Pomimo, iż poruszałem już temat przykazań/zakonu w artykule: „Jaki zakon nas obowiązuje” – jednak postanowiłem napisać poniższy artykuł z uwagi na powracający niczym bumerang i nasilający się problem mylnego rozumienia Prawa, które obowiązuje chrześcijan.
Niestety spotykam się z wieloma osobami, które narzucają innym „nakazy i zakazy”, których chrześcijanie nie muszą przestrzegać – mało tego wręcz nie powinni ich przestrzegać, gdyż trzymanie się ich może prowadzić na przykład do cudzołóstwa!
Osoby te usilnie skupiają swoją uwagę na przykazaniach tzw. DEKALOGU… próbując skupić także uwagę innych na tychże kamiennych prawach, a tym samym odwracają uwagę od jedynego obowiązującego Prawa/Zakonu – Chrystusa.
Co w efekcie może prowadzić do zagłady… Dlaczego?
Odpowiedź jest niezwykle prosta i jasna, lecz nie dla ludzi, którzy wolą bardziej słuchać „innych” ludzi z zasłoną na twarzy.
Spójrzmy na wymowny przykład.
W treści 10 przykazaniach znajduje się przykazanie: „nie cudzołóż” i dla Izraelity wypełnienie tego przykazania stanowiło powstrzymywanie się jedynie od CIELESNEGO cudzołożenia – według „kamiennej” „suchej litery prawa”.
Natomiast „służba ducha” – „zakon Chrystusowy”, „zakon wiary”, któremu podlega każde dziecko Boże, wymaga oczyszczenia wnętrza człowieka – uświęcania umysłu i serca, a nie tylko ciała.
I tak według „zakonu Chrystusowego” nie wystarczy CIELEŚNIE nie cudzołożyć, tak jak to było w Starym Przymierzu, ale:
„Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. (28) A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim” (Mateusza 5:27).
Zwróćmy uwagę, że Jehoszua w powyższym tekście dał NOWE, INNE PRZYKAZANIE, którego należy przestrzegać zamiast tego kamiennego z „dekalogu”.
A dzisiaj nie brakuje zwodzicieli, którzy głoszą, że to DEKALOG jest naszym Prawem i wyznacznikiem moralnego postępowania – buntują się przeciw Słowu Syna Bożego, prowadząc innych do cudzołóstwa, gdyż jeżeli w swoich myślach ktoś produkuje cudzołożne obrazy, czy nawet tylko pożądliwie wpatruje się, czy to na ulicy, czy w gazecie, czy w telewizji, internecie w mężczyznę lub kobietę (poza swoim mężem/żoną) – cudzołoży, a o takich napisano:
„Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, (10) ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą” (1 Koryntian 6:9-10).
Podobnie poniżej, gdybyśmy wpatrywali się w przykazania „dekalogu”, to moglibyśmy się uważać za niewinnych, na przykład rozstając się z żoną z „byle powodu” i poślubiając inną lub poślubiając wiele żon, podobnie, jak to miało miejsce w czasach starotestamentowych.
„Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu na zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było. (9) A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa, i poślubił inną, cudzołoży, a kto by odprawioną poślubił, cudzołoży” (Mateusza 19:8-9).
Podobnie kamienne: „Nie zabijaj”, a Pan mówi:
„Słyszeliście, iż powiedziano przodkom: Nie będziesz zabijał, a kto by zabił, pójdzie pod sąd. (22) A Ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd, a kto by rzekł bratu swemu: Racha, stanie przed Radą Najwyższą, a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny” (Mateusza 5:21-22).
Widać więc wyraźnie, jak na dłonie, jak Chrystus nadaje Nowy Zakon i przeciwstawia wiele starotestamentowych Praw z Nowymi, na przykład:
„Oko za oko” kontra „Miłuj nieprzyjaciół swoich i nadstawiaj drugi policzek”.
Również poniższe przykazanie Pana nie było częścią 10 przykazań.
„Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie miłowali. (35) Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (Jana 13:34-35).
Nowością był nakaz miłowania braci i sióstr na wzór miłości Chrystusa do nas, który Swoje życie za nas oddał.
„Takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem. (13) Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich. (14) Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam przykazuję” (Jana 15:12-14).
Kiedy ktoś utrzymuje, że przykazanie „miłości wzajemnej” na wzór miłości Chrystusa do wierzących, było jedynie streszczeniem części dziesięciu przykazań, zaprzecza tym samym Synowi Bożemu, który wyraźnie zaznaczył, że było to przykazanie NOWE!!!
Ten, kto uparcie twierdzi, że to przykazania „dekalogu” są obowiązujące chrześcijan jest zwodzicielem i bardzo często na przykład cudzołożnikiem, gdyż osoby żyjące w starym testamencie i przestrzegające przykazania z „dekalogu”: „nie cudzołóż” – miały na przykład WIELE ŻON, co dzisiaj w NOWYM ZAKONIE jest niedopuszczalne, jak i nawet pożądliwe spojrzenia, myśli…
Wierząc i głosząc, że w Nowym Przymierzu powinniśmy zawracać i patrzeć na przykazania starotestamentowego „dekalogu” – ludzie nie tylko zadając sobie śmierć, ale i zwodzą innych, nakłaniając ich do pełnienia tego co w ogóle nie przynosi chwały i pożytku człowiekowi, nakłaniają do pełnienia służby śmierci – służby potępienia!
Strzeżcie się takich ludzi! Trochę kwasu może całe ciasto zakwasić!
„Zdolność nasza jest z Boga, (6) który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami nowego przymierza, nie litery, lecz ducha, bo litera zabija, duch zaś ożywia. (7) Jeśli tedy służba śmierci, wyryta literami na tablicach kamiennych taką miała chwałę, że synowie izraelscy nie mogli patrzeć na oblicze Mojżesza z powodu przemijającej wszak jasności oblicza jego, (8) czy nie daleko więcej chwały mieć będzie służba ducha? (9) Jeśli bowiem służba potępienia ma chwałę, daleko więcej obfituje w chwałę służba sprawiedliwości. (10) Albowiem to, co niegdyś miało chwałę, teraz nie ma chwały z powodu chwały, która tamtą przewyższa” (2 Koryntian 3:5-10).
Dzięki temu, tym, którzy uwierzyli w Syna i Jego dzieło (uczynili Go swoim Panem – słuchają i naśladują Go), Bóg obdarza łaską i daje moc (swego ducha do serc i umysłów – „nowonarodzenie”), abyśmy mogli dążyć do UŚWIĘCENIA – strzeżenia przykazań, które dał nam poprzez Swego Syna, a komu się wydaje, że jest to zdolność strzeżenia 10 przykazań, ten sam o sobie wydaje świadectwo i pokazuje, czy jego zdolność jest z Boga, czy z siebie samego i swojej ślepoty (2 Koryntian 3:5-8).
„Lecz teraz zostaliśmy uwolnieni od zakonu, gdy umarliśmy temu, przez co byliśmy opanowani, tak iż służymy w nowości ducha, a nie według przestarzałej litery” (Rzymian 7:6).
Lecz nikt, kto się nie narodzi z Boga nie jest w stanie tego zrozumieć, dlatego błądzi patrząc poprzez cielesne oczy – na przykład na 10 przykazań i w ten sposób stara się być sprawiedliwym i żałośnie się tłumaczy, mówiąc „oczywiście, że z uczynków nie zostanę zbawiony, lecz ja po prostu z miłości pragnę zachowywać 10 kamiennych Praw” – co za ślepota i faryzeizm! Co za głupota – co ma miłość do Boga wspólnego z kamienną służbą potępienia?
„Skoro bowiem zmienia się kapłaństwo, musi też nastąpić zmiana zakonu.(18) A przeto poprzednie przykazanie zostaje usunięte z powodu jego słabości i nieużyteczności, (19) gdyż zakon nie przywiódł niczego do doskonałości, z drugiej zaś strony wzbudzona zostaje lepsza nadzieja, przez którą zbliżamy się do Boga” (Hebrajczyków 7:12, 18-19).
„Takie zaś jest przymierze, które zawrę z domem Izraela po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich umysły i na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem. (13) Gdy mówi: Nowe, to uznał pierwsze za przedawnione; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zaniku” (Hebrajczyków 8:10, 13).
„Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni. (25) A gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod opieką przewodnika” (Galacjan 3:24-25).
Na czym polega miłość do Boga?
Składa się z dwóch elementów:
Pierwszy i podstawowy, to przestrzeganie przykazania Boga o Jego Synu, uwierzenie w świadectwo Boga, a tym samym uwierzenie w Jednego Prawdziwego Boga, który posłał Swego Syna, co rodzi miłość:
„A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa i miłowali się wzajemnie” (1 Jana 3:23, por. 1 Tymoteusza 6:12-14).
Drugie, to przestrzeganie przykazań Syna – uczynienie Go Jedynym PANEM swojego życia, co rodzi posłuszeństwo:
„Przez to UWIELBIONY BĘDZIE OJCIEC MÓJ, jeśli obfity owoc wydacie i staniecie się moimi uczniami. (10) Jeśli PRZYKAZAŃ MOICH przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego” (Jana 15:8-10).
1. Wiara w świadectwo (nabranie wiary Chrystusa).
2. Posłuszeństwo Słowu (Synowi Bożemu i Jego przykazaniom).
1 + 2 = Życie wieczne.
„Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w jego ręce. (36) Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim” (Jana 3:35-36).
„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota” (Jana 5:24).
Widzicie te DWA elementy potrzebne do żywota wiecznego?
Na czym polega miłość do Syna Bożego?
„Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich (nie Mojżesza i dekalogu) przestrzegać będziecie” (Jana 14:15).
Przestrzegać mamy słów naszego PANA, a nie Mojżesza.
„Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy” (Jana 14:23).
„Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej… (12) Takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem. (13) Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich” (Jana 15:10).
Bóg zostaje uwielbiony przez to, że wierzymy w świadectwo, które złożył o Swoim Synu, jak i przez nasze pełne posłuszeństwo słowom – zakonowi Syna!
„Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. (2) On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata. (3) A z tego wiemy, że go znamy, jeśli przykazania jego zachowujemy. (4) Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma. (5) Lecz kto zachowuje Słowo jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w nim jesteśmy. (6) Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował” (1 Jana 2:1-6).
Niestety ludzie wolą być niewolnikami innych, zamiast być niewolnikami Prawdy i nie chcą przyjąć do wiadomości, że „On zniósł zakon przykazań i przepisów (Prawo Mojżeszowe włącznie z 10 z kamiennych tablic), aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka” (Efezjan 2:15).
Wolą mieć Mojżesza (konkretnie wybrane według własnego uznania fragmenty nakazów przekazanych przez Mojżesza) za Pana wbrew woli Ojca zawartej w Nowym Przymierzu! Analogiczna sytuacja, jak w I wieku:
„Na to niektórzy faryzeusze rzekli: Człowiek ten nie jest z Boga, bo nie przestrzega sabatu… (28) Złorzeczyli mu więc, mówiąc: Ty jesteś uczniem jego, ale my jesteśmy uczniami Mojżesza. (29) My wiemy, że Bóg mówił do Mojżesza, lecz skąd Ten pochodzi, nie wiemy. (35) A gdy Jezus usłyszał, że go wyrzucili, i gdy go spotkał, rzekł: Czy wierzysz w Syna Bożego?” (Jana 9:16-35).
Komu oddajesz się w posłuszeństwo, ten staje się Twoim Panem…(2 Koryntian 10:5), a wolą Bożą jest, abyśmy strzegli Jego przykazań, które dał nam poprzez Syna oraz apostołów, a dzięki którym mamy dążyć do uświęcenia, miłości i czystości.
„Abyście pamiętali na słowa, jakie poprzednio wypowiedzieli święci prorocy, i na przykazanie Pana i Zbawiciela, podane przez apostołów waszych” (2 Piotra 3:2).
Paweł pisał: „A wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana i przyjęliście Słowo” (1 Tesaloniczan 1:6, por. 2:13-14).
Spójrzmy pod jakim zakonem/prawem był apostoł Paweł?
„I stałem się dla Żydów jako Żyd, aby Żydów pozyskać; dla tych, którzy są pod zakonem, jakobym był pod zakonem, chociaż sam pod zakonem nie jestem, aby tych, którzy są pod zakonem, pozyskać. (21) Dla tych, którzy są bez zakonu, jakobym był bez zakonu, chociaż nie jestem bez zakonu Bożego, lecz pod zakonem Chrystusowym, aby pozyskać tych, którzy są bez zakonu” (1 Koryntian 9:20-21).
Mamy dążyć do całkowitego posłuszeństwa słowom Syna – słowom, radom i przykazaniom, które mamy zapisane na kartach Nowego Testamentu.
„Zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi, (6) gotowi do karania wszelkiego nieposłuszeństwa, gdy posłuszeństwo wasze będzie całkowite” (2 Koryntian 10:5-6).
„Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską? Przenigdy! (16) Czyż nie wiecie, że jeśli się oddajecie jako słudzy w posłuszeństwo, stajecie się sługami tego, komu jesteście posłuszni…” (Rzymian 6:15-16).
Mojżesz (oraz 10 przykazań) jest Panem, czy Syn Boży? Komu mamy być posłuszni?
„Jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz” (Rzymian 10:9).
„Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus” (1 Koryntian 3:11).
Pan podkreślał:
„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (Jana 14:6).
Doprawdy nie brakuje upartości, krnąbrności i szaleństwa osobom spierającym się z Bogiem Wszechmogącym, które uparcie krzyczą – „DEKALOG jest naszym Prawem oraz każdego, kto kocha Boga”!
Podobnie zachowywali się Żydzi w I wieku:
„Odpowiedzieli mu Żydzi: My mamy zakon, a według zakonu winien umrzeć, bo się czynił Synem Bożym” (Jana 19:7).
„Ten człowiek nie przestaje mówić bluźnierstw przeciwko temu miejscu świętemu i zakonowi; (14) słyszeliśmy go bowiem, jak mówił, że ów Jezus Nazareński zburzy to miejsce i zmieni zwyczaje, jakie nam Mojżesz przekazał” (Dzieje 6:13-14).
„Mężowie izraelscy, pomóżcie! Oto jest człowiek, który wszędzie wszystkich naucza przeciwko ludowi i zakonowi, i temu miejscu” (Dzieje 21:28).
I nic tu nie pomoże filozofom kłamanie, że zakon to nie 10 przykazań a jedynie starotestamentowe ceremonie i święta…
Dzisiaj nie brakuje ludzi, którzy „czynią różnicę” miedzy ludźmi, oceniając tych, którzy nie „zachowują dni lub pewnych zwyczajów” gorzej, niżej niż tych, którzy ją zachowują.
Dzisiaj także nie brakuje zbuntowanych grup i organizacji, które nie przyjmują do swoich szeregów na przykład osób nie zachowujących literalnie soboty (jako elementu zakonu – tzw. dekalogu Mojżesza). W ogóle nie baczą na to, jaką krzywdę mogą im (odrzuconym) wyrządzić głosząc, że to jest bezwzględny wymóg, nakaz (por. Kolosan 2:16, Rzymian 14:4-5), aby się podobać Bogu i cieszyć się naszą braterską miłością oraz wsparciem.
„Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza” (Mateusza 18:6).
Prawdziwi chrześcijanie, którzy swe życie powierzyli Synowi Bożemu, a tym samym Bogu Ojcu – według Słowa Bożego nie mają nic wspólnego z 10 przykazaniami, będącymi jedynie częścią Prawa Mojżeszowego.
Niegdyś Mojżesz otrzymał kamienne tablice, jako dowód – świadectwo zawarcia Przymierza. Natomiast teraz świadectwo jest składane w naszym sercu i umyśle – jakie świadectwo?
„A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?” (1 Jana 5:5).
„Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy w Boga, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu swoim. (11) A takie jest to świadectwo, że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. (12) Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota” (1 Jana 5:10-12).
„Napisano bowiem u proroków: I będą wszyscy pouczeni przez Boga. Każdy, kto słyszał od Ojca i jest pouczony, przychodzi do mnie” (Jana 6:45).
Ojciec i Syn teraz w Nowym Przymierzu wkładają w nasze serca nie KAMIENNE TABLICE, które były częścią, jak określa to Paweł „SŁUŻBY ŚMIRCI, WYRYTEJ LITERAMI NA TABLICACH KAMIENNYCH” (2 Koryntian 3:5-10, por. Rzymian 7:6), ale świadectwo o SYNU BOŻYM (Jana 15:26), które przekłada się na przestrzeganie Jego (Chrystusa) przykazań!
Każdy z nas musi uświadomić sobie, czy nasz stosunek i przestrzeganie 10 przykazań będzie naszą podstawą do osądu, czy też nauka, przykazania, słowa, które dał nam Syn Boży (Jana 12:48-49, 5:24, 14:21, 2 Piotra 3:2).
Każdy musi podjąć decyzję…
Jeżeli wybierze to pierwsze, to niech sobie odpowie, czy w 10 przykazaniach znajduje się najważniejsze przykazanie Boga, od którego zależy nasze życie?
„A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś” (Jana 17:3).
„Rzekli więc do niego: Cóż mamy czynić, aby wykonywać dzieła Boże? Odpowiedział Jezus i rzekł im: (29) To jest dzieło Boże: wierzyć w tego, którego On posłał” (Jana 6:28-29).
„A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa” (1 Jana 3:23).
Podsumowując:
Wszelkie ustawy i nakazy w Starym Testamencie, łącznie z „dekalogiem” odnosiły się do Izraela, który otrzymał (przez Mojżesza) Prawo: 613 przykazań (w tym dekalog).
Tamto Prawo było przewodnikiem do Chrystusa, a gdy przyszła wiara stało się zbędne (Galacjan 3:19-25).
Nie zostało ono anulowane, lecz wypełnione przez Jehoszua (Mateusza 5:17), jako Baranka Bożego, poprzez złożenie doskonałej ofiary za grzechy.
Po wypełnieniu, jako nieprzydatne (Hebrajczyków 9:9), zostało ono ZAMIENIONE (Hebrajczyków 7:12) przez Nowe Prawo – Zakon Chrystusowy Nowego Przymierza (1 Koryntian 9:20-21).
To przykazania tego Zakonu – Zakonu Chrystusowego, a nie Mojżeszowego, obowiązują każdego, kto pragnie służyć Chrystusowi i być miły Bogu.
Ten Zakon został nam dany przez lepszego Pośrednika niż Mojżesz.
Nasz Pan dał nam NOWY ZAKON NOWEGO PRZYMIERZA, który zawiera zupełnie inne przykazania niż „dekalog”.
„Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie; każdy, kto z prawdy jest, słucha głosu mego” (Jana 18:37).
Kto nie jest z Prawdy słucha na przykład papieża, niewolnika wiernego i rozumnego Świadków Jehowy, fałszywych proroków, demonów grających swe role w trójjedynym bożku, czy ludzi, którzy odwracają uwagę od Syna Bożego i Jego przykazań do Mojżesza i Jego przykazań danych narodowi Izraelskiemu – do wyznaczonego czasu.
W tym przypadku nie chodzi tylko o zachowywanie takiego, czy innego dnia, ale o to pod jakim zakonem jesteśmy – jakich PRZYKAZAŃ powinniśmy BEZWZGLĘDNIE przestrzegać, a to OGROMNA i ważna sprawa, gdyż jak już wskazywałem, uważając i głosząc, że na przykład w kwestii cudzołóstwa należy patrzeć na przykazanie „dekalogu” jest zwodnicze, gdyż cieleśnie nie cudzołożąc – nadal w świetle NOWEGO ZAKONU Chrystusa można być cudzołożnikiem – i takich właśnie osób dziś jest najwięcej!
I często te osoby chełpliwie powołują się na „dekalog”, szczycą się, iż nie cudzołożą, choć są na przykład niewolnikami pożądliwych spojrzeń, masturbacji, przestępują nakaz wielożeństwa lub są pełni gniewu i chęci odwetu na tych, którzy śmią podważać ich wielkoduszne trzymanie się „dekalogu”…
Bóg nie pragnie wyłącznie tego, abyś nie sypiał z żoną sąsiada i nie wyruszał na wojnę – On pragnie wiary i posłuszeństwa, które prowadzi do oczyszczenia (uświęcenia) Twojego serca i umysłu – Twojego wnętrza, które ma być Świątynią Bożą, wolną od wszelkich nieczystych myśli i spojrzeć, złych skojarzeń i słów, a pełną dobra i miłości według ducha, a nie litery i ciała – to możesz osiągnąć wyłącznie poprzez żywą relację z Ojcem i Synem, zbudowaną na fundamencie nauki Syna Bożego, poprzez wpatrywanie się i wzrastanie w Syna Bożego (Efezjan 4:12-15), jako obraz Boga, a nigdy przez wpatrywanie się, przestrzeganie „dekalogu”, który wypełniony przez Chrystusa, utracił swoje znaczenie wraz z pozostałymi starotestamentowymi nakazami i zakazami (Hebrajczyków 8:13, Efezjan 2:15).
„10 przykazań (wraz z sobotą)”, mąci i mąci w umysłach i sercach szczerych ludzi – taki jest też zamiar diabła, aby tylko wszelkimi możliwymi sposobami odwrócić oczy i uwagę od Syna Bożego, Jego nauki oraz przykazań (1 Koryntian 3:11, Jana 12:48) do kogokolwiek (np. bożka trójosobowego, anioła Michała, niepreegzystującego Mesjasza) lub czegokolwiek, na przykład MARNYCH ŻYWIOŁÓW TEGO ŚWIATA, takich jak koncentrowanie uwagi na rozróżnianiu pokarmów, napojów, czy zachowywania rozmaitych DNI, świąt, obrzędów, które od czasów Nowego Przymierza znalazły już w Chrystusie swoje wypełnienie i teraz są tylko marnością nad marnościami, nędznymi żywiołami, którymi szatan próbuje omamić ludzi, którzy w ten sposób stawiają MURY nieprzyjaźni i zamiast miłować w „duchu i prawdzie” – patrzą na innych poprzez „nędzne żywioły” – rozróżniają innych ludzi na podstawie zachowywania lub niezachowywania tego lub owego. A tym samym osądzają innych, sami siebie gubiąc, a diabeł wygrywa…
Wygrywa, gdyż podsuwa ludziom poprzez swoje sługi sugestie, że uświęcenie i sprawiedliwość dla Boga polega na przestrzeganiu na przykład 10 przykazań, czyli wmawia, że SŁUŻBA SMIERCI ZBAWIA!
„Zdolność nasza jest z Boga, (6) który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami nowego przymierza, nie litery, lecz ducha, bo litera zabija, duch zaś ożywia. (7) Jeśli tedy SŁUŻBA ŚMIRCI, WYRYTA LITERAMI NA TABLICACH KAMIENNYCH taką miała chwałę, że synowie izraelscy nie mogli patrzeć na oblicze Mojżesza z powodu przemijającej wszak jasności oblicza jego, (8) czy nie daleko więcej chwały mieć będzie służba ducha? (9) Jeśli bowiem służba potępienia ma chwałę, daleko więcej obfituje w chwałę służba sprawiedliwości. (10) Albowiem to, co niegdyś miało chwałę, teraz nie ma chwały z powodu chwały, która tamtą przewyższa” (2 Koryntian 3:5-10).
„Lecz teraz zostaliśmy uwolnieni od zakonu, gdy umarliśmy temu, przez co byliśmy opanowani, tak iż służymy w nowości ducha, a nie według przestarzałej litery” (Rzymian 7:6).
Dlatego apostoł Paweł bardzo martwił się o takie osoby już w pierwszym wieku, ganiąc ich za kładzenie nacisku na zachowywanie SABATU, świąt, itp.:
„Teraz jednak, kiedy poznaliście Boga, a raczej, kiedy zostaliście przez Boga poznani, czemuż znowu zawracacie do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie, jak dawniej służyć chcecie? (10) Zachowujecie dni i miesiące, i pory roku, i lata! (11) Boję się, że może nadaremnie mozoliłem się nad wami” (Galicjan 4:9-11).
I dalej pisał:
„Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli. (2) Oto ja, Paweł, powiadam wam: Jeśli się dacie obrzezać (rozróżniać wełnę, pokarmy, dni), Chrystus wam nic nie pomoże. (3) A oświadczam raz jeszcze każdemu człowiekowi, który daje się obrzezać (lub kładzie nacisk na obowiązek zachowywania sabatu), że powinien cały zakon wypełnić” (Galacjan 5:1-3).
Kamienna służba śmierci robi swoje, a poniższe słowa śmiało można odnieść także do niej.
„Nikt nie może dwom panom (Mojżesz i dekalog oraz Syn Boży i Jego Zakon) służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi” (Mateusza 6:24).
Napisano czarno na białym:
„Przez to UWIELBIONY BĘDZIE OJCIEC MÓJ, jeśli obfity owoc wydacie i staniecie się moimi uczniami. (10) Jeśli PRZYKAZAŃ MOICH przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego” (Jana 15:8-10).
Jeżeli ktoś pragnie świadomie ignorować te słowa, bezczelnie kłamiąc, że tak nie jest, jednocześnie bez wahania ucząc, że należy strzec przykazań „dekalogu” – w porządku niech pozostanie „ślepy, głuchy i nieposłuszny”, niech nadal poniża samego siebie ściągając na siebie potępienie poprzez swoje nieposłuszeństwo – tylko proszę bardzo, ale niech nie zwodzi przy tym innych!
„Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. (18) Niech was nikt nie potępia, kto ma upodobanie w poniżaniu samego siebie i w oddawaniu czci aniołom, a opierając się na swoich widzeniach, pyszni się bezpodstawnie cielesnym usposobieniem swoim, (19) a nie trzyma się głowy (WE WSZYSTKIM), z której całe ciało, odżywiane i spojone stawami i ścięgnami, rośnie wzrostem Bożym. (20) Jeśli tedy z Chrystusem umarliście dla żywiołów świata, to dlaczego poddajecie się takim zakazom, jakbyście w świecie żyli” (Kolosan 2:16-20).
Nacisk na 10 przykazań i sabat dany wyłącznie Izraelowi na pewien okres, jako cień prawdziwej rzeczywistości, zamiast na przykazania i zakon Chrystusa – jak napisano równa się „oddawaniu czci aniołom (demonom)”.
I tym sposobem ludzie zamiast słuchać prostego przekazu Słowa Bożego i oddać się w posłuszeństwo przykazaniom Syna – zakonowi Chrystusa – wolą słuchać innych ludzi i pełnić „SŁUŻBĘ ŚMIRCI, WYRYTĄ LITERAMI NA TABLICACH KAMIENNYCH”!
Spójrzmy na słowa Jana i weźmy je sobie do serca:
„Kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna” (2 Jana 1:9).
Życzę każdej szczerej osobie, aby jej serce nie pozostało zatwardziałe na Prawdę Słowa, tak by Bóg otworzył uszy i pociągnął do Swego Syna. A jeśli serce nadal pozostaje KAMIENNE, to Bóg poucza, że nie należy z takimi osobami wdawać się w zawiłe dyskusje, gdyż jest to bezcelowe:
„A głupich rozpraw i rodowodów, i sporów, i kłótni o zakon unikaj; są bowiem nieużyteczne i próżne. (10) A człowieka, który wywołuje odszczepieństwo, po pierwszym i drugim upomnieniu unikaj, (11) wiedząc, że jest on przewrotny i grzeszy, i sam na siebie wyrok wydaje” (Tytusa 3:9-11).
Jestem natomiast pewien tego, że każde prawdziwe dziecko Boże, które narodzi się z Boga rozumie, pod jakim „zakonem” żyje lub niebawem to zrozumie, czego też z całego serca wszystkim szczerym osobom życzę…
To tyle…
A teraz dla chętnych kilka refleksji i dowodów odnośnie „ZAKONU” potwierdzających powyższe.
ZAKON to 613 praw i przepisów, a nie tylko 10.
Na przykład:
„Jeżeli człowiek w sabat przyjmuje obrzezkę, aby nie był naruszony zakon Mojżesza, to dlaczego się na mnie gniewacie, że w sabat uzdrowiłem całego człowieka?” (Jana 7:23).
Z powyższego wersetu wyraźnie wynika, że zakon to również obrzezka!
Oto jeszcze jeden przykład przykazania ze starotestamentowego zakonu:
„Popełniliśmy wiarołomstwo wobec naszego Boga, pojmując za żony obcoplemienne kobiety z ludów tych ziem. Ale mimo to jest jeszcze nadzieja dla Izraela. (3) Zobowiążmy się więc teraz uroczyście wobec naszego Boga, że odprawimy wszystkie żony obcoplemienne i dzieci z nich urodzone, postępując według rady mego pana i tych, którzy trwożą się o przykazania naszego Boga, i nich się stanie zgodnie z zakonem” (Ezdrasza 10:2-3).
Niestety wiele osób, kiedy czyta w Biblii o przykazaniach, zakonie, interpretuje je, jako przykazania „dekalogu” – co jest wychodzeniem poza święty tekst i sugerowaniem interpretacji, która z czytanego tekstu wcale nie wynika. Często słyszy się stwierdzenie: „Całe 10 przykazań jest ważne – powinniśmy żyć według tych przykazań”.
Argumentując, że „dekalog” zawiera niezmienne prawa moralne, takie, jak na przykład zakaz dokonywania kradzieży, mordowania itd., twierdzi się, że gdyby ten podstawowy dekret, złożony z dziesięciu przykazań, już nie obowiązywał, moglibyśmy mordować, kraść i popełniać cudzołóstwo.
Za tym argumentem kryje się takie przesłanie:
„Jeśli „dekalog” jest unieważniony, oznacza to, że nie ma już niczego, co mogłoby nas chronić przed kradzieżą, morderstwem i cudzołóstwem”.
Jest to jest fałszywa sugestia, która insynuuje, że „jeśli nie słuchamy Mojżesza, to nie ma już nikogo, kogo moglibyśmy naśladować i kto mógłby kierować naszym życiem.”
Otóż powinniśmy słuchać Syna Bożego we wszystkim!
Już Mojżesz wydał polecenie, którego powinni słuchać wszystkie szczere osoby:
„Wszak Mojżesz powiedział: Proroka, jak ja, spośród braci waszych wzbudzi wam Pan, Bóg; jego słuchać będziecie we wszystkim, cokolwiek do was mówić będzie. (23) I stanie się, że każdy, kto by nie słuchał owego proroka, z ludu wytępiony będzie” (Dzieje 3:22-23, por. 5 Mojżesza 18:15).
Kiedy zakon Mojżeszowy, włącznie z 10 przykazaniami dawno już był dany, Bóg oświadczył, że nada „Nowy Zakon”:
„I pójdzie wiele narodów, mówiąc: Pójdźmy w pielgrzymce na górę Pana i do świątyni Boga Jakuba, i będzie nas uczył swoich dróg, abyśmy mogli chodzić jego ścieżkami, gdyż z Syjonu wyjdzie zakon i słowo Pana z Jeruzalemu!” (Micheasza 4:2).
„Oto sługa mój, którego popieram, mój wybrany, którego ukochała moja dusza. Natchnąłem go moim duchem, aby nadał narodom prawo. (2) Nie będzie krzyczał ani wołał, ani nie wyda na zewnątrz swojego głosu. (3) Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi, ludom ogłosi prawo. (4) Nie upadnie na duchu ani się nie złamie, dopóki nie utrwali prawa na ziemi; a jego nauki wyczekują wyspy. (6) Ja, Pan, powołałem cię w sprawiedliwości i ująłem cię za rękę, strzegę cię i uczynię cię pośrednikiem przymierza z ludem, światłością dla narodów, (7) abyś otworzył ślepym oczy, wyprowadził więźniów z zamknięcia, z więzienia tych, którzy siedzą w ciemności” (Izajasza 42:1-6).
„Skoro bowiem zmienia się kapłaństwo, musi też nastąpić zmiana zakonu.(18) A przeto poprzednie przykazanie zostaje usunięte z powodu jego słabości i nieużyteczności, (19) gdyż zakon nie przywiódł niczego do doskonałości, z drugiej zaś strony wzbudzona zostaje lepsza nadzieja, przez którą zbliżamy się do Boga” (Hebrajczyków 7:12, 18-19).
„Takie zaś jest przymierze, które zawrę z domem Izraela po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich umysły i na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem. (13) Gdy mówi: Nowe, to uznał pierwsze za przedawnione; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zaniku” (Hebrajczyków 8:10, 13).
„Napisano bowiem u proroków: I będą wszyscy pouczeni przez Boga. Każdy, kto słyszał od Ojca i jest pouczony, przychodzi do mnie” (Jana 6:45).
„Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni. (25) A gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod opieką przewodnika” (Galacjan 3:24-25).
Przypomnijmy sobie także, co przepowiedział Bóg przez proroka Jeremiasza:
„A gdy się rozmnożycie i rozplenicie w kraju w owych dniach – mówi Pan – już nie będą mówić o Skrzyni Przymierza z Panem i nikt o niej nie będzie myślał, i nikt jej nie będzie wspominał, nikt nie będzie odczuwał jej braku ani też nie będą sporządzać nowej” (Jeremiasza 3:16).
Był to prorocza zapowiedź – prawdziwej rzeczywistości okresu Nowego Przymierza.
Dziś tylko nieposłuszni ludzie, którzy zatykają uszy na PRAWDĘ i wolność w Chrystusie, wspominają i nakłaniają do przestrzegania zawartych tam praw, które nazwali sobie „dekalogiem” moralnego postępowania człowieka.
Ludzie są ślepi i głusi – chcą trzymać się zakonu Mojżeszowego, a dokładniej tylko 10 przykazań – samowolnie wybierają sobie, których przykazań będą strzegli, a których nie. Z 613 przykazań wybierają sobie te, które W ICH MNIEMANIU są najważniejsze – na przykład 10 z kamiennych tablic, chociaż były one zaledwie częścią całości – częścią daną na kamiennych tablicach i umieszczone w Skrzyni Przymierza wyłącznie, jako dowód – świadectwo zawarcia Przymierza:
„A gdy dokończył rozmowy z Mojżeszem na górze Synaj, dał mu dwie tablice Świadectwa, tablice kamienne, zapisane palcem Bożym” (2 Mojżesza 31:18).
„Do tej skrzyni włożysz Świadectwo, które ci dam. (21) Na wierzchu skrzyni położysz wieko, w skrzyni zaś złożysz Świadectwo, które ci dam. (22) Tam będę się spotykał z tobą i sponad wieka będę z tobą rozmawiał spośród dwu cherubów, które są na Skrzyni Świadectwa, o wszystkim, co jako nakaz przekażę ci dla synów izraelskich” (2 Mojżesza 25:16, 21-22).
„A wziąwszy Świadectwo włożył je do Skrzyni, założył drążki u Skrzyni, a z wierzchu umieścił na Skrzyni wieko” (2 Mojżesza 40:20).
W skrzyni znajdowało się również złote naczynie z manną (2 Mojżesza 16:33-34) oraz laska Aarona (Hebrajczyków 9:3-4). Wszystkie te przedmioty miały być świadectwem dla przyszłych pokoleń, dlatego też Arka Przymierza jest nazywana również Skrzynią Świadectwa.
„Zasłonę zawiesisz na hakach i wniesiesz za zasłonę Skrzynię Świadectwa, a ta zasłona będzie wam oddzielać miejsce święte od najświętszego” (2 Mojżesza 26:33).
Natomiast zakon – wszystkie przykazania zostały zapisane w Księdze Zakonu [Księdze Prawa]:
„Następnie wziął Księgę Przymierza i głośno przeczytał ludowi, ten zaś rzekł: Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni” (2 Mojżesza 24:4-7).
„Weźcie księgę tego zakonu i połóżcie ją z boku Skrzyni Przymierza Pana, Boga waszego, i niech będzie tam świadkiem przeciwko tobie (…)” (5 Mojżesza 31:26).
Wystarczy przeczytać 27 rozdział księgi Kapłańskiej, aby zobaczyć, co między innymi zawierał zakon Mojżesza (por. Ezdrasza 10:2-3).
Tablice z dziesięcioma słowami były jedynie dowodem – świadectwem zawarcia przymierza – nie były same w sobie ponad prawem, czy ważniejszym prawem, była częścią większej całości – Księgi Prawa, która była zestawem praw – przykazań w liczbie 613.
Dlaczego osoby kładące nacisk na zachowywanie Prawa Mojżeszowego (dekalogu) nie stosują się na przykład do nakazu:
„Nie będziesz się ubierał w mieszaną tkaninę z wełny i z lnu” (5 Mojżesza 22:11)?
Przecież nie ma żadnej różnicy między starotestamentowym nakazem zachowywania siódmego dnia tygodnia, a powyższym!
I jak widać „Zakon Mojżeszowy” to nie tylko starotestamentowe przykazania moralne i ceremonialno – kultowo – obrzędowo – świątynne.
Są przykazania, których nie da się zaklasyfikować do tych grup. Przykładowo:
– przykazania nienoszenia odzieży płci przeciwnej (5 Mojżesza 22:5),
– przykazanie nieubierania się w mieszaną tkaninę z wełny i z lnu (5 Mojżesza 22:11),
– przykazanie nieobsiewania pola dwojakim gatunkiem ziarna (3 Mojżesza 19:19),
– przykazanie ustanowienia w Izraelu króla (5 Mojżesza 17:15),
– przykazanie o lewiracie (5 Mojżesza 25:5),
– przykazanie dotyczące sposobu załatwiania potrzeb fizjologicznych (5 Mojżesza 23:14-15),
– przykazanie pochowania w tym samym dniu człowieka straconego (5 Mojżesza 21:23).
To nie jest błaha sprawa, niech każdy dobrze się zastanowi, czy chcesz mieć starotestamentowy „dekalog”, jako fragment zakonu za fundament prawa i sprawiedliwości z pominięciem pozostałych praw nadanych przez Mojżesza:
„A jeżeli kto popełni grzech, przekraczając bezwiednie którekolwiek z przykazań Pańskich, których przekroczyć nie wolno, i ściągnie na siebie winę, i podlega karze za grzech” (3 Mojżesza 5:17).
„Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. (11) A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Galatów 13:10-11).
„Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego” (Jakuba 2:10).
„A oświadczam raz jeszcze każdemu człowiekowi, który daje się obrzezać, że powinien cały zakon wypełnić. (4) Odłączyliście się od Chrystusa wy, którzy w zakonie (lub jego części, np. 10 przykazaniach) szukacie usprawiedliwienia; wypadliście z łaski” (Galacjan 5:3-4).
Starotestamentowe Prawa Boże, przykazania Boże to nie tylko „dekalog” (4 Mojżesza 15:17-31, 5 Mojżesza 19:9, 5 Mojżesza 26:13). Dla starotestamentowego Izraela zakon Mojżeszowy był tym samym co Zakon Boży. Wszystkie przykazania (613) otrzymał Izrael od Boga i wszystkie za pośrednictwem Mojżesza. To Bóg przekazując dalszą część Zakonu, mówił do Mojżesza:
„A te są prawa, które im przedłożysz” (2 Mojżesza 21:1).
Czy na cześć Mojżesza Izraelici mieli świętować? „Trzy razy w roku będziesz świętował na moją cześć” (2 Mojżesza 23:14).
Zarówno „dekalog”, jak i pozostałe przykazania (czyli 613-10):
– zostały nadane przez Boga,
– zostały dane za pośrednictwem Mojżesza,
– są określone jako przykazania, prawo (zakon), ustawy, słowo Pańskie itp.
Biblia nigdzie nie traktuje „dekalogu”, jako osobnego kodeksu postępowania – osobnego wobec pozostałych przykazań. Jest on nieoderwalną częścią Zakonu Mojżeszowego, bo został, jak pozostałe przykazania, przekazany przez Mojżesza.
Nie ma też rozróżnienia: „dekalog” i prawo kultowo-obrzędowe.
Przykazanie o szabacie jest jak najbardziej kultowo-obrzędowe.
Z drugiej strony na przykład przykazanie nietroszczenia się o pomyślność Ammonitów i Moabitów (5 Mojżesza 23:7) nie jest prawem kultowo-obrzędowym, a starotestamentowym prawem moralnym.
Jak już mówiłem, Pismo nigdzie nie traktuje „dekalogu”, jako osobnego kodeksu postępowania – osobnego wobec pozostałych przykazań – wbrew demagogom, którzy dla przykładu głoszą:
„W przeciwieństwie do dekalogu, który znalazł się w Skrzyni. Jest to wyraźne rozróżnienie ukazujące, że dekalog jest wieczny, a Prawo ceremonialne związane z kultem i służbą w świątyni jest cieniowe”.
Jest to oczywista nieprawda. Nie ma takiego rozróżnienia. Jest za to inne. Przeciwstawiające stary i nowy porządek, stare i nowe prawo, stare i nowe przymierze.
Skrzynia zostaje wymieniona razem z innymi przedmiotami kultu, jako pewien obraz Nowego Przymierza (Hebrajczyków 9:1-10), obraz mający charakter czasowy.
Cała świątynia (wraz z tymi wymienionymi elementami) jest odbiciem świątyni prawdziwej (Hebrajczyków 9:24), którą tworzy Bóg, Syn Boży i lud Boży.
Natomiast Starotestamentowe Prawo Boże, jak i Prorocy – są wieczni jedynie w tym sensie, że wiecznie świadczą o Chrystusie i Jego dziele – Stary Testament występuje, jako jeden z wiernych świadków, który wskazywał na nadchodzącego Mesjasza.
„Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o której świadczą zakon i prorocy” (Rzymian 3:22).
„Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie” (Jana 5:39).
„Do czasów Jana był zakon i prorocy, od tego czasu jest zwiastowane Królestwo Boże i każdy się do niego gwałtem wdziera” (Łukasza 16:16).
Do czasów Jana był zakon!!!
Do czasów „Jana był zakon i prorocy” oznacza, że teraz należy słuchać Syna we wszystkim, aby być uczestnikiem Nowego Przymierza, dzieckiem Bożym, uczestnikiem Królestwa Bożego, a nie Mojżesza i proroków, którzy o Nim świadczyli:
„Wszak Mojżesz powiedział: Proroka, jak ja, spośród braci waszych wzbudzi wam Pan, Bóg; jego słuchać będziecie we wszystkim, cokolwiek do was mówić będzie. (23) I stanie się, że każdy, kto by nie słuchał owego proroka, z ludu wytępiony będzie. (24) I wszyscy prorocy, począwszy od Samuela, którzy kolejno mówili, zapowiadali te dni” (Dzieje 3:22-24).
Obowiązujące nas przykazania Boże – to te które dał na Jego Syn. Znamienny jest tu werset z 1 Koryntian 7:19:
„Obrzezanie nie ma żadnego znaczenia i nieobrzezanie nie ma żadnego znaczenia, ale tylko przestrzeganie przykazań Bożych.”
Gdyby tu chodziło o przykazania z Zakonu Mojżeszowego, to otrzymalibyśmy sprzeczność, bo nakaz obrzezania jest jednym z przykazań Zakonu Mojżeszowego.
„Jeżeli człowiek w szabat przyjmuje obrzezkę, aby nie był naruszony zakon Mojżesza, to dlaczego się na mnie gniewacie, że w szabat uzdrowiłem całego człowieka?” (Jana 7:23).
Palec Boży.
Wiele osób desperacko argumentuje, że kamienne tablice z przykazaniami są najważniejsze, gdyż zostały spisane osobiście przez Boga, Jego palcem.
Jednakże takie argumentowanie tylko dodatkowo świadczy o nie znajomości Słowa Bożego. Nie powinno odczytywać się dosłownie słów „palcem Bożym”, gdyż „palec Boży”, to nic innego, jak Jego duchowa moc:
„Jeżeli natomiast Ja palcem Bożym wypędzam demony, zaiste przyszło już do was Królestwo Boże” (Łukasza 11:20).
Tym samym „palcem”, czyli mocą Jego ducha – Bóg zapisał całe Pismo Święte, a nie tylko „10 słów”:
„Badajcie Pismo Pana i czytajcie: Żadnej z tych rzeczy nie brak, żadna z nich nie pozostaje bez drugiej, gdyż usta Pana to nakazały i jego duch je zgromadził” (Izajasza 34:16).
Bóg również nie uczynił tego (spisywanie Słowa) OSOBIŚCIE, ani w przypadku kamiennych tablic, ani reszty Pisma. Czynił to, poprzez pośredników – głównie ludzi napełnionych Jego duchem. W przypadku „10 słów” uczynił to poprzez anioła, dlatego Mojżesz również nie otrzymał ich bezpośrednio od Boga:
„On ci to w czasie zgromadzenia na pustyni pośredniczył między aniołem, który do niego mówił na górze Synaj, a ojcami naszymi, on też otrzymał słowa żywota, aby je nam przekazać” (Dzieje 7:38).
„Wy, którzy otrzymaliście zakon, jak wam go dali aniołowie” (Dzieje 7:53).
Ani Jota.
Pismo mówi wyraźnie, że Jehoszua przyszedł wypełnić całe Prawo Mojżeszowe oraz że żadne nakazy ustanowione wcześniej przez Boga, nie mogą być usuwane aż do czasu ich wypełnienia.
„Ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie”.
Czyżby Jehoszua nie wypełnił Prawa, skoro ludzie głoszą aktualność „dekalogu”?
Czy On żartował, kiedy konał?
„Wykonało się! I skłoniwszy głowę, oddał ducha” (Jana 19:30).
„On zniósł (wypełnił wszelkie starotestamentowe nakazy i cienie Go zapowiadające) zakon przykazań i przepisów (Prawo Mojżeszowe włącznie z 10 z kamiennych tablic), aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka” (Efezjan 2:15).
„A przeto poprzednie przykazanie zostaje usunięte z powodu jego słabości i nieużyteczności, (19) gdyż zakon nie przywiódł niczego do doskonałości, z drugiej zaś strony wzbudzona zostaje lepsza nadzieja, przez którą zbliżamy się do Boga” (Hebrajczyków 7:18-19).
To, że kiedyś Bóg wymagał pewnych rzeczy, nie oznacza, że teraz (od czasów Chrystusa) też tego wymaga.
„Gdy mówi: Nowe, to uznał pierwsze za przedawnione; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zaniku” (Hebrajczyków 8:13).
„Oto przychodzę, aby wypełnić wolę twoją. Znosi więc pierwsze, aby ustanowić drugie” (Hebrajczyków 10:9).
„Nikt nie przyszywa łaty z nowego sukna do starej szaty, bo inaczej łata obrywa nowe od starego i rozdarcie staje się większe. (22) Nikt też nie wlewa młodego wina do starych bukłaków, bo inaczej wino rozsadzi bukłaki, i wino i bukłaki zniszczeją. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków” (Marka 2:21-22).
Natomiast Stary Testament (wraz z zakonem), tak jak mówiłem pozostaje wieczny w charakterze świadka wskazującego na Jehoszua i Jego NOWY ZAKON (Przymierze).
Pamiątka stworzenia.
Sobota nie jest pamiątką stworzenia, lecz Bożego odpoczynku (po dokonanym stworzeniu) w dzień sobotni, a z tego nijak nie wynika nakaz odpoczynku w sobotę.
W Piśmie nie znajdujemy ani jednego takiego nakazu danego ludziom przed Mojżeszem (Przymierze z Izraelem), jak i nie znajdujemy takiego nakazu po przyjściu Chrystusa i nadaniu Nowego Prawa (zawartego w Nowym Przymierzu).
Dzieci Boże zostały powołane do służenia Bogu w „duchu i prawdzie”, a wszystkie symbole, święta, ceremonie ST wypełniły się w Chrystusie i rzeczywistości, która powstała.
W Nowym Przymierzu nie ma ani jednego nakazu, jakoby chrześcijanie mieli zachowywać literalną sobotę, gdyż odpocznienie „nowych stworzeń” w Chrystusie trwa absolutnie cały czas, bez wyjątków i pamiątką Nowego Stworzenia jest teraz Chrystus, a nie siódmy dzień tygodnia.
„Skoro zewlekliście z siebie starego człowieka wraz z uczynkami jego, (10) a przyoblekli nowego, który się odnawia ustawicznie ku poznaniu na obraz tego, który go stworzył. (11) W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich” (Kolosan 3:10-12, por. 2 Koryntian 5:17).
„Albowiem ani obrzezanie (sobota, święta, Żyd, Grek, wolny, niewolnik, kobieta, mężczyzna), ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz nowe stworzenie” (Galatów 6:15).
Syn Boży, Zbawiciel i Pan jest naszym odpoczynkiem szabatnim. Chrystus jest naszym siódmym dniem odpocznienia – naszym wytchnieniem, my nie musimy i nie powinniśmy już pracować własnymi uczynkami na przychylność Boga, na przykład prowadząc literalny obrządek szabatni, a jedynie dążyć do uświęcenia w „duchu i prawdzie”, stale wzrastając w Chrystusa…
„Pójdźcie do mnie wszyscy, którzyście spracowani i obciążeni, a Ja wam sprawię odpocznienie; (29) Weźmijcie jarzmo moje na się, a uczcie się ode mnie, żem Ja cichy i pokornego serca; a znajdziecie odpocznienie duszom waszym; (30) Albowiem jarzmo moje wdzięczne jest, a brzemię moje lekkie jest” (Mateusza 11:28-30 BG).
P.s.
Oczywiście nie ma także zakazu zachowywania sabatu, także każdy może to czynić z własnej, nieprzymuszonej woli, pamiętając jednak, aby nie narzucać tego samego innym i nie robić różnicy miedzy sługami Chrystusa, którzy nie zachowują literalnej soboty. Jeśli bowiem robi różnicę – sądzi – i „szabat” staje się jego przekleństwem, a nie dniem dla Pana.
Literalny szabat był ustanowiony wyłącznie dla Izraelitów, jako pamiątka i znak, a przy okazji cień rzeczywistości, która nastała w Chrystusie już w I wieku.
„Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i że Pan, twój Bóg, wyprowadził cię stamtąd ręką możną i ramieniem wyciągniętym. Dlatego rozkazał ci Pan, twój Bóg, abyś obchodził dzień sabatu” (5 Mojżesza 5:15).
W całym Nowym Testamencie nie ma nawet jednej wzmianki, o tym, że trzeba go świętować. A to, że czytamy, iż w dzień szabatu apostołowie nauczali w ogóle nie dziwi, gdyż był to najlepszy okres, gromadzący sporo ludzi, kiedy to można było głosić Ewangelię.
Ale kłamać, że Nowy Testament zawiera nakaz literalnego zachowywania soboty, to bezczelność i bunt wobec Słowa Bożego.
„Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu” (Rzymian 14:5).
Cały czas mierz swoją wiarę i postępowanie jedynym miernikiem – Słowem – sprawdzając siebie samego, poprzez przyrównywanie do naszego jedynego Mistrza, Nauczyciela i Zakonodawcy:
„Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli” (2 Koryntian 13:5).
Pamiętajmy, że „kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna” (2 Jana 1:9).
„Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?” (Łukasza 6:46).
„Albowiem powiadam wam: Jeśli sprawiedliwość wasza nie będzie obfitsza niż sprawiedliwość (w tym zachowywanie dekalogu) uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do Królestwa Niebios” (Mateusza 5:20, por. kolejne wersety).
Życzę Tobie drogi Czytelniku, aby Bóg oświecił Twe serce, tak aby ZAKONEM stała się dla Ciebie wyłącznie żywa wiara i posłuszeństwo Synowi Bożemu.
Abyś pełnił WOLĘ OJCA, będąc całkowicie WOLNYM Jego dzieckiem – Nowym człowiekiem…
„Przeto, bracia moi, i wy umarliście dla zakonu przez ciało Chrystusowe, by należeć do innego, do tego, który został wzbudzony z martwych, abyśmy owoc wydawali dla Boga” (Rzymian 7:1-4).
Kto ma uszy, niechaj słucha!
Paweł Krause
