Według Słowa Bożego – diabeł jest odwiecznym wrogiem Boga.

Proste studium Nowego Testamentu, szczególnie w aspekcie życia i służby Jehoszua pokazuje jasno, że istnieje istota (upadły anioł, czyli osobowość duchowa) znana, jako diabeł lub szatan („smok”, „wąż pradawny”), który wespół ze swymi demonami czyni wszystko, co tylko możliwe, aby zamiary Boga niweczyć, toteż jest nazwany ojcem kłamstwa.

Podobnie jak w odniesieniu do wielu innych biblijnych zagadnień, Bóg i w tej sprawie oznajmia nam wszystko, co tylko jest nam potrzebne, o tym, kto jest naszym odwiecznym wrogiem, informuje nas także o jego metodach i o tym, jak my możemy dać wrogowi odpór.
Bóg jest wiarygodny w tym, co mówi o swym przeciwniku, natomiast pomysł, że całe zło pochodzi wyłącznie z umysłów i serc ludzkich oraz że osobowy „szatan” istnieje nie inaczej, jak tylko w ludzkich wyobrażeniach, wymaga wiele gimnastyki, prowadzi do „zlekceważenia” przeciwnika oraz do wielu niebezpiecznych wniosków, o których napiszę poniżej.

Ponadto daje niejako przyzwolenie na to, aby również inne elementy Pisma (jak nie całą Biblię w skrajnych przypadkach) dowolnie interpretować, uznać za jedną wielką duchową alegorię, a niekiedy dojść do wniosku, że jest tworem umysłów ludzkich – a tak nie jest…
„Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi. (21) Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni duchem Świętym” (2 Piotra 1:20-21).

Należy pamiętać także o ostrzeżeniu:
Każde słowo Pana jest prawdziwe. On jest tarczą dla tych, którzy mu ufają. (6) Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie uznał za kłamcę” (Przysłów 30:5-6).

Dlatego nieliteralnymi interpretacjami językowymi nie należy usprawiedliwiać licznych odsyłaczy biblijnych do diabła i jego demonów, tym bardziej, kiedy nie występuje w danym fragmencie jakakolwiek alegoria, przypowieść, czy parafraza…

Słowo Boże przedstawia walkę dobra ze złem, sprawiedliwości z nieprawością, czystości z nieczystością, wiele symboli opisuje te dwie przeciwstawne rzeczywistości.
W tym obszarze również mamy zestawione dwa przeciwstawne sobie królestwa: „Królestwo światłości” oraz „Królestwo ciemności”.

Pismo konsekwentnie rozróżnia także przeciwstawne sobie duchowe byty i konsekwentnie dzieli ludzkość na dwie grupy ludzi, którzy według Pisma im podlegają, im służą:
„Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabelskie (1 Jana 3:10).

Bóg tak nas umiłował, „że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (Jana 3:16) i dziękować Mu należy za to, że „nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna swego umiłowanego” (Kolosan 1:13).

Na to został posłany Syn Boży, „aby otworzyć ich oczy, odwrócić od ciemności do światłości i od władzy szatana do Boga (Dzieje 26:18).

„Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego” (Jana 1:12).

Tak jak Pismo uczy, że Królem „Królestwa Bożego” jest Syn Boży – Jehoszua, tak konsekwentnie uczy, że królem wrogiego, przeciwstawnego Mu – królestwa ciemności jest szatan – zbuntowany anioł, który jest panem dla tego świata, czyli tych wszystkich ludzi, którzy wierzą w inną ewangelię i innych bogów (trójca, trójjedyny, Allach, Jehowa i anioł Michał, itd.), szamanów, czarowników, wróżbitów i wszelkiej maści okultystów, zwolenników New Age, tych ludzi, którzy nie wierzą w Syna Bożego i tych wszystkich, którzy należą do wszelkiej maści instytucji religijnych, a którzy z kart Pisma Świętego „poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności (Rzymian 1:21).

O duchowym bycie – przeciwnym Bogu – wspominali m. in. „uczeni w Piśmie”:
„A gdy to usłyszeli faryzeusze, rzekli: Ten nie wygania demonów inaczej jak tylko przez Belzebuba, księcia demonów. (25) A Jezus, znając ich myśli, rzekł im: Każde królestwo, rozdwojone samo w sobie, pustoszeje, i żadne miasto czy dom, rozdwojony sam w sobie, nie ostoi się. (26) A jeśli szatan szatana wygania, sam z sobą jest rozdwojony; jakże, więc ostoi się królestwo jego?” (Mateusza 12:24-26).

Kim jest książę demonów i czym jest jego królestwo?
Kogo wyganiał Jehoszua?
Dlaczego Pan mówi o królestwie szatana i o tym, że nie jest ono rozdwojone?

„Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi. (12) Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. (13) Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się” (Efezjan 6:11-13).

Kim są ci władcy ciemności?
Słowo jasno i wyraźnie, bez jakiejkolwiek alegorii, uczy, że nie toczymy boju wyłącznie z ludźmi lub własnymi pożądliwościami, czyli mówiąc słowami apostoła Pawła – „z krwią i ciałem”.

Przykład ścierania się duchowych osobników sił ciemności z siłami światłości, znajdujemy na przykład w księdze Daniela:
„I rzekł do mnie: Danielu, mężu miły… teraz jestem posłany do ciebie! (13) Lecz książę anielski królestwa perskiego sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni, lecz oto Michał, jeden z pierwszych książąt anielskich, przyszedł mi na pomoc, dlatego ja zostawiłem go tam przy księciu anielskim królestwa perskiego (20) Wtedy on rzekł: Czy wiesz, dlaczego przyszedłem do ciebie? Lecz teraz muszę wrócić, aby walczyć z księciem anielskim perskim, a gdy wyruszę do boju, oto zjawi się książę anielski grecki. (21) Doprawdy! Oznajmię ci, co jest napisane w księdze prawdy. I nie ma ani jednego, kto by mężnie stał po mojej stronie przeciwko nim, oprócz Michała, waszego księcia anielskiego (Daniela 10:11, 13, 20-21).

Jeżeli nie uznamy „księcia anielskiego perskiego lub greckiego” za upadłych aniołów – demony, to, dlaczego wierzymy w posłańców Bożych – „dobre” anioły?
Przecież wyraźnie napisano, że Michał walczył z demonami – ten sam archanioł Michał, który jest również wymieniany w Daniela 12:1, Judy 7:9, Objawieniu 12:7.
Jeżeli uznamy, że szatan i demony to fikcja, wówczas powinniśmy konsekwentnie uznać za fikcję również anioły Boże.
Tylko, dlaczego mielibyśmy tak czynić?
Bo jakiś słaby, ułomny człowiek lub organizacja tak nam powiedzieli, nauczyli, okłamali?
Komu trzeba bardziej wierzyć? Chyba nie poddamy w wątpliwość wydarzeń tam opisanych i prawdomówności osoby, która rozmawiała z Danielem w imieniu Bożym?

Oto pewna historia, rzucająca nieco światła na początkowe wydarzenia związane z szatanem, a przedstawiona w parafrazie króla Tyru:
Byłeś w Edenie, ogrodzie Bożym; okryciem twoim były wszelakie drogie kamienie: karneol, topaz i jaspis, chryzolit, beryl i onyks, szafir, rubin i szmaragd; ze złota zrobione były twoje bębenki, a twoje ozdoby zrobiono w dniu, gdy zostałeś stworzony. (14) Obok cheruba, który bronił wstępu, postawiłem cię; byłeś na świętej górze Bożej, przechadzałeś się pośród kamieni ognistych. (15) Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdy zostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość. (16) Przy rozległym swoim handlu napełniłeś swoje wnętrze gwałtem i zgrzeszyłeś. Wtedy to wypędziłem cię z góry Bożej, a cherub, który bronił wstępu, wygubił cię spośród kamieni ognistych. (17) Twoje serce było wyniosłe z powodu twojej piękności. Zniweczyłeś swoją mądrość skutkiem swojej świetności. Zrzuciłem cię na ziemię; postawiłem cię przed królami, aby się z ciebie naigrawali” (Ezechiela 28:13-17).

O kogo chodzi, kto żył, żyje tyle wieków?
Czy jakikolwiek człowiek oglądał ogród Eden, poza Adamem i Ewą?
Kto został zrzucony na ziemię?
Bóg nie musiałby wplatać tej opowieści, jeżeli chciałby nam opowiedzieć wyłącznie o człowieku, jednak chciał nam tutaj przekazać pewną wiedzę o kimś jeszcze…

W poniższym wersecie mamy podane kolejne powody upadku szatana:
„O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów! (13) A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. (14) Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym (Izajasza 14:12-14).

Największym marzeniem, pragnieniem szatana, zawsze było zrównanie się z Bogiem, jak też dowiadujemy się z powyższego wersetu. Szatanowi udało się oszukać ogromną większość ludzi i niejako osiągnął swój cel, grając oficjalnie rolę ducha Świętego w bogu w „Trójcy”, odbierając cześć od bałwochwalców i odstępców, zgodnie z tym co głosi Credo Nicejsko-Konstantynopolitańskie kościoła katolickiego z 325 i 381 roku po Chrystusie, aktualne po dziś dzień:
„Duch Święty z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę (DS 150).

Drugi ogromny sukces szatana, to przekonanie ludzi, że nie istnieje, wówczas może swobodnie działać i zwodzić, na przykład podszywając się pod działanie Boga w fałszywych objawieniach Maryjnych, charyzmatach osób wyznających boga trójosobowego i modlących się do ducha Bożego, może nadal okłamywać ludzi, jakoby istniała dusza nieśmiertelna – życie po życiu, poprzez fałszywe objawienia rzekomo osób zmarłych, może czynić wiele innych zwodniczych kłamstwach i cudów, a ludzie przypiszą to Bogu…

Poza tym wszystkim może spokojnie zasiewać wątpliwości w kolejne jasno przedstawione w Piśmie osoby, sprawy i wydarzenia…
Zobaczcie jak niebezpieczne jest takie myślenie – poddawanie w wątpliwość prostych prawd o duchowej istocie, przeciwniku Bożym…

Niektórzy jednak argumentują, że szatan to wyłącznie symbol naszego grzesznego ciała.
Znowu, jak nierozsądne i niebezpieczne jest takie podejście, przecież czytamy, że świątynią Bożą jesteście i że duch Boży mieszka w was? (17) Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście (1 Koryntian 3:16).

„Ciało zaś jest nie dla wszeteczeństwa, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. (14) A Bóg i Pana wskrzesił, i nas wskrzesi przez moc swoją. (15) Czy nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusowymi? Czy mam tedy wziąć członki Chrystusowe i uczynić je członkami wszetecznicy? Przenigdy! (18) Wszelki grzech, jakiego człowiek się dopuszcza, jest poza ciałem; ale kto się wszeteczeństwa dopuszcza, ten grzeszy przeciwko własnemu ciału. (19) Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych? (20) Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym (1 Koryntian 6:13-15, 18-20, por. 2 Koryntian 6:16).

„Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy” (Jana 14:23).

Zastanawiam się jak mogą takie pomysły przychodzić ludziom do głowy, a raczej, KTO ich tak zwodzi?
„Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje, jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza. (2) A nie upodabniajcie się do tego świata” (Rzymian 12:1).

Przypominam, że nasze „grzeszne ciało” istnieje dopóki nie umrzemy dla tego świata i nie narodzimy się ponownie „z wody i ducha” TERAZ, a efektem tego będzie, w momencie powrotu Pana przemienienie naszych ciał na podobieństwo uwielbionego ciała Pana Jehoszua.
A już teraz, „jeśli wrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania, (6) wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi; (7) kto bowiem umarł, uwolniony jest od grzechu (Rzymian 6:5-7).

„Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą. (9) Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w duchu, jeśli tylko duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma ducha Chrystusowego, ten nie jest jego” (Rzymian 8:8-9).

Spójrzmy do kolejnych kilku prostych prawd o przeciwniku Bożym.
 „…o sądzie zaś, gdyż książę tego świata został osądzony” (Jana 16:11).

„Teraz odbywa się sąd nad tym światem; teraz władca tego świata będzie wyrzucony” (Jana 12:31).

„Wy z Boga jesteście, dzieci, i wy ich zwyciężyliście, gdyż Ten, który jest w was, większy jest, aniżeli ten, który jest na świecie (1 Jana 4:4).

„Rzekł więc do nich: Widziałem, jak szatan, niby błyskawica, spadł z nieba (Łukasza 10:18, por. Objawienie 12).

„Już wiele nie będę mówił z wami, nadchodzi, bowiem władca świata, ale nie ma on nic do mnie” (Jana 14:30).

Kto jest na świecie?
Kim jest ten tajemniczy władca, książe? Ciałem? Człowiekiem? Grzeszną naturą?
Kto został wypędzony z nieba?
Czy to jest, aż tak niewiarygodne, aby po prostu zaakceptować to tak jak jest napisane?

„I wyprowadził go na górę, i pokazał mu wszystkie królestwa świata w mgnieniu oka. (6) I rzekł do niego diabeł: Dam ci tę całą władzę i chwałę ich, ponieważ została mi przekazana, i daję ją, komu chcę. (7) Jeśli więc Ty oddasz mi pokłon, cała ona twoja będzie. (8) A odpowiadając Jezus rzekł mu: Albowiem napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu będziesz służył” (Łukasza 4:5-8).

„I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon. (10) Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! (Mateusza 4:9).

Kto chciał, aby mu się pokłonił Chrystus?
Jeżeli Jehoszua walczył z własnymi pokusami – swoim ciałem, to miał się pokłonić samemu sobie?

Zgadzam się, że człowiek jest kuszony przez własne pożądliwości – Bóg nikogo nie kusi, tego naucza Biblia (Jakuba 1:13), lecz naucza również, że człowiek poza własnymi pokusami może być wystawiony także na pokusy szatana i demonów, na przykład w celu próby wiary.

Czy Jehoszua był schizofrenikiem, epileptykiem, który rozmawiał z własnym ciałem?
CZY SAM SIEBIE I SWOJE SKŁONNOŚCI NAZWAŁ SZATANEM, mówiąc „Idź precz szatanie”!?

Owszem później nazwał „szatanem” Piotra, który nieświadomie próbował ingerować w doskonały plan Boży, sprzeciwiać się woli Bożej – takie określenie pasowało do sytuacji, gdyż właśnie słowo „szatan” stało się synonimem wszystkiego, co się sprzeciwia i walczy przeciw Bogu – dlatego Pan nawiązał do ojca kłamstwa i głównego przeciwnika Boga, który następnie, jak się dowiadujemy z Pisma „wyprosił” sobie u Boga, aby doświadczyć naśladowców Syna Bożego – w tym Piotra: „Szymonie, Szymonie, oto szatan wyprosił sobie, aby was przesiać jak pszenicę. (32) Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja” (Łukasza 22:31-32).

Kim jest ten szatan? Kto, u Kogo, co wyprosił?

Jak bardzo muszą gimnastykować swój rozum osoby próbujące dopasować Pismo do własnych interpretacji i jak wielu wersetów wówczas nie są w stanie zrozumieć…
Uważam, że nauczanie o tym, iż szatan nie istnieje to świadoma, jawna manipulacja Słowem Bożym – próba dostosowania Pisma do własnego rozumu, będąca rezultatem – cóż za paradoks – działania ojca kłamstwa na takie niewierzące umysły, a przecież jednym z głównych powodów przyjścia Mesjasza było pokonanie diabła – Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie” (1 Jana 3:8).

Dlaczego to dzieło spłycać kłamstwami i własnymi przemyśleniami?
Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła” (Hebrajczyków 2:14).

Jeżeli według niektórych – diabłem są ludzkie słabości, pokusy, ciało, czyli pewni ludzie służący grzechowi, pracownicy zdradliwi, którzy ulegają własnym pokusom – to kim jest opisany poniżej szatan, a kim są jego słudzy?
„Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, pracownikami zdradliwymi, którzy tylko przybierają postać apostołów Chrystusowych. (14) I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. (15) Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości; lecz kres ich taki, jakie są ich uczynki” (2 Koryntian 11:13-15).

Czyż nie jest tam mowa o duchowej istocie zwanej szatanem, która przybiera postać anioła światłości na przykład podając się za śpiącą Marię oraz powodującą wśród grup i religii wyznających boga trójosobowego (modlących się do ducha) – ożywienie przypominające zesłanie ducha Świętego w dniu pięćdziesiątnicy, aby utwierdzać ich w zwiedzeniu?

„…w których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych” (Efezjan 2:2).

Jaki władca działa w powietrzu? Nasza natura jest tym duchem, władcą?

„A jeśli nawet ewangelia nasza jest zasłonięta, zasłonięta jest dla tych, którzy giną, (4) w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga” (2 Koryntian 4:3-4).

Kim jest opisany tu bóg tego świata?

Wystarczy spojrzeć, co się dzieje dzisiaj na świecie – jeżeli nie ma zbuntowanych aniołów to kto kryje się za masowymi objawieniami maryjnymi, podczas których słońce wiruje, krwawią posągi, słychać głos kobiety – istoty, która zwodzi ludzi do oddawania jej czci, do bałwochwalstwa i czynienia rzeczy sprzecznych z wolą Boga.
W wielu przypadkach uwielbienie i modlitwy kierowane do tych istot, udających na przykład śpiącą Marię, czy osobowego ducha Bożego – prowadzą do opętania, niech za przykład posłuży słynny przypadek na całą Europę, Anneliese Michel – bardzo gorliwej katoliczki, zwolenniczki Marii, do której często się modliła, a im częściej się do niej modliła, tym bardziej wzmagały się efekty opętania przez demony – zaczęła także mówić sześcioma różnymi językami męskimi, których nigdy się nie uczyła, kilku mężczyzn nie było w stanie jej przytrzymać, itp.
Twierdziła także, że ukazywała jej się, jak mówiła Najświętsza Maria Panna”.

Poddając siebie demonicznym zwierzchnością tracimy protekcję i błogosławieństwo Boże, co tylko pogłębia niewolę. Natomiast będąc posłuszni Bogu i naszemu Panu Jehoszua, nie mamy się czego obawiać (Jakuba 4:7-8, 1 Jana 2:15, 1 Piotra 5:7-8).

Wiele podobnych rzeczy dzieje się na świecie, nie wspominając o demonicznych charyzmatach różnej maści – jeżeli odrzucimy istnienie szatana, jako duchowego bytu i przeciwnika Bożego, to wychodzi na to, że to wszystko, co ponadnaturalne to Bóg sprawia – co jest nie do przyjęcia dla osoby, która poznała prawdomównego i miłosiernego Boga, „który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tymoteusza 2:4).

Jak wyjaśnić sprawę płynnego mówienia językami na przykład aramejskim, człowieka, który nigdy się nie uczył, ani nawet nie słyszał o takim języku?
Filozofowie i „mędrcy” tego świata przyjdą tutaj ze swoją filozofią – opisując ukryte możliwości ludzkiego mózgu, powołają się przy tym, na dzisiejszą wspaniałą naukę, która WSZYSTKO wyjaśnia również to jak powstał świat, czyli z „wielkiego wybuchu”, a ludzie ewoluowali miliardy lat od małpy…  BRAWO! NIECH ŻYJE NAUKA, PSYCHOLOGIA i NASZ ROZUM!
Tak „oto słowo Pana stało się dla nich przedmiotem drwiny, nie mają w nim upodobania” (Jeremiasza 6:10).

„Zaufaj Panu z całego swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie!” (Przysłów 3:5),

„Wszakże On nie zważa na tych, którzy o swojej mądrości wiele myślą (Hioba 37:37).

Jeżeli opętanie opisywane w Biblii to wyłącznie rodzaj choroby, to jak wyjaśnić nadnaturalną siłę takich „chorych” – wystarczy poszukać w google i się dowiedzieć, że 5 dorosłych mężczyzn nie potrafi przytrzymać takiego „chorego”.
Oczywiście „mądrzy” tego świata znowu przyjdą z pomocą i wszystko wyjaśnią lepiej niż Bóg – powiedzą, że to epilepsja w każdym przypadku, a nie opętanie – słuchajmy „mądrych” lekarzy i uczonych, a nie Boga, oni są „oświeceni” i wiedzą lepiej (kolejna cegiełka dołożona do pozbawienia wiarygodności Pisma).

Jak wyjaśnić pojawianie się i kontaktowanie się „zmarłych”, skoro po śmierci człowieka „opuszcza go duch, wraca do prochu swego; W tymże dniu giną wszystkie zamysły jego” (Psalm 146:4, por. Hioba 7:9-10; Hioba 14:10-12; Koheleta 9:5-6, 10).

Szatan zwodzi ludzi życiem po śmierci, posługując się swoim najstarszym kłamstwem: „Na pewno nie umrzecie”!

Jak wyjaśnić mistyfikację z UFO, skoro to nie demony?
Szatan zwodzi ludzi istnieniem innych cywilizacji, aby ci uwierzyli, że to oni ich stworzyli, a nie Bóg, a Pismo jest niewiarygodne, bo mówi, co innego (w tym, że nie ma innych cywilizacji).
Jak wyjaśnić znajomość i wyjawianie faktów z życia innego człowieka przez opętanego – faktów, które znał jedynie on sam i nikt więcej?

Mamy nie tylko jasne biblijne świadectwa odnośnie rzeczywistego istnienia diabła i jego demonów, ale mamy także świadectwa namacalne.

Czy osobom poddającym w wątpliwość istnienie osobowego szatana wraz z demonami przyszło do głowy, że w ten sposób mogą pośrednio oczerniać dobre imię Boże?
Oczerniać podobnie jak to czyniło troje „pocieszycieli” Hioba, którzy starali się go przekonać, że to sprawiedliwy Bóg go ukarał za jego skryte grzechy, choć Hiob obstawał przy swojej niewinności i pragnął rozmawiać z Bogiem.
Sprawiedliwy Bóg zareagował i przemówił do przyjaciół Hioba:
„Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job” (Hioba 42:7).

Jeśli nie Bóg to, kto zatem był sprawcą nieszczęść Hioba?
Pismo nie pozostawia cienia wątpliwości, że szatan, któremu Bóg „dozwolił” działać w konkretnym celu…
„Był mąż w ziemi Uz imieniem Job; a mąż ten był nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego (6) Otóż zdarzyło się pewnego dnia, że przybyli synowie Boży, aby się stawić przed Panem, a wśród nich przybył też i szatan (8) Rzekł Pan do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę, Joba? Bo nie ma mu równego na ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego. (9) Na to szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Czy za darmo jest Job tak bogobojny? (11) Lecz wyciągnij tylko rękę i dotknij tego, co ma; czy nie będzie ci w oczy złorzeczył? (12) Na to rzekł Pan do szatana: Oto wszystko, co ma, jest w twojej mocy, tylko jego nie dotykaj! I odszedł szatan sprzed oblicza Pana.
(4) Na to szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Skóra za skórę! Wszystko, co posiada człowiek, odda za swoje życie. (5) Lecz wyciągnij tylko rękę i dotknij jego kości i jego ciała, a na pewno będzie ci złorzeczył w oczy. (6) Na to rzekł Pan do szatana: Oto jest w twojej mocy, tylko jego życie zachowaj. (7) I odszedł szatan sprzed oblicza Pana, i dotknął Joba złośliwymi wrzodami od stóp aż do głowy” (Hioba 1:1, 6, 8-9, 11-12, 2:5-7).

W tym miejscu warto jeszcze wyjaśnić fałszywe argumenty, którymi posługują się osoby nieuznające osobowego szatana. Otóż powołują się oni na następujące fragmenty:
„Rzekł Pan do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę Joba? Bo nie ma mu równego na ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego, trwa jeszcze w swej pobożności, chociaż ty mnie podburzyłeś, abym go bez przyczyny zgubił (Hioba 2:3).

Innym razem przytaczają – porównują w dwóch miejscach Pisma następujący fragment:
„Potem ponownie rozgorzał gniew Pana na Izraela, tak iż pobudził Dawida przeciwko nim, mówiąc: Nuże, policz Izraela i Judę!” (2 Samuela 24:1).

„Wtedy wystąpił szatan przeciwko Izraelowi, pobudziwszy Dawida do tego, aby policzył Izraelitów” (1 Kronik 21:1).

Przede wszystkim należy wspomnieć, że tekst z Septuaginty 2 Samuela 24:1 brzmi inaczej – przekład Biblii Gdańskiej tak oddaje ten fragment:
„Tedy się znowu popędliwość Pańska zapaliła na Izraela, gdy pobudził szatan Dawida przeciwko nim mówiąc: Idź, policz Izraela i Judę.”

Bóg „zapłonął gniewem” to również skrót myślowy. Co oznaczający?
To mianowicie, że nie stawia tamy skutkom zła, które człowiek czyni.
Nawet gdybyśmy pozostali przy przekładzie BW księgi Samuela, to poprzez porównanie tego tekstu z księgą Kronik, dowiadujemy się, że Bóg jedynie dopuścił, aby szatan przywiódł Dawida do tego grzechu – z powodów wychowawczych (nauka poprzez nabijanie guza), a szatan uczynił to dla czystej destrukcji.
Ten drugi nie zdawał sobie sprawy, że działa w ramach szerszego planu opatrzności.
To samo dotyczy tekstu Hioba – kiedy czytamy, jak Bóg mówi do szatana „abym go bez przyczyny zgubił” – oczywiste jest, że to nie On był Tym, który sprowadził nieszczęścia na Hioba, ale Jego przeciwnik szatan, któremu Bóg po prostu na to POZWOLIŁ!

UWAGA!

Uciekając się do takich porównań, gdzie raz powiedziano, że to Bóg, a raz, że szatan – w celu udowadniania, że diabeł nie istnieje, równie dobrze moglibyśmy zacytować wersety ST, które opisują, jak Bóg rozmawia z ludźmi (na przykład z płonącego krzaku, czy podczas dawania kamiennych tablic Mojżeszowi), a następnie zacytować fragmenty NT, które wyjaśniają, że to nie był osobiście Bóg, ale aniołowie i na tej podstawie próbować udowadniać, że Bóg lub też w drugą stronę – aniołowie nie istnieją…

Oczywiście prawdą jest, że Bóg karze za zło, gdyż jest sprawiedliwym Bogiem, ALE NIKOGO NIE NAKŁANIA DO ZŁEGO, aby później za to karać.
„Niechaj nikt, gdy wystawiony jest na pokusę, nie mówi: Przez Boga jestem kuszony; Bóg bowiem nie jest podatny na pokusy ani sam nikogo nie kusi (Jakuba 1:13).

Bóg dopuszcza jedynie do głosu szatana, jeżeli ludzie się od Niego sami odwracają, nie wierzą i nie ufają Mu lub ewentualnie pozwala na krótkotrwałe doświadczenie wiary sługi Chrystusa:„Szymonie, Szymonie, oto szatan wyprosił sobie, aby was przesiać jak pszenicę” (Łukasza 22:31).

„Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli poddani próbie, i będziecie w udręce przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota” (Objawienie 2:10).

„Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć. (9) Przeciwstawcie mu się, mocni w wierze, wiedząc, że te same cierpienia są udziałem braci waszych w świecie. (10) A Bóg wszelkiej łaski, który was powołał do wiecznej swej chwały w Chrystusie, po krótkotrwałych cierpieniach waszych, sam was do niej przysposobi, utwierdzi, umocni, na trwałym postawi gruncie” (1 Piotra 5:8-10).

„Wszelki datek dobry i wszelki dar doskonały zstępuje z góry od Ojca światłości; u niego nie ma żadnej odmiany ani nawet chwilowego zaćmienia (Jakuba 1:17).

Wszelkie dobro, a nie zło!

Bóg i Pan są niezmienni, a nie chwiejni – raz dobrze uczynią, raz źle, itp.
„Albowiem Syn Boży Chrystus Jezus, którego wam zwiastowaliśmy, ja i Sylwan, i Tymoteusz, nie był równocześnie „Tak” i „Nie”, lecz w nim było tylko „Tak”” (2 Koryntian 1:19).

Choć Bóg ustanawia prawo i jest ponad wszystkim, to mimo to Sam przestrzega prawa i sprawiedliwości:
„Przeto wy, mężowie rozumni, słuchajcie mnie: Bóg nie ma nic wspólnego z bezprawiem, Wszechmocny z nieprawością. (11) Owszem, odpłaca On człowiekowi według uczynków i sprawia, że powodzi mu się według jego postępowania. (12) Bo to jest pewne, że Bóg nie popełnia bezprawia i Najwyższy nie łamie prawa” (Hioba 34:10-12).

Odpłaca według uczynków – czy to nie wyjaśnia wszystkiego?
Taki sam jest też, sens następujących słów, których wiele osób nie rozumie i niesłusznie posądza Boga za wszelkie złe wydarzenia:
„Ja tworzę światłość i stwarzam ciemność, Ja przygotowuję zarówno zbawienie, jak i nieszczęście, Ja, Pan, czynię to wszystko” (Izajasza 45:7).

Bóg odpłaca za niegodziwość, a to się wiąże z pozwalaniem diabłu na oddziaływanie na ludzi, którrzy odmawiając posłuszeństwa Bogu i odrzucając Jego miłość i opiekę, dobrowolnie stają się sługami diabła, czy tego chcą, czy nie – istnieją tylko dwie grupy ludzi…
„Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabelskie. Kto nie postępuje sprawiedliwie, nie jest z Boga” (1 Jana 3:10).

„Wtedy wzywać mnie będą, lecz ich nie wysłucham, szukać mnie będą, lecz mnie nie znajdą, (29) bo nienawidzili poznania i nie obrali bojaźni Pana, (30) nie chcieli mojej rady, gardzili każdym moim ostrzeżeniem. (31) Dlatego muszą spożywać owoc swojego postępowania i sycić się swoimi radami, (32) gdyż odstępstwo prostaków zabija ich, a niefrasobliwość głupców ich gubi. (33) Lecz kto mnie słucha, bezpiecznie mieszkać będzie i będzie wolny od strachu przed nieszczęściem (Przysłów 11:28-33).

Osoby, które wszystkie „ponadnaturalne” wydarzenia, zarówno dobre, jak i złe przypisują Bogu, powinny także pamiętać, że „Bóg jest światłością, a nie ma w nim żadnej ciemności” (1 Jana 1:5). Oczywiście Bóg, a także Jego Syn, Któremu w ręce wszystko Ojciec przekazał, mają władzę absolutną i nic nie mogłoby się wydarzyć, gdyby tego zakazali – jednakże Bóg w swojej wielkiej miłości i mądrości obdarzył ludzi wolnością – wolną wolą, możliwością świadomego podjęcia wyboru i opowiedzenia się, komu chcą służyć, dla kogo chcą żyć NA PODSTAWIE SŁOWA (nie nowych objawień, proroctw, cudów), KTÓRE NAM POZOSTAWIŁ:
„Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo, (20) miłując Pana, Boga twego, słuchając jego głosu i lgnąc do niego, gdyż w tym jest twoje życie i przedłużenie twoich dni” (5 Mojżesza 30:19).

Bóg w swojej sprawiedliwości jasno stawia sprawę i zapewnia nas w swoim Słowie, że Jego pragnieniem jest, aby jak najwięcej ludzi Mu uwierzyło, umiłowało Prawdę, sprawiedliwości i dobro, opowiedziało się za Nim i Jego Synem, wówczas otoczy takie osoby ochroną i bliskością, a szatan nie będzie miał prawa, ani mocy, aby ich tknąć, czy oskarżać:
„Wiemy, że żaden z tych, którzy się z Boga narodzili, nie grzeszy, ale że Ten, który z Boga został zrodzony, strzeże go i zły nie może go tknąć (1 Jana 5:18).

Poprzez uwierzenie i umiłowanie Boga, a co za tym idzie uwierzenie w Syna Bożego i uczynienie Go swoim Panem, porzucenie swoich grzechów – diabeł zostaje wobec takiej osoby – dziecka Bożego – związany:
„Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego. (17) A Jezus odpowiadając, rzekł mu… (18) …na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mateusza 16:16-18).

Na tym wyznaniu Piotra, czyli na tej wierze – opoce, powtórzonej przez Jana: „A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?” (1 Jana 5:5) – Chrystus buduje swój „Kościół” i każdy jego członek z osobna jest zwycięzcą, którego diabeł nie może tknąć – jest „związany” w stosunku do dzieci Bożych!
„Wy z Boga jesteście, dzieci, i wy ich zwyciężyliście, gdyż Ten, który jest w was, większy jest, aniżeli ten, który jest na świecie” (1 Jana 4:4).

„Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was” (Jakuba 4:17).

„Raduję się z was i chcę, abyście byli mądrzy w tym, co dobre, a czyści wobec zła. (20) A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi. Łaska Pana naszego, Jezusa, niechaj będzie z wami” (Rzymian 16:19-20).

Pismo mówi, że naszą Światłością, Drogą, Prawdą, Życiem, Panem jest tylko i wyłącznie Syn Boży i posłuszeństwo Jego słowu, która nam dał od Ojca.
Wszyscy, którzy wybierają INNĄ DROGĘ zbierają owoce swojego wyboru, „bo kto w ciemności chodzi, nie wie, dokąd idzie” (Jana 12:35).
Nie wierzyć w istnienie szatana – to również jego cel, wówczas może spokojnie działać i zwodzić ludzi. Lecz Słowo Boże obnaża jego metody i udziela wskazówek jak się uchronić przed jego działaniem i nie dać się zwieść.

Dlaczego nie wierzyć słowom naszego Boga?
„Lecz czy może kto Boga uczyć mądrości” (Hioba 21:22).

Nikt nie zrzuca tu winy za swoje słabości na szatana, po prostu Biblia nas przestrzega przed jego działaniem, gdyż właśnie często jego działalność jest skierowana w nasze słabości, a gdy ulegniemy, to już nasz wybór i nasza pożądliwość rodzi grzech…
Dlatego jeszcze raz zaznaczam, iż nie twierdzę jakoby za wszelkie zło zawsze był BEZPOŚREDNIO odpowiedzialny szatan diabeł, gdyż jestem świadomy słów:
„Lecz każdy bywa kuszony przez własne pożądliwości, które go pociągają i nęcą” (Jakuba 1:14).

Natomiast diabeł zdecydowanie jest tym, który POŚREDNIO kryje się za rozmaitymi wydarzeniami, rzekomymi cudami, zjawiskami nadprzyrodzonymi i sprytnie podsuwa najrozmaitsze pokusy, poprzez świat i „swoje dzieci”, sprytnie sieje wątpliwości w sercach – także te, jakoby on nie istniał – a od nas zależy, czy im ulegniemy.
„A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, (10) i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić” (2 Tesaloniczan 2:9-10).

A diabeł, który ich zwodził, został wrzucony do jeziora z ognia i siarki” (Objawienie 2:9).

Wszyscy mamy wolną wolę, a jeżeli według niedowiarków i filozofów polegających bardziej na własnym rozumie diabeł nie istnieje, to analogicznie i konsekwentnie „Syn człowieczy” oraz aniołowie również nie powinni dla nich istnieć…
„Do każdego, kto słucha słowa o Królestwie i nie rozumie, przychodzi Zły i porywa to, co zasiano w jego sercu (37) Ten, który sieje dobre nasienie, to Syn Człowieczy. (38) Rola zaś, to świat, a dobre nasienie, to synowie Królestwa, kąkol zaś, to synowie Złego. (39) A nieprzyjaciel, który go posiał, to diabeł, a żniwo, to koniec świata, żeńcy zaś, to aniołowie (Mateusza 13:19, 37-39).

Dlatego też „niedowiarkowie” – opamiętajcie się, aby nie błądzić w ciemności! 

Paweł Krause