Rozdział 14
„I widziałem, a oto Baranek stał na górze Syjon, a z nim sto czterdzieści cztery tysiące tych, którzy mieli wypisane jego imię na czole i imię jego Ojca. (2) I usłyszałem głos z nieba jakby szum wielu wód i jakby łoskot potężnego grzmotu; a głos, który usłyszałem, brzmiał jak dźwięki harfiarzy, grających na swoich harfach. (3) I śpiewali (jakby) nową pieśń przed tronem i przed czterema postaciami i przed starszymi; i nikt się tej pieśni nie mógł nauczyć, jak tylko owe sto czterdzieści cztery tysiące tych, którzy zostali wykupieni z ziemi. (4) Są to ci, którzy się nie skalali z kobietami; są bowiem czyści. Podążają oni za Barankiem, dokądkolwiek idzie. Zostali oni wykupieni spomiędzy ludzi jako pierwociny dla Boga i dla Baranka. (5) I w ustach ich nie znaleziono kłamstwa; są bez skazy. (6) I widziałem innego anioła, lecącego przez środek nieba, który miał ewangelię wieczną, aby ją zwiastować mieszkańcom ziemi i wszystkim narodom, i plemionom, i językom, i ludom, który mówił donośnym głosem: (7) Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, gdyż nadeszła godzina sądu jego, i oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i źródła wód. (8) A drugi anioł szedł za nim i mówił: Upadł, upadł wielki Babilon, który napoił wszystkie narody winem szaleńczej rozpusty. (9) A trzeci anioł szedł za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeżeli ktoś odda pokłon zwierzęciu i jego posągowi i przyjmie znamię na swoje czoło lub na swoją rękę, (10) to i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego z kielicha jego gniewu i będzie męczony w ogniu i w siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka. (11) A dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków i nie mają wytchnienia we dnie i w nocy ci, którzy oddają pokłon zwierzęciu i jego posągowi, ani nikt, kto przyjmuje znamię jego imienia. (12) Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa. (13) I usłyszałem głos z nieba mówiący: Napisz: Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Zaprawdę, mówi Duch, odpoczną po pracach swoich; uczynki ich bowiem idą za nimi. (14) I widziałem, a oto biały obłok, a na obłoku siedział ktoś podobny do Syna Człowieczego, mający na głowie swojej złotą koronę, a w ręku swym ostry sierp. (15) A inny anioł wyszedł ze świątyni, wołając donośnym głosem na tego, który siedział na obłoku: Zapuść sierp swój i żnij, gdyż nastała pora żniwa i dojrzało żniwo ziemi. (16) I zapuścił Ten, który siedział na obłoku, sierp swój na ziemi, i ziemia została zżęta. (17) I wyszedł inny anioł ze świątyni, która jest w niebie, mając również ostry sierp. (18) I jeszcze inny anioł wyszedł z ołtarza, a ten miał władzę nad ogniem; i zawołał donośnie na tego, który miał ostry sierp, mówiąc: Zapuść swój ostry sierp i obetnij kiście winogron z winorośli ziemi, gdyż dojrzały jej grona. (19) I zapuścił anioł sierp swój na ziemi, i poobcinał grona winne na ziemi, i wrzucił je do wielkiej tłoczni gniewu Bożego. (20) I deptano tłocznię poza miastem, i popłynęła z tłoczni krew, aż dosięgła wędzideł końskich na przestrzeni tysiąca sześciuset stadiów” (Objawienie 14:1-20).
Przypominam, że w tym rozdziale nadal trwa interwał (przerwa) czasowy (rozdziały od 12 do 15) pomiędzy rozdziałami 11, a 16, potrzebny do opisania wydarzeń, które powstały na przestrzeni wieków średniowiecza, poprzedzających wylanie ostatnich 7 czasz gniewu Bożego, opisanych w 16 rozdziale tej Księgi.
144 tysiące.
W rozdziale 7 Księgi Objawienia mieliśmy przedstawioną wizję zwycięzców – naśladowców Chrystusa żyjących w okresie od I wieku, do 313 roku, którzy wytrwali prześladowania ze strony żydów i pogańskiego Rzymu, czyli wierną „resztkę” z narodu hebrajczyków przedstawioną pod symbolem 144 tysięcy oraz „wielki tłum” ludzi z każdego narodu.
(Szczegółowe wyjaśnienie tożsamości 144 tysięcy znajduje się również w 7 rozdziale tego opracowania).
„Sto czterdzieści cztery tysiące” stoją na Syjonie wraz z „Barankiem”. W ten sposób symbolicznie przedstawiono szczególne wydarzenia, które miały miejsce, gdy Jehoszua Chrystus (Baranek) przyszedł do Żydów („na Syjon” – Izajasza 59:20).
Początek tego 14 rozdziału (wersety 1-5), to przypomnienie wydarzeń, mających miejsce podczas ziemskiej działalności Chrystusa, której efektem było przyjęcia Ewangelii łaski przez hebrajczyków, jako pierwszych. Uznanie Go za Syna Bożego, za ich Pana – Baranka, który swoją krwią przypieczętował Nowe Przymierze.
„Wam to najpierw miało być opowiadane Słowo Boże, skoro jednak je odrzucacie i uważacie się za niegodnych życia wiecznego, przeto zwracamy się do pogan” (Dzieje 13:46).
Proroctwo Izajasza stwierdza, że również nawróceni z pogan, którzy uznają „Izraelskiego” Boga (Jedynego Boga – Ojca), nazywać będą Żydów „Syjonem Świętego Izraelskiego” (Izajasza 60:14, por. Izajasza 2:1-4) i podobnie jak w rozdziale 7 Księgi Objawienia, tak i tutaj, po przedstawieniu wierzących pochodzenia żydowskiego (144 tys.), znów jest mowa o zwiastowaniu Ewangelii „całemu światu”, a więc narodom pogańskim.
„Góra Syjon” (14:1).
Tekst ten jest jak już wspomniałem, symbolicznym ujęciem rzeczywistych postaci i wydarzeń, osadzonych w konkretnym, historycznym czasie. Rozróżniamy w nim:
– „Baranka”, który wyobraża Chrystusa (Jana 1:29, 1 Koryntian 5:7).
– „Górę Syjon”, która wyobraża naród izraelski (Izajasza 51:16; 59:20, Izajasza 49:14-16).
Symboliczny „Syjon” znany jest także (bo został przeniesiony z proroctw Starego Testamentu) w księgach nowotestamentowych i zawsze odnosi się do cielesnego Izraela (Rzymian 9:31-33, 1 Piotra 2:6-8, Izajasza 28:16).
W czasach Starego Przymierza synonimiczne określenia: „Syjon”, „Miasto święte” i „Jeruzalem”, odnosiły się do Izraela, i tak, gdy w proroctwie Izajasza 52:1-2 napisano:
„Obudź się, obudź się, oblecz się w swoją siłę, Syjonie!… (2) Strząśnij z siebie proch, powstań branko jeruzalemska, zdejmij z twojej szyi okowy, wzięta do niewoli córko syjońska!”, to jest oczywiste, że Bóg nie kieruje Swego wezwania do literalnej góry Syjon, na której był zbudowany królewski pałac Dawida, ani nie przemawia do kamiennych murów Jerozolimy, lecz zwraca się do Swojego ludu – przemawia do dzieci Izraela.
Podobnie, gdy u Izajasza 49:14 czytamy:
„A jednak Syjon mówi: Pan mnie opuścił i Wszechmocny zapomniał o mnie”, a Bóg odpowiada: „Czy kobieta może zapomnieć o swoim niemowlęciu i nie zlitować się nad dziecięciem swojego łona? A choćby nawet one zapomniały, jednak Ja ciebie nie zapomnę”, to jest oczywiste, że tekst nawiązuje do skargi Izraelitów i wskazuje na pocieszenie, jakie kieruje do nich Bóg.
Tak jest w wielu wersetach (Psalm 9:15, 147:12, Izajasza 10:12, 28:16, 40:2, 46:13, 51:17, 59:20, 62:1, 11, Jeremiasza 4:14, 6:8, Mateusza 21:5, Jana 12:15).
„Syjon” staje się rodzicielką wielkiej liczby „dzieci”, głównie dzięki wielkiemu zadaniu ewangelizacyjnemu, jakie Bóg powierzył Swej wiernej „reszcie”.
Zaskoczony oglądanymi scenami prorok Izajasz pisze:
„Zanim brzemienna poczuła bóle, porodziła, zanim przyszły na nią bóle, porodziła chłopca. (8) Kto słyszał o czymś takim? Kto widział coś takiego? Czy ziemia może być zrodzona w jednym dniu, czy naród może się urodzić za jednym razem? A jednak Syjon, zaledwie poczuł bóle, od razu porodził swoje dzieci” (Izajasza 66:7-8 ).
Stanie na górze Syjon dotyczy wszystkich chrześcijan, którzy przyznają się do Chrystusa i o których napisano:
„Lecz wy podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego i do niezliczonej rzeszy aniołów, do uroczystego zgromadzenia (23) i zebrania pierworodnych, którzy są zapisani w niebie, i do Boga, sędziego wszystkich, i do duchów ludzi sprawiedliwych, którzy osiągnęli doskonałość, (24) i do pośrednika nowego przymierza, Jezusa” (Hebrajczyków 12:22-24).
Zgodnie z tym, co wcześniej przepowiedziano:
„Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pana, będzie wybawiony; gdyż na górze Syjon i w Jeruzalemie będzie wybawienie” (Joela 3:5).
„Mówi: To za mało, że jesteś mi sługą, aby podźwignąć plemiona Jakuba i przywrócić oszczędzonych synów Izraela, więc ustanowiłem cię światłością pogan, aby moje zbawienie sięgało aż do krańców ziemi” (Izajasza 49:6).
„Jego imię na czole i imię jego Ojca” (14:1).
W Objawieniu 7:2-4 z kolei czytamy, że została na nich wyciśnięta „pieczęć Boga Żywego”. „Pieczęcią” jest oczywiście duch Święty (Efezjan 1:13, 4:30; 2 Koryntian 1:22), jest to znak własności Bożej. Ci, którzy ją otrzymują są synami Bożymi (Rzymian 8:14-17, 1 Jana 3:1, Jana 1:12). W następnej kolejności, zostali zapieczętowani wierni „z każdego pokolenia i narodu…” (Objawienie 7:9). Kto nie jest zapieczętowany, nie należy do Boga:
„Kto ducha Chrystusowego nie ma – ten nie jest jego” (Rzymian 8:9).
„I śpiewają jakby pieśń nową” (14:3 BT).
Werset 3 w przekładzie BG oraz BT (za wyjątkiem mało precyzyjnego w tym przypadku przekładu BW) mówi o „jakby nowej pieśni”.
Chodzi o to, że zbawienie w Jehoszua Chrystusie nie było, a przynajmniej nie powinno być dla Żydów rzeczą zupełnie nową, nieznaną. Wszak mieli oni proroctwa pouczające o Mesjaszu i Jego dziele zbawienia (Izajasza 53), a Jego Osoba i Ofiara były doskonale zobrazowane w systemie ofiarniczym świątyni izraelskiej (Hebrajczyków 9:1-28, 10:1-17).
Już choćby patriarcha Hiob proroczo przemawiał słowami „nowej pieśni”.
„Śpiewa przed ludźmi, mówiąc: Zgrzeszyłem i złamałem prawo, lecz mi za to nie odpłacono, (28) odkupił moją duszę od zejścia do grobu, a moje życie mogło oglądać światło” (Hioba 33:27-28).
Poza tym całe Pismo świadczy właśnie o Nim (Synu Bożym):
„Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie” (Jana 5:39, 46-47, Dzieje 3:24, 10:43, Łukasza 16:16, 24:27, 44-45, Mateusza 26:56, 2 Koryntian 1:20).
Dlatego nawróceni z Żydów „śpiewali jakby nową pieśń”, gdyż znali oni „pieśń Mojżesza” (starą pieśń, 5 Mojżesza 31:22, 24), a teraz przyjmując zbawienie w krwi Chrystusa stwierdzili, że jest on między innymi objawiony w ceremoniach „Zakonu” i przepowiedziany głosami proroków. Zrozumieli, więc nową, rzeczywistą formę zbawienia.
„Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem Królestwa Niebios, podobny jest do gospodarza, który dobywa ze swego skarbca nowe i stare rzeczy” (Mateusza 13:52).
„Nikt się tej pieśni nie mógł nauczyć, jak tylko owe sto czterdzieści cztery tysiące” (14:3).
Dlaczego tej „pieśni” nie mógł się nauczyć nikt spoza grupy „stu czterdziestu czterech tysięcy”?
Przyjście Mesjasza do Izraela („do Syjonu” – Izajasza 59:20), głęboko poruszyło środowisko żydowskie. Jehoszua stał się dla nich „kamieniem obrazy i opoką zgorszenia” (Mateusza 21:42, Dzieje 4:11-12, 1 Piotra 2:3-8), o który wielu Izraelitów potknęło się, a On ich zmiażdżył (Mateusza 21:44).
Wielu z nich zlękło się o swoją pozycję, prestiż i bogactwo – „grzesznicy w Syjonie zlękli się, drżenie ogarnęło niegodziwych” (Izajasza 33:14).
Odrzucili Go, chociaż mogli na własne oczy obserwować, że został posłany przez Boga.
Zbawca głosił im łaskę i odpuszczenie grzechów, ale oni woleli nadal oczyszczać się i usprawiedliwiać poprzez przepisy zakonne, odrzucając wiarę w Niego i Jego dzieło.
W konsekwencji uwierzyła w Niego i z Jego Ofiary skorzystała tylko „resztka” Izraela (Rzymian 9:27-33, 11:1-5).
I w tym momencie powinno być jasne, dlaczego miliony Żydów „nie mogło się nauczyć” tej, „jakby nowej pieśni”. Nie mogli się jej nauczyć, gdyż nie przyjęli wiarą Chrystusa, jako Syna Bożego, Zbawiciela posłanego przez Boga, zatwardzili swoje serca i odrzucili Mesjasza i łaskę, a poprzez swój upór sprzeciwili się działaniu ducha Świętego (Bożego, Prawdy, Chrystusowego) (Mateusza 12:22-32).
„Nową pieśń” znały tylko chrześcijańskie pierwociny Żydów („resztka” Izraela) w odróżnieniu od pozostałych, bez wiary w Jehoszua i wiary Jehoszua.
Późniejsi chrześcijanie (zarówno Żydzi, jak i reszta narodów), o których akurat w tym fragmencie Apokalipsy nie wspomniano, również znają tą pieśń, gdyż Słowo Boże temu nie przeczy, a wręcz przeciwnie zachęca, aby wszystkie narody śpiewały „pieśń nową”:
„Śpiewajcie Panu pieśń nową, Śpiewaj Panu, cała ziemio!” (Psalm 96:1).
„Śpiewajcie Panu pieśń nową, bo cuda uczynił! Prawica i jego święte ramię przyniosły mu zwycięstwo. (2) Pan objawił zbawienie swoje, Na oczach narodów okazał sprawiedliwość swoją. (3) Wszystkie krańce ziemi ujrzały zbawienie Boga naszego. (4) Wznoście Panu okrzyki radosne, wszystkie ziemie; Weselcie się, cieszcie się i grajcie! (6) Na trąbach i głośnych rogach, Grajcie przed Królem, Panem! (7) Niech szumi morze i to, co je napełnia, Świat i jego mieszkańcy!” (Psalm 98:1, por. Psalm 149:1, 144:9, 1 Kronik 16:23-24).
„Śpiewajcie Panu pieśń nową, pieśń ku jego czci od krańców ziemi; niech zaszumi morze i wszystko, co w nim jest, wyspy i ich mieszkańcy” (Izajasza 42:10).
Poza tym w samej Księdze Objawienia 5:8, „nową pieśń” śpiewają także „Zwierzęta” (aniołowie) i „Starcy” (święci ST), choć fragment z 14:3 podaje, że nikt prócz 144 tysięcy nie mógł się jej nauczyć. Widać więc wyraźnie, że to „nikt” oznacza ludzi bez wiary.
Podobną sytuacje widzimy we fragmencie Apokalipsy 7:3, gdzie tylko o 144 tysiącach jest mowa, jako o opieczętowanych, natomiast przemilcza się to wspominając o „wielkim tłumie” (7:9). Jednakże już rozdział 9, werset 4 ukazuje, że tylko ludzie źli nie mają pieczęci Boga.
Ponownie więc widać, że ci z Objawienia 7:9 (wielki tłum) muszą być opieczętowani, analogicznie jak osoby z Objawienia 7:3 (144 tysiące). Zresztą jest to oczywiste, gdyż, „kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego” (Rzymian 8:9).
„Zostali wykupieni z ziemi” (14:3).
W oryginalnym tekście greckim Objawienia 14:3 na oznaczenie słowa „wykupieni” użyto greckiego zwrotu „egorasmenoj”. Ten sam wyraz występuje Objawieniu 5:9 w odniesieniu do każdego wierzącego:
„I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś (egorasmenoj), dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, (10) i uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi” (Objawienie 5:9-10)
Podobnie w liście Piotra:
„Lecz byli też fałszywi prorocy między ludem, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił (egorasmenoj) sprowadzając na się rychłą zgubę” (2 Piotra 2:1).
Z wersów tych wyraźnie wynika, iż autor Objawienia stosował słowo „wykupić” wobec 144 000 osób nie w znaczeniu: „przenieść do innego miejsca” niż reszta „wykupionych”.
Słowo „wykupić” jest przez Piotra oraz Jana używane w znaczeniu ściśle związanym ze złożeniem przez Jehoszua – ofiary zbawczej za grzechy świata każdego wierzącego, a nie tylko 144 tysięcy.
„Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, (19) lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego” (1 Piotra 1:18-19, por. Tytusa 2:14).
Jednakże trzeba zaznaczyć, że wszyscy, którzy zostali „wykupieni” (Objawienie 5:9, 1 Piotra 1:17-20, 2 Piotra 2:1, Tytusa 2:14), zostali równocześnie „wykupieni z ziemi” w takim sensie, że w dniu powtórnego przyjścia Pana Jehoszua Chrystusa zostaną zabrani do „Domu Ojca” (Jana 14:2-3, por. Psalm 49:16). A już dziś mimo, że żyją jeszcze na tej Ziemi, nie należą do niej, choć wciąż jeszcze na niej przebywają.
„Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi” (Jana 15:19, 17:14-21).
„Zostali oni wykupieni spomiędzy ludzi, jako pierwociny dla Boga i dla Baranka” (14:4).
Trzeba zaznaczyć, że symboliczne „144 tysiące”, jako wierna „resztka” Izraela jest wykupiona spośród ludzi, a nie spośród wiernych. Oni nie są jakimiś super wybrańcami z pośród pozostałych dzieci Bożych, gdyż wszyscy jesteśmy RÓWNYMI braćmi (Mateusza 23:10-12), są natomiast pierwszym plonem Zboru Chrystusa – pierwocinami z narodu Izraelskiego:
„Izrael był poświęcony Panu, był pierwocinami jego plonów, wszyscy, którzy go kąsali, ściągali na siebie winę, nieszczęście na nich spadało, mówi Pan” (Jeremiasza 2:3).
„Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń” (Jakuba 1:18 BT).
Niestety niektóre kościoły i organizacje uzurpują dla swoich „świętych” miejsce w tej liczbie 144 000, przez co starają się uwiarygodnić wśród swoich wyznawców swoje nauki i udokumentować swoją wyłączność dla głoszenia Ewangelii.
Słowa „pierwociny” w Biblii zawsze oznaczają coś, co jest pierwsze, od czego coś się zaczyna (porównaj „pierwociny” i „pierworodny” w 3 Mojżesza 23:10, Przysłów 3:9, Mateusza 1:25 BG, 5 Mojżesza 18:4-5).
Apostoł Jakub, pisząc swój List do nawróconych z „dwunastu pokoleń, które żyją w rozproszeniu” (Jakuba 1:1), stwierdził, że wierzący w Chrystusa Żydzi, są „pierwiastkami stworzenia Jego” (Jakuba 1:17-18 BG), „pierwszym zarodkiem Jego stworzeń” (BW), „pierwocinami Jego stworzeń” (BT).
„Są to ci, którzy się nie skalali z kobietami; są bowiem czyści” (14:4).
W symbolice biblijnej „kobieta” oznacza religię, „kościół”, kult, lud Boży lub diabelski (odstępczy). Zbór Boży wyobrażony jest przez „kobietę czystą” – „dziewicę”, „pannę”:
„Zabiegam bowiem o was z gorliwością Bożą; albowiem zaręczyłem was z jednym mężem, aby stawić przed Chrystusem dziewicę czystą” (2 Koryntian 11:2, porównaj Efezjan 5:21-23, Izajasza 54:5-6, Jeremiasza 6:2, Objawienie 12:1).
Natomiast kult czy kościół (lud) odstępczy przez „kobietę wszeteczną”, „nierządnicę”:
„W czasach króla Jozjasza rzekł Pan do mnie: Czy widziałeś, co uczyniła odstępna żona, Izrael?” (Jeremiasza 3:6-10, porównaj Ozeasza 2:1-13, Ezechiela 16, Objawienie 17).
Ci, którzy tworzą zastęp „stu czterdziestu czterech tysięcy”, nie mieli nigdy nic wspólnego z „kobietami” z którymi mogliby się skalać – a więc z obcymi religiami.
Na ten fakt zwrócił uwagę Paweł mówiąc:
„My jesteśmy Żydami z urodzenia, a nie grzesznikami z pogan” (Galacjan 2:15).
Ich czystość jest absolutna – „bo są dziewicami” w absolutnym tego słowa znaczeniu.
Oni nie są tymi (poganie), którym przebaczono utratę dziewictwa – ich dziewictwo pozostało nienaruszone! Warunek ten spełniają jedynie nawróceni z Żydów. Będąc członkami wybranego Narodu w Starym Przymierzu, byli czystym ludem Bożym.
Kiedy czytamy Objawienie 12:1-2, widzimy obraz niewiasty, czyli „brzemiennego” proroctwami Izraela w przededniu narodzenia Jehoszua Chrystusa, a następnie wszystkich ludzi, którzy przyjęli Go i stali się członkami Jego „Ciała” (Jana 2:19-21, Efezjan 2:20-22).
Poganie, gdy odwracają się od bałwochwalstwa do Boga Jedynego i Jego Syna, to również zostają oczyszczeni w krwi Jehoszua. Wszystkie popełnione grzechy, jeśli tylko zostaną wyznane – zostają przez Boga odpuszczone. Jednak o takim człowieku nie można już powiedzieć, że nie skalał się z inną religią. Nie jest on już dziewicą w absolutnym tego słowa znaczeniu, jakkolwiek Bóg nie robi żadnej różnicy pomiędzy nawróconym poganinem, a Żydem, co zawsze podkreślał apostoł Paweł, mówiąc, że Bóg „nie uczynił żadnej różnicy między nami a nimi, oczyściwszy przez wiarę ich serca” (Dzieje 7:9), o czym również świadczy choćby wcześniej zacytowany tekst z 2 Koryntian 11:2, gdzie apostoł Paweł nazywa „dziewicą czystą” w duchowym zamyśle tego słowa, cały zbór Koryncki, czyli zarówno Żydów, jak i ludzi z wszystkich narodów. Słowo nie pozostawia wątpliwości:
„Jedno ciało i jeden duch, jak też powołani jesteście do jednej nadziei” (Efezjan 4:4).
„Podążają oni za Barankiem, dokądkolwiek idzie” (14:4).
Podążania za Barankiem nie można tutaj rozumieć jako chodzenia za Nim, czy to po miejscach Jego ziemskich wędrówek w Palestynie, bądź, jak uczą niektórzy, podróżowania z Nim po bezmiarach Nieba. Biblia i sam Jehoszua mówią co innego o naśladowaniu Go. Kiedy Syn Boży powiedział: „Pójdź za mną!” (Łukasza 9:59), to co miał na myśli? Co oznacza pójść za Chrystusem?
Znaczy być Mu posłusznym:
„Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?” (Łukasza 6:46).
Znaczy postępować, tak jak On:
„Lecz kto zachowuje Słowo jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w nim jesteśmy. (6) Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował” (1 Jana 2:5).
Znaczy myśleć, tak jak On:
„Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej” (1 Koryntian 2:16).
Znaczy wierzyć, tak jak On:
„Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa” (Objawienie 14:12).
Wytrwać w Jego nauce, przykazaniach – Słowie, które tak naprawdę jest Słowem Ojca:
„Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie (32) i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” (Jana 8:32, por. Jana 14:15, 15:7-10).
Znaczy wytrwać, tak jak On we wszelkich próbach wiary, przejawiać postawę Jehoszua wobec wszelkich życiowych prób i doświadczeń:
„Na to bowiem powołani jesteście, gdyż i Chrystus cierpiał za was, zostawiając wam przykład, abyście wstępowali w jego ślady” (1 Piotra 2:21, 4:12-18 por. Dzieje 7:59-60).
Do końca:
„I będziecie w nienawiści u wszystkich dla imienia mego, ale kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mateusza 10:22).
Znaczy cały czas mierzyć swoją wiarę i postępowanie jedynym miernikiem – Słowem Bożym – sprawdzając siebie samego przyrównując wyłącznie do jedynego Nauczyciela:
„Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli” (2 Koryntian 13:5), wiodąc codzienne sprawiedliwe życie (Mateusza 19:28).
Prosić Pana – Syna Bożego o pomoc, wsparcie i Boga Ojca w Jego imieniu:
„Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pańskiego, zbawiony będzie” (Dzieje 2:21).
„I w ustach ich nie znaleziono kłamstwa; są bez skazy” (14:5).
Odnośnie „resztki” cielesnego Izraela proroctwo mówiło:
„Resztka Izraela nie będzie się dopuszczała bezprawia, nie będzie mówiła kłamstwa i w ich ustach nie znajdzie się język zdradliwy” (Sofoniasza 3:13).
Nic dziwnego, gdyż wzorem postępowania dla nich był Syn Boży – Jehoszua Chrystus, w którego ustach „nie znalazła się zdrada” (Izajasza 53:9 BG).
Takie świadectwo wydał Chrystus Natanaelowi, który stał się jednym z dwunastu Apostołów (Jana 1:47) i takie samo świadectwo, Słowo Boże wydaje całemu zastępowi „stu czterdziestu czterech tysięcy” (Objawienie 14:5).
Pochlebna opinia odnośnie „stu czterdziestu czterech tysięcy” wskazuje, że w ich sercu i w ustach nie znalazł się podstęp ani zdrada względem sprawy Bożej. Mimo własnej słabości i licznych przeciwieństw, jakie ich spotkały, stali wiernie przy Chrystusie. Oni jaskrawo kontrastowali z pełnymi fałszu i obłudy faryzeuszami (Mateusza 26:4, Dzieje 7:51-54). Byli szczerzy i prostolinijni (Jana 1:48-49, 6:67-69). Nawet wtedy, gdy któryś z nich osłabł, załamał się i upadł – gdy zrozumiał swój błąd, gorzko płakał, żałował i odwracał się od zła (Łukasza 22:61-62).
O jednym jednak nie wolno zapominać – byli oni ludźmi, a jako tacy popełniali też czyny niestosowne i przeżywali chwile słabości. Świadectwo apostoła Pawła, który w Liście do Rzymian cytuje psalmistów (Rzymian 3:9-10, por. Psalm 14:1-3, 53:2-4), potwierdza to, że doskonale sprawiedliwego (bezgrzesznego) człowieka (poza Jehoszua) nie było i nie ma.
Nie wolno więc odczłowieczać tej grupy wierzących – to tacy sami ludzie jak my, którzyśmy uwierzyli w Syna Bożego i uczynili Go naszym Panem, jedyną Drogą do Jednego Boga Ojca.
Jaki jest zatem cel wspomnienia w tym miejscu Apokalipsy o 144 tysiącach z narodu Izraela?
Zapewne celem przypomnienia w tym miejscu Księgi Objawienia o 144 tysiącach, jest przypomnienie dzieciom Bożym, że monoteistyczny depozyt wiary pochodzi ze Starotestamentowego Izraela:
„Słuchajże Izraelu: Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest” (5 Mojżesza 6:4 BG, por. Marka 12:28).
Pierwociny, „resztka” Izraela, która uwierzyła Bogu, wsiadła do łodzi Jego Syna i zgodnie wyznawała:
„A ci, którzy byli w łodzi, złożyli mu pokłon, mówiąc: Zaprawdę, Ty jesteś Synem Bożym” (Mateusza 14:33).
Synem Bożym, a nie pogańską trójcą!
Ma to utwierdzić dzieci Boże, uspokoić i uzmysłowić im, że nic w tej kwestii się nie zmieniło, przypomnieć, że „w ustach ich (czyli 144 tys. wierzących w Jednego Boga i Jednego Pana) nie znaleziono kłamstwa” i że to odstępczy kościół (rzymskokatolicki) próbuje ich zwieść – kłamiąc i nakłaniając do bałwochwalstwa, głosząc trzech bogów (trójca, trójjedyny), zwodzi ich oraz siłą nakłania do przyjęcia tej wiary, jako duchowego „znamienia”, „piętna”, o czym przestrzega 9 i 10 werset (także bałwochwalstwa w postaci kłaniania się drewnianym klocom, jak krzyż, posągi i obrazy, itp.).
Wersety te zawierają przestrogę, a czytając 12 werset widzimy jasne i czytelne przesłanie:
„Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa” (Objawienie 14:12).
Oto przykazanie Boga:
„A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa” (1 Jana 3:23).
Oto wiara Jehoszua:
„A Jezus mu odpowiedział: Najpierwsze ze wszystkich przykazanie jest: Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest” (Marka 12:29 BG, por. 5 Mojżesza 6:4-5).
„A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś” (Jana 17:3).
„Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie!” (Jana 14:1).
Przykazania mówią o Jednym Bogu i o Jego Synu, ostrzegają przed bałwochwalczą trójcą! (również przed bałwochwalstwem w postaci czynienia krzyży, posągów i obrazów).
Pierwsi prawdziwi naśladowcy Syna Bożego, zgodnie wyznawali, że „istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy” (1 Koryntian 8:6).
Poza tym pierwsi naśladowcy Syna Bożego (apostołowie i niemal cały pierwotny zbór, a więc także 144 tysiące) podzielili los Jehoszua. Byli prześladowani przez swych współziomków (Dzieje 4:1-13, 18-21, 5:26-41, 7:59-60, 8:1-3) i pogański Rzym.
Przypomnienie o pierwszych naśladowcach Chrystusa, ma zapewne również na celu, zachęcić i pocieszyć cierpiące, prześladowane, wierne Bogu i Panu dzieci, które na przestrzeni wieków, podobnie jak pierwsi uczniowie Pana – zawsze byli w mniejszości, w przeciwieństwie do dominującego fałszywego kościoła rzymskokatolickiego i podobnie, jak wówczas w I wieku, tylko niewielu spośród milionów Żydów uwierzyło, tak jest i teraz, a to, że jest ich niewielu wcale nie oznacza, że większość, która ich prześladuje (podobnie, jak miało to miejsce w pierwszych wiekach) ma słuszność, gdyż „wąską drogą”, poprzez „ciasną bramę” zawsze podąża tylko mała garstka:
„Nie bój się, maleńka trzódko! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo” (Łukasza 12:32).
W 13 wersecie tego rozdziału znajdujemy pocieszenie dla tych wszystkich, którzy musieli przejść przez okrutne prześladowania podczas ciemnych wieków średniowiecza.
„I widziałem innego anioła, lecącego przez środek nieba, który miał ewangelię wieczną, aby ją zwiastować mieszkańcom ziemi i wszystkim narodom, i plemionom, i językom, i ludom, który mówił donośnym głosem: (7) Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, gdyż nadeszła godzina sądu jego, i oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i źródła wód” (Objawienie 14:6-7).
W powyższych wersetach w symboliczny sposób przedstawiono niezwykle ważne poselstwo, skierowane do mieszkańców całej Ziemi. Poselstwo to jest zwiastowane narodom pogańskim od dni apostolskich, dokładnie od chwili skierowania Ewangelii do pogan (Dzieje 10:1-48, 11:1-18, por. 14:8-18).
Od nawróconej „resztki” Izraela, rozpoczęło się budowanie Zboru Chrystusowego.
Jehoszua głosił Ewangelię najpierw Żydom (Mateusza 10:4-5, Dzieje 1:8), a Ewangelia przyniosła zbawienie „Żydowi najprzód, potem i Greczynowi” (Rzymian 1:16 BG).
„Wam to najpierw miało być opowiadane Słowo Boże, skoro jednak je odrzucacie i uważacie się za niegodnych życia wiecznego, przeto zwracamy się do pogan” (Dzieje 13:46).
„Aniołem (posłańcem) Bożym” jest każdy, kto głosi Ewangelię zgodną z prawdą Słowa Bożego.
„Wiecie przecież, że z powodu choroby ciała zwiastowałem wam za pierwszym razem ewangelię. (14) I chociaż stan mój cielesny wystawił was na próbę, to jednak nie wzgardziliście mną ani nie plunęliście na mnie, ale mnie przyjęliście jak anioła Bożego, jak Chrystusa Jezusa” (Galatów 4:13-14).
Mimo przeciwności i przeszkód, Ewangelia łaski Bożej idzie niepowstrzymanym pochodem przez czas i przestrzeń. Dociera do wszystkich już prawie krajów i ludów świata i dla każdego człowieka otwiera szeroko drzwi możliwości osiągnięcia życia wiecznego. Jest ona wielkim zaproszeniem Bożym, gestem miłości i łaski Bożej, jedyną w swym rodzaju szansą.
„Anioł” z proroczej wizji woła abyśmy „bali się Boga”. Nie chce abyśmy się Go lękali, jako srogiego despoty, lecz byśmy w sercu odczuwali zdrową bojaźń, cześć i uwielbienie, które przeplata się z gotowością do najdalej idącego posłuszeństwa i poddaństwa Jego woli.
Dalej jesteśmy wezwani, abyśmy Bogu „oddali pokłon”. Pokłon to nie tylko schylenie głowy. „Pokłon” to uznanie Boga, za Władcę naszego życia i wszystkich naszych dni. Pokłon, to służba na każdym miejscu i o każdym czasie – służba dla Jego chwały, naszego osobistego zbawienia i zbawienia naszych bliźnich. Jeśli to uczynimy, jeśli tak żyć będziemy, wówczas „godzina sądu Bożego” będzie dla nas GODZINĄ ZBAWIENIA!
Dobra Nowina daje możność przyjścia do Boga i przyjęcia przez Niego.
Nie można na to zasłużyć uczynkami. Nie można tego kupić. Nie można na to zapracować.
Bóg ci to da, jeśli przyjmiesz Jego Syna, a tym samym Jego samego w Jego Słowie i uwierzysz z całego serca Słowu Ewangelii.
Przyjęcie Ewangelii skutkuje zmianą serca i charakteru oraz całego życia, wymaga samozaparcia i cierpliwości w pełnieniu woli Bożej i dążeniu do wytyczonego celu.
Każe uważnie słuchać i naśladować Jehoszua we wszystkim, prowadzić święte życie, a jednocześnie do niego inspiruje i wyposaża w potrzebną moc.
Pamiętać także należy, że posłuszeństwo Panu – Synowi Bożemu jest oczywistym skutkiem wiary i nie może być mylone z samą Ewangelią (Efezjan 2:8-10).
Bez wiary nasze posłuszeństwo, tak przed nawróceniem, jak i po nim jest niedoskonałe i bezsilne. Posłuszeństwo nie może wspierać się na samym sobie, lecz musi być oparte na solidnej skale Ewangelii. Najpierw Bóg okazuje swoją łaskę (skuteczną dzięki wierze), jako niczym nieuwarunkowany akt miłosierdzia, a następnie z łaski tej rodzi się posłuszeństwo – nigdy odwrotnie. Paweł nawoływał, abyśmy najpierw „nawrócili do Boga”, a następnie „spełniali uczynki godne upamiętania” (Dzieje 26:20).
Godzina sądu.
U proroka Izajasza w rozdziale 42, wersetach od 1 do 4 zapowiedziano, że gdy przyjdzie Mesjasz, „sąd narodom wyda” (BG), „ludom ogłosi prawo”. Następnie dowiadujemy się, że „Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi” (Jana 5:22).
Podczas zwiastowania Ewangelii, Jehoszua najpierw oświadcza, że „nie przyszedł, aby sądzić świat, lecz aby świat zbawić” (Jana 3:17, 12:47), a potem wyjaśnia, że w czasie Łaski Ojciec nikogo nie sądzi (Jana 5:22) i że nie czyni tego także On sam (Jan 12:47).
Natomiast ludzie sądzą się sami na podstawie swojego stosunku (wiary) do Ewangelii:
– ci, którzy przyjmują Ewangelię, „przechodzą ze śmierci do życia” (Jana 5:24),
– ci, którzy ją odrzucają, skazują się na śmierć (Jana 12:48).
Jak odbywa się ten sąd, Jehoszua opisał w innej Swej wypowiedzi:
„Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. Na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe” (Jana 3:18-20).
I właśnie, dlatego „anioł” niosący Ewangelię Zbawienia, równocześnie ogłasza nastanie „godziny sądu Bożego”, która cały czas trwa!
„Sto czterdzieści cztery tysiące” to ci, którzy jako pierwsi w wyniku „Sądu Ewangelii” zostali uznani za godnych Wieczności. Od nich i przez nich „Sąd Ewangelii” został ogłoszony całemu światu, wszystkim narodom pogańskim. Obyśmy i my, podobnie jak oni, osądzili się do życia wiecznego.
„Kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota” (Jana 5:24).
Ewangelia idzie przez świat, tam zaś gdzie się pojawia, dokonuje się podział: jedni z ludzi bywają przyjęci przez Boga i uznani za Jego dzieci (Jana 1:12-13), innych ta sama Ewangelia sytuuje po drugiej stronie bariery i jest dla nich jedynie „świadectwem” (Mateusza 24:14), aby w dniu sądu byli bez wymówki (Jana 12:47-48).
Ewangelia występuje zdecydowanie i konsekwentnie przeciwko wszelkiemu złu, jawnemu czy skrytemu grzechowi, obłudzie i zakłamaniu. Prześwietla ona promieniami Prawdy wszystko i wszystkich, a znajdując grzech czy nieszczerość, każe je odrzucić i więcej nie popełniać. Nic zatem dziwnego, że Ewangelia Boża znalazła już w swych początkach i znajduje do dziś wielu zagorzałych przeciwników z „wielkim Babilonem” na czele…
„A drugi anioł szedł za nim i mówił: Upadł, upadł wielki Babilon, który napoił wszystkie narody winem szaleńczej rozpusty” (14:8).
Był czas, kiedy Ewangelia była zakryta przed ludźmi. Byli ludzie i instytucje (nadal są), którym zależało na tym, aby Prawdę Bożą trzymać pod korcem – mieli moc to czynić.
Był to smutny czas, czas duchowej ciemności i nieświadomości dla większości ludzi.
Teraz jednak nastał inny czas – czas znajomości i wolności w poznawaniu i wyznawaniu Prawdy. Teraz zdecydowanie i bez przeszkód „Bóg wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali. Przeto, że wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat…” (Dzieje 17:30-31).
W 8 wersecie 14 rozdziału widzimy zapowiedź wydarzeń przyszłych – opisanych w 16, 17 i 18 rozdziale, lecz wyrażoną tonem oznajmującym – w czasie przeszłym dokonanym, gdyż i tak każde słowo Boga urzeczywistnia się z niesamowitą precyzją:
„Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem” (Izajasza 55:11).
Jest to zapowiedź tego, co nastąpi za „chwilę”, czyli końca dominacji – teokracji papiestwa – końca okresu 1260 lat, który upłynął w 1793 roku. Końca wieków ciemności…
Potwierdzenie tego wniosku znajdujemy w Starym Testamencie, kiedy prorok Izajasz dopiero ZAPOWIADAŁ upadek starożytnego Babilonu, a użył czasu przeszłego dokonanego:
„I oto tu nadchodzi oddział jeźdźców, zaprzęgi konne. I odezwał się głos: Upadł, upadł Babilon i wszystkie posągi jego bogów potrzaskane na ziemi. (10) O, ludu ty mój, wymłócony i podeptany na klepisku! Co usłyszałem od Pana Zastępów, Boga izraelskiego, to wam zwiastowałem” (Izajasza 21:9-10).
„I widziałem, a oto biały obłok, a na obłoku siedział ktoś podobny do Syna Człowieczego, mający na głowie swojej złotą koronę, a w ręku swym ostry sierp. (15) A inny anioł wyszedł ze świątyni, wołając donośnym głosem na tego, który siedział na obłoku: Zapuść sierp swój i żnij, gdyż nastała pora żniwa i dojrzało żniwo ziemi. (16) I zapuścił Ten, który siedział na obłoku, sierp swój na ziemi, i ziemia została zżęta. (17) I wyszedł inny anioł ze świątyni, która jest w niebie, mając również ostry sierp. (18) I jeszcze inny anioł wyszedł z ołtarza, a ten miał władzę nad ogniem; i zawołał donośnie na tego, który miał ostry sierp, mówiąc: Zapuść swój ostry sierp i obetnij kiście winogron z winorośli ziemi, gdyż dojrzały jej grona. (19) I zapuścił anioł sierp swój na ziemi, i poobcinał grona winne na ziemi, i wrzucił je do wielkiej tłoczni gniewu Bożego” (14:14-19).
Syn człowieczy, to określenie jest stosowane w Biblii do Chrystusa, który jest Królem (korona na głowie) wykonującym wolę (władzę i sąd) Boga Ojca (Mateusza 8:20, 9:6, 10:23, 11:19, 12:8,32,40, 13:37, Daniela 7:13, Objawienie 1:13).
W tym wypadku winogrona oznaczają dojrzały do osądzenia grzesznych ludzi.
Jest to aluzja do końca 1260 lat dominacji i rządów bestii – zainicjowanych przez wybuch Rewolucji Francuskiej.
Podobne wypowiedzi znajdujemy w Starym Testamencie:
„Albowiem tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Córka babilońska jest jak klepisko w czasie, gdy się je ubija; już wkrótce, a przyjdzie dla niej czas żniwa” (Jeremiasza 51:33).
Podobnych słów użyto w stosunku do odstępczego Izraela:
„W domu Izraela widziałem okropne rzeczy: Tam Efraim oddał się wszeteczeństwu, Izrael się splugawił. (11) Także dla ciebie, Judo, przygotowane jest żniwo” (Ozeasza 6:10-11).
„I rzekł: Co widzisz Amosie? I odpowiedziałem: Kosz dojrzałego owocu. Wtedy Pan rzekł do mnie: Dojrzał do zagłady lud mój izraelski, już mu nie przepuszczę” (Amosa 8:2).
Identycznych zwrotów użyto, przepowiadając pomstę na Moabie (Jeremiasza 48:32), Midiańczykach (Sędziów 7:25, 8:2) oraz na Edomie:
„Choćbyś wzbił się wysoko jak orzeł, choćbyś założył swoje gniazdo wśród gwiazd, sprowadzę cię stamtąd – mówi Pan. (5) Gdy złodzieje wtargną do ciebie albo nocni rabusie – jakże będziesz splądrowany! Czy nie będą kradli do woli? Gdy zbieracze winogron przyjdą do ciebie, czy pozostawią choć jedno grono? (6) Jakże ogołocony jest Ezaw, przetrząśnięte są jego skarby ukryte” (Abdiasza 1:4-6).
Wyciskanie soku z winogron jest obrazem realizowania się gniewu Bożego:
„Skąd ta czerwień twojej szaty? A twoje odzienie jak u tego, który wytłacza wino w tłoczni? (3) Ja sam tłoczyłem do kadzi, bo spośród ludów żadnego nie było ze mną; a tłoczyłem ich w gniewie i deptałem ich w zapalczywości tak, że ich sok pryskał na moją szatę i całe moje odzienie zbryzgałem” (Izajasza 63:2-4).
Symbol ognia również towarzyszy sądowi Bożemu:
„Tak też Sodoma i Gomora i okoliczne miasta, które w podobny do nich sposób oddały się rozpuście i przeciwnemu naturze pożądaniu cudzego ciała, stanowią przykład kary ognia wiecznego za to” (Judy 4:7).
„I deptano tłocznię poza miastem, i popłynęła z tłoczni krew, aż dosięgła wędzideł końskich na przestrzeni tysiąca sześciuset stadiów” (14:20).
Kolejna niezwykle precyzyjna wskazówka, mówiąca nam, kogo dotkną plagi (czasze gniewu) Boga, opisane w 16 rozdziale Księgi Objawienia.
„Stadion” to około 200 metrów (długości wahają się pomiędzy 174 – 210 metrów).
W tekście chodzi zatem o odległość około 320 km – mniej więcej taka też odległość dzieliła najdalej wysunięty punkt północnego Państwa Kościelnego (Patrimonium Sancti Petri) od południowego punktu leżącego pod Rzymem – państwo znajdowało się na terenie obecnych środkowych Włoch i istniało w okresie od 756 do 1870 roku (zajęcie Rzymu po zjednoczeniu Italii), było rządzone przez papieży, jako świeckich monarchów. Pozostałością jest Watykan.

Paweł Krause
