Rozdział 13

„I widziałem wychodzące z morza zwierzę, które miało dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach jego dziesięć diademów, a na głowach jego bluźniercze imiona. (2) A zwierzę, które widziałem, było podobne do pantery, a nogi jego jak u niedźwiedzia, a paszcza jego jak paszcza lwa. I przekazał mu smok siłę swoją i tron swój, i wielką moc. (3) A jedna z głów jego była śmiertelnie raniona, lecz śmiertelna rana jego była wygojona. I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem. (4) I oddali pokłon smokowi za to, że dał zwierzęciu moc, a także zwierzęciu oddali pokłon, mówiąc: Któż jest podobny do zwierzęcia i któż może z nim walczyć? (5) I dano mu paszczę mówiącą rzeczy wyniosłe i bluźniercze, dano mu też moc działania przez czterdzieści i dwa miesiące. (6) I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, bluźnić przeciwko imieniu jego i przybytkowi jego, przeciwko tym, którzy mieszkają w niebie. (7) I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich; dano mu też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami. (8) I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię nie jest od założenia świata zapisane w księdze żywota Baranka, który został zabity. (9) Jeśli kto ma uszy niechaj słucha. (10) Jeśli kto jest przeznaczony do niewoli, do niewoli pójdzie; jeśli kto zabija mieczem, musi sam zginąć od miecza. Tu się okaże wytrwanie i wiara świętych. (11) I widziałem inne zwierzę, wychodzące z ziemi, które miało dwa rogi podobne do baranich, i mówiło jak smok. (12) A wykonuje ono wszelką władzę pierwszego zwierzęcia na jego oczach. Ono to sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszemu zwierzęciu, którego śmiertelna rana była wygojona. (13) I czyni wielkie cuda, tak że i ogień z nieba spuszcza na ziemię na oczach ludzi. (14) I zwodzi mieszkańców ziemi przez cuda, jakie dano mu czynić na oczach zwierzęcia, namawiając mieszkańców ziemi, by postawili posąg zwierzęciu, które ma ranę od miecza, a jednak zostało przy życiu. (15) I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici. (16) On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, (17) i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia. (18) Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć” (Objawienie 13:1-18). 

Poprawne zrozumienie proroctw dotyczących antychrysta i jego królestwa uwarunkowane jest, poznaniem historycznej perspektywy dotyczącej powstania, rozwoju i charakteru tej jedynej w swoim rodzaju potęgi religijno-politycznej.
Historyczne fakty są, bowiem nie do podważenia. 

Po odejściu Chrystusa do Ojca, diabeł zaatakował Jego naśladowców (Objawienie 12:13). Najpierw przyszły prześladowania za sprawą Rzymu pogańskiego, ale te przyczyniły się tylko do oczyszczenia i wzrostu chrześcijaństwa.
Szatan zmienił, więc taktykę.
Dwunasty rozdział Apokalipsy kończy się słowami informującymi nas, że smok, aby podjąć walkę z wierną Resztą, która jest potomstwem Niewiasty (kościoła Bożego) – ODSZEDŁ (Objawienie 12:17). 

Nie odszedł jednak po to, aby dać jej spokój, lecz aby przywołać na pomoc dwóch sojuszników. Nowa taktyka szatana polegała na skorumpowaniu chrześcijaństwa od wewnątrz.

Jego pierwszy sojusznik to „Bestia z Morza”, która miała wprowadzić trwającą 1260 proroczych dni (lat) teokrację (Objawienie 13:5). Okres ten został opisany w 11 rozdziale tego opracowania. 

„Bestia z Morza”. 

„I widziałem wychodzące z morza zwierzę” (13:1). 

„Bestia z Morza” wyłania się z wód, które w proroctwach biblijnych symbolizują narody ziemi (Objawienie 17:15), zaś podburzające je wiatry to zbrojne konflikty (Jeremiasza 51:1, 11). 

W 7 rozdziale Księgi Daniela odnajdujemy wyjaśnienie, co oznaczają „Bestie”:
„Cztery wielkie zwierzęta wychodziły z morza, każde inne. Owe wielkie cztery zwierzęta, to czterej królowie, którzy powstaną na ziemi. Czwarte zwierzę oznacza czwarte królestwo na ziemi” (Daniela 7:3, 17, 23). 

Tak, więc, w biblijnych przepowiedniach proroczych, bestie – zwierzęta symbolizują mocarstwa światowe.
Natomiast według wizji objawionych Danielowi, ostatnim mocarstwem władającym na ziemi miał być Rzym i tak też było i jest – bez względu na to, jakie formy przybierał w przeszłości i przybiera w teraźniejszości. 

„Zwierzę, które miało dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach jego dziesięć diademów, a na głowach jego bluźniercze imiona” (13:1). 

Bestia ma siedem głów, które przede wszystkim są aluzją i wskazaniem tego, że jest ona sterowana z „siedmiu wzgórz” miasta Rzymu:
„Tu trzeba umysłu obdarzonego mądrością. Siedem głów, to siedem pagórków, na których rozsiadła się kobieta, i siedmiu jest królów. A kobieta, którą widziałeś, to wielkie miasto, które panuje nad królami ziemi” (Objawienie 17:9). 

Głowy symbolizują również poszczególne systemy władzy używane przez szatana do realizacji jego planów na ziemi. „Siedem głów… i siedmiu jest królów” (Objawienie 17:9).
Omówienie owych „królów” znajdzie się w 17 rozdziale. 

Rogi symbolizują państwa, królów, podział królestw, siłę i władzę (Daniela 8:20, Jeremiasza 48:25, Daniela 7:24, 8:21-22, Objawienie 17:12).

Smok w dwunastym rozdziale, a także opisywana bestia miała na głowie dziesięć rogów, które zapowiadały rozpad Imperium Rzymskiego na niezależne państwa, które miały przejąć niektóre elementy jego kultury.
Liczba 10 stanowiła literalną liczbę po upadku Rzymu, później stanowi już symboliczną liczbę – wyobrażającą państwa Europy. Taki stan rzeczy miał dotrwać do czasów końca.  

„Bestia” dochodzi do władzy po rozpadzie Imperium Rzymskiego, na co wskazuje między innymi położenie diademów, które zmieniły położenie z głów na rogi, które symbolizują narody, powstałe na gruzach Imperium Zachodnio Rzymskiego. 
Rzymianie podbili cały basen Morza Śródziemnego. Ich imperium rozpadło się dopiero w V wieku za sprawą barbarzyńskich plemion (10 rogów), które wdarły się i osiedliły w jego granicach, przejmując wiele elementów jego kultury. Narody te dały początek współczesnym państwom Europy:

1. Swewowie (Portugalia).
2. Wizygoci (Hiszpania).
3. Alemani (Niemcy).
4. Burgundowie (Szwajcaria).
5. Anglosasi (Anglia).
6. Longobardowie (Włochy).
7. Frankowie (Francja).
8. Wandalowie.
9. Herulowie.
10. Ostrogoci. 

Możemy wyróżnić trzy zasadnicze etapy dotyczące głów oraz rogów zwierzęcia: 

1. W 12 rozdziale diademy znajdują się na głowach „Bestii” (Objawienie 12:3), gdyż władzę sprawowała jedna z siedmiu głów – pogański smok reprezentujący Imperium Rzymskie. 

2. W 13 rozdziale diademy znajdują się na dziesięciu rogach „Bestii” (Objawienie 13:1), gdyż był to czas panowania rogów wyrosłych na głowie Imperium Rzymskiego, a więc podzielonych państw Europy na czele z Małym Rogiem. 

3. W 17 rozdziale „Bestia” nie ma diademów (Objawienie 17:3), gdyż po roku 1798 na skutek osłabienia papiestwa, nastąpiło oddzielenie kościoła od państwa.

W 1798 roku, po trwającej 1260 lat teokracji, Rewolucja Francuska dała początek rządom cechującym się rozdziałem religii od państwa.

Siedmiogłowa bestia przybiera kolor szkarłatny, gdy władze dopuszczają się „nierządu” z klerem, wówczas jest „Bestią Szkarłatną” (Objawienie 17:3), czy bluźniącą „Bestią z Morza” (Objawienie 13:1). Natomiast, gdy przybiera charakter antyklerykalny, zwana jest w Apokalipsie „Bestią z Czeluści” (Objawienie 11:7, 17:16).

Smok symbolizował rządy podporządkowane religii pogańskiej, których apoteozą było Imperium Rzymskie (Objawienie 12:3).
Smok” nie nosi w Apokalipsie imion bluźnierczych, gdyż pogaństwo nie czyniło roszczeń o „chrześcijańskiej” naturze. Bluźnierstwo polega zaś na uzurpacji atrybutów Bożych oraz stawianiu siebie w miejscu Chrystusa. Takie roszczenia mogły być jedynie dziełem odstępczego „chrześcijaństwa”, dlatego nosi je „Bestia z Morza” (Objawienie 13:1).

Bestia Szkarłatna” natomiast cała okryta jest bluźnierstwami (Objawienie 17:3), gdyż reprezentuje ona finalne apogeum odstępstwa.

Przytoczmy parę przykładów, ukazujących proces powstawania „bestii”. 

Od IV wieku „chrześcijaństwo” stało się instytucją zorganizowanego duchowieństwa i dokonało połączenia z polityczną władzą Imperium Rzymskiego, a później z pozostałą częścią Zachodniej Europy.
28 lutego 380 roku cesarze Walentynian II i Teodozjusz I postanowili, że „chrześcijaństwo”, zgodne z interpretacją biskupa Rzymu, jest obowiązującą religią w Cesarstwie, nazywając tych, którzy nie przyjmą tego za obłąkanych i chorych psychiczniei którzy będą karani wpierw boską zemstą, a następnie odpłatą z naszej własnej inicjatywy, którą będziemy stosować, zgodnie z boskim osądzeniem 

Ponadto:
„Wierzmy w jedno Bóstwo Ojca, Syna i Ducha Świętego, o jednakim majestacie w Świętej Trójcy. Rozkazujemy, aby zwolennicy tej wiary zostali nazwani Katolickimi Chrześcijanami, piętnujemy wszystkich naśladujących bezsensownie inne religie podłym imieniem „heretycy”, i nie pozwalamy, aby ich niekonwencjonalne zgromadzanie się nosiło imię kościoła. Oprócz potępienia przez boski sąd, muszą się liczyć z ciężką karą, którą nasz autorytet, prowadzony niebiańską mądrością, stosownie obmyśli, aby ją odpowiednio nałożyć…” 

W krótkim czasie „chrześcijańscy” cesarze dokonali wyeliminowania wolności poglądów i nałożyli totalitarny system teokratyczny, więc mogli pogratulować sobie w roku 423 dobrze wykonanej pracy stwierdzając: Przepisy konstytucji wcześniej ogłaszane powinny zdławić wszystkich pogan, którzy przetrwają, choć uważamy, ze żaden nie pozostał”. 

Konstantyn Wielki, który wydał edykt przeciw nim już 1 września 326 roku, od początku prześladował heretyków i schizmatyków. Podstawową zasadą, na której oparte były prześladowania, było odejście od oficjalnej religii państwowej. Herezja została uznana za publiczne przestępstwo – cokolwiek jest popełnione przeciwko bożej religii ze szkodą dla wszystkich”. 

„Te osoby, które mogą być ujawnione, jako odchodzące, nawet w mniejszym punkcie doktryny, od dogmatów i drogi religii katolickiej zostaną uznani za heretyków i muszą być przedmiotem sankcji, które zostały nakazane przeciwko nim” (3 września 395 rok, Cod Theod 16.5.28). 

I wreszcie przypieczętowanie narodzin „Bestii”:
W szóstym wieku cesarz Justynian wyraźnie włączył katolicką doktrynę wiary, szczególnie Trójcę, do rzymskiego prawa państwowego. W księdze 1, zatytułowanej „De Trinitate et Fide catholica” („Trójca w wierze katolickiej”), rozdział 1 potwierdza ustanowienie wiary katolickiej i Trójcy, jako oficjalnej religii państwowej i zabrania jakiegokolwiek krytycznego wyrażania myśli pod karą spalenia na stosie (A Journal from The Radical Reformation, A Testimony to Biblical Unitarianism, Volume 11, No. 2, 2003, pp. 34-41. 34-41.). 

Justynian I (527–565), w 533 roku przyznał pierwszeństwo biskupom rzymskim. Był to prawdziwy tryumf biskupów rzymskich.
Jednak uwieńczeniem ich władczej żądzy i zapewnieniem sobie niezależności politycznej oraz panowania nad światem, stało się powstanie „Państwa Kościelnego” w 756 roku, kiedy król Franków Pepin Mały – syn Karola Młota i ojciec Karola Wielkiego, po rozgromieniu Longobardów w północnych Włoszech złożył na ołtarzu Bazyliki św. Piotra klucze podbitych przez niego miast Półwyspu Apenińskiego.
Darowizna Pepina była momentem przełomowym w historii świeckiej władzy papieży, gdyż dała początek dużemu terytorialnie Państwu Kościelnemu (756 rok), które przetrwało do 1870 roku. W ten sposób papiestwo stało się potęgą religijno-polityczną i zajęło miejsce cesarstwa rzymskiego.
Pozostałością po tym Państwie jest w czasach obecnych suwerenne i niezależne państwo kościelne, którego terytorium ogranicza się jednak tylko do Watykanu.

„A zwierzę, które widziałem, było podobne do pantery, a nogi jego jak u niedźwiedzia, a paszcza jego jak paszcza lwa” (13:2).

Zauważmy, że zwierzęta występujące w wizji Daniela 7:2-7, to te same dzikie zwierzęta:

1. „Lew” – symbolizujący Babilonię.
2. „Niedźwiedź” – symbol Medo-Persji.
3. „Lampart” – symbol Królestwa Greckiego.

Te same symbole zostały użyte w odniesieniu do omawianej tutaj „Bestii – Zwierzęcia”, dlatego, że początkowo bestia uformowała się z „DZIKICH BARBARZYŃSKICH PLEMION”, stąd porównanie do dzikich zwierząt. 

Bestia z Morza dziedziczy po trzech bestiach wymienionych w siódmym rozdziale księgi Daniela, ale jej prawdziwym „ojcem” jest czwarte zwierze, czyli smok, który reprezentuje w Apokalipsie zarówno szatana, jak pogański Rzym, a to wskazuje na to, że odstępcze chrześcijaństwo jest bezpośrednim sukcesorem Imperium Rzymskiego.

Prorok Daniel również ukazuje Bestię z 13 rozdziału księgi Objawienia pod symbolem „Małego Rogu”.
„I tak rzekł: Czwarte zwierzę oznacza czwarte królestwo na ziemi, które jest inne niż wszystkie królestwa; ono pochłonie całą ziemię, podepcze i zmiażdży ją. (24) A dziesięć rogów znaczy, że z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, a po nich powstanie inny; ten będzie inny niż poprzedni i obali trzech królów. (25) I będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu, będzie męczył Świętych Najwyższego, będzie zamyślał odmienić czasy i zakon; i będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu. (26) Potem odbędzie się sąd i pozbawią go władzy, aby ją ostatecznie zniszczyć i obalić” (Daniela 7:23-26). 

Mały Róg wyrasta wśród dziesięciu narodów, które przyczyniły się do rozpadu Rzymu, dlatego wiemy, że jego międzynarodowy debiut musiał wystąpić, niedługo po upadku Zachodniego Imperium Rzymskiego (476 rok), a więc przypada na wczesne średniowiecze.

Zapowiedź, że okaże się większy od owych dziesięciu wskazuje, że zdominuje państwa zachodniej Europy, zajmując miejsce dawnego Rzymu.
Dziesięć narodów, które powstało na gruzach Rzymu miało określone ambicje polityczne i każdy z nich prowadził swoją własną politykę. Brakło jednak władzy centralnej, którą wcześniej sprawowali cesarze rzymscy. Czyż ich miejsca nie mogli zająć papieże?

I faktycznie… Historia zwraca uwagę na znamienne zjawisko!

Chociaż łacińska część Cesarstwa Rzymskiego umarła w V wieku, na jej miejscu narodziło się coś innego, coś, co miało dojść do szczytu poszanowania i władzy, mianowicie łacińska połowa kościoła katolickiego. Chodzi w tym przypadku nie tyle o kościół, ile raczej o przewodnią, naczelną władzę w tym kościele, jaką jest papiestwo – „róg”.
W miarę upływu czasu roszczenia papiestwa są coraz większe, chcą wyjątkowych przywilejów, dostojeństw i władzy. W jakimś momencie zaczynają także wysuwać roszczenia terytorialne. Uzurpowaną duchową zwierzchność nad całym kościołem opierają na zasadzie  fikcyjnej, wymyślonej na własny użytek tzw. „sukcesji apostolskiej”.
Natomiast roszczenia polityczne i terytorialne opieraj na sfałszowanych dokumentach, takich jak na przykład Darowizna Konstantyna Wielkiego (dowiedziono tego w XV wieku).

„Obali trzech królów”.

Spośród państw podzielonej Europy (dziesięć rogów) miał wyłonić się Mały Róg – intrygujący, odmienny i przewyższający je mocą. Za jego sprawą trzy z owych dziesięciu rogów (narodów) przestały istnieć. Były to Ariańskie narody (nie uznawały dogmatu trójcy). 

Z barbarzyńcami zalewającymi i osiedlającymi się na ziemiach Zachodu, biskupi rzymscy z łatwością dawali sobie radę, jednakże trzy plemiona ariańskie krępowały poczynania papiestwa w Italii, stanowiąc skuteczne zagrożenie dla ich apetytów. Były to trzy, wrogie im i liczące się na Zachodzie ariańskie narody: Herulowie, Wandalowie i Ostrogoci, którzy „woleli bardziej zrozumiałe nauki rodzimych nauczycieli i ARIANIZM został przyjęty jako NARODOWA WIARA wojowniczych neofitów, którzy osiedli na ruinach cesarstwa Zachodu” (E. Gibbon, Upadek Rzymu na Zachodzie, str. 335).

Dysponowały one nie tylko poważną siłą militarną i polityczną, ale stanowiły też silną opozycję religijną. Jest aż nadto oczywiste, że biskupi rzymscy byli zainteresowani ich usunięciem. Gra polityczna, jaką wspólnie prowadziło papiestwo i wsparcie cesarzy wschodnio-rzymskich, w końcu doprowadziło do ich upadku:
– w 493/505 roku Herulowie,
– w 530/534 roku Wandalowie,
– Ostrogoci stracili znaczenie w 538 roku, gdy usunięto ich z Rzymu.

Znaczną rolę przy tym odegrał cesarz bizantyjski – Justynian I Wielki, który postawił sobie ambitny cel odzyskania terytorium dawnego Cesarstwa Rzymskiego (Imperium Romanum) i jego potęgi.

W ten sposób zostały „wyłamane trzy rogi” (Daniela 7:8) i w całej rozciągłości mogło wejść w życie postanowienie cesarza Justyniana z roku 533, uznającego papieża za „głowę wszystkich świętych kościołów”

 

„I przekazał mu smok siłę swoją i tron swój, i wielką moc” (13:2). 

W rezultacie była to kontynuacja „Imperium Romanum” z biskupem Rzymu na czele.
Historyk Aleksander Flick napisał:
„Z ruin politycznego państwa rzymskiego wyrosło wielkie duchowe imperium w gigantycznej postaci kościoła rzymskiego.” 

Religijno-polityczna władza biskupów Rzymu zwiększała się proporcjonalnie do słabnącej pozycji cesarzy rzymskich. Pełną moc papiestwo uzyskało dopiero niebawem po upadku Imperium Rzymskiego. Historyk Carl Eckhardt napisał:
„Pod panowaniem Imperium Rzymskiego papieże nie dysponowali świecką mocą, ale kiedy Imperium rozpadło się, a jego miejsce zajęły barbarzyńskie królestwa, wówczas kościół rzymski uniezależnił się w sprawach religii oraz zdominował przebieg spraw świeckich.” 

Krótko mówiąc, dawny pogański Rzym został przekształcony w cesarstwo rzymskokatolickie, na skutek zespolenia pomiędzy narodami („zwierzę”), a instytucją religijną („nierządnica”).
„I widziałem kobietę SIEDZĄCĄ NA czerwonym jak szkarłat zwierzęciu (Jana 17:3).

Rzymska instytucja religijno-polityczna przejęła, więc nie tylko cały szereg kultów i wierzeń dawnego pogańskiego imperium, elementy stroju liturgicznego pogańskich kapłanów, tytuły rzymskich monarchów, ale również zasady prawne dawnego imperium oraz nieograniczoną (nieomylną) władzę, która była i jest głównym celem papiestwa.
Papiestwo odziedziczyło po dawnym Rzymie między innymi miasto na siedmiu wzgórzach, Kurię Rzymską (rzymski Senat), nazwę „kościół rzymski”, łacinę, jako język liturgiczny, prawo rzymskie wraz z torturami. Papieże przybrali purpurę i szkarłat cesarzy, przyjęli tytuł, który wcześniej należał do władcy rzymskiego – Pontifex Maximus. 

Smok (szatan sterujący pogańskim Rzymem) oddał „Bestii” swój tron – wypełniło się to również bardzo dosłownie, gdyż siedziba papiestwa znajduje się do dziś w centrum Rzymu – byłej stolicy cesarzy, skąd też papiestwo władało Europą przez 13 wieków po upadku Rzymu.

„A jedna z głów jego była śmiertelnie raniona, lecz śmiertelna rana jego była wygojona” (13:3). 

Imperium zachodnio-rzymskie upadło w 476 roku, lecz ożyło na nowo za sprawą kościoła rzymsko-katolickiego.

Jako Imperium Rzym został pokonany, lecz jako cywilizacja zmierzał do odrodzenia. Dokonało się to dzięki kościołowi rzymskiemu, który rządził światem dłużej oraz bardziej despotycznie niż jakiekolwiek z poprzednich mocarstw.  

Nie ma wątpliwości, że zranioną głową „Zwierzęcia” było Zachodnie Imperium pogańskiego Rzymu, ta głowa podniosła się na nowo, jako kościelne „Imperium rzymsko-katolickie”.

Nawet pogańscy pisarze, żyjący w okresie rozpadu Imperium Rzymskiego, tak samo, jak księga Objawienia, nazywali to co obserwowali:
„Proces rozpadu państwa rzymskiego posuwał się ciągle naprzód… pamięć paliła jak NIEZABLIŹNIONA RANA (Zosimos „Nowa historia”, str. 11).

„Na głowach jego bluźniercze imiona. (3) I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem. (4) I oddali pokłon smokowi za to, że dał zwierzęciu moc, a także zwierzęciu oddali pokłon, mówiąc: Któż jest podobny do zwierzęcia i któż może z nim walczyć? (5) I dano mu paszczę mówiącą rzeczy wyniosłe i bluźniercze, dano mu też moc działania przez czterdzieści i dwa miesiące. (6) I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, bluźnić przeciwko imieniu jego i przybytkowi jego, przeciwko tym, którzy mieszkają w niebie. (7) I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich; dano mu też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami. (8) I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię nie jest od założenia świata zapisane w księdze żywota Baranka, który został zabity. (9) Jeśli kto ma uszy niechaj słucha. (10) Jeśli kto jest przeznaczony do niewoli, do niewoli pójdzie; jeśli kto zabija mieczem, musi sam zginąć od miecza. Tu się okaże wytrwanie i wiara świętych” (13:1, 4-10). 

Tylko jedna potęga w historii doskonale wypełnia tę charakterystykę. Jest to system, władza o dużym znaczeniu i oddziaływaniu na losy świata. 
Mocą tą BEZ NAJMNIEJSZEGO CIENIA WĄTPLIWOŚCI JEST PAPIESTWO, o którym również czytamy u proroka Daniela, gdzie na głowie smoka/zwierzęcia pojawia się „Mały Róg (Daniela 7:23-26), który reprezentuje religijno-polityczną instytucję o cechach antychrysta. 

Podobieństwa między Małym Rogiemi Bestią z Morza nie są przypadkowe. Chodzi o tę samą moc. Apostoł Paweł również na nią wskazuje, personifikując ją w Synu Zatracenia.

„Syn Zatracenia”. 

„Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, (4) przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga. (5) Czy nie pamiętacie, że jeszcze będąc u was, o tym wam mówiłem? (6) A wiecie, co go teraz powstrzymuje, tak, iż się objawi dopiero we właściwym czasie. (7) Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola. (8) A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego. (9) A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, (10) i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić” (2 Tesaloniczan 2:1-11). 

„Zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga”.

Świątynia Boża, to nowotestamentowy lud Boży – żywe kamienie, budujące się na przybytek miły Panu (1 Piotra 2:5, Efezjan 2:21).
„Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że duch Boży mieszka w was?” (1 Koryntian 3:16). 

„Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy, bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich…” (2 Koryntian 6:16). 

Antychryst podszywa się pod Chrystusa, a jednocześnie obnaża swoje prawdziwe oblicze i swoje rzeczywiste zamiary.
Przede wszystkim czyni to poprzez przypisanie sobie pozycji i tytułów należnych wyłącznie Bogu i Chrystusowi (2 Tesaloniczan 2:4), co po raz kolejny znalazło wyraz między innymi w encyklice z 20 czerwca 1894, Leon XIII zadeklarował:
„Na tej ziemi zajmujemy miejsce Boga Wszechmocnego,” domagając się „tak zupełnej uległości i posłuszeństwa woli Kościoła i papieża, jak wobec samego Boga”.

Apostoł Paweł, tak jak wcześniej Daniel, dowodzi, że odstępstwo ujawni się w „kościele” Bożym w pełni, ale dopiero po upadku tego, kto w czasach apostolskich antychrysta powstrzymywał (2 Tesaloniczan 2:6). Również chrześcijanie w pierwszych wiekach jednomyślnie spostrzegali Imperium Rzymskie, jako, to, „co go teraz powstrzymuje, tak, iż się objawi dopiero we właściwym czasie” (2 Tesaloniczan 2:6).

Tertulian napisał około 200 roku:
„Czyż to nie upadek Imperium Rzymskiego, które podzielone zostanie na dziesięć królestw, przyniesie Antychrysta?”

„Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola. (8) A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego (2 Tesaloniczan 2:7-8).

Jak widzimy duch antychrysta formował się już w I wieku, tak aby pojawić się w pełni mocy po upadku Imperium Rzymskiego, działając aż do powtórnego przyjścia Chrystusa.
Z tego jasno wynika, że apostoł Paweł nie mógł mieć na myśli wyłącznie jednostki, którą w czasach końca posłuży się szatan.
Mówił o wpływowej instytucji „chrześcijańskiej”, której korzenie sięgają pierwszych wieków, w których istniało jeszcze Imperium Rzymskie.
Paweł przewidywał, że odstępstwo, widoczne w zarodku już w jego czasach, ujawni się w pełni dopiero, gdy Rzym pogański ustąpi „chrześcijańskiemu”, a na miejscu cezara zasiądzie zwierzchnik kościoła, tworząc odpowiedni system, oddziałujący na losy ludzi i świata na czele, którego stoi papież. 

System ten znalazł wypełnienie w papiestwie w absolutnym tego słowa znaczeniu – demoralizujący tryb życia papieży, korupcja, symonia, nepotyzm, rozwiązłość wielu papieży średniowiecza, powołanie inkwizycji w celu tropienia czarownic i innowierców, organizowanie krucjat przeciwko niewiernym oraz „heretykom” (albigensi, waldensi) i pozbawienie życia wielu milionów ludzi (szacuje się około 50 – 60 milionów) – oto historia papiestwa.
Wielu papieży wstąpiło na tron, mordując (zwykle za pomocą trucizny) swych poprzedników. Wielu walczyło na polach bitew i wydawało wyroki męczeńskiej śmierci.  

Krwawe dzieje papiestwa bezbłędnie, więc i jednoznacznie dowodzą, z jaką instytucją mamy do czynienia i kto za tym wszystkim stoi. Jedno jest pewne: nie stoi za tym duch Chrystusowy, lecz przeciwny – szatański!  Jak bowiem napisał apostoł Paweł, „ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów i wśród wszelkich podstępnych oszustw” (2 Tesaloniczan 2:9–10). 

A zatem wszelka moc (polityczne możliwości), znaki (sakramentalne), rzekome cuda (przeistoczenie, objawienia, rzekome uzdrowienia w miejscach kultu maryjnego lub za sprawą choćby Jana Pawła II i wszelkie podstępne kłamstwa (trójca), oszustwa (nie tylko doktrynalne, ale i takie jak na przykład „donacja Konstantyna”) – wszystko to demaskuje system, na czele, którego stoi „syn zatracenia”, który jak Judasz pocałunkiem zdradza swego Pana, nadal twierdząc, że służy swemu Mistrzowi.

„Mały Róg”. 

Prorok Daniel również ukazuje Bestię z 13 rozdziału księgi Objawienia pod symbolem „Małego Rogu”, który podaje się za moc Bożą, lecz naucza ludzkich tradycji, dokonuje zmiany w czasie wyznaczonym w Prawie Bożym i odwraca uwagę ludzi od prawdy, kierując ją na własną, ziemską liturgię. 

Przyjrzyjmy się charakterystyce tej mocy, o której piszą Daniel, Paweł i Jan.

„I będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu” (Daniela 7:25). 

„Objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, (4) przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga” (2 Tesaloniczan 2:3-4). 

„Na głowach jego bluźniercze imiona. (5) I dano mu paszczę mówiącą rzeczy wyniosłe i bluźniercze (6) I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, bluźnić przeciwko imieniu jego i przybytkowi jego, przeciwko tym, którzy mieszkają w niebie” (13:1, 5, 6). 

Nie sposób się nie zorientować i to bez żadnych wątpliwości, o kogo chodzi…
„A na głowach jego bluźniercze imiona”, to oczywiście aluzja do papieskich tytułów, na przykład:
– „Ojciec Święty”,
– „Namiestnik Chrystusa”,
– „Najwyższy Kapłan (Pontifex Maximus)”,
– „Zastępca Boga (Vicarius Dei)”,
– „Zastępca Syna Bożego (Vicarius Filii Dei)”,
– „Pan Bóg na ziemi (Dominus Deus noster papa)”,
– ukoronowanie papieża potrójną koroną (tiarą) jako króla nieba, ziemi i podziemia.  

Słowo ANTYCHRYST (grecki: antichristo), poza swoim najważniejszym i podstawowym znaczeniem: Ten jest antychrystem, kto podaje w wątpliwość Ojca i Syna” (1 Jana 2:22, 4:3, 2 Jana 1:7), znaczy także „TEN, KTÓRY STAWIA SIĘ W MIEJSCE CHRYSTUSA”!
Takie właśnie znaczenie ma również oficjalny papieski tytuł „Vicarius Filii Dei”.
Ujawnia to strategię szatana, która polega na ukryciu prawdy o Jednym Bogu i Jego Jednorodzonym Synu i stawianiu siebie nie tylko w miejscu Boga (trójca), ale i w miejscu Chrystusa, aby skuteczniej walczyć przeciwko Niemu.

Jednym ze znamion antychrysta są jego imiona, kolejnym liczne świadome oszustwa doktrynalne i błędne dogmaty wiary katolickiej, rażąco sprzeczne z Biblią, czego najjaskrawszym przykładem jest wiara w trzech bogów, zmiana przykazania: świadectwa Boga o Swoim Synu i konieczności słuchania wyłącznie Syna, a także składanie „Chrystusa w ofierze” oraz przyjęcie wierzeń pogańskiego pochodzenia (kult Marii, świętych, ich relikwii, posągów i obrazów, nieśmiertelnej duszy, czyśćca i piekła). Lista jest naprawdę długa.
Posłuchajmy zaledwie kilku bluźnierstw wydobywających się z „paszczy” „małego rogu”:

 1. „Na tej ziemi zajmujemy miejsce Boga Wszechmocnego” (Encyklika z 20 czerwca 1894, wypowiedź Leona XIII). 

2. „Ty jesteś pasterzem, ty jesteś lekarzem, ty jesteś spowiednikiem, ty jesteś zarządcą i wreszcie ty jesteś innym Bogiem na ziemi (Ch. Marcellus, mowa na Soborze Laterańskim sesja IV (1512) w Mansi SC, tom 32, kolekcja 761). 

3. „Papież jest nie tylko reprezentantem Jezusa Chrystusa, ale samym Jezusem Chrystusem, ukrytym za zasłoną ciała(The Catholic National, lipiec 1895). 

4. „Ponadto ogłaszamy, stwierdzamy, definiujemy i mówimy każdej ludzkiej istocie, że dla ich zbawienia konieczne jest całkowite poddanie kapłanowi rzymskiemu (Pontifex Romanum)” (Bulla Unam Sanctam, papież Bonifacy VIII). 

5. Z podobnym stanowiskiem, jak wyżej, spotykamy się później w deklaracji Dominus Iesus z 2000 roku, kiedy kardynał Josef Ratzinger był jeszcze prefektem Kongregacji Nauki Wiary.
Jak widać filozofia papieża Benedykta XVI wcale nie różni się od tej z czasów średniowiecza. 

6. Przypisywanie sobie pozycji najwyższego i nieomylnego nauczyciela z oświadczeniem: „Kościół rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy (…) w żaden błąd nie popadnie” (papież Grzegorz VII, bulla Dictatus Papae). 

7. W roku 1870 ogłoszono dogmat o „nieomylności papieża”, choć Bóg mówi, że nie ma człowieka, który by nie zgrzeszył” (1 Królewska 8:46) oraz że „przeklęty mąż, który na człowieku polega i z ciała czyni swoje oparcie, a od Pana odwraca się jego serce!” (Jeremiasza 17:5). 

8. Papież Klemens XI w 1717 roku, nazwał Nowy Testament Pisma Świętego „szerzącą się zarazą!!! 

9. Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła” (Papież Leon X).  

W jakim momencie zaczyna „bluźnić przeciwko imieniu jego i przybytkowi jego”? 

Utrata znaczenia kapłaństwa świątynnego oraz świątyni starotestamentowej nastąpiła z chwilą śmierci Jehoszua, „wtedy zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry aż do dołu” (Marka 15:38).
Od tego momentu symbol został spełniony. Chrystus staje się jedynym Arcykapłanem, a my dziećmi Boga (Jana 1:18) mającymi społeczność z Ojcem i Synem, służymy „w duchu i prawdzie”.
„Jej to trzymamy się, jako kotwicy duszy, pewnej i mocnej, sięgającej aż poza zasłonę, (20) gdzie, jako poprzednik wszedł za nas Jezus, stawszy się arcykapłanem według porządku Melchisedeka na wieki. Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa; który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to, bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie(Hebrajczyków 6:19, 7:26-27). 

A zatem, w jakich okolicznościach „chrześcijaństwo” zaczyna bluźnić przeciwko przybytkowi?
„Gdyby zaś doskonałość była osiągalna przez kapłaństwo lewickie, a wszak w oparciu o nie otrzymał lud zakon, to, jaka jeszcze była potrzeba ustanawiać innego kapłana według porządku Melchisedeka, zamiast pozostać przy porządku Aarona?” (Hebrajczyków 7:11). 

Niewątpliwie jest to moment, w którym przywraca się już nieobowiązujące kapłaństwo na ziemi i służbę ofiarniczą w postaci mszy, w której kapłan bluźni, twierdząc, że ma władzę w momencie ofiary mszalnej nawet nad Bogiem, wówczas rzekomo ściąga ponownie Chrystusa na ziemię, a następnie ofiaruje go na ołtarzu. Chrystus w ten sposób jest poniżony, zlekceważony, gdyż odrzuca się Jego jedną, w pełni wystarczającą i niepowtarzalną ofiarę z Golgoty, a w to miejsce wprowadza się własną ofiarę – mszalną.

W 787 roku na Soborze Nicejskim dochodzi do przyjęcia twierdzenia, że chleb i wino używane do Wieczerzy Pańskiej ulega przeistoczeniu. Oto, jak śmiało bluźnią:
„Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom Hoc est corpus meum (To jest ciało moje) — zstępuje na ołtarz, przychodzi, gdzie go zawołają, ilekroć go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym, jako pokarm (Podręcznik dla duchownych katolickich, autorstwa kardynała Alfonsa de Ligurio).

Mało tego:
„Otrzymaliście w tej chwili straszliwą (!) władzę. To jest władza nie tylko nad szatanami, nie tylko nad znakami sakramentalnymi, ale przede wszystkim – nad samym Bogiem! Jesteście przecież „spirituales imperatores”, a jako tacy, macie władzę rozkazywać nawet samemu Bogu. On tego zapragnął, on tego od was chciał! Będziecie Mu rozkazywać, gdy na wasze słowa, zstępować będzie na ołtarze – Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy (…) Kto na Was patrzy, widzi w Was Boga. Kto do Was się zbliża, nie szuka ludzkiego, ale Bożego. Prawdziwie: Sacerdos, alter Christus! Kapłan jest drugim Chrystusem (Ateneum Kapłańskie, Zeszyt 2, IX-X 1960 r.). 

W 1 liście do Tymoteusza 2:5, czytamy, że: „Jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”. 

Zobaczmy, jaki błąd popełniali wcześniej Izraelici, kiedy jeszcze ludzkie kapłaństwo było cieniem zapowiadającym Chrystusa, jako Jedynego Arcykapłana:
„Czy nie wypędziliście kapłanów Pana, potomków Aarona, i Lewitów, i nie narobiliście sobie kapłanów jak ludy innych krajów, gdzie to każdy, kto przychodzi z młodym cielcem i z siedmioma baranami, aby go wyświęcono, zostaje kapłanem tych, którzy nie są bogami!” (2 Królewska 13:9).  

Obecnie nie dość, że tamta historia się powtarza, to mało tego, Jednego kapłana i pośrednika fałszywe kościoły zastąpiły wieloma kapłanami, którzy wbrew naukom Pisma Świętego rozgrzeszają, spowiadają, szastają imieniem Boga, wybaczają grzechy, a na dodatek „symbolicznie”, choć twierdzą, że rzeczywiście i faktycznie – mordują Syna Bożego – BLUŹNIĄ BOGU I ZWODZĄ LUDZI! 

Wyświęcają fałszywych kapłanów do służby dla „tych, którzy nie są bogami!” (2 Królewska 13:9), czyli dla demonów i ich pana – szatana grającego rolę „Ducha Świętego” w fałszywej trójcy. Ponadto zzurpują sobie moc i władzę należące wyłącznie do Boga.

„Najwyższą mocą kapłańskiej pozycji jest moc poświęcenia. Nie ma większego aktu ponad poświęcenie ciała Chrystusa. Jest to najważniejsza faza świętej służby, moc kapłana nieprzewyższana przez biskupów, arcybiskupów, kardynałów czy Papieża. W rzeczywistości jest równa mocy Jezusa Chrystusa. Taka jest rola księdza, aby przemawiać głosem oraz autorytetem samego Boga”.

„Kiedy kapłan ogłasza wzniosłe słowa poświęcenia, sięga on do nieba, przynosi Chrystusa na ziemię wprost z Jego tronu oraz umieszcza Go na ołtarzu aby Go ofiarować ponownie jako Ofiarę za grzechy ludzkie. Ta moc przewyższa moc króli, monarchów; jest większa od mocy świętych i aniołów, większa od mocy Serafinów i Cherubinów. Rzeczywiście, moc ta jest większa od mocy Marii Dziewicy: na krótką chwilę Błogosławiona Dziewica była ludzkim istnieniem, przez które Chrystus się nam ujawnił, w każdym pojedynczym przypadku kapłan przynosi Chrystusa z Nieba na ziemię, oraz prezentuje Go jako wieczną Ofiarę za grzechy człowieka – nie jedynie raz, ale tysiące razy! Kiedy kapłan mówi, Chrystus wieczny i wszechmocny Bóg schyla Swoją głowę w pokornym posłuszeństwie do kapłańskiego nakazu (katolicki teolog, Ojciec John’a O’Brian, z jego książki, „Wiara dla milionów”). 

To jest właśnie serce i dusza SATANIZMU, POGANIZMU, OKULTYZMU i MAGII.
To jest jawna służba w pałacach szatana… 

„Lecz gdy On złożył raz na zawsze ofiarę jedną za grzechy. Usiadł po prawicy Bożej. Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni(Hebrajczyków 10:12, 14). 

ODDAŁ SWE ŻYCIE JEDEN RAZ, NIE PO TO, ABY POWTARZAĆ SWOJE CIERPIENIA WIELOKROTNIE!
Przecież Bóg to mówi WYRAŹNIE:
Nie dlatego, żeby wielekroć ofiarować samego siebie… (26) gdyż w takim razie musiałby cierpieć wiele razy od początku świata; (28) tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu…” (Hebrajczyków 9:25-27).

Natomiast diabeł posługując się swymi sługami rozkoszuje się wyobrażając sobie, że MORDUJE Syna Bożego TYSIĄCE RAZY DZIENNIE. Udało mu się przekonać do czynienia tego miliardy ludzi

Lecz ja wiem, że mój Pan – Syn Boga Jedynego JUŻ NIE UMIERA, NIE CIERPI, NIKT NIE MA NAD NIM WŁADZY (poza Bogiem Ojcem) – Mój Pan żyje i panuje, jako Król królów, siedząc po prawicy Swojego Boga i Ojca, „wiedząc, że zmartwychwzbudzony Chrystus już nie umiera, śmierć nad nim już nie panuje” (Rzymian 6:9).

„Będzie zamyślał odmienić czasy i zakon” (Daniela 7:25). 

CZASY

Mówiąc o „czasach” z księgi Daniela, na które pragnął wywierać wpływ „mały róg”, należy zwrócić uwagę na bliski kontekst tych słów, gdzie czytamy:
„I będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu, będzie męczył Świętych Najwyższego, będzie zamyślał odmienić czasy i zakon; i będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu (Daniela 7:25).

Czasy symbolizują okres 1260 lat – w związku z czym, należy wyciągnąć wniosek, iż słowa te dotyczą teokracji „małego rogu” (papiestwa), podczas której miał on ogromny wpływ na dzieje i wydarzenia Europy – „będzie zamyślał odmienić czasy” – losy, wydarzenia, czasy…

Był to okres wywyższenia i supremacji papieskiej, w którym papiestwo oprócz duchowej zyskało także potężną władzę świecką.
W roku 756 Pepin Mały zgodził się na utworzenie nowego państwa kościelnego – Patrimonium Sancti Petri (ojcowizna św. Piotra, która przetrwała do 1870 roku).

W roku 800 Karol Wielki za swój obowiązek uznał walkę z poganami i niewiernymi, a także umacnianie wiary „chrześcijańskiej” (czytaj katolickiej) – całkowicie oddał się papiestwu, nawracając ogniem i mieczem.

Ich przestępstw i zbrodni jest niezliczona masa, wspomnij choćby na „wyprawy krzyżowe”, które niosły cierpienie i nędzę, zniszczenie i śmierć kolejnym setkom tysięcy istnień ludzkich zarówno na zachodzie, jak i na wschodzie.
Inkwizycja – bez komentarza… itd.

Papiestwo tak „odmieniło czasy”, że nie tylko Europa, ale i większa część świata stała się katolicka

Poza tym jako tło, czy ciekawostkę związaną z dosłownym czasem, można wspomnieć, iż około 530 roku Dionizy Mały, mnich ze Scytii, na polecenie Papieża Jana I, obliczył datę narodzin Chrystusa i zaproponował nowe odliczanie czasu.
Dziś wiadomo, że obliczył ją błędnie – pomylił się o 5 lat. Nie ten sam ten fakt jest jednak najważniejszy, lecz to, iż jest to kolejna precyzyjna wskazówka od Boga, pozwalająca bez jakichkolwiek wątpliwości zidentyfikować „mały róg” z księgi Daniela, jako PAPIESTWO!
„Teolog i mnich, który na polecenie papieża Jana I obliczył, że Chrystus urodził się 25 grudnia roku 753 od założenia Rzymu. Od roku następującego po tej dacie (rok 1 n.e.) zaczął liczyć erę chrześcijańską, od jego imienia zwaną także erą dionizyjską. Papież Jan I wprowadził ten nowy sposób datowania, oparty na początku ery chrześcijaństwa (Wikipedia).

Kolejny przykład to zmiana kalendarza juliańskiego na gregoriański, którym się posługuje większość świata – zatwierdzenie bullą papieską (Inter gravissimas) wydaną przez papieża Grzegorza XIII (łac. Gregorius XIII – stąd nazwa kalendarza) w 1582 roku, co stanowiło kontynuację zwyczajów starożytnego Rzymu, gdyż w państwie rzymskim kalendarzem opiekował się właśnie najwyższy kapłan – Pontifex Maximus, na przykład, kiedy wprowadzono kalendarz juliański (45 rok– Juliusz Cezar) – tytulaturę tę „Pontifex Maximus” przejęli papieże.

Kolejną ciekawostkę wobec „czasów” mogą stanowić katolickie święta, dni „święte” ustanawiane przez kolejnych papieży, którzy WYMAGALI stosowania się do wyznaczonych przez nich czasów, nie pozostawiając wyboru, własnego zdania ludziom, wbrew nakazowi, zakonowi Pana:
„Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu” (Rzymian 14:5).

ZAKON

Co do zmiany zakonu – to oczywiście chodzi o „zakon Chrystusowy” (1 Koryntian 9:21)!
Aby wymienić zmiany, jakich dopuściło się papiestwo, należałoby poświęcić kilka stron, lecz wystarczy, jak wspomnę o pierwszoplanowej kwestii.
Dopuszczając się tej zmiany w „zakonie”, nie istotne wielce jest, co jeszcze zmienili/zmienią…

Najjaskrawszym dowodem i największą zbrodnią pozbawiającą nadziei na żywot wieczny jest zmiana najważniejszego przykazania:
„A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego [1] Boga i [2] Jezusa Chrystusa, którego posłałeś” (Jana 17:3, por. Marka 12:28-29).

JEDYNEGO, A NIE TROJAKIEGO!!!

„Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich? (29) Jezus odpowiedział: Pierwsze przykazanie jest to: Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest (Marka 12:28-29).

Jedynego, Który nadał najważniejsze przykazanie Nowego ZAKONU:
„A to jest przykazanie [1] jego, abyśmy wierzyli w imię [2] Syna jego, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał” (1 Jana 3:23).

„Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży” (Jana 3:36 BT).

„A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?” (1 Jana 5:5).

W Jakim celu zostało spisane Słowo Boże dla ludzkości?
„I wiele innych cudów uczynił Jezus wobec uczniów, które nie są spisane w tej księdze; (31) te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego” (Jana 20:30-31).

Nauka o trójcy zaś, jest centralną nauką kościoła katolickiego, a wszystkie inne nauki tego kościoła są pochodną trójcy:
„Tajemnica Trójcy jest centralną nauką wiary katolickiej. Na niej bazują wszystkie inne nauki kościoła katolickiego” (Handbook for Today’s Catholics 16,17).

Niestety staje się też bazą, esencją, fundamentem każdego systemu przyjmującego tą herezję – w tym tzw. „protestantów”, czy „adwentystów”, którzy tak jak kościół katolicki, który stworzył sakramenty i inne nakazy, tak i oni stworzyli rozmaite nakazy.
Dziś prawie cały świat bazuje na tej nauce i w związku z tym dla ogromu ludzi, cały plan zbawienia zostaje zniweczony, miliardy ludzi upojonych winem katolickiego Babilonu (Objawienie 17:2, 4), nie widzi (czytaj wierzy) słów:
„Wierzcie w Boga i we mnie wierzcie!” (Jana 14:1), lecz jednym głosem krzyczy: Duch Święty z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę”! (Sobór Watykański II, Konst. Dei verbum, 10).

Apostoł Piotr przestrzegając przed fałszywymi nauczycielami przyszłości, pisał, że „wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił, sprowadzając na się rychłą zgubę” (2 Piotra 2:1), co też w najbardziej rażący sposób urzeczywistniło się w doktrynie kościoła rzymskiego.
Dogmaty i tradycja tego kościoła są, bowiem zaprzeczeniem nauki apostolskiej, która głosi, że „wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe” (Rzymian 10:17).

A przecież ten „kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki [2] Chrystusowej, nie ma [1] Boga. Kto trwa w niej, ten ma i [1] Ojca, i [2] Syna” (2 Jana 9).

I ten jest antychrystem, kto podaje w wątpliwość Ojca i Syna (1 Jana 2:22).

Zatem zmianę „zakonu” z Daniela, można rozważać niemalże na płaszczyźnie zaparcia się w wiary Syna Boga Jedynego, co w konsekwencji powoduje odstępowanie od prostoty przekazu Słowa i budowanie ludzkich nakazów i zakazów, na sutek chodzenia w ciemności.

Z ciemności do jasności prowadzi tylko JEDNA DROGA.
„Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza. (5) A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? (10) Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy Bogu, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu swoim (1 Jana 5:4-5,10).

Innym bezprecedensowym dowodem odstępstwa jest wręcz oszałamiające bałwochwalstwo, nigdy wcześniej niespotykane na taką skalę…
„Nie postawisz też sobie pomnika, którego Pan, Bóg twój nienawidzi” (5 Mojżesza 16:21).

„Wysypują złoto z worka, a srebro ważą na szalach, wynajmują złotnika, aby z tego zrobił bożka, przed którym się pochylają i któremu pokłon oddają. (7) Biorą go na ramiona, noszą go i stawiają na swoim miejscu, gdzie stoi i skąd się nie rusza, a gdy się woła do niego, nie odpowiada, nikogo nie może wyrwać z jego niedoli. (8) Pamiętajcie o tym i przyznajcie się do winy, weźcie to do serca, wy odstępcy!” (Izajasza 46:6-8).

Wszystko to jest dowodem odstępstwa kościoła rzymskiego od wiary, „która raz na zawsze została przekazana świętym” (Judy 1:3).

Gdy papieże twierdzą, że do zbawienia niezbędne są sakramenty, których podstawą jest głównie „Tradycja Kościoła”, Jehoszua głosił coś zupełnie odwrotnego. Stwierdził:
Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi (Mateusza 15:9, por. Marka 7:7–9).

„Będzie inny niż poprzedni” (Daniela 7:25).

Papiestwo zdecydowanie różniło się od poprzednich potęg, mocarstw.
Papiestwo było potęgą o charakterze polityczno – religijnym.
Sprawowało władzę nie tylko nad kościołem, ale także rozkazywało świeckim władzom państwowym i królom.
Papieże rościli sobie prawo do ustanawiania i zrzucania z tronu władców oraz do nieomylności.

„Będzie męczył Świętych Najwyższego” (Daniela 7:25).
„I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich; dano mu też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami” (13:7).

Prześladował lud Boży oraz ludzkość głównie podczas „ciemnych wieków średniowiecza”.
Chociaż historycy nie uzyskali zgodności do liczby ofiar, to prawdopodobnie znacznie zaniżone szacunki wskazują na 50/60 milionów ludzi, którzy stracili życie z polecenia papiestwa, w samej tylko Europie. Papiestwo prześladowało i niszczyło. Jest to zbyt obszerny temat, aby opisać, to, co wyczyniali.

„Będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu” (Daniela 7:25).
„Dano mu też moc działania przez czterdzieści i dwa miesiące” (13:5).

„Jego” dominacja i szczególna władza polityczno – religijna miała trwać przez 1260 lat (533 – 1793 / 538 – 1798).
Okres ten zwany jest: „czas, czasy i pół czasu” (Objawienie 12:14, Daniela 7:25, 12:7), „42 miesiące” (Objawienie 11:2, 13:5), „1260 dni” (Objawienie 11:3, 12:6).

Myślę, że Bóg objawił nam w swoim Słowie, czym jest moc nieprawości i jaki jest okres jej szczególnej działalności wielokrotnie na różne sposoby, aby nie było wątpliwości.
(Zobacz opracowanie do rozdziału 11).

Taka ciekawostka – wówczas Bóg jakby literalnymi znakami zaświadczył o początku CIEMNYCH WIEKÓW (1260 lat) pod rządami papiestwa:
„Ochłodzenie w latach 535–536 – jedno z najbardziej dotkliwych zakłóceń klimatu w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat.
Prokopiusz (Prokop) z Cezarei, najsłynniejszy historyk bizantyjski, wyjawił, że w 536 roku na świecie zapanował lęk. Słońce utraciło swój blask, wydawało się, jakby nastało ciągłe zaćmienie, a przebijające się promienie nie były już tak jasne. W następstwie pojawienia się obłoku lokalny klimat oziębił się na ponad dekadę. Plony okazały się kiepskie, zaczął się szerzyć głód. W latach 541-42 przez Wschodnie Imperium Rzymu przetoczyła się Plaga Justyniana, pandemia dżumy, która przyczyniła się do śmierci 25-100 milionów ludzi” (Wikipedia).

Papiestwo otrzymało władzę z rozkazu cesarza Justyniana w 533 roku (tzw. Kodeks Justyniana wszedł w życie w 538), na mocy, którego uznał biskupa Rzymu za zwierzchnika wszystkich kościołów. Usunięcie Ostrogotów z Rzymu w 538 roku przez wojska bizantyjskie (Justynian I) pod wodzą Belizariusza umożliwiło w pełni korzystanie z tych uprawnień i od tamtego roku rozpoczęła się supremacja papieska.

Z kolei w 1793 roku, a więc w 1260 lat po edykcie Justyniana, we Francji, która była potężnym sojusznikiem papiestwa – pierwszą córą kościoła – ukazał się dekret wymierzony w obalenie unii kościoła i państwa, kładący kres politycznemu autorytetowi papiestwa. W 1798 roku poszedł za nim decydujący cios świeckiego miecza wymierzony w papiestwo, oznaczający koniec teokratycznej epoki rozpoczętej 1260 lat wcześniej:
„15 lutego 1798 roku, Francja podjęła interwencję zbrojną. Generał Berthier zajął Rzym, pozbawiając papieża władzy świeckiej” – sprawozdaje historyk Jean Mathieu-Rosay.

Mamy, więc historycznie potwierdzone bardzo dokładnie dwa okresy 1260 lat, tak abyśmy mieli jasne świadectwo i nie mieli wątpliwości, o jaki okres chodzi w Słowie Bożym:
533 (dekret) – 1793 (dekret).
538 (władza) – 1798 (koniec władzy).

W historii świata znajdziemy tylko jedną instytucję odpowiadającą wszystkim wymienionym w Biblii cechom antychrysta, dlatego nie ma żadnych wątpliwości, o jaką instytucje chodzi.

„I widziałem inne zwierzę, wychodzące z ziemi, które miało dwa rogi podobne do baranich, i mówiło jak smok. (12) A wykonuje ono wszelką władzę pierwszego zwierzęcia na jego oczach. Ono to sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszemu zwierzęciu, którego śmiertelna rana była wygojona. (13) I czyni wielkie cuda, tak, że i ogień z nieba spuszcza na ziemię na oczach ludzi” (Objawienie 13:11-13).

„Bestia z ziemi”. 

Bestia z morza”, czyli papiestwo jako Imperium rzymskokatolickie wraz ze swoimi roszczeniami nie miałoby siły, gdyby nie „Bestia z ziemi”, symbolizująca ówczesną europejską potęgę, która oddała w ręce papiestwa swoje polityczne, ekonomiczne i militarne siły!

W VIII wieku biskupi Rzymu zostali narażeni na atak Longobardów, jednego z plemion germańskich, które chciało rozszerzyć stan swojego posiadania w Italii. Osłabione w walkach z Persją i Arabami – Bizancjum nie jest w stanie udzielić pomocy Rzymowi. Biskupi Rzymu mają także pretensję do cesarzy bizantyjskich o „obrazoburstwo” – niszczenie „świętych” wizerunków.
Jedynym, więc wybawicielem, w kierunku, którego zwrócą się oczy papieży będzie Pepin Mały, a następnie Karol Wielki – władcy państwa FRANKÓW, czyli naszej „Bestii z ziemi”.

W 754 roku Pepin Mały, przekonany przez papieża, podjął decyzję o ataku na Longobardów. Podczas dwukrotnej wyprawy do Italii w 754 i 755 roku Pepin osiągnął swój cel.
W 756 roku powstało terytorialne „Państwo Kościelne” obejmujące egzarchat Rawenny, księstwo Rzymu i Pentapolis.

Bestia z morza” – papiestwo, posługiwało się szczególnie efektywnie tą drugą bestią – „Bestią z ziemi”, która symbolizuje (pierwotnie) państwo Franków.

„Dwa rogi” (13:11).

Odpowiedź na to, co symbolizują dwa rogi, znajdujemy zapisaną u proroka Daniela, gdzie czytamy o niemalże analogicznej sytuacji do omawianej:
„Baran z dwoma rogami, którego widziałeś, oznacza królów Medii i Persji” (Daniela 8:20).

Frankowie, słusznie kojarzeni z Francuzami i Francją, w latach 843 oraz 870 (traktaty w Verdum i w Mersen) dali początek dwom państwom:
– Zachodnio-frankońskiemu (Francja).
– Wschodnio-frankońskiemu (Germania – królestwo niemieckie).

Na mocy Traktatu w Verdun zawartego w 843 roku państwo Karola Wielkiego podzielono między synów Ludwika I Pobożnego:
– Lotara,
– Karola Łysego,
– Ludwika Niemieckiego.

Podział ten położył podwaliny pod powstanie w przyszłości Francji i Niemiec.

„Zwierzę” wyłania się z ziemi, a nie z morza, gdyż powstaje na solidnym gruncie istniejącego od długiego już czasu – jednego, a nie wielu – państwa, narodu Franków.

Aby łatwiej sobie uzmysłowić „wyłanianie się bestii z ziemi”, spójrzmy na poniższy gif graficzno – historyczny, na którym wyraźnie widać wychodzącą z ziemi „bestię”, której następnie wyrastają „dwa rogi”, pełniące wolę trzeciego „mocarstwa – bestii z morza”.

 

Bestii wyrosły „dwa rogi”, czyli Francja i Niemcy, które wyrosły/powstały z królestwa franków (843 rok), podobnie jak dziesięć rogów (królestw), które powstały z upadku Imperium Zachodnio-Rzymskiego w 476 roku.

Apogeum potęgi osiągnęło państwo Karolingów za panowania Karola Wielkiego (768-814 rok). To od jego imienia pochodzi tytuł monarszy w językach słowiańskich – król.
Karol, władca o niespożytej energii:
– krwawo chrystianizował germańskich Sasów, opierając granice państwa na Łabie,
– rozbił potężne królestwo Longobardów w Italii,
– wyparł Arabów w Hiszpanii aż po Ebro,
– rozbił państwo koczowniczych Awarów nad środkowym Dunajem.

OGNIEM i MIECZEM nawracali i podporządkowywali wszystkich kościołowi rzymskokatolickiemu.
Karol Wielki podboje swe argumentował chęcią rozprzestrzeniania wiary. Jego rozumienie władzy królewskiej i powinności władcy w stosunku do Kościoła spowodowało znaczne zacieśnienie więzów łączących państwo i Kościół. Karol Wielki za swój obowiązek uważał walkę z poganami i niewiernymi, a także umacnianie wiary chrześcijańskiej” – czytaj KATOLICKIEJ!  

Karol za cel istnienia cesarstwa uważał: umocnienie chrześcijaństwa. Karol Wielki skupiał pod swoją władzą prawie wszystkie państwa uznające zwierzchność papieża. Cesarz uważany był za władcę całego świata chrześcijańskiego za obrońcę i opiekuna kościoła. Koronacja symbolicznie połączyła elementy rzymskie, chrześcijańskie i barbarzyńskie. Cesarstwo miało jednak bardziej europejski charakter od swojego pierwowzoru. Pozostała po nim idea zjednoczonego świata zachodniego. Dlatego też niektórzy nazywają Karola Wielkiego ojcem Europy” (Historia powszechna VIII/IX wiek). 

„W papieskim Rzymie powstała jednak inna koncepcja. Chciano wskrzesić jedynie dawne cesarstwo rzymskie na Zachodzie. Było to bardziej w interesie papiestwa. Państwo Karola Wielkiego obejmowało większość terytorium chrześcijaństwa zachodniego, któremu przewodził papież. Odrodzone cesarstwo przydałoby blasku Rzymowi. Leon III miał również nadzieję, że koronując Karola Wielkiego zyska silnego opiekuna. Papieska interpretacja nakładała na cesarza obowiązek ochrony papieża. Kronikarz papieski pisał, że „wielką miłością darzy on kościół rzymski i jego namiestnika, którego obiecał bronić(Historia powszechna VIII/IX wiek).  

„Dwa rogi podobne do baranich” – zwróćmy uwagę na słowo PODOBNE.

Rogi były tylko podobne do tych, które posiada niewinny Baranek:
„I ujrzawszy Jezusa przechodzącego, rzekł: Oto Baranek Boży” (Jana 1:36), ), „który miał siedem rogów (Objawienie 5:6), gdyż prawdziwym ojcem „zwierzęcia” był diabeł, dlatego też zwierzę „mówiło jak smok”.

„Ci są jednej myśli, i oddadzą moc i władzę swoją zwierzęciu. Będą oni walczyć z Barankiem, lecz Baranek zwycięży ich, bo jest Panem panów i Królem królów” (Objawienie 17:13-14). 

Czytajmy, zatem:
„Czasy Karola Wielkiego, charakteryzowało przekonanie, że Frankowie (jak dawniej Rzymianie) są powołani do sprawowania władzy, przewodzenia innym chrześcijanom, strzeżenia ich prawowierności, szerzenia wiary i do obrony chrześcijaństwa przed wszelkimi innowiercami. Frankowie stworzyli jedno z najbardziej potężnych państw Europy.Dumni z ekspansji Karola Wielkiego, wierzyli w swoje specjalne powołanie i boską pomoc. Wzrastał jego autorytet, co było głównie zasługą papieża, błogosławiącego jego „słusznym” wojnom o chrystianizację pogan, czy przeciwko innowiercom(Historia powszechna VIII/IX wiek). 

Czy potrzebny jest komentarz?

„A wykonuje ono wszelką władzę pierwszego zwierzęcia na jego oczach” (13:12). 

Sukcesy Karola Wielkiego przyniosły mu koronę cesarza rzymskiego – obrońcy wiary KATOLICKIEJ (800 rok), jednakże władzę nadrzędną w stosunku do cesarza miał papież. Przewaga militarna króla Franków nie podlegała dyskusji. Ale dysponentem korony cesarskiej był papież.” (Historia powszechna VIII/IX wiek). 

Przyjęcie korony z rąk papieża oznaczało, że to on jest dysponentem godności cesarskiej i on decyduje o obsadzie tronu cesarskiego.
Koronacja Karola Wielkiego ustanowiła wzór koronacji cesarskiej na kolejne stulecia. Od tej pory (z małymi przerwami) każdy, kto chciał osiągnąć godność cesarską musiał udać się do Rzymu. Koronacja powiązana była nie tylko z miejscem, ale i z osobą papieża. Papiestwo, mimo, że aż do XI wieku zależne od cesarstwa, stało się władzą niezbędną do koronacji, co nadawało mu pozycję polityczną. Umocniony został sakralny charakter tego aktu. Koronacja nabrała znaczenia politycznego, prawnego i religijnego.

Przytoczmy jeden z przykładów władzy papieskiej, którzy choć nie mieli armii, to posiadali bardzo skuteczną broń – klątwę (ekskomunikę).
Doświadczył tego na przykład król niemiecki Henryk IV, gdy usiłował zdetronizować „fałszywego mnicha Hildebranda”, czyli papieża Grzegorza VII.
Aby zdjąć klątwę papieską, Henryk musiał stać 3 dni i noce na mrozie i boso przed zamkiem w Canossie, prosząc papieża o wybaczenie (1077 rok).

Grzegorz VII opracował wcześniej program reformy kościoła (Dictatus papae) i ogłosił go w 1075 r. W programie tym zawarł on między innymi następujące postulaty:
– władza świecka, doczesna, którą posiada cesarz jest podporządkowana władzy kościelnej, duchowej,
– tylko w dyspozycji papieża znajdują się insygnia cesarskie- decyzje, które podejmuje papież są niepodważalne,
– papież ma prawo unieważnić postanowienia i decyzje cesarza- wszystkie państwa, stanowiąc prawo mają wypełniać przede wszystkim Boże prawo,
– duchowieństwo zostało wybrane przez Boga i stoi na straży Bożego prawa.


„I czyni wielkie cuda, tak, że i ogień z nieba spuszcza na ziemię na oczach ludzi” (13:13).

Wiara w cudotwórcza moc królów, zwłaszcza Francji trwała przez około 800 lat.
Pisał o tym między innymi niejaki Bloch Marc, w książce „Królowie cudotwórcy – studium na temat nadprzyrodzonego charakteru przypisywanego władzy królewskiej zwłaszcza we Francji i w Anglii”.

Wierzono w to, że prawowity monarcha z dniem koronacji oraz namaszczeniem, kiedy to miała dokonywać się sakra, nabywał świętej mocy uzdrawiania, w pewnym sensie stawał się święty, i żadna siła nie mogła temu zaprzeczyć. Władzę świecką stanowił sam król, zaś władzę duchową kler, który współuczestniczył w rytuale namaszczenia króla.

U Francuzów uzdrawiać miał już Chlodwig, pierwszy król Franków. Tradycja uzdrawiania była kontynuowana przez kolejnych władców (przeminęła dopiero wraz z Rewolucją Francuską), a ilość dokonanych „cudów” wpływała na prestiż władców, rekordzistą był Edward I w Anglii, który w 1304 roku „uzdrowił” 1219 osób, a średnio w ciągu swego długiego panowania „uzdrawiał” 500 poddanych rocznie.

Podczas audiencji monarcha wykonywał gesty, którym przypisywano moc uzdrawiającą. Z pewnością tworzyły one wraz ze wszystkimi innymi okolicznościami „potęgę rytuału” i zapewne wydawały się „pacjentowi” przekonujące. Należy pamiętać, że rzeczywistość, szczególnie w średniowieczu, przepełniona była rytuałami, czyli gestami, którym przypisywano nadprzyrodzoną, magiczną moc. Źródła tej diabelskiej mocy tkwiły w wierzeniach pogańskich wymieszanych z katolickimi.

W Średniowieczu wierzono, że w żyłach prawowitego władcy płynie błękitna krew i że ma on znamię kwiatu lilii w kilku miejscach swojego ciała, wierzono także w to, że królowie mają moc uzdrawiania, którą zostali obdarowani przez Boga. Ponadto silna była wiara wiernych w to, że prawdziwy król, gdy stanie pomiędzy wygłodniałymi lwami, to zwierzęta te nie zrobią monarsze krzywdy.

W dziele zatytułowanym: „Descriptio quailiter Karolus Magnus Clavum et Coronam a Constantinopoli Aquisgrani detulerit qualiterque Karolus Calvus haec ad Sanctum Dionsysium retulerit”, spisanym w połowie XI wieku, czytamy o wyprawie Karola Wielkiego do Konstantynopola i Jerozolimy przeciwko pustoszącym „Ziemię Świętą poganom”. Przez wiele wieków wierzono w tę historię mimo jej wewnętrznych nieścisłości, wierzono także, że król rzeczywiście przywiózł ze swojej wschodniej wyprawy cierń z korony cierniowej, gwóźdź i kawałek drzewa krzyża, całun Chrystusa, czy przepaskę, którą przewiązywano pieluszki „Dzieciątka”.
Relikwie otrzymane od cesarza Wschodu miały trafić do francuskich opactw i klasztorów.
To, co nas najbardziej interesuje, to jednak fakt, iż w drodze powrotnej miało dochodzić do wielu zdarzeń, rzekomych uzdrowień, a nawet do wskrzeszenia pewnego młodzieńca. Z historii tej zaczerpnął jeden z redaktorów Wielkich Kronik Francji (Grandes chroniques de France), napisanych w 1274 roku. We wspomnianych kronikach znajdujemy informację o tym, że Karol Wielki powracając do Akwizgranu leczył także skrofuły (przewlekła gruźlica węzłów chłonnych).

W ten sposób redaktor Wielkiej Kroniki Francuskiej powiązał początek „cudu królewskiego” z osobą Karola Wielkiego i relikwiami, jakie ten wiózł do ojczyzny.

Bestia czyniła sztuczki i wmawiała masom ludzi posiadanie mocy Bożej, okłamywała ludzi wmawiając im na przykład, że „kapłani”, czy RELIKWIE, które posiadają, takowe cuda czynią.

Jeszcze większe kłamstwo – bluźnierstwo (obecne do dziś), to rzekomy „cud” przeistoczenia, przemienienia hostii (opłatka) oraz wina mszalnego przez „katolickiego czarownika” w realne ciało i krew!!!
Choć początki tej bajki sięgają już 787 roku (Sobór Nicejski II), to dopiero na IV Soborze Laterańskim w 1215 roku zostało to oficjalnie sformułowane i kanonizowane przez papieża Innocentego III, jako dogmat, o którym „orzeka”:
„Wierzyć, że jest to tylko przemiana symboliczna to gorsze odstępstwo niż zakwestionować fakt zmartwychwstania”

Jak orzekł Sobór Trydencki 1545-1563:
„Jeżeli ktokolwiek zaprzeczy, że ciało i krew razem z duszą i Bóstwem naszego Pana Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus są prawdziwe, rzeczywiste i cieleśnie obecne w sakramencie Przenajświętszej Eucharystii i jeżeli twierdzi, że jest On tam tylko w sposób symboliczny — to niech będzie przeklęty!” (KANON I).

„Jeżeli ktokolwiek będzie twierdził, że Chrystus — jednorodzony Syn Boga nie powinien być czczony w świętym sakramencie Eucharystii i publicznie uwielbiony (w Latrii), i że nie należy Mu oddawać czci w zewnętrznych, uroczystych procesjach zgodnie z chwalebnymi i powszechnymi obrzędami i zwyczajami Kościoła Świętego, i że uwielbiający Go są bałwochwalcami — niech będzie przeklęty!” (KANON IV).

Bestia nie ściągała także literalnego ognia z nieba, natomiast z polecenia papieży głosiła, że każdy, kto się im nie podporządkuje ściągnie na siebie ogień gniewu Bożego, będzie się smażył w „piekle” itp., itd.
„Święty Kościół katolicki (…) niezłomnie wierzy, wyznaje i głosi, że nikt, kto pozostaje poza Kościołem katolickim, nie tylko poganin, ale także Żyd, heretyk, schizmatyk, nie może być uczestnikiem życia wiecznego, lecz pójdzie w ogień wieczny zgotowany diabłu i jego aniołom (Sobór florencki z 1442 roku).

Ogień prześladowań trafiał w bogobojnych ludzi z rozkazu papieża, poprzez „bestię z ziemi”, która była świeckim aparatem wykonawczym, co wyraźnie widać choćby na przykładzie inkwizycji.

Bestia dwurożna krzewiła wiarę katolicką ogniem i mieczem ze szczególnym zapałem, posługując się krzyżem, jako sztandarem – literalnym znakiem „znamienia bestii”wiary w trzech bogów.

Papieże zyskali większą władzę, tak że sami mianowali i koronowali króli. Jeżeli ktoś się nie podporządkował papieżowi nie miał szans zostać królem. Ten, kto nie podporządkował się papieżowi absolutnie i nie przyjął znamienia bestii był uznawany za heretyka, którego okrutnie torturowano, aby w końcu spalić na stosie, tylko dlatego, że wierzył w Jednego prawdziwego Boga lub po prostu nie pokłonił się przed krzyżem lub „papieżem”.

„Klątwa kościelna! Okrzyk ten w wieku średniowiecza, zwłaszcza w XI-XIII, działał jak grom, wzbudzał dreszcz, zgrozę i przerażenie. Niejednego „nagła krew zalała”, gdy się dowiedział o rzuconej na siebie klątwie. W śmierci jego widziano „palec boży”. Klątwa zwalała z tronów, wypędzała z kraju, zamącała stosunki między społeczeństwem, sprawiała, że mordowano się bez opamiętania. Przy pomocy klątwy kościelnej jeden zręczny, przebiegły człowiek, siedzący w Rzymie na stolicy Piotrowej, był w stanie całą Europę zawichrzyć, instynkty zwierzęce wśród ludów pobudzić, by cel swój osiągnąć. ON SAM NIE POTRZEBOWAŁ MIEĆ WŁASNYCH WOJSK, bo w jego interesie zabijali i dali się zabijać inni, których wyróżniał i którym błogosławił. Sprzymierzeńcem jego była głupota narodów, które lęk ogarniał, gdy im czytano z ambon i od ołtarzy bulle papieskie, wyklinające zwierzchników i najwyższych dostojników państwowych. Ponury ceremoniał kościelny, towarzyszący ogłaszaniu bulli, podniecał wyobraźnię, zaś strach zabobonny przed piekłem oraz nieszczęściem ziemskim, mogącym spaść na wdających się z wyklętym, wprawiał wszystkich w popłoch” (Mroki średniowiecza”, Józef Putek, wyd. 6, 1985).

I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić przed Bestią, mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii, która otrzymała cios mieczem, a ożyła. (15) I dano jej, by duchem obdarzyła obraz Bestii, tak, iż nawet przemówił obraz Bestii, i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii” (Objawienie 13:14-15 BT). 

„Obraz bestii”. 

Czym jest obraz bestii?
To jest naprawdę proste i nie budzi żadnych wątpliwość, jeżeli się spojrzy wstecz do historii.

Pamiętamy, jaka głowa bestii otrzymała cios mieczem?
Oczywiście Cesarstwo Zachodnio Rzymskie w 476 roku.
 

Jako słowo „obraz”, użyto tutaj greckiego słowa „EIKON” – tego samego słowa, które padło z ust Jehoszua, kiedy mówił o cesarstwie rzymskim:
„Pokażcie Mi monetę podatkową! Przynieśli Mu denara. (20) On ich zapytał: Czyj jest ten obraz (EIKON) i napis? (21) Odpowiedzieli: Cezara(Mateusza 22:19-20). 

„Pokażcie Mi denara. Czyj nosi obraz (EIKON) i napis? Odpowiedzieli: Cezara(Łukasza 20:24 BT). 

A teraz wejrzyjmy w historię.
Dzięki współpracy papiestwa oraz „Bestii z ziemi”, powstały podwaliny pod OBRAZ BESTII już w 800 roku, kiedy wierzono, że odrodziło się „Święte Cesarstwo Rzymskie”. 

„Karol Wielki próbował zunifikować imperium, wprowadzając m.in. jednolite prawo frankijskie, nowy podział administracyjny, czy zreformowany system monetarny oparty na srebrnym denarze. Najtrwalszym fundamentem jedności była jednak silna władza monarchy oraz wspólnota wiary (katolickiej z trójcą na czele) i kultury chrześcijańskiej. Podboje swe argumentował chęcią rozprzestrzeniania wiary. Jednak były to działania wielce brutalne. Pod energicznymi rządami Karola państwo frankijskie nabrało wszelkich cech mocarstwa. Do pełni szczęścia brakowało Karolowi jedynie tytułu cesarskiego (Wikipedia).

Akt koronacji Karola Wielkiego przez papieża odbył się w Rzymie. Do koronacji doszło na 25 grudnia 800 roku. Idea cesarstwa rzymskiego nadal trwała i była niezwykle pociągająca tak dla władzy świeckiej, jak i duchowej.
„W roku 800 uważano, że odrodzone zostało antyczne cesarstwo. Nawiązanie do antyku potwierdza srebrny denar Karola Wielkiego wybity kilka lat po koronacji. Cesarz na głowie nie ma korony królów frankijskich, lecz starożytny wieniec. A podpis pod jego wizerunkiem brzmi: „Karolus Imperator Augustus”, co oznacza, że przejął tytulaturę starożytnych cesarzy rzymskich” (Historia powszechna VIII/IX wiek). 

„Gdy około roku osiemsetnego w Europie odrodziła się uniwersalistyczna idea cesarstwa zachodnio-rzymskiego, papież (Leon III) koronował Karola Wielkiego na Cesarza „Rzymskiego”, co symbolizowało faktyczne odrodzenie Imperium Romanum. Jego rozumienie władzy królewskiej i powinności władcy w stosunku do Kościoła spowodowało znaczne zacieśnienie więzów łączących państwo i Kościół. Karol Wielki za swój obowiązek uważał walkę z poganami i niewiernymi (m. in. nie przyjmującymi piętna bestii, jakim była i jest wiara w fałszywą trójcę), a także umacnianie wiary chrześcijańskiej (czytaj katolickiej)” (Historia powszechna VIII/IX wiek).

„Należy pamiętać, że ciągłość instytucjonalna cesarstwa rzymskiego formalnie nigdy nie została przerwana. Przyjęcie godności cesarza rzymskiego najpierw przez Karola Wielkiego w 800 roku, a potem Ottona I w 962 należy traktować, jako odnowienie realnego Cesarstwa Rzymskiego, jednakże na płaszczyźnie ideologiczno-formalnej było to jedynie przekazanie owej godności, nigdy niezarzuconej, w nowe ręce. Współczesna historiografia uznaje datę 962 roku, jako początek istnienia Świętego Cesarstwa Rzymskiego z uwagi na to, że od tego momentu tytuł cesarzy rzymskich dla świata zachodniego został na trwałe związany z tronem niemieckim (Historia powszechna VIII/IX wiek).

Państwo Franków za rządów Karola Wielkiego, który w 800 roku został koronowany na cesarza rzymskiego, fanatycznie starało się „nawracać” państwa Europy na katolicyzm.
Stało się największą potęgą i jedyną liczącą się siłą w Europie zachodniej, zaś jego podział w 843 roku doprowadził do powstania ważnych krajów europejskich, między innymi Francji i Niemiec (dwóch rogów bestii z ziemi), przy czym, tytuł cesarski został na trwałe związany z władcami Niemiec, które przez długi okres sprawowały władzę, jako Święte Imperium Rzymskie Narodu Niemieckiego (II Rzesza).

Trzeba zaznaczyć, że nazwa „Święte Cesarstwo Rzymskie” z dopiskiem „Narodu Niemieckiego”, pojawiła się dopiero w latach siedemdziesiątych XV wieku, w związku z prowadzonymi podbojami Karola Śmiałego i nigdy nie była nazwą oficjalną, lecz ludową.

 Cały czas nazwą oficjalną byłoŚwięte Cesarstwo (Imperium) Rzymskie”.

W roku 800 powstały podwaliny OBRAZU BESTII, czyli ŚWIĘTEGO CESARSTWA RZYMSKIEGO, który zaistniał na dobre w 962 roku.
„2 lutego 962 roku w kościele świętego Piotra, papież Jan XII koronował Ottona I Wielkiego na cesarza. Tym sposobem powstało państwo nazywane Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego, nawiązujące do Imperium Rzymskiego.
Otton jeszcze bardziej umocnił rolę Kościoła w państwie przez nadanie mu szerokich praw, oraz powierzenie wyższemu klerowi świeckiemu i zakonnemu eksponowanych urzędów państwowych. Tym sposobem biskupi niemieccy rozporządzali poważną siłą zbrojną. Otton I rozpoczął chrystianizację na podbitych terenach (w przeciwieństwie do Henryka, ojca Ottona) i dążył do podporządkowania zamieszkującej tam ludności organizacji kościelnej. Dlatego też w roku 968 r. zostało ustanowione arcybiskupstwo w Magdeburgu mające m.in. za zadanie koordynowanie akcji chrystianizacyjnej wśród Słowian” (B. Zientara, „Historia powszechna średniowiecza”).

Prawdopodobnie w 963 roku (według przekazu kronikarza Thietmara) Otton I uzależnił od siebie polskiego księcia Mieszka I, a potem także króla duńskiego Haralda Sinozębego. Dlatego właśnie, aby podporządkować Słowian niemieckiej organizacji kościelnej, Otton utworzył w 968 roku arcybiskupstwo w Magdeburgu.

Otton I po swojej koronacji uchwalił przywilej (Privilegium Ottonianum) na podstawie, którego brał w opiekę Kościół i państwo kościelne.

Poza tym zyskał sobie także uznanie faktycznych spadkobierców po cesarzach rzymskich, jakim było Wschodnie Cesarstwo Bizantyjskie, które uznało odnowienie karolińskiego cesarstwa na zachodzie. Ten układ wzajemnie uznający oba tytuły cesarskie przypieczętowany został małżeństwem jego syna z bizantyjską księżniczką – w ten sposób niejako nastąpiła asymilacja Wschodu i Zachodu.
„Podczas trzeciej wyprawy do Włoch, w roku 966, Otton I nawiązał układy z Bizancjum. Akcję tę ukończył nowy tryumf, jakim było małżeństwo jego syna Ottona II z bizantyjską księżniczką Teofano, co równało się uznaniu niemieckiego władcy Rzymu współrządcą przez „autentycznych” rzymskich cesarzy Wschodu. Wobec ówczesnej potęgi Niemiec brakło siły politycznej, która mogłaby zakwestionować ten związek, tak, więc panowali cesarze „rzymscy” na tronie niemieckim” (Benedykt Zientara, „Historia powszechna średniowiecza).

Mało tego, proroctwo mówiące o „obrazie” wypełniło się w tym samym okresie również na innym podłożuliteralnym, mianowicie w 787 roku – Sobór w Nicei dopuścił kult krzyża, relikwii i obrazów świętych, choć jeszcze synod w Elwirze (306 rok) orzekł, że „nie należy czcić obrazów, ani modlić się przed nimi”.

W roku 787 wdowa po kolejnym cesarzu wschodnio-rzymskim (bizantyjskim) Leonie IV – Irena (odbierająca w kościele prawosławnym i katolickim cześć jako święta) oślepia swojego syna Konstantyna VI, który po osiągnięciu pełnoletniości chciał ją odsunąć od władzy. Jako zwolenniczka czci obrazów zwołuje ona sobór powszechny, w celu narzucenia cesarstwu swoich przekonań.
Sobór Nicejski II zakończono uroczyście 23 października 787 roku w Konstantynopolu, w pałacu cesarskim Magnaura. Irena i Konstantyn VI jako władcy państwa podpisali tom zawierający oficjalne określenie prawomocności kultu ikon.
Oto dwa z postulatów soboru:
„III. Jeżeli ktoś nie oddaje czci tym obrazom, uczynionym w imieniu Pana i Jego świętych – niech będzie wyłączony. Jeżeli ktoś odrzuca wszelką Tradycję kościelną, pisaną czy niepisaną – niech będzie wyłączony” (Anatematyzmy w sprawie świętych obrazów).

„14. W ten oto sposób, postępując jakby królewską drogą za Bożą nauką naszych świętych Ojców i za Tradycją Kościoła katolickiego — wiemy przecież, że w nim przebywa Duch Święty — orzekamy z całą dokładnością i z troską o wiarę, że przedmiotem kultu powinny być nie tylko wizerunki drogocennego i ożywiającego Krzyża, lecz tak samo czcigodne i święte obrazy malowane” (Dekret wiary).

Cześć ikon (pokłony, palenie świec i kadzidła) uznano za naukę prawowierną, czego następstwem jest trwający do dziś kult KRZYŻA, relikwii i obrazów – bałwochwalstwo i nierząd uprawiany przez odstępców już od dawna.
„A Gedeon kazał z tego sporządzić posąg, który ustawił w swoim mieście Ofra; i uprawiał przy nim cały Izrael nierząd kultowy, tak iż posąg ten stał się pułapką dla Gedeona i jego domu” (Sędziów 8:27).

Połączmy kult KRZYŻA i koronę odnowionego CESARSTWA z tamtego okresu i proszę:

Posługiwali się tą koroną obdarowani godnością cesarską – nowi „cesarze rzymscy”, miała ona oznaczać instytucjonalną oraz ideową ciągłość pomiędzy uniwersalnym i „chrześcijańskim” cesarstwem rzymskim.

Kolejne niesamowite i precyzyjne wypełnienie proroctw Bożych – wszechmądrość i wszechwiedza Boga jest niesamowita…

„Wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii” (13:15).

Do XI wieku wszystkie niemal kraje Europy, począwszy od zachodniej, przez północną, a skończywszy na środkowej i wschodniej otworzyły swe granice dla KATOLICYZMU i papieży, którzy odcisnęli piętno na wszystkich dziedzinach ludzkiej aktywności w średniowiecznej Europie, wpływali na życie polityczne i kształtowali światopogląd epoki, wytyczając normy i surowo tępiąc tych, którzy od nich odstępowali, czyli „heretyków”.
Papież miał w swych rękach niemal absolutną władzę.
Papiestwo zawsze stało na stanowisku piętnastowiecznego soborowego dekretu florenckiego z 1442 roku, który głosił:
„Święty Kościół katolicki (…) niezłomnie wierzy, wyznaje i głosi, że nikt, kto pozostaje poza Kościołem katolickim, nie tylko poganin, ale także Żyd, heretyk, schizmatyk, nie może być uczestnikiem życia wiecznego, lecz pójdzie w ogień wieczny zgotowany diabłu i jego aniołom (Mt 25. 41), chyba, że zanim zakończy życie, zostanie przyjęty do niego. Bowiem związek z ciałem Kościoła jest tak wielkiej wagi, że sakramenty Kościoła pomocne są do zbawienia tylko dla tych, którzy w nim pozostają… A nikt nie może być zbawiony, niezależnie od tego, jak wiele jałmużny udzielał, nawet, jeśli przelał swoją krew w imię Chrystusa, o ile nie pozostaje na łonie i w jedności z Kościołem katolickim”.

W XI wieku miał miejsce także inny ważny dla dziejów kościoła i „chrześcijaństwa” proces – narodziła się idea wypraw krzyżowych.

Należy zwrócić uwagę na słowo KRZYŻOWYCH – gdyż właśnie, KRZYŻ stał się literalnym SZTANDAREM „Bestii z Morza” i synonimem wiary w TRZECH BOGÓW.

Kluczowe znaczenie miał synod w Clermont z 1095 roku, na którym UrbanII, ówczesny papież wezwał „chrześcijan” do „świętej wojny” przeciw Turkom. Papiestwo liczyło na korzyści, jakie miały mu przynieść krucjaty, między innymi poszerzenie terytorium podległego „rzymskiemu biskupowi”.
Papiestwu udało się zaangażować w ruch krzyżowy władców świeckich (osobiście przewodzili trzeciej krucjacie), europejskie rycerstwo i ludność chłopską. W wyprawie z 1212 roku wzięły udział nawet dzieci – wyprawa zakończyła się tragedią.

Krucjaty przyczyniły się tylko do rozbudzenia fanatyzmu religijnego i nietolerancji.
Przestępstwa papiestwa przeciwko Bogu i Jego Prawdzie nie mają sobie równych, a jego zbrodnie przeciwko dzieciom Bożym są straszne.
Tak zwana „święta inkwizycja” miała cały arsenał najwymyślniejszych, bestialskich narzędzi tortur i sposobów na to, aby torturowani nie umierali zbyt szybko.

Idea inkwizycji zrodziła się już w IV wieku, gdy chrześcijaństwo stało się oficjalną religią państwa (380 rok). Od tego czasu kościół prześladował przy pomocy świeckiego aparatu władzy, który był na jego usługach.
W 1252 roku papież Innocenty IV zatwierdził bullą „Ad extirpanda” użycie tortur i głodu wobec posądzonych o herezję.
Diabeł podsycił moc prześladowania by męczono i mordowano lud Boży w różny wymyślny sposób. Inkwizytorzy, zwykle dominikanie, posługiwali się takimi metodami jak wykręcanie i łamanie kości, wyrywanie paznokci, miażdżenie palców i głowy, oślepianie, przypiekanie rozpalonym żelazem.
Wierni ginęli wtedy w lochach z głodu, ścinano ich i palono na stosach, zdzierano z nich skórę, łamano kołem, ściskano stopy w „żelaznym bucie”, rozdzierano końmi, wyrywano języki, wyłupiano oczy.

Dodatkową motywacją dla władz świeckich, aby palić na stosie ludzi skazanych przez inkwizytorów było przekazanie im części mienia oskarżonego o herezję. Mienie jego rodziny było konfiskowane, a dzieci nie miały prawa piastować żadnego urzędu. W ten sposób skazywano rodzinę tzw. „heretyka” na nędzę, aby odstraszyć ludzi od porzucania kościoła.

W tym samym czasie organizowane są wspomniane „wyprawy krzyżowe”, które niosły cierpienie i nędzę, zniszczenie i śmierć kolejnym setkom tysięcy istnień ludzkich zarówno na zachodzie, jak i na wschodzie.
Mordując Boże dzieci odstępczy kościół starał się dodatkowo zniszczyć im opinię – przedstawiano ich, jako odstępców i heretyków, przypisując im wszelkiego rodzaju zdrożne postępki i praktyki, posądzając o niemoralność bądź konszachty z diabłem.

Kościół przez bardzo długi okres prześladował i skazywał na stos chrześcijan, nawet za posiadanie, czytanie nie mówiąc już o rozprowadzaniu czy przepisywaniu fragmentów Pisma Świętego. Ci, którzy to czynili byli bezlitośnie prześladowani, jak na przykład Miguel Servet lub William Tyndale, który zginął na stosie za wydanie Pisma Świętego w języku angielskim. Papiestwo robiło wszystko, aby tylko ludzie nie mieli dostępu do Pisma Świętego, gdyż wiedzieli, że wówczas zostaliby zidentyfikowani, jako słudzy diabła

Przypomnijmy tylko niektóre zbrodnie oprawców w sutannach oraz uświęcone akty terroru dokonywane przez katolików świeckich pod przewodnictwem papieża.
Zasada była taka sama, jak w islamskim dżihadzie – wieczne zbawienie za mordowanie niewiernych. Oto szacunkowe liczby ofiar z kilku źródeł:

1096 – pierwsza wyprawa krzyżowa. Wymordowanie Żydów nad Renem i Dunajem – ponad 20 tys. ofiar.

1099
– krzyżowcy zdobywają Jerozolimę – 50 tys. ofiar.

1202–1204
– czwarta krucjata na rozkaz papieża Innocentego III – 100 tys. ofiar.

1207
– armia Innocentego III wycina w pień katarów (30 lat) –100 tys. ofiar.

1226
– Krzyżacy mordują Prusów – 300 tys. ofiar.

1453
– z inicjatywy świętego J. Kapistrana wymordowano Żydów na Śląsku – 30 tys. ofiar.

1450–1750
– polowanie na „czarownice” na podstawie bulii Innocentego VIII – 150 tys.

1478
– papież Sykstus IV wysyła do Hiszpanii inkwizytora, Torguemadę – 250 tys. ofiar.

Macki „Imperium Kościelnego” sięgały wszędzie:

1492 – Kolumb „odkrył” Amerykę. Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców. Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę katolicką mordowano. Gdy była taka sposobność, przed zabiciem oporni Indianie byli przymusowo chrzczeni w imię trzech bogów.

1492
XVII w. – katolicy wyniszczają ludność Wysp Karaibskich – 3,5 miliona ofiar.

1493
– Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia katolicyzmu.
W praktyce kobiety i mężczyzn szczuto psami karmionymi ludzkim mięsem i ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami. Wbijano ciężarne kobiety na pale, przywiązywano ofiary do luf armatnich i puszczano je z dymem. Mordowano, gwałcono, ucinano ręce, nosy, wargi, piersi.

Gdy katoliccy „misjonarze” zawitali do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora miliona. Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito, co najmniej 30 milionów Indian.

XVI–XVIII
w. – misjonarze i żołnierze mordują Indian Amazonii – 5,5 miliona ofiar.

XVI–XVIII
w. – porwania niewolników w Afryce – 100 milionów ofiar.

1555–1559
– inkwizycja za czasów papieża Pawła IV – 800 tys. ofiar.

1568
– na rozkaz papieża Piusa V (późniejszy święty) inkwizycja hiszpańska zaczyna mordować protestanckich Niderlandczyków – 2 miliony ofiar.

1573
– noc św. Bartłomieja (23/24.08), czyli rzeź hugenotów.Papież Grzegorz XIII odprawia mszę dziękczynną, wybija medal pamiątkowy i organizuje radosne festyny na ulicach – 25 tys. ofiar.

1648
– koniec wojen religijnych w Niemczech podsycanych przez papiestwo. (Innocenty X protestuje przeciwko ugodzie z protestantami) – 13 milionów ofiar.

1648
– pogromy żydów w Polsce – 100 tys. ofiar.

Podsumowując.

Zwierzęciem było pogańskie „Imperium Rzymu” – „Smok”, a jego kontynuacją „Bestia z morza”, czyli „Imperium rzymskokatolickie” z papiestwem jako liderem, nazywanym również   „małym rogiem”, „synem zatracenia’, „Izebel”, czy „fałszywym prorokiem”.

Zwierzęciem wychodzącym „z ziemi”, mającym „dwa rogi” było państwo Franków, z którego powstały Francja oraz Niemcy.

Obrazem bestii” natomiast było „Święte Cesarstwo (Imperium) Rzymskie” odrodzone w roku 962, którego podwaliny położono już w roku 800 roku.

Proroctwo dotyczące czczenia „obrazu bestii” znalazło także swoje drugie – literalne wypełnienie w postaci „ZNAKU KRZYŻA”, któremu do dzisiaj miliardy ludzi bije pokłony.

„Znamię bestii – „666”.

Czym jest „Znamię Bestii” opisałem w osobnym artykule:

Znamię bestii 666 – Jehoszua strona główna

Paweł Krause