Ponieważ sporo osób zastanawia się nad poprawnością nauk i stawia pytania (także mi) dotyczące przesłania, które głosi organizacja „Świadków Jehowy” – postanowiłem w ogromnym skrócie – kilku punktach, nakreślić przed oczyma szerszego grona – fałsz nauk i zakłamanie tejże organizacji.

Każdy z poniższych punktów można by rozwinąć i prześwietlić jeszcze lepiej światłem Słowa Bożego – myślę, że jeśli ktoś będzie tego potrzebował, to już samodzielnie pomyślnie tego dokona.

Zaczynajmy.

1. Świadectwo Ojca i Syna. 

Pierwsza i podstawowa (najważniejsza) sprawa, to fakt, że śJ nie przyjęli świadectwa Boga Ojca o Jego Jednorodzonym Synu.
„Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego (Jana 1:18). 

Zamiast tego czynią Go zaledwie jednym z aniołów – Michałem (por. Hebrajczyków 1:5, 13-14). To tak, jakby z Boga Ojca robili jednego z wielu bogów…
A to oznacza – podobnie jak w przypadku wyznawców bożka trójosobowego – BRAK WIARY:
„A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? (9) …a to jest świadectwo Boga, że złożył świadectwo o swoim Synu. (10) Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy Bogu, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu swoim (1 Jana 5:9-10).

To oznacza, że ich całą organizacją kieruje ducha antychrysta:
„Ten jest antychrystem, kto podaje w wątpliwość Ojca i Syna. (23) Każdy, kto podaje w wątpliwość Syna, nie ma i Ojca. Kto wyznaje Syna, ma i Ojca” (1 Jana 2:22-23).

2. Posłuszeństwo. 

Druga sprawa to BRAK POSŁUSZEŃSTWA Synowi, jako Jedynemu Panu i Królowi, jako Jedynej Drodze po której powinniśmy iść (pełne posłuszeństwo nauce i przykazaniom wyłącznie Syna) – zamiast tego stawianie organizacji i jej fałszywych nauk w miejsce Chrystusa (1 Tymoteusza 2:5, Mateusza 23:8).
Od powyższych dwóch elementów zależy nasze życie!  

1. Wiara w świadectwo.
2. Posłuszeństwo Słowu.
1 + 2 = Życie wieczne.

„Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w jego ręce. (36) Kto [1] wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś [2] nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim” (Jana 3:35-36).

Stajemy się dziećmi Królestwa, gdy uwierzymy w Syna i Synowi (Jana 1:12-13,18) oraz oddamy Mu w pełne i wyłączne posłuszeństwo samych siebie ze wszystkim, co nasze, nasz czas, całe nasze jestestwo – pragnąc myśleć, wierzyć i postępować jak nasz Pan (Jana 14:23-25) – wówczas umieramy dla tego świata i rodzimy się ponownie z Boga, żyjąc jako nowe stworzenia dla tego który za nas umarł.

3. Ciało Chrystusa.

Kolejna poważna sprawa, to kolejna nauka antychrysta przed którą również ostrzegał apostoł Jan pisząc:
„Bo wyszło na świat wielu zwodzicieli, którzy nie chcą uznać, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele (sarksi). Taki jest zwodzicielem i antychrystem” (2 Jana 7, por. 1 Jana 4:2-3).

Słowo „ciało” tam użyte, to „sarksi”, które oznacza ludzkie, podległe pokusom ciało o wyłącznie jednej ludzkiej naturze.

Świadkowie Jehowy uczą natomiast, że Chrystus posiadał „inne ciało” niż każdego z nas – DOSKONAŁE ciało, a więc nie był zwykłym człowiekiem i jednym z nas i nie możemy z ufnością na Niego patrzeć, posłusznie Go naśladując, nie odkupił On – nie „zaniósł na drzewo” także naszych ludzkich, CIELESNYCH grzechów, a więc co i kogo odkupił?
„Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele (sarksi), więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła, (15) i aby wyzwolić wszystkich tych, którzy z powodu lęku przed śmiercią przez całe życie byli w niewoli” (Hebrajczyków 2:14-15).

Świadkowie nauczają, że odkupił tylko elitę ich organizacji – reszta nie jest godna… i ewentualnie zapracują sobie WŁASNYMI CZYNAMI na zbawienie w fikcyjnym tysiącleciu…
„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, (6) który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie” (1 Tymoteusza 2:5).

4. Pośrednictwo. 

W Strażnicy z 1998 roku mamy takie zdanie:
„Obecnie Ciało Kierownicze Świadków Jehowy składa się z dziesięciu pomazańców, z których każdy pełni chrześcijańską służbę od dziesiątków lat. Zapewniają oni duchowe przewodnictwo Świadkom Jehowy, tak jak ciało kierownicze w I wieku (Dzieje 16:4)” (Życie w wolności, zgodne z chrześcijańskim oddaniem ).”

Są oni duchowymi przewodnikami świadków Jehowy i jak sami mówią – są częścią kanału łączącego Boga z ludźmi – wbrew temu co mówi Pismo (1 Tymoteusza 2:5).

Z cytatu Strażnicy dowiadujemy się także, że przewodnikami świadków Jehowy jest 10 pomazańców – co znaczy „Chrystusów” (hebr. Mesjasz, pol. Pomazaniec, gr. Chrystus).
„Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz, Chrystus (Mateusza 23:10).

Paweł nic nie wiedział o innych Chrystusach, a Chrystus ostrzegał:
Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. (5) Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą” (Mateusza 24:4-5).

Baczcie, żeby was ktoś nie zwiódł. (6) Wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest, i wielu zwiodą (Marka 14:5-6).

Trudno powiedzieć jak to jest możliwe, że nikt ze świadków Jehowy nie potrafi wyłapać faktu, że w ich gronie żyją ludzie nazywający siebie Chrystusami (Pomazańcami)?

5. Fałszywy prorok. 

Analogicznie śJ „nie widzą i nie słyszą” tego, że służą fałszywemu prorokowi, co bezkompromisowo obnaża Pismo, które jasno i wyraźnie wskazuje, kto jest fałszywym prorokiem i jak go rozpoznać:
„Lecz jeśli który prorok odważy się mówić w moim imieniu to, czego mu nie rozkazałem, albo wystąpi w imieniu bogów obcych – taki prorok musi ponieść śmierć. Jeśli pomyślisz w swym sercu: A w jaki sposób poznam słowo, którego Pan nie mówił? Gdy prorok przepowie coś w imieniu Pana, a słowo jego będzie bez skutku i nie spełni się, znaczy to, że tego Pan do niego nie mówił, lecz w swej pysze powiedział to sam prorok. Nie będziesz się go obawiał” (5 Mojżesza 18:20-22).

Doprawdy w tym punkcie ich „ślepota” sięga zenitu – przecież ich duchowi przewodnicy wielokrotnie wyznaczali najróżniejsze daty końca świata – były także wielokrotnie publikowane w ich literaturze, choć „dnia i godziny nie zna nikt tylko Ojciec”  (Mateusza 24:36).

Ale przecież oni są INNYMI CHRYSTUSAMI – LEPSZYMI NIŻ SYN, DLATEGO WIEDZĄ WIĘCEJ NIŻ ON – SĄ NAJLEPSZYM KANAŁEM ŁĄCZNOŚCI Z BOGIEM…
Dlaczego we wszystkich przypowieściach Jehoszua mamy opisaną sytuację ludzi zaskoczonych i nie wiedzących w którym dniu miał przyjść Pan? Czyż nie ma to nas pobudzać do czujności, którą próbują uśpić słudzy diabła?

Towarzystwo Strażnica wielokrotnie zmieniało nauki i zapowiadało daty, które się nie wypełniły – poniżej kilka przykładów:
Rok 1874.
Nikt nie może właściwie zrozumieć dzieła Bożego w obecnych czasach, kto nie zdaje sobie sprawy, że od 1874 roku, czasu powrotu naszego Pana w mocy, nastąpiła kompletna zmiana w Bożym działaniu” („Strażnica” 1922, 15 września, s. 278, wyd. ang.).

Rok 1914.
„Wydana przez Towarzystwo Strażnica w roku 1943 książka 'Prawda was wyswobodzi’ zawierała chronologię, w której usunięto z okresu sędziów owe nieistniejące dodatkowe 100 lat, wobec czego koniec 6000 lat istnienia człowieka przypadł na lata siedemdziesiąte obecnego stulecia. Ustaliła też początek obecności Chrystusa na rok 1914 n.e., a nie 1874 („Strażnica” 1975, nr 21, s.16, wyd. pol.).

Rok 1918.
„Jasnem jest, że godzina bólów Nominalnego Syjonu przypada na Wielkanoc 1918 roku” (Tom 7, s. 151, wyd. pol. z 1925 r.).

Rok 1925.
„Główną rzeczą mającą być przywróconą, jest życie ludzkie; a ponieważ Pismo Święte stanowczo powiada, że nastąpi zmartwychwstanie Abrahama, Izaaka, Jakuba i innych mężów starego Zakonu i że oni otrzymają pierwsi łaskę, przeto możemy spodziewać się w roku 1925-ym powrotu tych wiernych mężów Izraela ze stanu śmierci(„Miliony ludzi z obecnie żyjących nie umrą”, s. 59-60, wyd. pol. z 1920 r.). 

Nie będzie żadnej pomyłki … Abraham obejmie w posiadanie swoje obiecane dziedzictwo w 1925 roku(„Strażnica” 1917, 15 października, s. 6157, wyd. ang.).

Rok 1975.
„Jedna rzecz jest absolutnie pewna: Chronologia biblijna poparta spełnionymi proroctwami dowodzi, że sześć tysięcy lat istnienia człowieka wkrótce dobiegnie końca, jeszcze za życia obecnego pokolenia! (Mat. 24:34) Nie pora więc na to, żeby pozostać obojętnym i mówić sobie: jakoś to będzie. Nie pora na to, by sprawę obracać w żart, posługując się słowami Jezusa, że 'o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec’. (Mat 24:36) Wręcz przeciwnie, nadszedł czas, by jasno dać sobie sprawę, że szybko zbliża się kres teraźniejszego systemu rzeczy, przy czym będzie to kres gwałtowny. Nie łudźmy się: Zupełnie wystarczy, iż sam Ojciec zna zarówno 'dzień’, jak i 'godzinę’! Nawet jeżeli nie daje się spojrzeć poza rok 1975, czy jest to podstawa do ograniczenia aktywności? Apostołowie nie widzieli ani tak daleko, jak my; nie wiedzieli przecież nic o roku 1975 („Strażnica” 1969, nr 5, s. 8, wyd. pol.).

XX wiek.
„Wyobrażam sobie świat w roku 2000 jako zachwycający raj! (…) Żyjemy w ostatnich dniach obecnego systemu rzeczy” („Przebudźcie się!” 1987, nr 8, s. 6, wyd. pol.).

„Apostoł Paweł odegrał dominującą rolę w chrześcijańskiej działalności misjonarskiej. Położył też podwaliny pod dzieło, które miało być zakończone teraz, w XX wieku („Strażnica” 1989, nr 4, s.12, wyd. pol.).

No i jak widzimy koniec nie nastał, ale to ich nie zniechęciło i nie odwiodło od głupoty.

Poniżej jeszcze kilka przykładów fałszywych, co rusz zmieniających się nauk. Jest tego całe morze – poniżej jedynie kropla z tego morza:
– Wpierw głoszono że archanioł Michał to papież (Dokonana Tajemnica, s.225, wyd. pol. 1925 r.), lecz później zmienili zdanie: archanioł Michał to nie papież, lecz Jezus Chrystus (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, s.132, 1991 r.).

– Kiedyś głoszono, że organizacja religijna, która umieszcza w swojej nazwie imię Jehowy jest religią DIABŁA (Wyzwolenie, 1926 r., s.38,226,205,206).
Teraz trąbi się, że jest to religia „Boga Jehowy”…

– Według dzisiejszej wykładni: „Abaddon”, anioł zagłady opisany w Apokalipsie, to Jehoszua (Wspaniały finał Objawienia bliski!, s.148), lecz wcześniej przez prawie 50 lat obowiązywała wykładnia, że ta postać (Abaddon) jest „zła z całą pewnością i że jest nią sam SZATAN (Dokonana Tajemnica, s.188, wyd j.w.).

Można byłoby mnożyć i mnożyć głupotę i ciemność tych duchowych kuglarzy i zwodzicieli, którzy w złym widzą Dobrego…

6. Fałszowanie Słowa. 

Organizacja ŚJ świadomie manipuluje i zmienia Słowo Boże. Przykładów także jest masa, dlatego ograniczę się do kilku istotnych przykładów, jakimi są choćby świadome zabiegi pomniejszające rolę i istotę Syna Bożego.
Jedno z największych fałszerstw (których jest całe multum w PNŚ – odradzam czytanie tego sfałszowanego przekładu), to fragmenty z Rzymian 10:13 i Dziejów 2:21.

W liście do Rzymian 10:13 czytamy (kolor brązowy to ich PNŚ).
Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie” (BW).

Co zrobili śJ? Czytajmy:
„Każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony” (PNŚ). 

A przecież kawałeczek wcześniej napisano:
„Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz” (10:9). 

Te same kłamstwa mamy na przykład powielone we fragmencie z Rzymian 14:8:
„Bo jeśli żyjemy, dla Pana żyjemy; jeśli umieramy, dla Pana umieramy; przeto czy żyjemy, czy umieramy, Pańscy jesteśmy. (9) Na to bowiem Chrystus umarł i ożył, aby i nad umarłymi i nad żywymi panować (Rzymian 14:8-9 BW).

No i przekład ŚJ:
„Czy żyjemy, żyjemy dla Jehowy, czy też umieramy, umieramy dla Jehowy. Dlatego czy żyjemy, czy też umieramy, należymy do Jehowy” (PNŚ).

Ilu zatem jest Panów według 1 Koryntian 8:6?
Widać jak na dłoni, że ŚJ nie są tymi dla których, podobnie jak dla apostoła Pawła i każdego prawdziwego chrześcijanina istnieje Jeden Bóg oraz Jeden Pan – Jehoszua Syn Boży.

W przekładzie świadków robi się wszystko, aby nie pozostawić miejsca dla Pana. To samo kłamstwo mamy w Kolosan 3:23-24 i tak można by wymieniać – spójrzmy na jeszcze jeden fragment z Dziejów 2:21, gdzie również oczywisty jest fakt wynikający z kontekstu i innych wersetów, że chodzi tu o Pana Jehoszua:
Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pańskiego, zbawiony będzie….(36) Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście” (2:21,36 BW).

No i ich biblia:
„Każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony” (PNŚ). 

Tłumaczą się tym, że wstawili imię „Jehowa” WSZĘDZIE tam, gdzie występuje cytat ze Starego Testamentu – co jest nieprawdą, gdyż powstawiali to imię tylko tam, gdzie im to pasowało – nie wprowadzono analogicznie i konsekwentnie tego imienia w wielu cytatach, na przykład w 1 Piotra 2:3 por. z Psalmem 34:9.
„Każde słowo Pana jest prawdziwe. On jest tarczą dla tych, którzy mu ufają. (6) Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie uznał za kłamcę” (Przysłów 30:5-6).

Szeregowi świadkowie nie rozumieją, a raczej bardzo często nie chcą zrozumieć, że powinni być świadkami Syna Bożego – Jehoszua – wierzyć, słuchać i naśladować Go we wszystkim, gdyż przez to właśnie zostaje uwielbiony sam Bóg Ojciec – taka jest Jego wola.
„I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia (Syn Boży) pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dzieje 4:12).

7. Inna ewangelia. 

Świadkowie Jehowy nie tylko wierzą w „innego Jezusa”, ale głoszą zupełnie „inną ewangelię (2 Koryntian 11:4).

Według ich ewangelii:
– Chrystus zapłacił za grzechy wyłącznie 144 tysięcy ich wybrańców,
– Bóg dzieli ludzi na klasy (lepszych i gorszych) o różnych nadziejach: niebiańską (144 tys.) i ziemską (wielka rzesza ich tzw. „drugich owiec”),
– mamią ludzi „drugą szansą” w sprzyjających warunkach na ziemi – czyli grzeszcie, róbcie co chcecie i „na pewno nie umrzecie” – powielają najstarsze kłamstwo diabła, który posługuje się ich organizacją religijną, aby okłamywać ludzi w podobny sposób jak to robi choćby Krk – w tym przypadku przy pomocy nauki o nieśmiertelnej duszy.
Co „ciało kierownicze” obiecuje swoim wyznawcom? W styczniowym „Przebudźcie się” z 2010 roku, w artykule pt. Czym jest Dzień Sądu? (str. 10 i 11), czytamy:
„Na pewno nie umrzecie” – czyje to są słowa?
Przyjrzyjmy się przebiegłości tego kłamstwa i jak zostało ono opowiedziane wyznawcom.
„Niewolnik”, pisze:
„Czy podstawą do osądu zmartwychwstałych będzie ich postępowanie przed śmiercią? Nie. Biblia uczy, że „kto umarł, został uwolniony od swego grzechu” (Rzymian 6:7).
A zatem zmartwychwzbudzeni – podobnie jak ocaleni z zagłady obecnego systemu – będą sądzeni „według swych uczynków”, czyli postępowania w czasie Dnia Sądu (1000-lecia)”.

Chyba każdy przyzna, że jest to najzwyklejsza herezja!
„Niewolnik” mówi: grzeszcie, łamcie przykazania, nie musicie wierzyć i być posłuszni, nie musicie szanować Boga, rodziców, bliźnich, możecie popełniać przestępstwa – i … „NA PEWNO NIE UMRZECIE” – BĘDZIE DRUGA SZANSA – A TERAZ BĄDŹCIE JEDYNIE W NASZEJ ORGANIZACJI, wyznawajcie swymi ustami, że „Strażnica” jest „światłem”.

To, co napisał „niewolnik” – pokazuje jego prawdziwą twarz – twarz okrutnego, podłego – Bożego wroga i przeciwnika Bożych Dzieci, kłamcę zwodzącego ludzi odwiecznym kłamstwem diabła: „Na pewno nie umrzecie”…

Dalej:
– twierdzą, że duchem Bożym (Chrystusowym, Świętym, Prawdy) zapieczętowanych jest tylko ich 144 tysiące wybrańców. 

Tym samym odmawiają swoim szeregowym wyznawcom „nowonarodzenia”, a tym samym zamykają drogę zbawienia, gdyż „kto nie narodzi się ponownie”… ten przepadł…
„Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego” (Jana 3:5, por. 3:14-16, 6:47).

Na przykład w książce „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” na s. 248 czytamy:
„Ponowne narodzenie ma związek z chrztem w wodzie i zrodzeniem przez ducha Bożego. W ten sposób człowiek staje się synem Bożym i ma widoki na udział w Królestwie Bożym (Jana 3:3-5). Przeżył to Jezus oraz 144 000 współdziedziców Królestwa niebiańskiego”.

Tym samym odmawiają swoim szeregowym wyznawcom „nowonarodzenia”, a tym samym zamykają drogę zbawienia, gdyż „kto nie narodzi się ponownie”… ten przepadł…
„Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego” (Jana 3:5, por. 3:14-16, 6:47).

Jeśli więc nie są dziećmi Bożymi, kierowanymi duchem Chrystusowym (co sami ochoczo przyznają i wręcz o to walczą) – to czyimi dziećmi są, skoro Biblia wspomina tylko o dwóch grupach – o dzieciach Bożych oraz dzieciach diabelskich? (1 Jana 3:10).
„Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą. (9) Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w duchu, jeśli tylko duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma ducha Chrystusowego, ten nie jest jego (Rzymian 8:8-11).

Sami o sobie składają wyraźne świadectwo – pokazując przy tym, kto jest ich prawdziwym panem, a jednocześnie ojcem.
W książce „Życie wieczne w wolności synów Bożych”, s. 250, czytamy:
„Wielka rzesza ocalałych w wojnie wielkiego dnia Boga Wszechmocnego znajdzie się wtedy na najlepszej drodze do absolutnej sprawiedliwości i doskonałości cielesnej (…) Z tego powodu ani teraz, ani w przeszłości nie zostaną usprawiedliwieni, to znaczy uznani za sprawiedliwych w taki sposób jak 144 000 współdziedziców niebiańskich, którzy zostają uznani za sprawiedliwych, kiedy jeszcze są w ciele. Wielka rzesza nie dozna przemiany swojej natury z ludzkiej w duchową i dlatego nie potrzebuje usprawiedliwienia przez wiarę ani przypisania jej sprawiedliwości, czego dostępuje 144 000 wybranych. Nie będzie też potrzebować przypisania jej ludzkiej doskonałości przez wiarę w krew Chrystusa, będzie natomiast potrzebować rzeczywistej doskonałości w ciele przez dodającą otuchy, oczyszczającą pomoc mesjańskiego Królestwa Bożego – i właśnie tego dostąpi podczas tysiącletniego królowania Chrystusa”.

Czyż uszy nie więdną, a oczy nie wierzą, w co to widzą – kiedy czytamy tak diabelską naukę? Oj ślepi i głusi niewolnicy – „niewolnika”… diabła!

8. Zmartwychwstanie – „zgorzel”. 

Głoszą mnóstwo fałszywych i zwodniczych nauk, choćby opowieści o tym, że Pan już powrócił i zmartwychwstanie 144 tysięcy „wybrańców” już niewidzialnie się dokonuje.
Bóg przewidział takie nauki fałszywych proroków, podając nam, że nauka ich szerzyć się będzie jak zgorzel; do nich należy Hymeneusz i Filetos, (18) którzy z drogi prawdy zboczyli, powiadając, że zmartwychwstanie już się dokonało, przez co podważają wiarę niektórych (2 Tymoteusza 2:17-18).

9. Rytuał w potrójne imię. 

Chrzest u nich, to nie oddanie się w posłuszeństwo Temu, który za nas umarł, to nie śmierć w Jego śmierć poprzez zanurzenie (pozostawienie naszego starego człowieka w wodzie), ale pusty rytuał, w którym mają potwierdzić „wybraństwo” organizacji Towarzystwa Strażnica i który na domiar złego odprawiają w „imię Ojca i Syna i Ducha”…

10. Bałwochwalczy przekaz. 

W ich publikacji znajdują się demoniczne obrazy sprytnie zakamuflowane w obrazkach. To nie jest dzieło przypadku, gdyż oni sami przyznają, że nic nie wychodzi z pod ich pióra bez dokładnej komputerowej analizy obrazu…
Poza tym w swoich publikacjach czynią obrazy nie tylko Chrystusa, ale samego Boga – innych piętnując za bałwochwalcze obrazy… 

11. Działalność „od drzwi do drzwi”. 

Głoszenie (pomijam już, że kłamstwa) „od drzwi do drzwi” nie jest praktyką biblijną, natomiast wiele przemawia za tym, że jest metoda zgoła niewłaściwą (1 Tymoteusza 5:13), czego zresztą dowodzi obecnie – „życie” i hasła typu „domokrążcy”.
Nie przenoście się z domu do domu” (Łukasza 10:7).

A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie(Mateusza 10:11 BT, por. Jana 18:20, Łukasza 4:44, 4:16, 6:6, Mateusza 13:54, Marka 1:21, 6:2, Jana 6:59, Dzieje 5:42, 9:20, 13:5).

12. Zmartwychwstanie ciała.

Oto kolejny jaskrawy przejaw „innej ewangelii” świadków Jehowy.
W ramach przypomina:
„A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, (2) i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. (3) Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism (4) i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism” (1 Koryntian 15:1-4).

Pamiętamy słowa arcykapłanów?
„Ci zaś zebrali się ze starszymi i po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy, przykazując im: – Rozpowiadajcie: 'W nocy, kiedyśmy spali, Jego uczniowie wykradli Go’ (Mateusza 28:12-13 BP).

Takie samo kłamstwo rozpowszechnia tzw. „niewolnik” i „Strażnica”.

W książeczce „Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi”, s. 144, ust 8. czytamy:
„A co się stało z fizycznym ciałem Jezusa? Czy uczniowie nie stwierdzili, że grobowiec był pusty? Tak, Bóg usunął bowiem ciało Jezusa. Dlaczego? Żeby spełnić zapowiedź podaną w Biblii (Psalm 16:10; Dzieje Apostolskie 2:31). Jehowa postanowił więc usunąć ciało Jezusa, tak jak kiedyś usunął ciało Mojżesza (5 Mojżeszowa 34:5,6). Poza tym gdyby ciało pozostało w grobowcu, uczniom Jezusa trudno byłoby zrozumieć, że został wskrzeszony z martwych, ponieważ wtedy jeszcze nie pojmowali w pełni spraw duchowych.”

A więc według nich, nie ma żadnej różnicy między ciałem Mojżeszem, a Chrystusa. Jeżeli Jego ciało nie zostało zmartwychwzbudzone, wówczas poniższe słowa to pusta gadanina:„Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. (23) A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie jego przyjścia” (1 Koryntian 15:22, por. Rzymian 8:11).

Arcykapłani i starszyzna Izraelska zarzucili kłamstwo uczniom Jehoszua i taką plotkę rozpuścili „Tak rozeszła się ta wieść wśród Żydów i trwa do dziś (Mateusza 28:15).
Taką plotkę powtarza właśnie „niewolnik” (po dziś dzień), z tym, że „niewolnik” poszedł jeszcze dalej i zarzucił kłamstwo i oszustwo samemu Bogu i Jego Synowi!!!
„Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję. (21) Ale On mówił o świątyni CIAŁA swego (Jana 2:19-21).

Bóg nie ukrył ciała Mojżesza. Ale rzeczywiście sam go pochował, aby (z wiadomych względów) nikt nie znał miejsca jego grobu.
O bezsensownym powoływaniu się na to wydarzenie w kwestii ciała Jehoszua świadczy prosty fakt – Bóg powiedział wyraźnie w Swoim Słowie, że pochował Mojżesza, tak, aby nikt nie znał miejsca jego grobu. Gdyby zamierzał ukryć ciało Chrystusa – również by o tym powiedział!!!

Bóg nigdy nie kłamie, w przeciwieństwie…

Psalm 16:10, jak i werset z Dziejów 2:31 nie mówią, że Bóg ukryje przed uczniami i ludźmi ciało Jehoszua ale, że Go ZMARTWYCHWZBUDZI, nie pozostawiając Jego ciała w grobie! I te słowa właśnie się wypełniły! Słowo Boże wyraźnie uczy, że Jehoszua powstał z martwych W CIELE!!!
„Anioł zaś powiedział do niewiast: – Wy się nie lękajcie. Wiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego. Nie ma Go tutaj, zmartwychwstał, jak powiedział, chodźcie, oglądajcie miejsce, gdzie leżał. Idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Zmartwychwstał, a teraz idzie przed wami do Galilei. Tam Go zobaczycie” (Mateusza 28:5-7)

„A on im mówi: – Nie bójcie się, szukacie Jezusa Nazarejczyka, którego ukrzyżowano? Zmartwychwstał! Nie ma Go tu! Oto miejsce, gdzie Go położyli. … On idzie przed wami do Galilei” (Marka 16:6-7).

A więc nie ma Go w grobie, ponieważ Zmartwychwstał, a nie dlatego, że Bóg ukrył jego ciało!!!
„Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tu, powstał z martwych!… 'Trzeba, aby Syn Człowieczy został wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, a trzeciego dnia zmartwychwstał” (Łukasza 24:5-7).

Gdyby Bóg ukrył ciało Jehoszua, nadal znajdowało by się „wśród umarłych” ALE GO TAM NIE MA ponieważ POWSTAŁ z martwych. Tak jak sam zapowiedział – że zmartwychpowstanie, a nie, że urządzi „mistyfikację”!
„Powiedział o Nim: Nie zostanie bowiem w otchłani ani ciało Jego nie ulegnie zniszczeniu’. Tego właśnie Jezusa Bóg wskrzesił, czego my wszyscy jesteśmy świadkami” (Dzieje 2:30-32).

„… którego wyście ukrzyżowali, a Bóg wskrzesił z martwych” (Dzieje 4:10).

Dawid prorokował o zmartwychwstaniu Jehoszua – również, że Jego ciało nie pozostanie w grobie i nie ulegnie zniszczeniu (rozkładowi)!
Piotr potwierdza wskrzeszenie. I jest to wiarygodny świadek Zmartwychwstałego Pana.
Czyim świadkiem jest ten, kto świadczy co innego?
Na pewno nie jest świadkiem ani zmartwychwstałego Jehoszua, ani Boga, który Swego Syna WSKRZESIŁ (a nie ukrył)!!!

Gdyby uczniowie (jak twierdzi niewolnik w końcu jednak…) zrozumieli, że Jehoszua nie zmartwychwstał w ciele, ale Bóg ukrył przed nimi Jego ciało – ich wiara by upadła i byłby to koniec chrześcijaństwa!
„Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz” (Rzymian 10:9).

 Zresztą sam Jehoszua potwierdził, że nie jest tylko zjawą, czy duchem:
„Dotykajcie Mnie i przekonajcie się, przecież duch nie ma ciała ani kości, a Ja mam – jak widzicie! (Po tych słowach pokazał im ręce i nogi). (…) rzekł im: – Czy macie tu coś do zjedzenia? Podali Mu kawałek pieczonej ryby. I wziąwszy go zjadł na ich oczach” (Łukasza 24:39-43).

Ale oczywiście według „niewolnika” – Jehoszua znowu okłamał uczniów mówiąc i udowadniając, że nie jest duchem, ale ma ciało (mówiąc: „zmaterializował się” – nadal byłoby to kłamstwo!).
Jehoszua na pewno nigdy nikogo nie okłamał, w przeciwieństwie…

Uczniowie nie mieli żadnych wątpliwości, że Jehoszua zmartwychwstał w ciele:
„A jeśli mieszka w was duch Tego, który dokonał zmartwychwstania Jezusa, to Ten sam, który dokonał zmartwychwstania Chrystusa, ożywi również wasze śmiertelne ciała dzięki swemu Duchowi, który zamieszkuje w was” (Rzymian 8:11).

„…który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować” (Filipian 3:21).

Jakim świadkiem jest ten, który zarzuca kłamstwo Temu, komu rzekomo służy i na Kogo rzecz rzekomo świadczy?!
„Niewolnik” powinien przeczytać jeszcze parę wersetów (mówiących również o nim):
„Jeżeli głosi się naukę, że Chrystus zmartwychwstał, to na jakiej podstawie niektórzy z was mówią, że nie ma zmartwychwstania ciał? Jeżeli nie ma zmartwychwstania ciał, to wobec tego Chrystus nie zmartwychwstał. Jeżeli zaś Jezus nie zmartwychwstał, to bezsensowne jest nasze nauczanie i bezsensowna wasza wiara. Okazuje się nadto, że nie jesteśmy prawdziwymi świadkami Boga, ponieważ złożyliśmy świadectwo przeciw Bogu twierdząc, że wskrzesił Chrystusa, skoro Go nie wskrzesił, jeżeli rzeczywiście umarli nie zmartwychwstają. Jeżeli bowiem umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. Skoro zaś Chrystus nie zmartwychwstał, to w takim razie wasza wiara jest bezskuteczna, bo nadal żyjecie w grzechach, a ci, którzy umarli w wierze w Chrystusa, poginęli” (1 Koryntian 15:12-18 BP).

I jeszcze werset dla „niewolnika” i jego naśladowców:
„Ale choćbyśmy sami czy nawet anioł z nieba głosił wam coś innego, niż myśmy wam głosili, niech będzie wyklęty! Jak poprzednio stwierdziliśmy, tak i teraz powtarzam: Gdyby wam ktoś głosił ewangelię inną od tej, którą otrzymaliście, niech będzie wyklęty!” (Galacjan 1:8-9)!

Oczywiście podobnych kłamstw „niewolnika”, który wprost zarzuca kłamstwo samemu Bogu, jaki i Jego Synowi jest całe multum, podam jeszcze tylko jeden przykład.

W „Strażnicy” nr 11/1991, na stronie 8, czytamy:
„Wśród wskrzeszonych znajdzie się też dawny złoczyńca, który umarł obok niego na palu męki. Jak pamiętasz, Jezus przyrzekł mu: „Zaprawdę powiadam ci dzisiaj, będziesz ze mną w raju”. Mężczyzna ten nie pójdzie do nieba, by tam królować u jego boku… Będzie z owym byłym przestępcą w tym znaczeniu, że wskrzesi go do życia w raju (na ziemi!) i zadba o zaspokojenie jego potrzeb fizycznych i duchowych, jak to przedstawia zamieszczona tu ilustracja”.

A przecież Jehoszua PRZYRZEKŁ łotrowi!!! Łotr będzie z Panem w Raju!
Podobnie zresztą jak wszyscy, którzy zostali przez wiarę usprawiedliwieni, oczyszczeni z grzechów i zbawieni w Imieniu Syna Bożego.
Wbrew temu, co pisze „niewolnik” – łotr jak i wszyscy usprawiedliwieni w krwi Baranka zostaną także zmartwychwzbudzeni, przemienieni i zabrani do „Domu Ojca” – do „Raju”, w dniu ponownego przyjścia Pana (1 Koryntian 15).

JEHOSZUA NIE OKŁAMAŁ łotra, podobnie jak nie okłamał wszystkich pozostałych dzieci Bożych – to „niewolnik” kłamie, zarzucając Synowi Boga kłamstwo, w ten sposób kłamiąc nie daje swoim wyznawcom żadnej nadziei i składa im ziemskie obietnice bez pokrycia, niemające żadnego potwierdzenia w Słowie Bożym!

13. Ofiary demonom. 

Ponadto składają w ofierze demonom swoje dzieci!

W jaki sposób?

Otóż noszą w dokumentach specjalne orzeczenia zabraniające transfuzji krwi w razie wypadku, czy potrzeby ratowania życia.
Chociaż Bogu zależy na życiu i pragnie miłości, a nie ofiar – to oni chcąc się przypodobać bóstwu, które ślepo wielbią – wolą pozwolić umrzeć swojemu dziecku niż przyjąć transfuzję krwi – czyli złożyć je w ofierze bóstwu!

„Gdyż miłości chcę, a nie ofiary, i poznania Boga” (Ozeasza 6:6).

To nic nowego – podobne przypadki spotykamy już w Starym Testamencie i dotyczą one nie tylko bałwochwalczych narodów, które pobłądziły, wielbiąc demoniczne bóstwa (demony) – żądające ofiar od swych wyznawców, którzy z kolei zabiegając o ich błogosławieństwo i przychylność pokazywali, że bardziej kochają swe bóstwo niż swoje dziecko składając je na ołtarzu, jako ofiarę.
Takie praktyki stosowali także ci, którzy uważali, że służą Bogu Jedynemu, tak było, kiedy wielu Izraelitów – odstępczych Izraelitów – dało sobie wmówić, że samemu Bogu Najwyższemu taka praktyka może się podobać!
Bóg na to odpowiedział jednoznacznie:
„Bo synowie judzcy czynili to, co złe przed moimi oczyma – mówi Pan – postawili w domu, który jest nazwany moim imieniem, swoje obrzydliwości, aby go bezcześcić. (31) Wznieśli miejsce ofiarne Tofet w Dolinie Ben-Hinnoma, aby spalać w ogniu swoich synów i swoje córki, czego Ja nie nakazałem i co mi nawet na myśl nie przyszło (Jeremiasza 7:30-31).

Bogu nigdy nie przeszło przez myśl takie okropieństwo, którego w dniach dzisiejszych dopuszczają się miedzy innymi świadkowie Jehowy – dumni i ślepi – biedne ich dzieci…
„Z powodu wszelkiej złości synów Izraela i synów Judy, którą popełniali, drażniąc mnie, oni, ich królowie, książęta, kapłani i prorocy, zarówno mężowie judzcy jak i mieszkańcy Jeruzalemu. (35) I zbudowali miejsca ofiarne Baala w dolinie synów Hinnoma, aby ofiarować Molochowi swoich synów i swoje córki, chociaż nie nakazałem im tego ani nie przeszło przez moją myśl, że będą czynić tę obrzydliwość, zwodząc Judę do grzechu” (Jeremiasza 32:32, 35).

14. Córka „Nierządnicy”. 

Cala organizacja przypomina bardzo kościół katolicki, który sama krytkuje.
Nie sposób nie zauważyć, że organizacja świadków Jehowy, podobnie jak reszta ugrupowań religijnych – jest jedną z córek – matki kościołów – kościołu rzymsko-katolickiego.

Świadczy o tym nie tylko to co powyższej w bardzo dużym skrócie wypunktowałem, ale także to w jaki sposób TS jest zorganizowane i kierowane. Poglądy są inne niż w krk, ale obecność wielu śmiertelnych kłamstw, jak i zasada i sposób zorganizowania jest podobny. Dla przykładu:
– szeregowi głosiciele podlegli są starszym zboru (księża),
– starsi zboru z kolei podlegają nadzorcom (biskupi),
– nadzorcy podlegają pod biuro oddziału w danym kraju (episkopat),
– biuro oddziału podlega pod „ciało kierownicze” (kongregacja nauki i wiary),
– no i prezes(i) Towarzystwa Strażnica, czyli (Papież).

„Świadkowie” uważają że nauki podawane przez ich „ciało kierownicze” pochodzą od samego Boga i nie podlegają krytyce, jako ważniejsze od spisanego Słowa Bożego.
Każdy członek zboru jest zobowiązany do ich przestrzegania, a kto by się im sprzeciwiał, sprzeciwia się Chrystusowi, a raczej „Jehowie”, którego oni reprezentują tu na ziemi i są pośrednikiem miedzy nimi, a ludźmi – nie Chrystus i Jego słowa, ale oni…

Poza tym widać następujące podobieństwa, cechy wspólne z „matką” – kościołem rzymskokatolickim:

1. Jedyni spadkobiercy, sukcesorzy apostołów – jedyna społeczność dająca zbawienie.

2. Papież – „niewolnik wierny i roztropny” (ciało kierownicze).

3. Ustanowione centrum wysyłania jadu: Watykan – Brooklyn.

4. Rządza władzy – ŚJ powołali już swój rząd 144 tysięcy i wzywają do jego poparcia.

5. Nieśmiertelność duszy – ŚJ wierzą i nauczają, że począwszy od roku 1914 następuje zmartwychwstanie do życia w niebie ich „ostatka” (144 tysięcy).

6. Panteon „świętych” – namaszczony „ostatek” w niebie, panujący i wstawiający się za „drugimi – gorszymi – ziemskimi” owcami.

7. Pośrednictwo świętych i kościoła – „Niewolnik wierny i roztropny”, jako jedyny „kanał łączący Boga z ludźmi” – ich słowa…

8. Bałwochwalstwo – Masa ilustracji nawet samego „Boga”. Od tego bombardowania mnogością obrazów w ich publikacjach – zapewne nie jeden z nich, kiedy się modli przewijają mu się zapamiętane obrazy „Boga” w głowie.

9. Dogmaty, tradycje, nowe objawienia – ŚJ co róż mają tzw. „nowe światło”, nową naukę, nowe (niespełnione) proroctwo, jak i szereg własnych ludzkich, niebiblijnych ustaw i nakazów.

10. Pranie mózgu, sekciarstwo – ŚJ nauczają, że samodzielne badanie Słowa Bożego (nie wspominając już o stanowczym zakazie czytania jakichkolwiek innych publikacji dotyczących spraw wiary, a nawet Internetu) – jest szkodliwe!
„Katechizm, msza” – „Strażnica, zebrania”.

11. Mania na punkcie krzyża – mania na punkcie pala.

12. Czyściec – 1000-lecie, w którym dopiero te „drugie” (gorsze – ziemskie) owce będą pracowały na własne zbawienie (ciekawe co teraz czynią?).

13. Spowiedź – Wścibskość i wtrącanie się „starszych” we wszystkie nawet najbardziej prywatne sprawy.

14. Klątwy – wykluczenie (takiej osobie nie mówi się nawet dzień dobry na ulicy – takie mają polecenie i nakaz i nie ważne, że osoba odeszła tylko dlatego, że zechciała być posłuszna bardziej Bogu niż ludziom i służyć Panu Jehoszua, a nie ludziom).

15. Maska pokoju i życzliwości – schludny ubiór i uśmiech na zebraniach, a w środku „wilki drapieżne”, wydające w ukryciu stosowne owoce.

Typowa piramida jak większość dużych zorganizowanych religii…

„Nie daleko pada jabłko od jabłoni” -chociaż organizacja świadków Jehowy wielu osobom z pozoru może wydawać się nieszkodliwa i pozytywna, gdyż oni działają naprawdę w wysublimowany sposób, zręcznie manipulując Prawdą Słowa, faktami i historią – niejako stanowią majstersztyk diabła, który zagarnia te swoje dzieci, które nie są do tego stopnia naiwne i bezmyślne, aby wierzyć w trójcę, czy trójosobowego boga.
„Dlaczego mowy mojej nie pojmujecie? Dlatego, że nie potraficie słuchać słowa mojego. (44) Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego” (Jana 8:43-44).

„Kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna” (2 Jana 9).

To tyle, choć można by jeszcze wiele pisać… ale chyba nie o to chodzi… „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha” (Łukasza 8:8).

Jednocześnie pragnę wierzyć, że także w tej organizacji jest wciąż jeszcze ktoś z ludu Bożego, który musi usłyszeć i odpowiedzieć na wołanie Boga:
Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające” (Objawienie 18:4).

Dlatego na zakończenie wypada skierować do nich słowa motta z nagłówka ich sztandarowej gazetki: „Przebudźcie się!”

„Fałszywy świadek nie uniknie kary, a kto mówi kłamstwa, nie ujdzie cało. (9) Fałszywy świadek nie uniknie kary, a kto mówi kłamstwa, ginie” (Przysłów 19:5,9).

„Świadek fałszywy zginie, lecz słowa tego, który mówi prawdę, trwać będą na zawsze” (Przysłów 21:28). 

Paweł Krause