Rozdział 7
„Potem widziałem czterech aniołów stojących na czterech krańcach ziemi, powstrzymujących cztery wiatry ziemi, aby nie wiał wiatr na ziemię ani na morze, ani na żadne drzewo. (2) Widziałem też innego anioła wstępującego od wschodu słońca, który miał pieczęć Boga żywego i który zawołał głosem donośnym na czterech aniołów, którym zezwolono wyrządzić szkodę ziemi i morzu, mówiąc: (3) Nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich. (4) I usłyszałem liczbę tych, których opatrzono pieczęcią: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich plemion izraelskich: (5) z plemienia Judy dwanaście tysięcy opieczętowanych, z plemienia Rubena dwanaście tysięcy, z plemienia Gada dwanaście tysięcy, (6) z plemienia Asera dwanaście tysięcy, z plemienia Naftalego dwanaście tysięcy, z plemienia Manassesa dwanaście tysięcy, (7) z plemienia Symeona dwanaście tysięcy, z plemienia Lewiego dwanaście tysięcy, z plemienia Issachara dwanaście tysięcy, (8) z plemienia Zebulona dwanaście tysięcy, z plemienia Józefa dwanaście tysięcy, z plemienia Beniamina dwanaście tysięcy opieczętowanych. (9) Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach. (10) I wołali głosem donośnym, mówiąc: Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka. (11) A wszyscy aniołowie stali wokoło tronu i starców, i czterech postaci, i upadli przed tronem na twarze swoje, i oddali pokłon Bogu, (12) mówiąc: Amen! Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i siła Bogu naszemu na wieki wieków. Amen. (13) I odezwał się jeden ze starców, i rzekł do mnie: Któż to są ci przyodziani w szaty białe i skąd przyszli? (14) I rzekłem mu: Panie mój, ty wiesz. A on rzekł do mnie: To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka. (15) Dlatego są przed tronem Bożym i służą mu we dnie i w nocy w świątyni jego, a Ten, który siedzi na tronie, osłoni ich obecnością swoją. (16) Nie będą już łaknąć ani pragnąć, i nie padnie na nich słońce ani żaden upał, (17) ponieważ Baranek, który jest pośród tronu, będzie ich pasł i prowadził do źródeł żywych wód; i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu” (Objawienie 7:1-17).
Tekst ten jest symbolicznym ujęciem rzeczywistych postaci i wydarzeń, osadzonych w konkretnym, historycznym czasie.
Cztery wiatry ziemi
„Potem widziałem czterech aniołów stojących na czterech krańcach ziemi, powstrzymujących cztery wiatry ziemi, aby nie wiał wiatr na ziemię ani na morze, ani na żadne drzewo” (7:1).
Powyższe słowa dotyczą okresu poprzedzającego najazdy dokładnie czterech plemion germańskich, które doprowadziły do zniszczenia zachodniej części Imperium Rzymu (JEDNA TRZECIA Imperium upadła w 476 roku).
W podobny sposób Bóg już wcześniej przemawiał, po czym karał, na przykład Izrael:
„A ty, synu człowieczy, mów: Tak mówi Wszechmocny Pan do ziemi izraelskiej: Nadszedł kres, kres dla czterech krańców ziemi! (3) Teraz nadszedł dla ciebie kres i zapałam na ciebie gniewem i osądzę cię według twojego postępowania i ukarzę cię za wszystkie twoje obrzydliwości” (Ezechiela 7:2-3).
W ten sam sposób Bóg zapowiedział także zagładę Elamu:
„To, co jako słowo Pana doszło proroka Jeremiasza o Elamie na początku panowania Sedekiasza, króla judzkiego: (35) Tak mówi Pan Zastępów: Oto Ja złamię łuk Elamu, podstawę ich potęgi. (36) I sprowadzę na Elam cztery wiatry z czterech krańców nieba, i rozproszę ich na wszystkie te wiatry, i nie będzie narodu, do którego by przyszli rozproszeni Elamu” (Jeremiasza 49:34-36).
Jeszcze lepszym tego przykładem jest wizja ukazana prorokowi Danielowi w 7 rozdziale, gdzie pokazano, jak „czterech wiatry wzburzyły wielkie morze”, w wyniku, czego z owego „morza” wychodzą kolejno „cztery wielkie zwierzęta”.
W symbolice biblijnej „wody morza wielkiego” są symbolem „narodów, ludów i języków” (zobacz Izajasza 17:12-13, 57:20), zaś „zwierzęta” oznaczają potęgi świata (Daniela 7:23).
Widzimy, że w widzeniu tym został Danielowi ukazany obraz świata politycznego, różnorakie zawieruchy dziejowe, i kolejno po sobie następujące potęgi światowe („lew” – Babilonia; „niedźwiedź” – Medo-Persja; „pantera” – Grecja; „bestia bezimienna, straszna i sroga” – Imperium Rzymu).
Nawiązując do tych samych obrazów, księga Objawienia w rozdziale 7 przedstawia nam „wiatry ziemi” powstrzymywane przez „czterech aniołów”.
„Wiatry” oznaczają wojny, rewolucje, wstrząsy polityczne i tym podobne zdarzenia:
„W owym czasie będzie się mówiło do tego ludu i do Jeruzalemu: Gorący wiatr wieje z nagich wierzchołków pustyni prosto na córkę mojego ludu, nie aby przewiewać czy oczyszczać. (12) Wicher silniejszy niż oni przychodzi na mój rozkaz. Teraz Ja sam wypowiem na nich wyrok. (13) Oto nadchodzi wróg jak chmury, a jego wozy są jak huragan, jego rumaki szybsze niż orły. Biada nam, bo jesteśmy zgubieni!” (Jeremiasza 4:11-13, porównaj Izajasza 17:12-13).
Aniołowie powstrzymują „cztery wiatry ziemi”, aby zagwarantować warunki dla rozpowszechnienia i zwiastowania Ewangelii, gdyż niebawem miały nastąpić liczne wojny i konflikty, a przede wszystkim miało pojawić się wielkie odstępstwo, które w rezultacie broniło dostępu do Biblii, prześladując dzieci Boże, uważając się za jedynego mającego prawo czytać i interpretować (fałszować) Słowo Boże.
Wielki ucisk.
Kilka słów o narodzie Izraela z I wieku, tytułem wstępu do wyjaśnienia, kim są 144 000.
Żydzi, jako ogół narodu dopełnili miary swych grzechów i podobnie, jak poprzednio ich ojcowie oraz mieszkańcy Elamu, zostali ukarani i rozproszeni po całym świecie:
„A cały lud, odpowiadając, rzekł: Krew jego na nas i na dzieci nasze” (Mateusza 27:25).
„Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami zborów Bożych, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, bo i wy doznaliście tych samych cierpień od swoich rodaków, jak i oni od Żydów, (15) którzy i Pana Jezusa zabili, i proroków, i nas prześladowali, i Bogu się nie podobają i wszystkim ludziom są przeciwni; (16) a żeby dopełnić miary grzechów swoich, przeszkadzają nam w zwiastowaniu poganom zbawiennej wieści. Ale gniew Boży spadł na nich na dobre” (1 Tesaloniczan 2:14-16).
Dlatego też Pan powiedział do nich:
„Wy też dopełnijcie miary ojców waszych. (33) Węże! Plemię żmijowe! Jakże będziecie mogli ujść przed sądem ognia piekielnego? (34) Oto dlatego Ja posyłam do was proroków i mędrców, i uczonych w Piśmie, a z nich niektórych będziecie zabijać i krzyżować, innych znowu będziecie biczować w waszych synagogach i przepędzać z miasta do miasta. (35) Aby obciążyła was cała sprawiedliwa krew, przelana na ziemi – od krwi sprawiedliwego Abla aż do krwi Zachariasza, syna Barachiaszowego, którego zabiliście między świątynią a ołtarzem. (36) Zaprawdę powiadam wam, spadnie to wszystko na ten ród. (37) Jeruzalem, Jeruzalem, które zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie byli posłani, ileż to razy chciałem zgromadzić dzieci twoje, jak kokosz zgromadza pisklęta swoje pod skrzydła, a nie chcieliście! (38) Oto wam dom wasz pusty zostanie” (Mateusza 23:32-38).
W 66 roku naszej ery wojska rzymskie pod wodzą Cestiusza Gallusa oblegają Jerozolimę, a następnie rezygnują ze szturmu miasta i wycofują się.
Był to sygnał do opuszczenia przez chrześcijan Jerozolimy i Judei, zgodnie z ostrzeżeniem Pana, zawartym w 13 rozdziale Ewangelii Marka, 24 rozdziale Mateusza i 21 rozdziale Łukasza, o tym, aby uciekali w góry, kiedy ujrzą zbliżające się do Jerozolimy wojska rzymskie.
Legiony rzymskie wracają cztery lata później pod wodzą Tytusa i Jerozolima zostaje zrównana z ziemią w 70 roku naszej ery.
Nie było w historii równie strasznej zagłady i masakry tylu ludzi podczas jednego wydarzenia, czy oblężenia jednego miasta.
Nigdy nigdzie nie zginęło milion ludzi naraz!
To było doskonałe wypełnienie się słów zapisanych w Ewangelii Mateusza 24 rozdziale, ostrzegających o wielkim ucisku!
O oblężeniu Jerozolimy Józef Flawiusz tak pisał:
„Oblężenie wypadło na Święto Przaśników.
W tym czasie bywało w Jerozolimie, razem z pielgrzymami, nieraz do 3 milionów ludzi.
Teraz powstał straszny głód i zaraźliwe, śmiertelne powietrze. Nawet obrzydliwe rzeczy chciwie połykano, jako pożywienie, starą skórę, stęchłe siano, gnój bydła itp. Mężczyźni wydzierali ostatni kąsek kobietom, kobiety mężczyznom, dzieci rodzicom, matki dzieciom, a jedna matka zabiła nawet swoje dziecko na pokarm. Nie podobna, aby wszystkie okropności szczegółowo opowiadać; żadne miasto nigdy tyle nie wycierpiało, i nie było, od początku świata, narodu tak pełnego zbrodni.
Głód porywał całe domy i rody. Płaskie dachy domów były napełnione łaknącymi niewiastami i dziećmi, ulice wychudłymi starcami. Młodzieńcy i mężowie chwiali się jak cienie, i wycieńczeni padali tu i ówdzie nieżywi. Niektórzy, nie chcąc pozostać niepogrzebani, wchodzili w groby i tam czekali ostatniej Godziny”.
Według Euzebiusza i Józefa Flawiusza, zginęło w czasie oblężenia przeszło 1,1 mln ludzi.
Liczba jeńców wyniosła zaledwie 97 tysięcy, z których następnie 40 tysięcy Tytus wypuścił na wolność – najwidoczniej byli tam tacy, których Bóg zechciał ocalić i właśnie z uwagi na nich tamte „dni ucisku” zostały skrócone, tak żeby nie wszyscy zginęli.
„A gdyby nie były skrócone owe dni, nie ocalałaby żadna istota, lecz ze względu na wybranych będą skrócone owe dni” (Mateusza 24:22).
Resztę wysłano do egipskich kamieniołomów oraz do innych prowincji, aby w amfiteatrach, jako gladiatorzy walczyli na zabój ze sobą lub z dzikimi zwierzętami.
Bardzo wielu sprzedano jako niewolników w różne strony świata.
Zgodnie z proroczą zapowiedzią Chrystusa – również nie przeminęło „to pokolenie”, a Jego słowa o Jeruzalem się wypełniły, dokładnie po upływie 40 lat od Jego słów – miasto legło w gruzach jesienią 70 roku. W czasach Starego Testamentu pokolenie rozumiano, jako 40 lat:
„A od Kadesz-Barnea aż do czasu, gdyśmy przekroczyli potok Zered, wędrowaliśmy trzydzieści osiem lat, aż wymarło całe pokolenie wojowników z obozu, jak im to poprzysiągł Pan” (5 Mojżesza 2:14, por. Hebrajczyków 3:9-10).
Poza tym okres 40 dni/lat w Biblii występuje często, jako okres próby/testu, okres przejściowy i taki właśnie ostatni okres czasu mieli Żydzi, aby uwierzyć i się opamiętać…
P.s.
Piszę o tym, dlatego, że w tym miejscu ponownie warto wspomnieć o dzisiejszych fałszywych prorokach i fanatycznych poszukiwaczach sensacji. Otóż bardzo często powołują się oni na słowa zapisane w 24 rozdziale Ewangelii Mateusza, dotyczące „wielkiego ucisku” w celu straszenia ludzi bajkami twierdzącymi, że to dopiero przed nami, itp.
Jednakże bez wdawania się w szczegóły, wystarczy odczytać ten sam tekst w Ewangelii Łukasza, aby się przekonać, że ten konkretnie „wielki ucisk” miał spaść wyłącznie na naród Izraelski, co się zresztą stało:
„Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: (6) Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. (7) Zapytali Go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie? (20) Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. (21) Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! (22) Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. (23) Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem WIELKI UCISK na ziemi i gniew NA TEN NARÓD: (24) jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody” (Łukasza 21:5-7, 20-24).
WIELKI UCISK i GNIEW NA TEN NARÓD!
Dodatkowe potwierdzenie tego faktu znajdujemy chociażby w księdze Nehemiasza, z której dowiadujemy się, że Żydzi przeżywali już wcześniej bardzo podobny „wielki ucisk” z powodu swojego odstępstwa i nieposłuszeństwa Bogu – ze strony innego okupanta – Babilonu:
„Wszak Ty jesteś sprawiedliwy we wszystkim, co przyszło na nas; Ty dochowałeś wierności, ale my postąpiliśmy bezbożnie: (34) nasi królowie, nasi książęta, nasi kapłani i ojcowie nie wypełniali twojego Zakonu i nie zważali na twoje przykazania i na twoje napomnienia, których im udzielałeś. (35) Gdy jeszcze byli w swoim królestwie, mimo obfitych dóbr, które im dałeś, w ziemi rozległej i urodzajnej, którą im dałeś, nie służyli ci i nie odwrócili się od swoich złych uczynków. (36) Tak tedy jesteśmy dziś niewolnikami w ziemi, którą dałeś naszym ojcom, aby z jej plonów i dóbr spożywali, otośmy w niej niewolnikami. (37) Obfite swoje płody przynosi ona królom, których ustanowiłeś nad nami za nasze grzechy, oni władają nad naszymi ciałami i nad naszym bydłem według swojego upodobania. Przeto jesteśmy w WIELKIM UCISKU” (Nehemiasza 9:33-37).
„Przeto spełnił swoje słowo, które wypowiedział przeciwko nam i przeciwko naszym sędziom, którzy nas sądzili, że ześle na nas wielkie nieszczęście, gdyż pod całym niebem nie wydarzyło się to, co się stało w Jeruzalemie” (Daniela 9:12).
Teraz sytuacja się powtórzyła – tym razem Rzym był wykonawcą woli Boga.
Ten „wielki ucisk” zapowiadany cielesnym Żydom w ewangeliach – nie ma nic wspólnego z tym z Księgi Objawienia 7 rozdziału, przez który przechodzili prawdziwi naśladowcy Syna Bożego. W połowie I wieku apostoł Paweł pisał o tych uciskach, doświadczeniach, których JUŻ doświadczali:
„A wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana i przyjęliście Słowo w wielkim uciśnieniu, z radością ducha Świętego, (7) tak iż staliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i w Achai” (1 Tesaloniczan 1:6-7).
„W gorliwości nie ustawając, płomienni duchem, Panu służcie, (12) w nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali” (Rzymian 12:11).
„Pełen jestem pociechy i nader obfita jest radość moja we wszelkim ucisku naszym. (5) Bo nawet wtedy, gdy przybyliśmy do Macedonii, ciało nasze nie zaznało żadnego odpoczynku, lecz zewsząd byliśmy uciśnieni walkami zewnątrz, obawami od wewnątrz” (2 Koryntian 7:4-5).
Podobnie uważał więziony apostoł Jan pod koniec tegoż I wieku:
„Ja, Jan, brat wasz i uczestnik w ucisku i w Królestwie, i w cierpliwym wytrwaniu przy Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu zwiastowania Słowa Bożego i świadczenia o Jezusie” (Objawienie 1:9).
Chrześcijanie tamtych wieków przechodzili przez dosłownie „wielki ucisk”, kiedy musieli stawić czoła męczeńskiej śmierci i kiedy musieli patrzeć na cierpienia swoich najbliższych…
„Dioklecjan kontynuował wytrwale prześladowania. Chrześcijanie cierpieli zwłaszcza w Azji Mniejszej, Palestynie i Egipcie, gdzie karano nawet dzieci” (Anna Czarnota, Katarzyna Jędra „Prześladowania chrześcijan w pierwszych wiekach”).
Podobne katusze powtórzyły się w średniowieczu, o czym będzie mowa w dalszych rozdziałach Objawienia.
Natomiast każdy, kto staje się naśladowcą Chrystusa, musi przejść przez pewne „uciski”, doświadczenia, czy rozmaite próby wiary (niekoniecznie fizyczne), które są udziałem prawdziwych naśladowców Chrystusa, w każdym wieku tak jak nasz Pan to zapowiedział:
„Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat” (Jana 16:33).
Nasz Mistrz pozostawił nam przykład – On pierwszy cierpiał:
„Na to bowiem powołani jesteście, gdyż i Chrystus cierpiał za was, zostawiając wam przykład, abyście wstępowali w jego ślady; (23) On, gdy mu złorzeczono, nie odpowiadał złorzeczeniem, gdy cierpiał, nie groził, lecz poruczał sprawę temu, który sprawiedliwie sądzi” (1 Piotra 2:22-23, 3:18, 4:1, Hebrajczyków 5:8).
„Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził. (19) Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi. (20) Wspomnijcie na słowo, które do was powiedziałem. Nie jest sługa większy nad pana swego… (21) A to wszystko uczynią wam dla imienia mego, bo nie znają tego, który mnie posłał” (Jana 15:18-21).
Każdy, kto chce pójść za nim i Go naśladować, wierząc, że to Syn Boga Jedynego, a nie bożek w trójcy, archanioł Michał, czy tylko oświecony prorok – doświadczy szykan i ucisków w mniejszym lub większym stopniu.
„Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą” (2 Tymoteusza 3:12).
Diabeł wie, jaki czeka go koniec, dlatego próbował i próbuje teraz „krążąc jak lew ryczący” odebrać radość i pokój, aby złamać, zasiać zwątpienie, okłamać tak, aby nikt nie został powołany tam, skąd on został zrzucony.
Wiara każdego musi przejść próbę ognia:
„Ogień przyszedłem rzucić na ziemię i jakżebym pragnął, aby już płonął” (Łukasza 12:49).
„Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, (13) ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili” (1 Piotra 4:12-13).
„Musimy przejść przez wiele ucisków, aby wejść do Królestwa Bożego” (Dzieje 14:22).
Podsumowując.
- Słowa o wielkim ucisku z Ewangelii Mateusza 24 rozdziału dotyczą okresu oblężenia Jerozolimy i odpłaty dla narodu Izraela (68-70).
- Słowa o wielkim ucisku z Objawienia 7:14 dotyczą okresu prześladowań chrześcijan, których doświadczali od I wieku do początku IV wieku.
- Słowa o ucisku zapisane w Nowym Testamencie dotyczą każdego wieku i każdej osoby, która zdecyduje się słuchać i naśladować Syna Bożego – Jehoszua. Jest to naturalny efekt końca bycia „częścią tego świata” (Jana 15:18-21) i dostąpienia łaski.
Na tym świecie doświadczenia i rozmaite próby wiary (w dzisiejszych czasach już tylko głównie psychiczne), są udziałem prawdziwych naśladowców Chrystusa.
144 tysiące.
Niestety Żydzi, jako naród po raz kolejny zawiedli w I wieku i ponownie tylko „resztka” ocalała:
„Tak mówi Pan: Jak nie mogą być zmierzone niebiosa w górze i zbadane fundamenty ziemi w dole, tak i Ja nie odrzucę całego potomstwa Izraela mimo wszystko, co uczynili – mówi Pan” (Jeremiasza 31:35-37).
Wypełnienie tego fragmentu miało miejsce w I wieku, co potwierdził apostoł Paweł:
„A Izajasz woła nad Izraelem: Choćby liczba synów Izraela była jak piasek morski, tylko resztka ocalona będzie; (28) bo Pan wykona wyrok, rychło i w krótkim czasie na ziemi. (29) I jak przepowiedział Izajasz: Gdyby Pan Zastępów nie pozostawił nam zarodzi, stalibyśmy się jak Sodoma i bylibyśmy podobni do Gomory” (Rzymian 9:27-29).
„Podobnie i obecnie pozostała resztka według wyboru łaski” (Rzymian 11:5).
I tak się stało – Słowo Boże nie zawiodło, wypełniło się – „resztka” Izraela nawróciła się i wspólnie z ludźmi z każdego narodu tworzy Izrael duchowy.
To właśnie o tej wiernej „resztce” jest mowa w symbolicznym ujęciu, kiedy określono ich jako 144 tysiące z narodu Izraelskiego.
Dlaczego nie jest wymienione pokolenia Dana wyjaśniają wersety Jozuego 19:40-47 i Sędziów 18:26-31.
Pieczęcią Bożą, jest oczywiście Jego duch:
„W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym duchem Świętym” (Efezjan 1:13).
„A nie zasmucajcie Bożego ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia” (Efezjan 4:30).
Kto nie jest zapieczętowany, nie należy do Boga, na co zresztą ochoczo zgadzają się na przykład szeregowi świadkowie Jehowy (również wielu byłych śJ) manipulowani przez swoich ludzkich przewodników, którzy im wmawiają, że duch Boży jest tylko dla literalnych 144 tysięcy osób z ich grona. A przecież Słowo wyraźnie mówi:
„Kto ducha Chrystusowego nie ma – ten nie jest jego (14) Bo ci, których duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi” (Rzymian 8:9, 14, por. Jana 1:12, 1 Jana 5:5-12).
Kolejność pieczętowania.
Pan Jehoszua wydał polecenie uczniom, żyjąc jeszcze na ziemi, aby zwiastowali Ewangelię zbawienia wyłącznie Żydom:
„Tych dwunastu posłał Jezus, rozkazując im i mówiąc: Na drogę pogan nie wkraczajcie i do miasta Samarytan nie wchodźcie. (6) Ale raczej idźcie do owiec, które zginęły z domu Izraela” (Mateusza 10:5-6).
Wtedy nastał właśnie czas „ostatniego tygodnia” szczególnej łaski dla narodu Izraelskiego, zapowiedzianego przez Daniela w rozdziale 9:24-27.
Po Jego śmierci i zmartwychwstaniu polecenie zostało powtórzone w szerszym kontekście – uczniowie mieli głosić zbawienie najpierw „w Jerozolimie, i w całej Judei”, następnie „w Samarii”, wreszcie „aż po krańce świata” (Dzieje 1:8).
Uczniowie wiernie spełniali polecenie „nikomu nie głosząc Słowa, tylko samym Żydom” (Dzieje 11:19).
Był to czas szczególnej łaski dla „resztki” tego narodu, powołanej w owym czasie (Rzymian 11:1-5). Wówczas to, jak czytamy w księdze Objawienia, rozpoczęło się to wielkie dzieło:
„Sto czterdzieści cztery tysiące [zostało] opieczętowanych ze wszystkich plemion izraelskich” (Objawienie 7:4-8).
Janowi objawiono symboliczną liczbę popieczętowanych w tamtym czasie z narodu izraelskiego, liczbę oznaczającą pełnię 12×12 zbawionego – „cielesnego” Izraela.
W następnej kolejności, zostali zapieczętowani wierni „z każdego pokolenia i narodu…” (Objawienie 7:9).
Najpierw Ewangelię zaniesiono Samarytanom (Dzieje 8:5-17), aż wreszcie nastał czas głoszenia jej poganom, od „domu Korneliusza” poczynając (Dzieje 10), „aż po krańce świata” – co trwa do dziś…
A gdy dzieło to obiegnie cały świat i wszystkich ludzi, nastanie kres doczesnej historii naszego świata (Mateusza 24:14).
Odkupionych z Izraela jest symboliczna, lecz wymieniona konkretna liczba, gdyż są to osoby zaproszone, a raczej ci, którzy z tego zaproszenia skorzystali:
„I posłał swe sługi, aby wezwali zaproszonych na wesele, ale ci nie chcieli przyjść” (Mateusza 22:3).
„Resztka” w odróżnieniu od mnóstwa (Rzymian 9:27, 11:4,5,7). Naród Izraelski liczył wówczas szacunkowo około 7 milionów ludzi.
Natomiast odkupionymi z pogan są „wszyscy napotkani”:
„Słudzy ci wyszli na drogi, sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych, i sala weselna zapełniła się gośćmi” (Mateusza 22:10).
„Tłum wielki”:
„Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków” (Objawienie 7:9).
„I wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka” (7:14).
Każdy, kto poznał i przyjął Boże świadectwo o Jego Synu (1 Jana 5:5) i zbawienie w Jehoszua Chrystusie (Jana 17:3), a w swym życiu jest wierny Bogu (Galacjan 5:6, 1 Jana 2:1-4), czyli posłuszny Panu Jehoszua – należy do tego „tłumu”.
Nie jest to tłum przypadkowych ludzi, są to dzieci Niebieskiego Ojca, odkupione w śmierci Baranka i oczyszczone doskonale Jego krwią!
„Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, (19) lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego” (1 Piotra 1:18-19).
Jak to Bóg zapowiedział wcześniej na przykład przez proroka Zachariasza:
„Ja przywiodę swego sługę, Latorośl… – i jednego dnia zmażę winę tej ziemi” (Zachariasza 3:3-4, 8-9).
Dla każdego dziecka Bożego także oczywiste jest, że w Ewangelii nie ma mowy o dwóch klasach, niebiańskiej i ziemskiej (jak m. in. naucza fałszywy prorok Świadków Jehowy), lecz o owcach z domu Izraela i o rozproszonych dzieciach Bożych, czyli „poganach” z wszystkich narodów (Mateusza 10:6, 15:24, Jana 11:51-52).
Również apostoł Paweł wspomina o dwóch ludach, które stały się jednym człowiekiem dzięki krwi Chrystusa (Efezjan 2:11-22). Mówi, że dobra nowina jest najpierw dla Żyda, ale także dla Greka (poganina) (Rzymian 1:16, 1 Koryntian 1:24).
Co innego natomiast głoszą dzisiejsze ugrupowania religijne i fałszywi prorocy…
Nie chcąc odbiegać zbytnio od tematu, chciałbym tylko zwrócić uwagę na przykład na to, że o takich osobach i przedmiotach, jak „lampy ogniste”, „siedem duchów Bożych”, „morze szklane”, „24 starszych”, „aniołowie”, „złoty ołtarz” i wreszcie „144 000”, napisano, że są przed tronem (Objawienie 4:5-6, 10, 7:11, 8:3, 14:1, 3).
Skoro wszystkie te podmioty są przed tronem to, jakim cudem WIELKA RZESZA może stojąc również przed tronem być gdzie indziej, jak nauczają śJ?
Wielu ludzi popełnia tutaj błąd, sądząc, że jest to jakaś elitarna, szczególnie uprzywilejowana grupa zbawionych, którzy dostąpią lepszej nagrody, podczas gdy pozostali, „wielka rzesza” – otrzyma nagrodę gorszą.
W innych kręgach głosi się, że będą oni czymś w rodzaju gwardii przybocznej Chrystusa i wraz z Nim będą w wieczności podróżować, podczas gdy pozostali będą stale przebywać tylko na Nowej Ziemi. Istnieją także poglądy utrzymujące, że owe „sto czterdzieści cztery tysiące” dopiero będą ewangelizować cały świat…
Uważna analiza tekstów biblijnych związanych z tym zagadnieniem nie potwierdza żadnego z tych poglądów. Nie było i nie jest zamiarem Boga, dzielić zbawionych.
Dla „stu czterdziestu czterech tysięcy” nie przewidziano też żadnej szczególnej posługi w przyszłości. Zastęp ten wyróżnia się natomiast:
– pochodzeniem (z dwunastu plemion Izraela),
– czasem powołania (okres przejścia ze Starego Przymierza do Nowego Przymierza),
– spełnionym zadaniem w dziele Ewangelii (byli oni „pierwiastkami” w tym dziele).
I tylko z tych powodów Księga Objawienia kieruje w pewnym momencie na tę grupę snop światła. Równocześnie jednak zastęp „stu czterdziestu czterech tysięcy” jest integralną częścią ludu Bożego, Zboru, Ciała Jehoszua Chrystusa, który tworzą wierzący ze wszystkich wieków i wszystkich narodów ziemi, także z Izraela (Efezjan 2:11-22).
„Tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem” (7:9).
Greckie słowo tłumaczone w tym wersecie na „przed” tronem, brzmi „enopion” i dosłownie znaczy „w obliczu”.
To samo słowo słowo „enopinon” występuje również w następujących miejscach Księgi Objawienia: 1:4, 4:5, 4:6, 4:10, 7:9, 7:11, 7:15, 8:3, 9:13, 11:16, 14:3.
Wszyscy znajdują się w tym samym miejscu…
Świadkowie nauczają, że tylko klasa ich 144 tysięcy pomazańców („Pomazaniec”, to po hebrajsku „Mesjasz”, a po grecku „Chrystus” – czyli fałszywi nauczyciele, przed którymi Pan nas ostrzegał w Mateusza 24:5 – „Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą” – może dostąpić tego zaszczytu i stanąć „w obliczu „enopion” Boga, a przecież już w Starym Testamencie czytamy:
„Dlatego tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Nie braknie w rodzie Janadaba, syna Rekaba, po wszystkie dni takiego, kto by stał przed moim obliczem” (Jeremiasza 35:19).
Jak widać miało i ma to znaczenie symboliczne (stawanie przed obliczem Boga „w duchu i prawdzie”), do czasu, aż powróci nasz Pan Jehoszua i fizycznie zabierze nas do domu Ojca – przed Jego widzialne i namacalne Oblicze.
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mateusza 5:8).
„Ale ja dzięki sprawiedliwości ujrzę oblicze twoje, Kiedy się obudzę, nasycę się widokiem twoim” (Psalm 17:15).
„Lecz Bóg wyzwoli duszę moją z krainy umarłych, Ponieważ weźmie mnie do siebie. Sela” (Psalm 49:16).
Natomiast wypełnienie słów zanotowanych w 16 i 17 wersecie tego rozdziału znajdujemy zanotowane choćby w Dziejach Apostolskich 13:47, 20:22-23, zgodnie z proroczą zapowiedzią Izajasza 49:6, 9-10.
Podsumowując.
W rozdziale 7 Księgi Objawienia mamy przedstawioną wizję zwycięzców – naśladowców Chrystusa (w okresie od I wieku do 313 roku), którzy wytrwali prześladowania ze strony Żydów i pogańskiego Rzymu, czyli wierną „resztkę” Hebrajczyków, przedstawioną pod symbolem 144 tysięcy oraz wielki tłum dzieci Bożych („pogan”) z każdego narodu (Żydzi i Grecy, niewolnicy i wolni, kobiety i mężczyźni, itd.).
Paweł Krause
