi Faryzeusze zarzucali Chrystusowi:
„Na to niektórzy faryzeusze rzekli: Człowiek ten nie jest z Boga, bo nie przestrzega sabatu… (28) Złorzeczyli mu więc, mówiąc: Ty jesteś uczniem jego, ale my jesteśmy uczniami Mojżesza. (29) My wiemy, że Bóg mówił do Mojżesza, lecz skąd Ten pochodzi, nie wiemy” (Jana 9:16-35).

Żydzi woleli słuchać Mojżesza – „zakonu”, jak to jest i dzisiaj pośród zbuntowanych ludzi, którzy wolą uwielbiać tzw. dekalog lub oskarżać/oczerniać Syna Bożego, tym razem twierdząc, że to nie Syn, tylko TRÓJCA!
„Odpowiedzieli mu Żydzi: My mamy zakon, a według zakonu winien umrzeć, bo się czynił Synem Bożym (Jana 19:7).

Lecz my wiemy, że „kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna” (2 Jana 1:9).

Dlatego też oni między innymi oskarżają także sługi Pana, jak to się działo wcześniej.
„Ten człowiek nie przestaje mówić bluźnierstw przeciwko temu miejscu świętemu i zakonowi; (14) słyszeliśmy go bowiem, jak mówił, że ów Jezus Nazareński zburzy to miejsce i zmieni zwyczaje, jakie nam Mojżesz przekazał(Dzieje 6:13-14).

A czy rzeczywiście fragmenty Pisma nie związane z działalnością apostoła Pawła nie mówią nic o ZMIANIE ZAKONU? To także kłamstwo, kiedy starotestamentowy „zakon” był już dawno temu nadany narodowi Izraela, Bóg zapowiadał:
I pójdzie wiele narodów (już nie tylko naród Izraela), mówiąc: Pójdźmy w pielgrzymce na górę Pana i do świątyni Boga Jakuba, i będzie nas uczył swoich dróg, abyśmy mogli chodzić jego ścieżkami, gdyż z Syjonu wyjdzie zakon (Chrystusowy) i słowo (Syn i Jego nauka) Pana z Jeruzalemu!” (Micheasza 4:2).

„Oto sługa mój (Chrystus), którego popieram, mój wybrany, którego ukochała moja dusza. Natchnąłem go moim duchem, aby nadał narodom prawo. (2) Nie będzie krzyczał ani wołał, ani nie wyda na zewnątrz swojego głosu. (3) Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi, ludom ogłosi prawo. (4) Nie upadnie na duchu ani się nie złamie, dopóki nie utrwali prawa na ziemi; a jego nauki wyczekują wyspy. (6) Ja, Pan, powołałem cię w sprawiedliwości i ująłem cię za rękę, strzegę cię i uczynię cię pośrednikiem przymierza z ludem, światłością dla narodów, (7) abyś otworzył ślepym oczy, wyprowadził więźniów z zamknięcia, z więzienia tych, którzy siedzą w ciemności(Izajasza 42:1-6).

„A gdy się rozmnożycie i rozplenicie w kraju w owych dniach – mówi Pan – już nie będą mówić o Skrzyni Przymierza z Panem i nikt o niej nie będzie myślał, i nikt jej nie będzie wspominał, nikt nie będzie odczuwał jej braku ani też nie będą sporządzać nowej” (Jeremiasza 3:16).

Do czasów Jana był zakon i prorocy, od tego czasu jest zwiastowane Królestwo Boże i każdy się do niego gwałtem wdziera” (Łukasza 16:16).

Do czasów Jana był zakon!!!

A TERAZ „dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?” (Łukasza 6:46).

5. Zarzut.

Powołuje się na następujący fragment:
„Synu mój, nie lekceważ karania Pańskiego ani nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza; (6) bo kogo Pan miłuje, tego karze, i chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje. (7) Jeśli znosicie karanie, to Bóg obchodzi się z wami jak z synami; bo gdzie jest syn, którego by ojciec nie karał?” (Hebrajczyków 12:5-7).

Twierdzi się, że to nie mogło zostać spisane z natchnienia Bożego, gdyż Bóg jest miłością i niedopomyślenia jest, aby mógł „chłostać” i „karać” Swoje dzieci.

Cytuję:
Nie ma w dzisiejszych czasach żadnej kary od Boga czy Jezusa. Może być błogosławieństwo, ale nie posiadamy żadnych konkretnych przykładów kary Bożej za te czy inne grzechy. Po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa  Bóg nie ingeruje w sprawy ludzkie w sposób, w jaki reagował w czasach Izraela”.

Wyjaśnienie.

Co przepowiadał Pan? Usłane różami życie na tej ziemi?
Ogień przyszedłem rzucić na ziemię i jakżebym pragnął, aby już płonął. (50) Chrztem mam być ochrzczony i jakże jestem udręczony, aż się to dopełni. (51) Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój? Bynajmniej, powiadam wam, raczej rozdwojenie. (52) Odtąd bowiem pięciu w jednym domu będzie poróżnionych; trzej z dwoma, a dwaj z trzema; (53) będą poróżnieni ojciec z synem, a syn z ojcem, matka z córką, a córka z matką, teściowa ze swą synową, a synowa z teściową” (Łukasza 12:49-53).

„Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak samo bowiem czynili fałszywym prorokom ojcowie ich” (Łukasza 6:26).

Co mówił apostoł Piotr?
„Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, (13) ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili. (14) Błogosławieni jesteście, jeśli was znieważają dla imienia Chrystusowego, gdyż Duch chwały, Duch Boży, spoczywa na was. (15) A niech nikt z was nie cierpi jako zabójca albo złodziej, albo złoczyńca, albo jako człowiek, który się wtrąca do cudzych spraw. (16) Wszakże jeśli cierpi jako chrześcijanin, niech tego nie uważa za hańbę, niech raczej tym imieniem wielbi Boga. (17) Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu Bożego; a jeśli zaczyna się od nas, to jakiż koniec czeka tych, którzy nie wierzą ewangelii Bożej? (18) A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą? (19) Przeto i ci, którzy cierpią według woli Bożej, niech dobrze czyniąc powierzą wiernemu Stwórcy dusze swoje” (1 Piotra 4:12-19).

„Weselcie się z tego, mimo że teraz na krótko, gdy trzeba, zasmuceni bywacie różnorodnymi doświadczeniami, (7) ażeby wypróbowana wiara wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto, w ogniu wypróbowane, ku chwale i czci, i sławie, gdy się objawi Jezus Chrystus” (1 Piotra 1:6-7)

To samo mówił apostoł Paweł.
„Gdybyśmy sami siebie należycie osądzali, nie bylibyśmy sądzeni, (32) lecz kiedy Pan wymierza nam karę, to nas upomina, abyśmy nie zostali potępieni wraz ze światem (1 Koryntian 11:31-32).

Gdyż na różne sposoby „Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani. (29) Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci” (Rzymian 8:28-29).

Istnieje stara, znana i obowiązująca prawda – chyba, że odrzucimy natchnienie Boże kolejnych pisarzy.
„Kto żałuje swojej rózgi, nienawidzi swojego syna, lecz kto go kocha, karci go zawczasu” (Przysłów 13:24).

Rózga i karcenie dają mądrość, lecz nieposłuszny chłopiec przynosi wstyd swojej matce. (17) Karć swojego syna, a oszczędzi ci niepokoju i sprawi rozkosz twojej duszy” (Przysłów 29:15, 17).

„Wychowuj chłopca odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet w starości. (15) Głupota tkwi w sercu młodzieńca, lecz rózga karności wypędza ją stamtąd (Przysłów 22:6, 15).

Jakże więc Ojciec ojców miałby postępować ze swymi dziećmi?
„Ponadto, szanowaliśmy naszych ojców według ciała, chociaż nas karali; czy nie daleko więcej winniśmy poddać się Ojcu duchów, aby żyć? (10) Tamci bowiem karcili nas według swego uznania na krótki czas, ten zaś czyni to dla naszego dobra, abyśmy mogli uczestniczyć w jego świętości. (11) Żadne karanie nie wydaje się chwilowo przyjemne, lecz bolesne, później jednak wydaje błogi owoc sprawiedliwości tym, którzy przez nie zostali wyćwiczeni. (12) Dlatego opadłe ręce i omdlałe kolana znowu wyprostujcie, (13) i prostujcie ścieżki dla nóg swoich, aby to, co chrome, nie zboczyło, ale raczej uzdrowione zostało. (14) Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana” (Hebrajczyków 12:9-14).

Diabeł natomiast chciałby ogłosić siebie samego, jako tego który działa i ma prawo działać – chciałby związać ręce Bogu oraz Jego Synowi, który obecnie z woli Ojca jest Panem całego świata i strzeże każde dziecko Boże, tak iż szatana nie ma do niego nawet przystępu (por. 1 Jana 5:18-19).

Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając. (14) Ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył i czego pewny jesteś, wiedząc, od kogoś się tego nauczył. (15) I ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę Jezusa Chrystusa” (2 Tymoteusza 3:12-15).

„Źli ludzie nie wiedzą, co słuszne, lecz ci, którzy szukają Pana, rozumieją wszystko” (Przysłów 28:5).

6. Zarzut.

Powołując się na Hebrajczyków 7:1-3 twierdzi się, że przecież Chrystus miał rodowód.

Wyjaśnienie.

Starotestamentowym typem, cieniem zapowiadającym Chrystusa był Melchizedek, który jawi się, jako bardzo tajemnicza postać z uwagi na to, że Pismo nie zawiera żadnych innych informacji na jego temat. Nie podaje kto był jego ojcem, matką, dziadkiem, kiedy i gdzie się narodził oraz z jakiego ludu pochodził i kto nastał po nim.
Toteż Pismo nawiązuje do jego osoby, kiedy mówi o Jehoszua, który to RZECZYWIŚCIE – NAPRAWDĘ, a nie tylko w cieniu, symbolu jakim był Melchizedek jedynie wskazujący na Niego – NIE MIAŁ:
– jako Syn Człowieczy ziemskiego ojca,
– jako zrodzony przed wiekami Syn Boży nie miał matki ani rodowodu,
– nie miał początku dni z naszej perspektywy odczuwania czasu, choć był kiedyś przez Ojca zrodzony,
– przez zmartwychwstanie stał się wieczny i nie ma końca życia, toteż sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, bez następców.

„Przysiągł JHWH i nie pożałuje: Tyś kapłanem na wieki według porządku Melchisedeka” (Psalm 110:4).

7. Zarzut.

Cytuję:
„Konwersja Pawła w tym świetle nie ma wiec zbytniego sensu, ponieważ Jezus powrócił do nieba a apostołowie byli kierowani przez Ducha Bożego. Czyli ukazanie się Jezusa Pawłowi jest także sprzeczne z obietnicami Jezusa”.

Wyjaśnienie.

Jeśli objawienie się Jehoszua w kilka lat po swojej śmierci – apostołowi Pawłowi jest rzekomo sprzeczne z działalnością Syna Bożego, w takim przypadku czym jest Jego objawienie dane apostołowi Janowi i to KILKADZIESIĄT lat później?
„Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg… (17) Toteż gdy go ujrzałem, padłem do nóg jego jakby umarły. On zaś położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni, (18) i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków” (Objawienie 1:1, 17-18).

8. Zarzut.

Cytuję:
„Paweł nie mógł być świadkiem, ponieważ niczego nie widział. Czyżby Jezus celowo wybrał człowieka, co do którego na pewno wiedział, że Paweł zawsze będzie miał problemy z powodu braku wiarygodności oraz wielkiej nieufności? Paweł nie był świadkiem Jezusa i jego konwersja nie była zgodna z zapowiedzią Jezusa, który zapowiedział pomoc Ducha a nie osobistą interwencję”.

Wyjaśnienie.

Między innymi, a może przede wszystkim dlaczego Jehoszua wybrał właśnie Pawła?
„Dzięki składam temu, który mnie wzmocnił, Chrystusowi Jezusowi, Panu naszemu, za to, że mnie uznał za godnego zaufania, zleciwszy mi tę służbę, (13) mimo to, że przedtem byłem bluźniercą i prześladowcą, i gnębicielem, ale miłosierdzia dostąpiłem, bo czyniłem to nieświadomie, w niewierze. (14) A łaska Pana naszego stała się bardzo obfita wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie. (15) Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników, z których ja jestem pierwszy. (16) Ale dlatego miłosierdzia dostąpiłem, aby na mnie pierwszym Jezus Chrystus okazał wszelką cierpliwość dla przykładu tym, którzy mają weń uwierzyć ku żywotowi wiecznemu (1 Tymoteusza 1:15-16).

Toteż przykład powołania Szawła, pokazuje nam ogrom cierpliwości oraz miłości Boga, jak i Pana do nas, którzy żyliśmy w spowitym ciemnością i grzechem świecie… Niemalże każdy z nas był cudzołożnikiem, złodziejem, chciwcem, pijakiem, okazywał nienawiść, itd. – wielu z nas było na dnie człowieczeństwa i co z tego? Przeczytajmy kim był Paweł zanim został powołany na apostoła Pana.
Daje nam jeszcze większą nadzieję i pewność, że WSZELKIE nasze przeszłe grzechy Bóg zapomina, kiedy tylko UWIERZYMY i stajemy się POSŁUSZNI Jego Synowi, podobnie jak „Paweł, apostoł Chrystusa Jezusa z rozkazu Boga, Zbawiciela naszego, i Chrystusa Jezusa, nadziei naszej” (1 Tymoteusza 1:1).

„A czemu teraz, zwlekasz? Wstań, daj się ochrzcić i obmyj grzechy swoje, wezwawszy imienia jego. (17) A gdy powróciłem do Jerozolimy i modliłem się w świątyni, zdarzyło się, że popadłem w zachwycenie, (18) i ujrzałem go, jak do mnie mówił: Pośpiesz się i wyjdź prędko z Jerozolimy, ponieważ nie przyjmą twego świadectwa o mnie. (19) A ja rzekłem: Panie, oni sami wiedzą, że to ja więziłem i biłem po synagogach tych, którzy w ciebie wierzyli; (20) a gdy lała się krew Szczepana, świadka twojego, ja sam przy tym byłem i pochwalałem, i strzegłem szat tych, którzy go zabijali. (21) I rzekł do mnie: Idź, bo Ja cię wyślę daleko do pogan (Dzieje 22:16-21).

Druga kwestia, którą podnosi autor powyższego zarzutu mówi o tym, jakoby rzekomo Syn Boży nie mógł OSOBIŚCIE interweniować po swoim zmartwychwstaniu. Nic dziwnego, że takie rzeczy pisze, skoro nie poznał ani Ojca ani Syna, a tym samym sposobu Ich działania. Spójrzmy co powiedział apostoł Piotr:
„Przeto upamiętajcie i nawróćcie się, aby były zgładzone grzechy wasze, (20) aby nadeszły od Pana czasy ochłody i aby posłał przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa, (21) którego musi przyjąć niebo aż do czasu odnowienia wszechrzeczy, o czym od wieków mówił Bóg przez usta świętych proroków swoich” (Dzieje 3:19-21).

Kogo Bóg ma posłać do Swych dzieci, które się upamiętały?
Swego jedynego zrodzonego Syna, którego wcześniej dał (posłał) po to, aby umarł za nasze grzechy i zwrócił nas ku Bogu, abyśmy mogli żyć na zawsze. Po tym wydarzeniu – jak jedynie to słusznie zauważył autor zarzutu – Jehoszua przebywa w niebie po prawicy Ojca. Jednakże w tym samym czasie jest blisko każdego dziecka Bożego. Nie tylko On, ale także Bóg Ojciec.

Przypomnijmy sobie, jak Chrystus mówił uczniom o kolejnym darze, który będzie im dany na pomoc po Jego odejściu (Jana 14:15-16, por. Dzieje 2:1-4). Mowo oczywiście o duchu Bożym. Obecność Ojca i Syna jest możliwa dzięki mocy ducha Bożego (Pocieszyciela, Prawdy, Chrystusowego, Świętego), poprzez którego Ojciec i Syn mogą być cały czas być obecni (nadal są) przy swoich dzieciach i oczywiście nie jest to (trzecia) osoba, gdyż wówczas to z nią mielibyśmy społeczność, a Ojciec i Syn przebywając w Niebie nie mogliby być blisko nas, a jednak cały czas są – poprzez „ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna (np. jak autor zarzutu, czy wyznawcy trójosobowego boga); wy go znacie, bo PRZEBYWA WŚRÓD WAS I W WAS BĘDZIE. (18) Nie zostawię was sierotami, PRZYJDĘ DO WAS. (20)Owego dnia poznacie, że jestem w Ojcu moim i wy we mnie, a JA W WAS. (23)Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i DO NIEGO PRZYJDZIEMY, i u niego zamieszkamy (28) Słyszeliście, że powiedziałem wam: Odchodzę i PRZYCHODZĘ DO WAS (Jana 14:17-18,20,23,28).

„A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mateusza 28:20).

To samo Pan powiedział innymi słowy:
Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę OD OJCA, duch Prawdy, który od Ojca wychodzi, złoży świadectwo o mnie” (Jana 15:26).

Czyli Jehoszua w innej postaci, nie cieleśnie osobiście, jak w rozmowie z nimi, ale duchowo, poprzez Swojego ducha, poprzez Swoje Słowo, którego źródłem jest Bóg Ojciec. Oczywiście to nie jakaś trzecia osoba, która pociesza, lecz sam Bóg Ojciec i Jego Syn:
„A sam PAN nasz Jezus Chrystus I BÓG, Ojciec nasz, który nas umiłował i dał pocieszenie wieczne, i dobrą nadzieję z łaski, (17) niech POCIESZY serca wasze i utwierdzi was we wszelkim dobrym uczynku i w dobrym słowie” (2 Tesaloniczan 2:16-17).

W ten sposób uczniowie będą mieć intymny związek i przyjaźń tak z Ojcem jak i Synem. Jan właśnie to podkreśla pisząc:
A społeczność nasza jest społecznością z Ojcem i z Synem jego, Jezusem Chrystusem” (1 Jana 1:3, por. 2 Jana 1:9).

Dlatego też wierzący są nazwani Świątynią ducha Bożego (1 Koryntian 6:19). Tak też rozpoznawał Syna Bożego apostoł Paweł:
„Wiem bowiem, że przez modlitwę waszą i pomoc ducha Jezusa Chrystusa wyjdzie mi to ku wybawieniu” (Filipian 1:19).

Jehoszua żyje w osobie, która narodziła się z ducha Ojca (Jana 3:3-7). Paweł stwierdził wyraźnie, że to Chrystus żyje w nim:
„Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale ŻYJE WE MNIE CHRYSTUS” (Galacjan 2:20).

Lecz nie był to Chrystus przebywający w tym czasie w niebie, lecz Chrystus żyjący w jego umyśle, sercu i działaniach poprzez zmieniającą charakter moc ducha Świętego. Pocieszycielem jest sam Jehoszua, ale działający poprzez ducha Bożego, stąd to określenie „inny Pocieszyciel”. W 1 Jana 2:1 Jehoszua także nazwany został w greckim oryginale jako „Paraklet” (pocieszyciel). Właśnie posłanie takiego Chrystusa Piotr miał na myśli wypowiadając słowa z Dziejów 3:19-21.

„A ponieważ jesteście synami, przeto BÓG ZESŁAŁ DUCHA SYNA SWEGO do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze!” (Galatów 4:6, por. Rzymian 8:15).

„Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, (13) którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga” (Jana 1:12-13).

Gdyż, „KTO NIE MA DUCHA CHRYSTUSOWEGO, TEN NIE JEST JEGO. (10) Jeśli jednak Chrystus JEST W WAS, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie” (Rzymian 8:9-11).

Tylko w ten sposób można uratować swoje życie i w momencie powrotu Syna Bożego, czyli kiedy niebo przestanie Go zatrzymywać (Hebrajczyków 9:28), stanąć po Jego prawicy:
„I ustawi owce po swojej prawicy, a kozły po lewicy” (Mateusza 25:33).

Okazać się dzieckiem Bożym:
„Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabelskie (1 Jana 3:10).

Ten, kto w dzisiejszym czasie łaski nie chce uwierzyć, przyjąć Syna Bożego, być Mu posłusznym, jako Panu i Królowi i nie odczuwa potrzeby nawrócenia się (nowonarodzenia) i sprzeciwia się Ewangelii, podważa jej wiarygodność, wiarygodność Słowa Bożego – nie będzie miał kolejnej okazji, taka osoba ginie:
„A jeśli nawet ewangelia nasza jest zasłonięta, zasłonięta jest dla tych, którzy giną (2 Koryntian 4:3, por. Jana 3:3-7).

„W Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. (23) A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi W CZASIE JEGO PRZYJŚCIA, (24) potem NASTANIE KONIEC, gdy odda władzę królewską Bogu” (1 Koryntian 15:22-24).

Tak więc zarówno pierwsi apostołowie zostali wzmocnieni i pouczeni przez ducha Chrystusowego – „co Jezus czynił i czego nauczał od początku (2) aż do dnia, gdy udzieliwszy przez ducha Świętego poleceń apostołom” (Dzieje 1:2), tak też identycznie apostoł Paweł przez „ducha Jezusa Chrystusa”, jak pisał „wyjdzie mi to ku wybawieniu” (Filipian 1:19).

9. Zarzut.

Cytuje się fragment z listu do Galacjan 1:17, w którym apostoł Paweł wzmiankuje, iż od jego nawrócenia upłynęły 3 lata zanim udał się do Jerozolimy, a następnie powołuje się na fragment z Dziejów 22:17 z których to rzekomo ma wynikać, że Paweł po swoim nawróceniu „NATYCHMIAST” udał się do Jerozolimy!

Wyjaśnienie.

To zwykłe kłamstwo, po prostu sprawdźmy ten tekst:
„A czemu teraz, zwlekasz? Wstań, daj się ochrzcić i obmyj grzechy swoje, wezwawszy imienia jego. (17) A gdy powróciłem do Jerozolimy i modliłem się w świątyni, zdarzyło się, że popadłem w zachwycenie, (18) i ujrzałem go, jak do mnie mówił…” (Dzieje 22:16-18).

Nie ma mowy o NATYCHMIASTOWYM udaniu się do Jerozolimy – zamiast tego widzimy zwykłą relację historyczną, która pomija wszelkie nieistotne w tamtej sytuacji szczegóły, których zapewne była cała masa. Przecież tego typu relacji jest mnóstwo w całym Piśmie.

10. Zarzut.

Cytuję:
„Paweł, na przekór słowom Jezusa uważa się za ojca dla swoich uczniów – tytuł zarezerwowany tylko dla Jezusa. Paweł przywłaszczył sobie tytuł Ojca, zarezerwowany tylko dla Ojca Niebiańskiego.”

Wyjaśnienie.

W samym zarzucie już widać sprzeczność – w końcu dla kogo jest ten tytuł zarezerwowany dla Boga Ojca, czy dla Jego Syna Jehoszua?
A może autor zarzutu po prostu zwyczajnie w ekumenicznym duchu podlizuje się wyznawcom bożka trójosobowego, zdając sobie doskonale sprawę, że większość  czytelników jego „sensacyjno – okultystycznej” strony zapewne jest jego wyznawcami… Słowo mówi:
„Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest – Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi. (9) Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie (Mateusza 23:8-9).

Tak więc nie Syn Boży, tylko Jego (Rzymian 15:6, Objawienie 3:5) i nasz Bóg powinien być nazywany „Ojcem Świętym”, gdyż to z Jego ręki, mocy, woli i zamierzenia pochodzi wszystko i wszyscy.
Kolejna sprawa to niezrozumienie pojęcia „ojca”.
Aby to wyjaśnić i zrozumieć, zauważmy, że w powyższym tekście ewangelii Mateusza czytamy także, że istnieje tylko jeden Nauczyciel, którym jest Chrystus, a następnie dowiadujemy się z Pisma, że tenże jedyny Nauczyciel „ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami” (Efezjan 4:11, por. Hebrajczyków 5:12, Jakuba 3:1).

Cóż więc?

Ano oznacza to jedynie, że słuchając jakiegokolwiek człowieka, zawsze należy mierzyć i przykładać to czego on naucza i co mówi do słów Syna Bożego Jehoszua, w którym jedynie zawarta jest cała pełnia Prawdy – spisana i przypieczętowana w całym Nowym Testamencie. Tylko Syna należy mieć za Pana, czyli słuchać Go z pełnym zaufaniem i posłuszeństwem we wszystkim, a nie żadnego człowieka…

Przy okazji dodam, iż DZIŚ przykro patrzeć, jak masa ludzi, niemalże całą ludzkość nazbierała sobie fałszywych NAUCZYCIELI (2 Tymoteusza 4:2-5) i ochoczo idą za „obcymi” „złodziejami i zbójcami”, za bajkopisarzami, lecz dzięki Bogu jest także „resztka”, która „za obcym nie pójdą, lecz uciekną od niego, ponieważ nie znają głosu obcych. (7) Wtedy Jezus znowu powiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, Ja jestem drzwiami dla owiec. (8) Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy, lecz owce nie słuchały ich” (Jana 10:5-8).

Podobnie jak z „nauczycielem” tak ma się sprawa z terminem „ojciec”.
„Bo choćbyście mieli dziesięć tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak ojców macie niewielu; wszak ja was zrodziłem przez ewangelię w Chrystusie Jezusie. (16) Proszę was tedy, bądźcie naśladowcami moimi. (17) Dlatego posłałem do was Tymoteusza, który jest moim umiłowanym i wiernym synem w Panu; ten wam przypomni postępowanie moje w Chrystusie, którego nauczam wszędzie, w każdym zborze. (18) A niektórzy wzbili się w pychę” (1 Koryntian 4:15-18).

Paweł wyjaśnia, że można mieć wielu nauczycieli wspomagających, wyjaśniających naukę JEDYNEGO MISTRZA – NAUCZYCIELA (Jehoszua), podobnie można mieć „wielu”/„niewielu” ojców – w sensie przekazania słów, nauki życia pochodzącej od Boga Ojca i Jego Syna. Jest to tylko umowny zwrot mający na celu wskazanie od kogo dowiedzieliśmy się o Jedynym Bogu Ojcu, Jego Synu Jedynym Nauczycielu i Ich dziele, zamierzeniu względem ludzi.

Apostoł Paweł nigdy nie nawoływał do oddawania jemu czci, pokłonów, czy jakichkolwiek hołdów, form kultu – jako duchowemu „ojcu” (choćby w przeciwieństwie do papieża i jemu podobnych odstępców), wiedząc że tylko jednemu „Ojcu” się to należy.
„A kapłan podmiejskiej świątyni Zeusa, przywiódłszy przed bramy miasta woły i wieńce, chciał wraz z ludem złożyć ofiarę. (14) Gdy to usłyszeli apostołowie Barnaba i Paweł, rozdarli szaty swoje i wpadli między tłum, krzycząc (15) i wołając: Ludzie, co robicie? I my jesteśmy tylko ludźmi, takimi jak i wy, zwiastujemy wam dobrą nowinę, abyście się odwrócili od tych marnych rzeczy do Boga żywego (Dzieje 14:13-15).

Nigdy się nie wynosił, chociaż miał autorytet i władzę apostolską uzyskaną od Pana, choć wielu próbowało stawiać go na piedestale – on wówczas odpowiadał:
„Jeszcze bowiem cieleśni jesteście. Bo skoro między wami jest zazdrość i kłótnia, to czyż cieleśni nie jesteście i czy na sposób ludzki nie postępujecie? (4) Albowiem jeśli jeden mówi: Ja jestem Pawłowy, a drugi: Ja Apollosowy, to czyż cieleśni nie jesteście? (5) Bo któż to jest Apollos? Albo, któż to jest Paweł? Słudzy, dzięki którym uwierzyliście, a z których każdy dokonał tyle, ile mu dał Pan. (6) Ja zasadziłem, Apollos podlał, a wzrost dał Bóg. (7) A zatem ani ten, co sadzi, jest czymś, ani ten, co podlewa, lecz Bóg, który daje wzrost. (8) Bo ten, co sadzi, i ten, co podlewa, jedno mają zadanie i każdy własną zapłatę odbierze według swojej pracy” (1 koryntian 3:3-8).

Toteż śmiało za apostołem Pawłem, Janem, Jakubem i resztą sług Chrystusa możemy powtarzać, że dla nas istnieje tylko Jeden Ojciec – nasz Bóg i Bóg naszego Pana (Efezjan 1:17), tylko Jemu oraz Jego Synowi należy się duchowa cześć i chwała:
„Nim wysławiamy Pana i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże” (Jakuba 3:9).

„Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi, (23) aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał” (Jana 5:22-23).

Ponieważ „dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy” (1 Koryntian 8:6).

„Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa” (Efezjan 1:2).

Natomiast można używać i używa się umownie terminu „ojciec” w stosunku do różnych osób, na przykład:
– rodzony syn lub córka zwraca się do taty – ojcze (1 Mojżesza 22:7, Sędziów 11:36),
– ojcem dla niewierzących i nieposłusznych ludzi nazwany jest diabeł (Jana 8:44),
– Dawid zwracał się „ojcze mój” do króla Izraelskiego Saula (1 Samuela 24:11-12),
– prorok Elizeusz zwracał się „ojcze mój” do proroka Eliasza (2 Królewska 2:12),
– król Izraelski Joasz zwracał się „ojcze mój” do proroka Elizeusza (2 Królewska 13:14),
– pełen ducha Szczepan nazywa „ojcem” Abrahama.

Skoro zatem stawia się apostołowi Pawłowi zarzut używania zwrotu „ojciec” w odniesieniu do człowieka, to konsekwentnie powinien taki sam zarzut postawić samemu Bogu, który także w Swoim Słowie nazywa człowieka ojcem:
„Nie będziesz już odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, gdyż ustanowiłem cię ojcem mnóstwa narodów” (1 Mojżesza 17:5, por. Rzymian 4:12-17).

„Panie, Ty, któryś stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, (25) któryś powiedział przez ducha Świętego ustami ojca naszego Dawida, sługi twego: Czemu wzburzyły się narody, A ludy myślały o próżnych rzeczach?” (Dzieje 4:24-25).

11. Zarzut.

Z powodu własnych słabości, tj. niezrozumienia wielu tekstów apostoła Pawła mówiących o narodzie Żydów – oskarża się Pawła o położenie fundamentów pod fałszywą naukę, jako jest DYSPENSACJONALIZM.

Wyjaśnienie.

Na temat tego czy wedle Pisma, cielesny naród Izraela nadal stanowi „naród wybrany”, lepszy, szczególny w oczach Boga lub czy też takim się właśnie stanie jeszcze w przyszłości pisałem obszerny i artykuł, zatytułowany: „Naród Izraela”:
Naród Izraela (cz.1) – Jehoszua strona główna

12. Zarzut.

Inna fałszywa nauka – Paweł uczy, że Tora dali nam aniołowie! Gal 3:19-29. Zupełna sprzeczność ze ST! Bóg osobiście dał Mojżeszowi Prawo oraz osobiście z nim rozmawiał! Takie teksty czynią z Pawła fałszywego proroka.”

Wyjaśnienie.

Spójrzmy kto jest faktycznym kłamcą i fałszywym „nauczycielem”.
Poprzez takie oszczerstwa i upieranie się, że Bóg OSOBIOŚCIE rozmawiał z Mojżeszem i OSOBIŚCIE mu przekazał kamienne tablice (słowa) – zarzuca się Synowi Bożemu kłamstwo, gdyż On wyraźnie powiedział:
„Nie jakoby ktoś widział Ojca; Ojca widział tylko Ten, który jest od Boga (Jana 6:46).

„A sam Ojciec, który mnie posłał, wydał o mnie świadectwo. Ani głosu jego NIGDY nie słyszeliście, ani postaci jego nie widzieliście (Jana 5:37).

Co jedynie ponownie potwierdzał apostoł Paweł, pisząc o Bogu Ojcu:
„Jedyny, który ma nieśmiertelność, który mieszka w światłości niedostępnej, którego nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może; jemu niech będzie cześć i moc wieczna. Amen” (1 Tymoteusza 6:16).

Jak i apostoł Jan:
„Boga nikt nigdy nie widział: on jednorodzony Syn, który jest w łonie ojcowskiem, ten nam opowiedział” (Jana 1:18 BG

W tym momencie chyba każdy powinien mieć jasność, kto jest KŁAMCĄ

Wiele osób desperacko argumentuje, że kamienne tablice z przykazaniami są najważniejsze, gdyż zostały spisane osobiście przez Boga – Jego palcem. Jednakże takie argumentowanie tylko świadczy o nie znajomości Słowa Bożego. Nie powinno odczytywać się dosłownie słów „palcem Bożym”, gdyż „palec Boży”, to nic innego, jak Jego duchowa moc:
„Jeżeli natomiast Ja palcem Bożym wypędzam demony, zaiste przyszło już do was Królestwo Boże” (Łukasza 11:20).

Tym samym „palcem”, czyli mocą Jego ducha – Bóg zapisał całe Pismo Święte, a nie tylko „10 słów”:
Badajcie Pismo Pana i czytajcie: Żadnej z tych rzeczy nie brak, żadna z nich nie pozostaje bez drugiej, gdyż usta Pana to nakazały i jego duch je zgromadził (Izajasza 34:16).

Bóg nie uczynił tego (spisywanie Słowa) OSOBIŚCIE, ani w przypadku kamiennych tablic, ani reszty Pisma. Czynił to, poprzez pośredników – głównie ludzi napełnionych Jego duchem. W przypadku „10 słów” uczynił to poprzez anioła, dlatego Mojżesz również nie otrzymał ich bezpośrednio od Boga:
„On ci to w czasie zgromadzenia na pustyni pośredniczył między aniołem, który do niego mówił na górze Synaj, a ojcami naszymi, on też otrzymał słowa żywota, aby je nam przekazać” (Dzieje 7:38).

„Wy, którzy otrzymaliście zakon, jak wam go dali aniołowie (Dzieje 7:53).

To samo kierowany duchem Bożym potwierdza jedynie apostoł Paweł:
„Czymże więc jest zakon? Został on dodany z powodu przestępstw, aż do przyjścia potomka, którego dotyczy obietnica; a został on dany przez aniołów do rąk pośrednika (Galatów 3:19).

Należy pamiętać o języku, którym Pismo do nas przemawia – pamiętać o zasadzie – Bóg mówi i czyni – lecz poprzez osoby trzecie. Na przykład – Bóg JHWH mówi do Mojżesza:
„A Bóg rzekł do Mojżesza: Jestem, który jestem. I dodał: Tak powiesz do synów izraelskich: JHWH posłał mnie do was!” (2 Mojżesza 3:14).

Natomiast faktycznie (osobiście) mówił anioł, o czym zresztą informuje ten sam rozdział:
Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego (4) Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu (2 Mojżesza 3:2, por. Dzieje 7:30).

13. Zarzut.

Cytuję:

„Rzymian 14: Wiem i jestem przekonany w Panu Jezusie, że nie ma niczego, co by samo w sobie było nieczyste; nieczyste jest jedynie dla tego, kto je za nieczyste uważa. (15) Jeżeli zaś z powodu pokarmu trapi się twój brat, to już nie postępujesz zgodnie z miłością; nie zatracaj przez swój pokarm tego, za którego Chrystus umarł.(20) Dla pokarmu nie niszcz dzieła Bożego. Wszystko wprawdzie jest czyste, ale staje się złem dla człowieka, który przez jedzenie daje zgorszenie. (21) Dobrze jest nie jeść mięsa i nie pić wina ani nic takiego, co by twego brata przyprawiło o upadek. (22) Przekonanie, jakie masz, zachowaj dla siebie przed Bogiem. Szczęśliwy ten, kto nie osądza samego siebie za to, co uważa za dobre.

Czytając powyższe wersety nie można oprzeć się wrażeniu, że Paweł cytuje satanistę… Crowley’a, który twierdzi, że człowiek powinien być sam dla siebie Prawem! Według Pawła – to człowiek, a nie Bóg decyduje co jest czyste a co nie! Jedz, co ci się żywnie podoba, ponieważ ty uważasz to za dobre! Czy ta wypowiedź pochodzi od Jezusa czy też Ducha Bożego?”

Wyjaśnienie.

To ostatnie pytanie do złudzenia przypomina pytanie szatana skierowane do Ewy w ogrodzie Eden: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść?” (1 Mojżesza 3:1).

Widać jak na dłoni, jaki duch inspiruje autora powyższego zarzutu. Nazywając Pawła satanistą, nazywa tym samym także Syna Bożego, który przez usta Pawła powiedział jedynie to samo, co mówił już wcześniej – osobiście:
„Słuchajcie mnie wszyscy i zrozumiejcie! (15) Nie masz nic na zewnątrz poza człowiekiem, co by wchodząc w niego, mogło go skalać, lecz to, co wychodzi z człowieka, to kala człowieka.(18) I rzekł im: Tak więc i wy jesteście niepojętni? Nie rozumiecie, że wszystko, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może go kalać. (19) Bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i wychodzi na zewnątrz, oczyszczając wszystkie pokarmy. (20) Mówił bowiem: To, co wychodzi z człowieka, to kala człowieka. (21) Albowiem z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, wszeteczeństwa, kradzieże, morderstwa, (22) cudzołóstwo, chciwość, złość, podstęp, lubieżność, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota; (23) wszystko to złe pochodzi z wewnątrz i kala człowieka (Marka 7:14-23).

Pan Jehoszua wyraźnie wytłumaczył, że „uświęcanie ludu Bożego” nie ma kompletnie nic wspólnego z pokarmami.

A czy Piotr mówił coś innego? Owszem  lecz tylko do momentu, kiedy poznał prawdę w tym względzie, która dodatkowo wskazywała na to, że nie ma już „narodu wybranego”.
„I odezwał się do niego głos: Wstań, Piotrze, zabijaj i jedz! (14) Piotr zaś rzekł: Przenigdy, Panie, bo jeszcze nigdy nie jadłem nic skalanego i nieczystego. (15) A głos znowu po raz wtóry do niego: Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane (Dzieje 10:12-15).

Kiedy Piotr zrozumiał „że Bóg nie ma względu na osobę, (35) lecz w każdym narodzie miły mu jest ten, kto się go boi i sprawiedliwie postępuje” (Dzieje 10:34-35), nie obyło się bez zgrzytów w ich czasach, kiedy z dwojga (Żydzi i poganie) jedność miała powstać, stąd powstał dekret apostolski (Dzieje 15:19-21), na którym ustalono żeby poganie – dla zachowania pokojowego współżycia z otaczającymi ich Izraelitami powstrzymywali się od pewnych rzeczy, które w ICH CZASACH były kością niezgody i niesłusznego gorszenia się. To zalecenie miało służyć słusznej sprawie i zbudowaniu drugiego („dla Żyda stałem się niczym Żyd”) w celu pokojowego rozrostu „Ciała Chrystusa” i zalecenie to po prostu samo straciło znaczenie, kiedy zniknął problem asymilacji Żyda i Greka, chociaż i dzisiaj, aby postąpić w duchu miłości i wyrozumiałości należałoby zachować się wstrzemięźliwie przy osobie, która nie ma pełnego poznania (1 Koryntian 8:1-8), chyba że osoba taka zaczęłaby nas potępiać, wymagać i narzucać własne JARZMO ludzkich nakazów (Galatów 5:1), jak to czynią dzisiejsze organizacje religijne z sobotnikami na czele.

14. Zarzut.

Istnieje zapewne wiele innych zarzutów, lecz większość z nich jest tak infantylna i całkowicie bezmyślnie „umotywowana”, że nie ma najmniejszego sensu, jak i szkoda czasu na odnoszenie się do tych bezpodstawnych zarzutów stawianych Słowu Bożemu.

Na przykład robi się wyrzuty Pawłowi, dlatego że spodziewał się powrotu Pana i zachęcał wszystkich do czuwania – cóż w tym dziwnego, wszak nikt nie zna dnia i godziny poza Ojcem, a Pan nawoływał WSZYSTKICH w KAŻDYM CZASIE, aby czuwali i zawsze byli gotowi na Jego powrót, „aby gdy przyjdzie, nie zastał was śpiącymi. (37) To, co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie! (Marka 13:36).

Konsekwentnie w swojej bezmyślności i zuchwałości powinni oskarżać także innych, jak choćby Jana (Objawienie 2:16, 3:11, 22:7, 12, 20), Piotra (1 Piotra 4:7), czy Jakuba:
„Bądźcie i wy cierpliwi, umocnijcie serca swoje, bo przyjście Pana jest bliskie (Jakuba 5:8).

Poza tym w czasach apostoła Pawła nie było jeszcze pełnego Objawienia – spisanego przez apostoła Jana pod koniec I wieku, w którym to Bóg poprzez Syna zapowiedział swym dzieciom całe dzieje ludzkości w porządku chronologicznym, aż do powrotu Pana, tak aby nikt z nich nie pozostawał dłużej w niepewności co do „czasów”, w których przyszło mu żyć!

Wiele, wiele innych rzekomy sprzeczności i diabelskich wątpliwości w Słowo siał, obecnie sieje i siać będzie zły, lecz ja ufam, że opierając się na trwałym i niewzruszonym fundamencie nieomylnego Słowa Bożego oraz wsparciu (duchowej społeczności) Ojca i Syna, „ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, (39) ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rzymian 8:38, 9:1).

Pozostaje jedynie współczuć autorom tych zarzutów, którzy ulegli zakusom diabła i zastosować się do biblijnej rady:
„Nie odpowiadaj głupiemu według jego głupoty, abyś i ty nie upodobnił się do niego”, natomiast do pozostałych spraw odniosłem się powyżej, zgodnie z dalszą częścią tej samej przypowieści – „odpowiedz głupiemu według jego głupoty, aby się nie uważał za mądrego” (Przysłów 26:4-5).

Poza tym ludzie ci są tak bardzo niestali w tym co myślą i mówią, niczym wzburzone fale, błądząc po omacku, nie wiadomo jakie jutro bajki będą opowiadać.
„Do obłąkanego, który rzuca płonące głownie i śmiertelne strzały, (19) podobny jest człowiek, który oszukał swojego bliźniego, a potem mówi: Ja tylko żartowałem” (Przysłów 26:18-19), a „szyderca nie lubi tego, kto go napomina, nie chce iść do mędrców” (Przysłów 15:12).

„Jak długo wy, prostaczkowie, kochać się będziecie w prostactwie, a wy, szydercy, upodobanie mieć będziecie w szyderstwie, a wy, głupcy, nienawidzić będziecie poznania? (23) Zwróćcie uwagę na moje ostrzeżenie!” (Przysłów 1:22-33).

Spór o bezbłędność Pisma Świętego trwa, odkąd ono istnieje, a sama Biblia zapowiada, że będzie trwał, dopóki ten świat będzie istniał, gdyż właśnie podważenie wiarygodności Pisma, otwiera drogę diabłu i zatacza koło do samego początku, kiedy w ten właśnie sposób – podważając Słowo Stwórcy, „rzekł do kobiety: Czy rzeczywiście Bóg powiedział (1 Mojżesza 3:1).

Jednakże możemy mieć pełne zaufanie, co do autentyczności i wiarygodności Słowa – Pisma, tym bardziej, że zwojów, rękopisów Nowego Testamentu, zgodnych ze sobą w 99,5%, jest ponad 24 tysiące…

Daty powstania wielu z tych rękopisów są zbliżone do daty powstania oryginałów, tak iż Nowy Testament jest najbardziej wiarygodnym dokumentem starożytnym dostępnym w historii ludzkości – dzięki Bogu, który czuwa nad swoim Słowem, aby było dostępne do zbawienia, jak i w przytłaczającej większości jedynie „na świadectwo” dla każdego – a Wy Bracia i Siostry – „proszę was, abyście się strzegli tych, którzy wzniecają spory i zgorszenia wbrew nauce, którą przyjęliście; unikajcie ich (Rzymian 16:16, por. 1 Tymoteusza 6:3-4).

Na koniec ZASTANÓWMY SIĘ na tym co poniżej napiszę.

„A cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienie, jak to dzięki udzielonej mu mądrości napisał wam również umiłowany brat nasz Paweł. (16) Pisze też o tym i we wszystkich listach. Są w nich pewne sprawy trudne do zrozumienia, które niedouczeni i nieutwierdzeni przekręcają na własną swoją zgubę, podobnie jak inne Pisma. (17) Wy natomiast, umiłowani, wiedząc już o tym, strzeżcie się, abyście nie dali się uwieść błędom ludzi bezbożnych i zachowali swą stałość” (2 Piotra 3:15-18 BP).

Jak widzimy Piotr swoim apostolskim autorytetem wyraził swoje pełne poparcie dla apostoł Pawła, jego i naszego umiłowanego brata. Jeśli zatem, dla niektórych listy Pawła nie są natchnionym Słowem Boga – to listy Piotra również siłą rzeczy nie powinny nim być z co najmniej dwóch powodów:

1. Piotr nazywa rzekomego „odstępcę” Pawła – mądrym, umiłowanym bratem, zachęcając tym samym do czytania rzekomej „nieprawdy”, którą Paweł głosił i pisał.

2. Osobistym towarzyszem i sekretarzem spisującym niektóre listy apostoła Pawła był Sylas – Sylwan. Paweł własnoręcznie dopisywał przeważnie tylko końcowe pozdrowienia.
„Paweł i Sylwan, i Tymoteusz do zboru Tesaloniczan w Bogu Ojcu naszym i w Panu Jezusie Chrystusie… Pozdrowienie moją, Pawła, ręką, co jest znakiem w każdym liście: tak piszę” (1 Tesaloniczan 1:1, 3:17, por. Dzieje 15:22, 27, 16:19-40).

Ten sam Sylas – Sylwan zredagował później 1 list Piotra, gdyż dobrze znał zbory i okolice Azji Mniejszej po której wspólnie z apostołem Pawłem wcześniej wędrował głosząc Słowo:
„Przez Sylwana, wiernego wam, jak mniemam, brata, napisałem krótko, napominając i upewniając was, że taka jest prawdziwa łaska Boża; w niej trwajcie!” (1 Piotra 5:12).

To nie koniec!

Jeżeli zatem „oszczercy” będą konsekwentni w swoim „rozumowaniu”, to uznają także  listy Piotra za fałszywe, a jeśli tak, to konsekwentnie powinni uznać list Judy za fałszywy.

Dlaczego?

Otóż list Judy na który składa się 25 wersetów – zawiera aż 19 powtórzonych, wziętych z listu Piotra! Tak więc należy go także uznać za fałszywy!

Dalej!

Juda był zarówno cielesnym, jak i duchowym bratem Jakuba, który także napisał list pod natchnieniem Boga – ale staje się automatycznie podejrzany – bo czemu by nie?

Dalej!

Łukasz spisał jedną z Ewangelii oraz Dzieje apostolskie – był to bliski współpracownik Pawła i podobno pisał rzekome sprzeczności, więc zapewne należy jego pisma także odrzucić!

Dalej!

Według „oszczerców” objawienie się Pana apostołowi Pawłowi nie mogło być prawdziwe, gdyż przebywał On w tym czasie w Niebie u boku Ojca. A więc Paweł miał urojone wizje i pisał „głupoty”, co starają się ci cieleśni ludzie nieudolnie i całkiem bezmyślnie dowieść. Jeśli według nich tak właśnie było – znowu konsekwentnie powinni odrzucić księgę Objawienia Jana – prawda?

Dalej!

To co wspomniałem wcześniej – zarzucając Pawłowi, że nie był apostołem, tak więc nie pisał „natchnionych” listów – powinni odrzucić Ewangelię Marka, który także nie był apostołem.

CO ZATEM POZOSTAŁO IM ZE SŁOWA BOŻEGO?

Zaledwie Ewangelia Mateusza oraz Jana (plus jego listy)…

1:0 dla diabła działającego w ich umyśle poprzez szerzenie wątpliwości. Ponieważ „kto gardzi Słowem, ten ginie” (Przysłów 13:13).

 

Paweł Krause