Osobiście nie mam nic przeciwko osobom, które pragną zachowywać literalny sabat/szabat (odpoczynek od piątkowego zachodu słońca do sobotniego zachodu słońca) z własnej nieprzymuszonej woli, jeżeli w szczerości czynią to dla Boga i nie narzucają SWOJEJ woli innym…

Natomiast moje zrozumienie Słowa Bożego, nie pozostawia mi żadnej wątpliwości, że zachowywanie literalnego – sobotniego szabatu znalazło swoje wypełnienie i nie jest obowiązkiem naśladowcy Syna Bożego.

Uzasadnijmy to Słowem Prawdy.

Gdy mowa o szabacie często słyszy się stwierdzenie:
„Zachowujemy szabat gdyż uważamy, że całe 10 przykazań jest ważne a więc i szabat” oraz twierdzenie, że „szabat jest prawem moralnym”.

Szabat nie jest prawem moralnym.

Argumentując, że „dekalog” (słowo „dekalog” piszę w cudzysłowie, gdyż nie występuje ono w Biblii) zawiera niezmienne prawa moralne takie, jak na przykład zakaz dokonywania kradzieży, mordowania itd., twierdzi się, że gdyby ten podstawowy dekret, złożony z dziesięciu przykazań już nie obowiązywał, moglibyśmy mordować, kraść i popełniać cudzołóstwo.
Za tym argumentem kryje się takie przesłanie:
„Jeśli „dekalog” jest unieważniony oznacza to, że nie ma już niczego, co mogłoby nas chronić przed kradzieżą, morderstwem i cudzołóstwem”, a to jest fałszywa sugestia:
Jeśli nie słuchamy Mojżesza, to nie ma już nikogo, kogo moglibyśmy naśladować i kto mógłby kierować naszym życiem.” 

Otóż powinniśmy słuchać i naśladować Syna Bożego we WSZYSTKIM.

Przypomnijmy sobie, co przepowiedział Bóg już przez proroka Jeremiasza:
„A gdy się rozmnożycie i rozplenicie w kraju w owych dniach – mówi Pan – już nie będą mówić o Skrzyni Przymierza z Panem i nikt o niej nie będzie myślał, i nikt jej nie będzie wspominał, nikt nie będzie odczuwał jej braku ani też nie będą sporządzać nowej” (Jeremiasza 3:16).

Był to prorocza zapowiedź – prawdziwej rzeczywistości okresu Nowego Przymierza.
Zresztą wszystkie moralne prawa z „dekalogu” oraz reszty Prawa Mojżeszowego zostały przeniesione i umieszczone w Nowym Prawie Chrystusa (1 Koryntian 9:20-21), które streszcza się w miłości do Jedynego Boga i bliźnich (Mateusza 22:40).

Gdyby ktoś tego nie dostrzegał i bardzo się upierał to bardzo proszę, prawa (nazwijmy je umownie: „moralnymi”, choć Pismo nie zawiera takiego podziału) z kamiennych tablic, poza prawem nakazującym literalne zachowywanie siódmego dnia (dla dziecka Bożego trwa każdego dnia), zostały powtórzone w Nowym Testamencie, oto one:
1. (1 Koryntian 8:6, Jana 17:3).
2. (Dzieje 17:29, Mateusza 4:10).
3. (Mateusza 6:9).
4. BRAK (Jana 5:18, 9:16, Kolosan 2:16).
5. (Efezjan 6:2).
6. (1 Jana 3:15).
7. (Hebrajczyków 13:4).
8. (Łukasza 12:10).
9. (Efezjan 4:25).
10. (Kolosan 3:5).

Szabat zdecydowanie nie jest prawem moralnym:
„Albo czy nie czytaliście w zakonie, że w szabat kapłani w świątyni naruszają szabat, a są bez winy?” (Mateusza 12:5).

Szabat nie jest prawem moralnym, ponieważ kapłani otrzymali pozwolenie, aby go sprofanować, natomiast prawa moralnego, czyli zakazu cudzołożenia, zabijania, kradzieży, generalnie miłości bliźniego – nie wolno łamać.

Jeżeli szabat był prawem moralnym to, w jaki sposób Jehoszua pozostał bez grzechu?
„Na to niektórzy faryzeusze rzekli: Człowiek ten nie jest z Boga, bo nie przestrzega szabatu (Jana 9:16).

„Dlatego też Żydzi tym usilniej starali się o to, aby go zabić, bo nie tylko łamał szabat, lecz także Boga nazywał własnym Ojcem, i siebie czynił równym Bogu” (Jana 5:18).

Poza tym Bóg powiedział niegdyś do Izraela:
„Nie składajcie już ofiary daremnej, kadzenie, nowie i szabaty mi obrzydły (Izajasza 1:13).

Bóg nigdy nie powiedział, że zbrzydło mu postępowanie tych, którzy nie kradną, bądź nie cudzołożą, Bogu NIGDY nie zbrzydło przestrzeganie jakiegokolwiek moralnego prawa.
Ale jednocześnie oznajmił, że nie może już znieść przestrzegania szabatu (czwartego przykazania) przez obłudnych Izraelitów.
Takiego czegoś nigdy nie powiedział odnośnie przestrzegania jakiegokolwiek moralnego nakazu  (1 Koryntian 6:9-10).

Innym razem osobiście doprowadził do tego, że sabaty nie były zachowywane:
Pan stał się jak wróg, zniszczył Izraela…, swoją świątynię zniszczył, Pan pogrążył w zapomnieniu święta i sabaty na Syjonie” (Treny 2:5-6).

A zatem jeszcze raz podkreślam, że nakaz przestrzegania szabatu nie jest moralnym prawem!
Jest jedynie dla tych, którzy mają zasłonę na oczach, która spada dopiero, kiedy nawrócą się – uwierzą w prawdziwego Syna Bożego i uwierzą Synowi we wszystko, co powiedział, wyrażając to w posłuszeństwie Jego słowu. Nabiorą wiary na wzór Jego wiary.

Ponadto ludzie, którzy głoszą, że literalny sabat jest prawem moralnym – sami na siebie ściągają sąd, gdyż mając uczy i oczy przyćmione – świadomie lub mniej świadomie – oskarżają, osądzają dzieci Boże, jako żyjące NIEMORALNIE, a zatem podlegające karze śmierci, gdyż „kto popełnia grzech, z diabła jest” (1 Jana 3:8).

Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź szabatu (Kolosan 2:16).

Z tego jasno wynika, że jeżeli nie oceniamy braci, nie nakazujemy im święcenia sobót, jeżeli czynią to z własnej chęci, to jest w porządku, natomiast, jeżeli zbór czy jednostka nawołuje, napomina, wymaga tego, (co gorsza-czyni z tego warunek zbawienia) to już nie postępuje w duchu miłości, a ściąga na siebie sąd… i to do takich osób kieruje Pan następujące słowa:
„Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?” (Łukasza 6:46).

Współczuję osobom, które głoszą, że fundament ich sprawiedliwości/wiary to 10 przykazań, gdyż nie słyszą, jak Bóg wyraźnie powiedział, że fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus” (1 Koryntian 3:11). 

Fundament – życie, nauka, słowa – wiara i przykazania, które nam dał Syn Boży od Ojca, ustanawiając z nami NOWE PRZYMIERZE…

Zostaliśmy powołani do służby w „duchu i prawdzie”, a nie do obrządków, dni, świąt, itp., które już dawno w Chrystusie znalazły swoje wypełnienie.
Dlatego też, apostoł Paweł martwił się o pierwszych chrześcijan, gdyż niektórzy z nich, zapewne zaczęli głosić, że święta, sabaty to KONIECZNOŚĆ i warunek zbawienie.
Złem, jakie oni popełniali nie było okazyjne zachowanie takiego lub innego przykazania czy obchodzenie jakiegoś święta, lecz kładzenie nacisku na sam fakt, że jest to KONIECZNE DO ZBAWIENIA, że praktyki te mają charakter czynności warunkujących zbawienie.
„Teraz jednak, kiedy poznaliście Boga, a raczej, kiedy zostaliście przez Boga poznani, czemuż znowu zawracacie do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie, jak dawniej służyć chcecie? (10) Zachowujecie dni i miesiące, i pory roku, i lata! (11) Boję się, że może nadaremnie mozoliłem się nad wami” (Galicjan 4:9-11).

Niech każdy to w swoim sercu rozważy, czy słowa, które Bóg powiedział przez apostoła Pawła, czasami nie dotyczą także jego.
Słuchajmy bardziej Boga niż ludzi i organizacje, które uwielbiają czynić swoimi niewolnikami, nakazują na przykład obchodzenie sabatu, nie rozumiejąc przy tym, że odpoczynek (szabatowanie) w Panu trwa w każdej sekundzie tygodnia i jest to stan ducha – umysłu i serca…

Święto, nów, szabat. 

Wracając jeszcze do listu do Kolosa 2:16, gdyby komuś przyszło do głowy twierdzić, że tam nie jest mowa o cotygodniowym szabacie, lecz o corocznym święcie, to niech już przestanie kombinować i walczyć przeciw Prawdzie:
„Na księciu spoczywa troska o składanie całopaleń, ofiary z pokarmów, ofiary z płynów w dni świąteczne, w nowie, w szabaty (Ezechiela 45:17).

Porównajmy:
„Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź szabatu (Kolosan 2:16).

W liście do Kolosan, na pewno chodzi o cotygodniowy szabat, gdyż występuje dobrze znany ze Starego Testamentu warunek używany zarówno w kolejności rosnącej i malejącej:
Święta (rocznie), nowiu (miesięcznie), szabatów (co tydzień).
I odwrotnie:
Szabatów (co tydzień), nowiu (miesięcznie), święta (rocznie).

„Odtąd składał Salomon ofiary całopalne Panu na ołtarzu Pańskim, który zbudował przed przedsionkiem, (13) mianowicie zgodnie z wymogami każdego dnia, aby składać ofiary całopalne według nakazu Mojżesza w sabaty, w święta nowiu i w trzy coroczne święta, w Święto Przaśników, w Święto Tygodni i w Święto Szałasów” (2 Kronik 8:12-13, por. 4 Mojżesza 28).

Te dwa dobrze znane schematy sprawiają, że nie ma najmniejszej wątpliwości, o jaki szabat tam chodzi, a tym samym polecenie Pana, przekazane przez apostoła Pawła w liście do Kolosan – obala cały nacisk na świętowanie siódmego dnia tygodnia..  

Szabat to nie zakon.  

Bóg wyraźnie odróżnia przykazania (zakon, prawo) od świątecznych dni, w tym też szabatu, spójrzmy:
I dałem im moje przykazania, i objawiłem im moje prawa, które jeżeli człowiek wykonuje, żyje dzięki nim, (12) nadałem im również moje sabaty, aby były znakami między mną a nimi” (Ezechiela 20:11). 

Bóg stwierdza, że nadał Izraelitom przykazania i prawa ORAZ nadał sabaty, JAKO ZNAK PRZYMIERZA, taki jak obrzezanie pomiędzy Nim, a NARODEM IZRAELSKIM.
Znak istniejący do czasu zaprowadzenia nowego porządku i ustanowienia Nowego Przymierza w krwi Chrystusa z wszystkimi ludźmi:
Gdy mówi: Nowe, to uznał pierwsze za przedawnione; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zaniku (Hebrajczyków 8:10,13, 9:1, 7:12, 18-19, Galacjan 3:24-25).

Chrystus również odróżniał ZAKON-PRAWO od SZABATU, spójrzmy:
Jeżeli człowiek w sabat przyjmuje obrzezkę, aby nie był naruszony zakon Mojżesza, to dlaczego się na mnie gniewacie, że w sabat uzdrowiłem całego człowieka?” (Jana 7:23).

Z powyższego wersetu wyraźnie wynika, że zakon to również obrzezka!
Natomiast sabat w tych słowach jest oddzielony od zakonu…

Oto jeszcze jeden przykład przykazania ze starotestamentowego zakonu:
„Popełniliśmy wiarołomstwo wobec naszego Boga, pojmując za żony obcoplemienne kobiety z ludów tych ziem. Ale mimo to jest jeszcze nadzieja dla Izraela. (3) Zobowiążmy się więc teraz uroczyście wobec naszego Boga, że odprawimy wszystkie żony obcoplemienne i dzieci z nich urodzone, postępując według rady mego pana i tych, którzy trwożą się o przykazania naszego Boga, i nich się stanie zgodnie z zakonem (Ezdrasza 10:2-3).

Dlatego też również z tego względu nierozsądne jest odnoszenie słów ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie” do SABATU, prawda? (Mateusza 5:18).

Bóg NIGDY nie oskarżył pogan o łamanie szabatu, a nawet więcej – nie wspomniał, aby poganie go przestrzegali.
To niewierzący – ślepi i głusi – obłudnicy – faryzeusze oskarżali uczniów Jehoszua:
W tym czasie szedł Jezus w sabat wśród zbóż, a uczniowie jego byli głodni i poczęli rwać kłosy i jeść. (2) A gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli do niego: Oto uczniowie twoi czynią, czego nie wolno czynić w sabat (Mateusza 12:1-2). 

Uczniowie rwali kłosy i byli bez winy – nie tak, jak kiedyś za czasów Starego Przymierza, pewien człowiek zbierał drwa i został ukamienowany:
„A gdy synowie izraelscy przebywali na pustyni, napotkali człowieka, zbierającego drwa w dzień sabatu. (36) I wyprowadził go cały zbór poza obóz, i ukamienowali go, i umarł, jak Pan nakazał Mojżeszowi” (4 Mojżesza 15:32, 36).

Faryzeusze oskarżali również samego Syna Bożego:
„Dlatego też Żydzi tym usilniej starali się o to, aby go zabić, bo nie tylko łamał szabat, lecz także Boga nazywał własnym Ojcem, i siebie czynił równym Bogu” (Jana 5:18, por. 9:16).

Czy dzisiaj Żydzi lub Adwentyści zachowaliby się inaczej?

Ani jedna jota, ani jedna kreska. 

Ślepi „sabatarianie” wszelkiej maści cytują jednak Mateusza 5:17-18 i łączą to z sabatem – twierdząc, że jest to dowód, że szabat będzie obowiązywać tak długo, jak długo będzie istnieć ziemia, a ty samym zaprzeczają doskonałemu wypełnieniu Prawa przez Mesjasza.

Zauważmy w tym fragmencie dwie zależności przeminięcia – dokładniej mówiąc WYPEŁNIENIA starotestamentowego zakonu (prawa).

  1. Niebo i ziemia przeminą – wówczas starotestamentowy zakon straci ważność (zostanie wypełniony).
    Lub:
  2. WSZYSTKO TO SIĘ STANIE.

Czy któryś z powyższych warunków został spełniony?
Tak, ten drugi.
Pismo mówi wyraźnie, że Jehoszua przyszedł wypełnić całe Prawo Mojżeszowe oraz że żadne nakazy ustanowione wcześniej przez Boga, nie mogą być usuwane aż do czasu ich wypełnienia.
„Ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie”. 

A może Jehoszua nie wypełnił Prawa?
Czy On żartował, kiedy konał?
Wykonało się! I skłoniwszy głowę, oddał ducha” (Jana 19:30).

Stało się! Wykonało się…
„Ale to wszystko się stało, aby się wypełniły Pisma prorockie” (Mateusza 26:56).

„Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach. (45) Wtedy otworzył im umysły, aby mogli zrozumieć Pisma” (Łukasza 24:44-45).

Osoby święcące sobotę, kładą nacisk na ten zwrot jako dowód obowiązywalności Prawa i szabatu.
Problem polega jednak również na tym, że wyrażenie, jakiego użył Jehoszua (Prawo), obejmowało całe Prawo Mojżeszowe, włącznie z krwawymi ofiarami ze zwierząt.

Jeśli Chrystus nie wypełnił Prawa, musimy przestrzegać zarówno szabatu, jak i przykazań związanych z ofiarami ze zwierząt oraz innych, w tym też literalnego obrzezania.
„Ktokolwiek więc zniósłby (λυθη) jeden z tych przepisów (zanim wypełni je Chrystus poprzez swoją śmierć oraz już po Jego zmartwychwstaniu, ktoś nie rozumiejąc nakazów ST, będzie je krytykował i podważał, jako nie pochodzące od Boga, pomimo iż osoba ta będzie rozumiała, że starotestamentowy zakon stracił swoją moc z chwilą ustanowienia Nowego Przymierza w krwi Chrystusa), choćby najmniejszy, i nauczał tego ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim” (Mateusza 7:19).

Zwróćmy uwagę, że to samo greckie słowo: „lyse” (rozwiązać, zniszczyć, naruszyć) – występuję zarówno w powyższym, jak i poniższym fragmencie, gdzie OBRZEZKA = ZAKON, co jedynie dodatkowo i niezbicie dowodzi, iż tamten „zakon” – został ostatecznie i bezpowrotnie WYPEŁNIONY przez Chrystusa i zamieniony na Jego zakon, zakon ducha, wiary, prawdy, wolności, zakon Nowego Przymierza w Jego krwi!
„Jeżeli człowiek w szabat przyjmuje obrzezkę, aby nie był naruszony (λυθη) zakon Mojżesza, to dlaczego się na mnie gniewacie, że w szabat uzdrowiłem całego człowieka?” (Jana 7:23).

Widzicie to wyraźnie?

Chrystus używa zwrotu „Prawo”, a następnie przechodzi do omówienia 6 praw Starego Testamentu, z których żadne (aż do czasu ich wypełnienia) nie może być ZMIENIONE ani zniesione (Mateusza 5:18-48).
Zwróćmy uwagę, że tylko dwa z tych praw to część „dekalogu”. Pozostałe cztery znajdowały się poza „dekalogiem”.
To dowodzi, że Jehoszua, gdy mówi o Prawie, nie ma na myśli „dekalogu”, ale całe Prawo.

Ponadto Jehoszua w Mateusza 5:17 mówił nie tylko o Prawie, ale także O PROROKACH.
1. Jeśli Prawo na zawsze obowiązuje, na zawsze obowiązuje także nauka proroków.
2. Tak jak wyrażenie „Prorocy” odnosi się do całości nauczania prorockiego (do wszystkich ksiąg prorockich), podobnie „Prawo” odnosi się do całego Prawa Mojżeszowego, włącznie z prawem ceremonialnym, a nie tylko do „dekalogu”. 

Jeśli z według szabatystów Prawo Mojżeszowe dzieli się na prawo obrzędowe i moralne, to tym bardziej określenie „każda jota i kreska Prawa wyraźnie wskazuje na całe Prawo, na KAŻDĄ JEGO CZĘŚĆ.
Jest to nader oczywiste odniesienie do całego prawa Starego Testamentu, zawierającego wszystkie jego przepisy (3 Mojżesza 27:34).

Natomiast Starotestamentowe Prawo Boże, jak i Prorocy – są wieczni w tym sensie, że wiecznie świadczą o Chrystusie i Jego dziele – Stary Testament występuje, jako jeden z wiernych świadków, który wskazywał na nadchodzącego Mesjasza.
„Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o której świadczą zakon i prorocy” (Rzymian 3:22).

„Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie (Jana 5:39).

Do czasów Jana był zakon i prorocy, od tego czasu jest zwiastowane Królestwo Boże i każdy się do niego gwałtem wdziera” (Łukasza 16:16).

 Do czasów Jana był zakon!!!

„10 słów” – świadectwo zawarcia Starego Przymierza. 

Ludzie niesłuchający Syna – chcą trzymać się zakonu Mojżeszowego, a dokładniej tylko 10 przykazań – samowolnie wybierają sobie, których przykazań będą strzegli, a których nie.
Z 613 przykazań wybierają sobie te, które W ICH MNIEMANIU są najważniejsze – na przykład 10 z kamiennych tablic, chociaż były one zaledwie częścią całości – częścią daną na kamiennych tablicach i umieszczone w Skrzyni Przymierza wyłącznie, jako dowód – świadectwo zawarcia Przymierza:
„A gdy dokończył rozmowy z Mojżeszem na górze Synaj, dał mu dwie tablice Świadectwa, tablice kamienne, zapisane palcem Bożym” (2 Mojżesza 31:18, por. 25:16, 21-22).

„A wziąwszy Świadectwo włożył je do Skrzyni, założył drążki u Skrzyni, a z wierzchu umieścił na Skrzyni wieko” (2 Mojżesza 40:20).

W skrzyni znajdowało się również złote naczynie z manną (2 Mojżesza 16:33-34) oraz laska Aarona (Hebrajczyków 9:3-4).
Wszystkie te przedmioty miały być świadectwem dla przyszłych pokoleń, dlatego też Arka Przymierza jest nazywana również Skrzynią Świadectwa.
„Zasłonę zawiesisz na hakach i wniesiesz za zasłonę Skrzynię Świadectwa, a ta zasłona będzie wam oddzielać miejsce święte od najświętszego” (2 Mojżesza 26:33).

Natomiast zakon – wszystkie przykazania zostały zapisane w Księdze Zakonu (Księdze Prawa, Przymierza):
„Wtedy Mojżesz spisał wszystkie słowa Pana, a wstawszy wcześnie rano, zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście pomników dla dwunastu plemion izraelskich. Polecił też młodzieńcom z synów izraelskich złożyć ofiarę całopalenia, a ci zarżnęli cielce na rzeźną ofiarę pojednania dla Pana. Potem wziął Mojżesz połowę krwi i wlał do czaszy, a drugą połowę krwi wylał na ołtarz. Następnie wziął Księgę Przymierza i głośno przeczytał ludowi, ten zaś rzekł: Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni” (2 Mojżesza 24:4-7).

„Weźcie księgę tego zakonu i połóżcie ją z boku Skrzyni Przymierza Pana, Boga waszego, i niech będzie tam świadkiem przeciwko tobie (…)” (5 Mojżesza 31:26).

Wystarczy przeczytać 27 rozdział, księgi Kapłańskiej, aby zobaczyć, co między innymi zawierał zakon Mojżesza.

Tablice z dziesięcioma słowami były jedynie dowodemświadectwem zawarcia przymierza – nie były same w sobie ponad prawem, czy ważniejszym prawem, były częścią większej całości – Księgi Prawa, która była zestawem praw – przykazań w liczbie 613.

Dlaczego zatem osoby kładące nacisk na zachowywanie Prawa Mojżeszowego nie stosują się na przykład do nakazu:
„Nie będziesz się ubierał w mieszaną tkaninę z wełny i z lnu” (5 Mojżesza 22:11)?

Wszak napisano:
„A jeżeli kto popełni grzech, przekraczając bezwiednie którekolwiek z przykazań Pańskich, których przekroczyć nie wolno, i ściągnie na siebie winę, i podlega karze za grzech (3 Mojżesza 5:17).

Przecież nie ma żadnej różnicy między starotestamentowym nakazem zachowywania siódmego dnia tygodnia, a powyższym!
I jak widać „Zakon Mojżeszowy” to nie tylko starotestamentowe przykazania moralne i ceremonialno – kultowo – obrzędowo – świątynne.
Są przykazania, których nie da się zaklasyfikować do tych grup. Przykładowo:
– przykazania nienoszenia odzieży płci przeciwnej (5 Mojżesza 22:5),
– przykazanie nieubierania się w mieszaną tkaninę z wełny i z lnu (5 Mojżesza 22:11),
– przykazanie nieobsiewania pola dwojakim gatunkiem ziarna (3 Mojżesza 19:19),
– przykazanie ustanowienia w Izraelu króla (5 Mojżesza 17:15),
– przykazanie o lewiracie (5 Mojżesza 25:5),
– przykazanie dotyczące sposobu załatwiania potrzeb fizjologicznych (5 Mojżesza 23:14-15),
– przykazanie pochowania w tym samym dniu człowieka straconego (5 Mojżesza 21:23).

Jeśli założyć, że Prawo Mojżeszowe nadal obowiązuje, to ten wiersz udowadnia, że powinniśmy nadal trzymać się każdej joty i kreski obrzędów Starego Testamentu.
Czyli dochodzimy do wniosku, że osoby zachowujące jedynie część Prawa, a odrzucając resztę, skazują się na śmierć.

Biblia nigdzie nie traktuje „dekalogu”, jako osobnego kodeksu postępowania – osobnego wobec pozostałych przykazań wbrew demagogom, którzy dla przykładu głoszą:
„W przeciwieństwie do dekalogu, który znalazł się w Arce. Jest to wyraźne rozróżnienie ukazujące, że dekalog jest wieczny, a Prawo ceremonialne związane z kultem i służbą w świątyni jest cieniowe”.

Jest to oczywista nieprawda i wyciąganie wniosków, dla których brak poparcia w Słowie.
Nie ma takiego rozróżnienia. Jest za to inne. Przeciwstawiające stary i nowy porządek, stare i nowe prawo, stare i nowe przymierze.
Arka zostaje wymieniona razem z innymi przedmiotami kultu, jako pewien obraz, symbol Nowego Przymierza (Hebrajczyków 9:1-10), mający charakter czasowy.
Cała świątynia (wraz wymienionymi elementami) jest odbiciem Świątyni prawdziwej (Hebrajczyków 9:24), którą tworzy Bóg, Syn Boży i lud Boży.

Przykazania – Prawo Mojżesza – Prawo Boże.

Przestrzeganie przykazań nie jest tożsame z przestrzeganiem przykazań „dekalogu”.
Starotestamentowe Prawo, przykazania Boże, to nie tylko „dekalog” (4 Mojżesza 15:17-31, 5 Mojżesza 19:9, 5 Mojżesza 26:13).

Dla starotestamentowego Izraela zakon Mojżeszowy był tym samym, co Zakon Boży.
Wszystkie przykazania (613) otrzymał Izrael od Boga i wszystkie za pośrednictwem Mojżesza. To Bóg przekazując dalszą część Zakonu, mówił do Mojżesza:
„A te są prawa, które im przedłożysz” (2 Mojżesza 21:1).

Czy na cześć Mojżesza Izraelici mieli świętować?
„Trzy razy w roku będziesz świętował na moją cześć” (2 Mojżesza 23:14).

Zarówno „dekalog”, jak i pozostałe przykazania (czyli 613-10):
– zostały nadane przez Boga,
– zostały dane za pośrednictwem Mojżesza,
– są określone jako przykazania, prawo (zakon), ustawy, słowo Pańskie itp.

Biblia nigdzie nie traktuje „dekalogu”, jako osobnego kodeksu postępowania – osobnego wobec pozostałych przykazań. Jest on nieoderwalną częścią Zakonu Mojżeszowego, bo został, jak pozostałe przykazania, przekazany przez Mojżesza.

Różne prawa i przykazania Bóg nadał Izraelowi przez Mojżesza, jeszcze zanim dotarli do góry Synaj na pustyni arabskiej, o czym świadczy poniższy fragment:
„Potem powiódł Mojżesz Izraela od Morza Czerwonego i wyszli na pustynię Szur. Wędrowali trzy dni po pustyni, a nie znaleźli wody. (23) I przybyli do miejscowości Mara, i nie mogli tam pić wody, bo była gorzka; dlatego nazwano tę miejscowość Mara. (24) Wtedy lud szemrał przeciwko Mojżeszowi, mówiąc: Co będziemy pić? (25) Mojżesz wołał do Pana, a Pan wskazał mu drzewo; i wrzucił je do wody, a woda stała się słodka. Tam ustanowił dlań przepisy i prawo i tam go doświadczył” (2 Mojżesza 15:22-25).

Nie ma też rozróżnienia: „dekalog” i prawo kultowo-obrzędowe. Przykazanie o szabacie jest jak najbardziej kultowo-obrzędowe. Z drugiej strony na przykład przykazanie nietroszczenia się o pomyślność Ammonitów i Moabitów (5 Mojżesza 23:7), nie jest prawem kultowo-obrzędowym, a starotestamentowym prawem moralnym.
Przykładów odnośnie Zakonu, jako całości Prawa Bożego, można mnożyć. Ustanowienie miast schronienia, które nie należy do „dekalogu” jest określone mianem przykazania (5 Mojżesza 19:9).

Weźmy także fragment z 4 Mojżesza 15:17-31. Zgodzimy się, że jest tam mowa o grzechach przeciwko całemu Prawu BOŻEMU, a nie tylko „dekalogowi” – jest tam mowa o naruszeniu przykazań Pańskich (w.31), a nie jak niektórzy próbują fałszywie rozgraniczać, twierdząc, że rozmaite przykazania starotestamentowe – to Prawo Mojżeszowe, natomiast „dekalog” – to Prawo Boże… Niestety, ale nawet do takiej żenady posuwają się cieleśni ludzie…
W 5 Mojżesza 26:13, ponownie mamy Boże przykazania i znowu nie jest to „dekalog”, itp.

Tak było w Starym Testamencie, ustawy i nakazy te odnosiły się do Izraela, który otrzymał (przez Mojżesza) Prawo: 613 przykazań (w tym dekalog).
Tamto Prawo było przewodnikiem do Chrystusa, a gdy przyszła wiara stało się zbędne (Galacjan 3:19-25).
Nie zostało ono anulowane, lecz wypełnione przez Jehoszua (Mateusza 5:17), jako Baranka Bożego, poprzez złożenie doskonałej ofiary za grzechy.
Po wypełnieniu, jako nieprzydatne (Hebrajczyków 9:9), zostało ono ZAMIENIONE (Hebrajczyków 7:12) przez Nowe Prawo – Zakon Chrystusowy Nowego Przymierza (1 Koryntian 9:20-21).

Współczesne tłumaczenia Hebrajczyków 7:12 (Biblia Tysiąclecia/Warszawska) mówią o „zmianie”, a i w przekładzie dosłownym – interlinearnym NT Popowskiego i Wojciechowskiego rzeczownik „metathesis” jest oddany podobnie, jako „zamienienie”.

To przykazania tego Zakonu – Zakonu Chrystusowego, a nie Mojżeszowego, obowiązują każdego, kto pragnie służyć Chrystusowi i być miły Bogu.
Ten Zakon został nam dany przez lepszego Pośrednika niż Mojżesz.
To są obowiązujące przykazania Boże – te, które dał na Jego Syn. Znamienny jest tu werset z 1 Koryntian 7:19:
„Obrzezanie nie ma żadnego znaczenia i nieobrzezanie nie ma żadnego znaczenia, ale tylko przestrzeganie przykazań Bożych.”

Gdyby tu chodziło o przykazania z Zakonu Mojżeszowego, to otrzymalibyśmy sprzeczność, bo nakaz obrzezania jest jednym z przykazań Zakonu Mojżeszowego.
„Jeżeli człowiek w szabat przyjmuje obrzezkę, aby nie był naruszony zakon Mojżesza, to dlaczego się na mnie gniewacie, że w szabat uzdrowiłem całego człowieka?” (Jana 7:23).

Zauważyłem, że gdy sabatarianie czytają w Biblii o przykazaniach, interpretują je, jako przykazania „dekalogu”, co jest już kompletnym wychodzeniem poza natchniony, święty tekst i sugerowaniem interpretacji, która z czytanego tekstu wcale nie wynika.
Poza tym, gdyby Jehoszua uważał, że „dekalog” jest najistotniejszą częścią Starego Testamentu, na pytanie, które z przykazań Prawa jest najistotniejsze, miałby okazję wymienić, choć jedno z przykazań „dekalogu”. On jednak wyraźnie zaznaczył, że największe przykazanie znajdowało się poza tzw. „dekalogiem”.
Nauczycielu, które przykazanie jest największe? (37) A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. (38) To jest największe i pierwsze przykazanie. (39) A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. (40) Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy” (Mateusza 22:36-40).

Poniższe przykazanie również nie było częścią 10 przykazań, mało tego w ogóle nie było częścią Prawa Mojżeszowego składającego się z 613 nakazów:
Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie miłowali. (35) Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (Jana 13:34-35).

Przykazania miłowania Boga i bliźniego, o których mowa w 5 Mojżesza 6:5 i 3 Mojżesza 19:18 zostały powtórzone przez Jehoszua w Mateusza 22:37-38 – mamy miłować bliźniego jak siebie samego. Tu natomiast (Jana 13:34-35) daje uczniom NOWE przykazanie, którym jest przykazanie miłowania braci nie jak siebie samego, ale jak Chrystus nas umiłował. Wzorem nie jesteśmy my, lecz Syn Boży. Dlatego jest ono nowe.

Wychodzeniem poza Pismo, jest również twierdzenie, że pierwsze przykazanie miłości do Boga = pierwsze cztery przykazania „dekalogu”, a drugie dotyczące miłości bliźniego = następne sześć przykazań „dekalogu”.
„Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. (2) On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata. (3) A z tego wiemy, że go znamy, jeśli przykazania jego zachowujemy. (4) Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma. (5) Lecz kto zachowuje Słowo jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w nim jesteśmy. (6) Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował (1 Jana 2:1-6).

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że w powyższym wersecie chodzi o przykazania Jehoszua, które przekazał nam od Boga – przynosząc pełnię objawienia, światło i prawdziwą duchową rzeczywistość, która wypełniła starotestamentowe cienie, symbole i zapowiedzi, kierujące wzrok na nadchodzącego Syna Bożego.
Lecz nieposłuszni ludzie wykrzywiają prawdę o przykazaniach, starając się odwrócić nasz wzrok od osoby Syna do przykazań „dekalogu”.
Lecz jeżeli już uwierzymy w Syna Bożego i to, co dla nas zrobił, według przykazania Boga:
„A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa” (1 Jana 3:23).

„Rzekli więc do niego: Cóż mamy czynić, aby wykonywać dzieła Boże? Odpowiedział Jezus i rzekł im: (29) To jest dzieło Boże: wierzyć w tego, którego On posłał” (Jana 6:28-29).

To następnie ta wiara ma się przełożyć na strzeżenie przykazań Bożych, które dał nam poprzez Syna oraz apostołów.
„Abyście pamiętali na słowa, jakie poprzednio wypowiedzieli święci prorocy, i na przykazanie Pana i Zbawiciela, podane przez apostołów waszych (2 Piotra 3:2).

„Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie” (Jana 14:21).

Każde dziecko Boże, które narodzi się z Boga, rozumie, pod jakim zakonem żyje.
Przed chwilą czytaliśmy, że mamy słuchać przykazań Pana, przekazanych przez apostołów, dlatego spójrzmy, pod jakim zakonem/prawem był apostoł Paweł?
„I stałem się dla Żydów jako Żyd, aby Żydów pozyskać; dla tych, którzy są pod zakonem, jakobym był pod zakonem, chociaż sam pod zakonem nie jestem, aby tych, którzy są pod zakonem, pozyskać. (21) Dla tych, którzy są bez zakonu, jakobym był bez zakonu, chociaż nie jestem bez zakonu Bożego, lecz pod zakonem Chrystusowym, aby pozyskać tych, którzy są bez zakonu” (1 Koryntian 9:20-21).

Apostoł Paweł otwarcie pisał, że nie jest pod zakonem Starego Przymierza, w którym zawierało się miedzy innymi 10 przykazań.
On nie miał problemu ze zrozumieniem tego, że nie jest pod zakonem Mojżeszowym.
A pod jakim „zakonem” jesteś ty, drogi czytelniku? (Mateusza 22:37-40).

Słowo – przykazania, które głosił Pan Jehoszua to daleko więcej niż 10 przykazań i to wiele więcej przykazań niż 10 – to nie tylko sucha litera prawa.
„Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził, a każdy, kto miłuje tego, który go zrodził, miłuje też tego, który się z niego narodził. (2) Po tym poznajemy, iż dzieci Boże miłujemy, jeżeli Boga miłujemy i przykazania jego spełniamy. (3) Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe. (4) Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza. (5) A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?” (1 Jana 5:1-5).

Przykazania Jego nie są uciążliwe, gdyż nie chodzi o przykazania i przepisy z kart Starego Testamentu, których było 613 i które zdecydowanie były uciążliwe, tak że nikt nie był w stanie im wszystkim sprostać, o tym też wspominał apostoł Piotr, który wskazywał, że zarówno Żydów, jak i pogan Bóg oczyścił przez wiarę ich serca. (10) Przeto teraz, dlaczego wyzywacie Boga, wkładając na kark uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my nie mogliśmy unieść? (11) Wierzymy przecież, że zbawieni będziemy przez łaskę Pana Jezusa, tak samo jak i oni” (Dzieje 15:7-11).

Tak, więc ty, który zachowujesz dzień siódmy z innego powodu, niż własne głębokie przekonanie, wypływające z serca, a co gorsza może nauczasz i nakłaniasz innych do tego, że taka jest bezwzględna wola Boża – niezmienne prawo/zakon Boży – CZY TY WYPEŁNIASZ TO CAŁE PRAWO – CZY DAŁEŚ SIĘ OBRZEZAĆ?
„Jeżeli człowiek w szabat przyjmuje obrzezkę, aby nie był naruszony zakon Mojżesza, to dlaczego się na mnie gniewacie, że w szabat uzdrowiłem całego człowieka?” (Jana 7:23).

A jeśli uznajesz, że przykazania Zakonu Mojżeszowego, aczkolwiek z wyjątkiem 10 praw, tzw. „dekalogu”, były tylko cieniem nowego Prawa, były czasowe, przemijające, to w takim razie rozumiem, że nie respektujesz koszerności potraw (czyli nie masz biblijnych zastrzeżeń wobec jedzenia np. wieprzowiny), nie płacisz dziesięciny w swoim zborze, nie obchodzisz Paschy i innych świąt starotestamentowych.

Czy tak?

A może masz jednak problem jeszcze z czymś? Na przykład z wieprzowiną?
Jeśli tak, to przypomnij sobie, kim byli obłudni faryzeusze…

„A oświadczam raz jeszcze każdemu człowiekowi, który daje się obrzezać, że powinien cały zakon wypełnić. (4) Odłączyliście się od Chrystusa wy, którzy w zakonie szukacie usprawiedliwienia; wypadliście z łaski
(Galacjan 5:3-4).

Bracia i siostry – nie pozwalajcie wkładać na siebie ludzkich łańcuchów – jeżeli jesteście dziećmi Boga, to jesteście wolni, „wszystko bowiem jest wasze…, czy świat, czy życie, czy śmierć, czy teraźniejszość, czy przyszłość, wszystko jest wasze, (23) wyście zaś Chrystusowi, a Chrystus Boży” (1 Koryntian 3:21-23) – wszystko możecie – strzeżcie tego skarbu i wystrzegajcie się kwasu obłudnych ludzi, chcących was podbić w niewolę – „Przeto, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, lecz wolnej!” (Galacjan 4:31).

Prawdziwy Szabat – szabatowanie.

„Ponadto rzekł im: Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. (28) Tak więc Syn Człowieczy jest Panem również i szabatu (Marka 2:27-28).

Jasne i proste, jest „Panem również i szabatuoznacza ni mniej ni więcej, że teraz Jego słów i przykazań należy słuchać, gdyż On jest Panem, a nie Mojżesz (10 przykazań, sabat, pokarmy, itp. nakazy ST).
„Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz” (Rzymian 10:9).

Mojżesz (oraz 10 przykazań) jest Panem, czy Syn Boży?
„Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie. (21) Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie. (23) Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy. (24) Kto mnie nie miłuje, ten słów moich nie przestrzega, a przecież słowo, które słyszycie, nie jest moim słowem, lecz Ojca, który mnie posłał” (Jana 14:15-24).

Jest Panem RÓWNIEŻ i SZABATU, gdyż w nim znalazł swoje wypełnienie.
Bo obietnice Boże, ile ich było, w nim znalazły swoje Tak„; dlatego też przez niego mówimy „Amen” ku chwale Bożej” (2 Koryntian 1:20, por. Jana 5:39, 46-47, Dzieje 3:24, 10:43, Łukasza 16:16, 24:27, 44-45, Mateusza 26:56).

„Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie; każdy, kto z prawdy jest, słucha głosu mego (Jana 18:37).

A Ty czyjego głosu zechcesz słuchać? Co z posłuszeństwem SŁOWU (Synowi)?
„Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą (1 Jana 3:18).

Jak myślisz, czy Pan będzie zadowolony z postawy „sędziego”, uczącego moralności Bożej poprzez odpoczywanie w sobotę? (por. Kolosan 2:16, Rzymian 14:4-5).
„Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i że Pan, twój Bóg, wyprowadził cię stamtąd ręką możną i ramieniem wyciągniętym. Dlatego rozkazał ci Pan, twój Bóg, abyś obchodził dzień sabatu (5 Mojżesza 5:15).

Wyraźnie widać, że literalny szabat był ustanowiony wyłącznie dla Izraelitów. W całym Nowym Testamencie nie ma nawet jednej wzmianki, o tym, że trzeba go świętować.
Jedyne warunki, którym mieli się poddać nawróceni poganie, lecz tylko i wyłącznie po to, aby w ich czasach powstała jedność między żydami i poganami z I wieku, mamy zapisane w Dziejach 15:28-29.

Literalny szabat był ustanowiony wyłącznie dla Izraelitów, jako pamiątka i znak (5 Mojżesza 5:15), a przy okazji cień rzeczywistości, która nastała w Chrystusie już w I wieku.
Dlatego Apostoł Paweł pisze:
„Albowiem do odpocznienia wchodzimy my, którzy uwierzyliśmy” (Hebrajczyków 4:3).

A Bóg przez Izajasza zapowiada:
„Zaiste, przez jąkających się i mówiących obcym językiem przemówi do tego ludu ten, (12) który im rzekł: To jest odpoczynek, dajcie odpoczynek zmęczonemu, i to jest wytchnienie! Lecz nie chcieli słuchać. (13) Dlatego dojdzie ich słowo Pana: Przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz na nakazem, trochę tu, trochę tam – aby idąc padli na wznak i potłukli się, uwikłali się i zostali złapani (Izajasza 28:11-13).

Syn Boży, Zbawiciel i Pan jest naszym odpoczynkiem szabatnim. Chrystus jest naszym siódmym dniem odpocznienia – naszym wytchnieniem…

Jeżeli chcesz ODPOCZĄĆ to literalne zachowywanie siódmego dnia tygodnia nic ci nie pomoże – idź do Pana, słuchaj Go i naśladuj (Mateusza 11:28). Bądź Mu posłuszny LUB – jeżeli nie chcesz SŁUCHAĆ, to „klep przepis za przepisem”, „przepis za przepisem” – uwielbiaj sobotę i powtarzaj swoją mantrę – niech sobota nadal pozostanie centrum twojej wiary.
„Zawsze ich zwodzi serce; nie poznali też oni dróg moich, (11) tak iż przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do odpocznienia mego. A komu to przysiągł, że nie wejdą do odpocznienia jego, jeśli nie tym, którzy byli nieposłuszni? (19) Widzimy więc, że nie mogli wejść z powodu niewiary” (Hebrajczyków 3:10, 18).

„A tak pozostaje jeszcze odpocznienie dla ludu Bożego; (10) kto bowiem wszedł do odpocznienia jego, ten sam odpoczął od dzieł swoich, jak Bóg od swoich. (11) Starajmy się tedy usilnie wejść do owego odpocznienia, aby nikt nie upadł, idąc za tym przykładem nieposłuszeństwa (Hebrajczyków 4:9-11).

Rzeczywistością do praktykowania której wzywa nas Słowo Boże, jest odpocznienie (dosłownie: szabatowanie) z wersetu 9:
„Zatem pozostaje szabatowanie dla ludu Boga” (tłumaczenie dosłowne).

Oddanie tego (w niektórych tłumaczeniach), jako „odpoczynek szabatni” czy „odpoczynek szabatu” jest błędne. Jeżeli rzeczownik grecki „sabbatismos” tłumaczy się, jako odpocznienie (dosł. szabatowanie), to dodatkowe określenie jest tu zbędne i fałszujące, tym bardziej, że z całego kontekstu wynika, że nie chodzi o dzień tygodnia, a o stan, w jakim mają być wierzący. Werset 11 mówi, że mamy starać się usilnie wejść do owego odpocznienia, a nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie starał się wejść do kolejnych dni tygodnia, one następują po sobie bez żadnego naszego starania.

Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, to niech zauważy, że autor listu posługuje się zamiennie dwoma rzeczownikami oznaczającymi odpocznienie, odpoczynek.
Jeden to wzięty z hebrajskiego: „sabbatismos”, a drugi (występujący m.in. w wersetach 10 i 11) to grecki: „katapausis”.
Dlatego nie należy brać przykładu z ludzi i organizacji, które wciąż żyją w cieniu, a nie w rzeczywistości Bożej, którą cień tylko pokazuje.

Pamiątka stworzenia.

Nie wiem czy zwolennicy „odpoczywania” podczas literalnego, sobotniego – siódmego dnia, zdają sobie sprawę, że Bóg, wedle poniższego wersetu, w tym dniu siódmym pracował?
„I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił” (1 Mojżesza 2:2).

Bóg zawsze działał i działa, a potwierdził to Jego Syn umiłowany:
„I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że to uczynił w sabat. (17) A Jezus odpowiedział im: Mój Ojciec aż dotąd działa i Ja działam. (18) Dlatego też Żydzi tym usilniej starali się o to, aby go zabić, bo nie tylko łamał sabat, lecz także Boga nazywał własnym Ojcem” (Jana 5:16-18).

Literalny siódmy dzień, stał się „poświęcony”, jako jeden z wielu symboli, cieni – zapowiadających wielkie dzieło odkupienia ludzkości, uwolnienia ich z pęt niewoli grzechu – ofiarowania im przyszłego PRAWDZIWEGO, REALNEGO ODPOCZNIENIA.

W podobny sposób Bóg bardzo wiele rzeczy (2 Kronik 7:16), wydarzeń, spraw (4 Mojżesza 6:5-6, 2 Mojżesza 2:3), czy ludzi (Jeremiasza 1:4) „poświęcał”, sprawiając, że stawały się święte, święci – jako zapowiedzi (cienie) dóbr przyszłych (Hebrajczyków 9:8-14).

Temu samemu służył starotestamentowy zakon – „albowiem zakon, zawierając w sobie tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy… potem powiada: Oto przychodzę, aby wypełnić wolę twoją. Znosi więc pierwsze, aby ustanowić drugie; (14) Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni… A grzechów ich i ich nieprawości nie wspomnę więcej” (Hebrajczyków 10:1-17).

Identycznie sprawa ma się z odpoczynkiem w literalną „sobotę” (por. Kolosan 2:16-17), jako siódmym dniem tygodnia – toteż zauważmy następujące fakty:
– sobota nie jest pamiątką stworzenia, lecz Bożego odpoczynku (po dokonanym stworzeniu) w dzień sobotni, a z tego nijak dla nas nie wynika nakaz odpoczynku w sobotę,

– w Piśmie nie znajdujemy ani jednego takiego nakazu danego ludziom przed Mojżeszem (Przymierze z Izraelem), jak i nie znajdujemy takiego nakazu po przyjściu Chrystusa i nadaniu Nowego Prawa (zawartego w Nowym Przymierzu),

– w Nowym Przymierzu znajdujemy odwrotny nakaz – ostrzeżenie, aby nikt nikogo nie zmuszał i nie osądzał na podstawie zachowywania dni, świąt, pokarmów, itp. żywiołów tego świata.

– czy krzewiciele LITERALNEGO odpoczynku, zastanawiali się kiedyś, jak mają obchodzić literalny sabat – na wzór, który Bóg przykazał, czyli od „od zachodu słońca do zachodu słońca” – dzieci Boże, żyjące w północnych rejonach ziemi, gdzie słońce nie zachodzi kilka miesięcy? Chyba nie sądzą naiwnie, że tam nie ma dzieci Bożych?
„Pośle aniołów swoich z wielką trąbą, i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi” (Mateusza 24:31).

Czyż zatem nie wyrządzają krzywdy tym, którzy zamieszkują na północy – głosząc, że to jest bezwzględny wymóg, nakaz, aby się podobać Bogu?
„Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza” (Mateusza 18:6).

– odpoczynek po Bożym stwarzaniu, był (jest) obrazem zarówno

  1. A) NOWEGO STWORZENIA:
    „Albowiem ani obrzezanie (sobota, święta, Żyd, Grek, wolny, niewolnik, kobieta, mężczyzna), ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz NOWE STWORZENIE (Galatów 6:15).

    „Skoro zewlekliście z siebie starego człowieka wraz z uczynkami jego, (10) a przyoblekli nowego, który się odnawia ustawicznie ku poznaniu na obraz tego, który go stworzył. (11) W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich (Kolosan 3:10-12, por. 2 Koryntian 5:17).

  2. B) PRAWDZIWEGO ODPOCZYNKU dzieci Bożych:
    „Albowiem do odpocznienia wchodzimy my, którzy uwierzyliśmy… (9) A tak pozostaje jeszcze odpocznienie dla ludu Bożego; (10) kto bowiem wszedł do odpocznienia jego, ten sam odpoczął od dzieł swoich, jak Bóg od swoich. (11) Starajmy się tedy usilnie wejść do owego odpocznienia, aby nikt nie upadł, idąc za tym przykładem nieposłuszeństwa (Hebrajczyków 4:3, 9-11).

Dzieci Boże zostały powołane do służenia Bogu w „duchu i prawdzie”, a wszystkie symbole, święta, ceremonie ST wypełniły się w Chrystusie i rzeczywistości, która powstała w I wieku.

Pojawił się na ziemi człowiek, który stworzył największe Królestwo w historii ludzkości, uwolnił z niewoli ogromną rzeszę ludzi, jest Królem, Żywym Pasterzem.
Uczynił to w naszych sercach i duszach, nie pośród przemijającego prochu ziemi, pośród marności tej rzeczywistości materialnej, ani „nędznych żywiołów” tego świata.
Pokonał zniewolenie w naszych sercach, wyzwolił nas z niewoli strachu i zwątpienia.
Dzięki Niemu możemy wejść do „Odpocznienia Bożego”, które trwa codziennie, w każdej minucie – nie tylko w sobotę.
„Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku” (Hebrajczyków 3:14).

„Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa” (Rzymian 5:1).

Dziecko Boże nie musi przestrzegać literalnej soboty, gdyż trwa w prawdziwym odpocznieniu – Chrystusie, a tym samym przestrzega przykazania „sabatu” w jego rzeczywistej formie i postaci, a nie tylko sobotnim cieniu. Zgadza się to również z tym, o czym prorokował Izajasz 56:3-7. Syn Boży, Zbawiciel i Pan jest naszym odpoczynkiem szabatnim. Chrystus jest naszym siódmym dniem odpocznienia – naszym wytchnieniem, my nie musimy i nie powinniśmy już pracować własnymi uczynkami na łaskę Boga, na przykład prowadząc literalny obrządek szabatni, a jedynie dążyć do uświęcenia w „duchu i prawdzie”, stale wzrastając w Chrystusa…

Jeżeli jednak nadal żyjesz, jakbyś żył na tym świecie i jesteś poddany „marnym żywiołom” – przestrzegasz literalnych dni, świąt, obrzędów – żyj skoro tak ci dobrze.
Ale przestań manipulować Słowem, próbując innym narzucać własne niewolnictwo.
Przestań głosić, że służba śmierci zbawia!
„Zdolność nasza jest z Boga, (6) który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami nowego przymierza, nie litery, lecz ducha, bo litera zabija, duch zaś ożywia. (7) Jeśli tedy SŁUŻBA ŚMIRCI, WYRYTA LITERAMI NA TABLICACH KAMIENNYCH taką miała chwałę, że synowie izraelscy nie mogli patrzeć na oblicze Mojżesza z powodu przemijającej wszak jasności oblicza jego, (8) czy nie daleko więcej chwały mieć będzie służba ducha? (9) Jeśli bowiem służba potępienia ma chwałę, daleko więcej obfituje w chwałę służba sprawiedliwości. (10) Albowiem to, co niegdyś miało chwałę, teraz nie ma chwały z powodu chwały, która tamtą przewyższa” (2 Koryntian 3:5-10).

„SOBOTA”, mąci i mąci w umysłach i sercach szczerych ludzi – taki jest też zamiar diabła, aby tylko wszelkimi możliwymi sposobami odwrócić oczy i uwagę od Chrystusa i Jego nauki (1 Koryntian 3:11, Jana 12:48) do kogokolwiek (np. bożka trójosobowego, anioła Michała, niepreegzystującego Syna Bożego) lub czegokolwiek, na przykład MARNYCH ŻYWIOŁÓW TEGO ŚWIATA, takich jak koncentrowanie uwagi na rozróżnianiu pokarmów, napojów, czy zachowywania rozmaitych DNI, świąt, obrzędów, które od czasów Nowego Przymierza znalazły już w Chrystusie swoje wypełnienie i teraz są tylko marnością nad marnościami, nędznymi żywiołami, o które się potykają ludzcy sędziowie, żywiołami którymi szatan próbuje omamić ludzi, którzy w ten sposób stawiają MURY nieprzyjaźni i zamiast miłować w „duchu i prawdzie” – patrzą na innych poprzez nędzne żywioły – rozróżniają innych ludzi na podstawie zachowywania lub niezachowywania tego lub owego. Tym samym osądzają innych, sami siebie gubiąc, a diabeł wygrywa…

Wygrywa, gdyż podsuwa ludziom poprzez swoje sługi sugestie, że sprawiedliwość dla Boga polega na przestrzeganiu na przykład 10 przykazań, czyli wmawia, że SŁUŻBA SMIERCI ZBAWIA!

Czy w ogóle zdajesz sobie sprawę, że innego fundamentu niż Chrystus nie można zakładać i podobać się Bogu? Czy naprawdę nie rozumiesz, pod jakim zakonem są dzieci Boże?
„Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus (1 Koryntian 3:11).

Dlaczego głosisz wbrew Prawdzie, że fundamentem wiary jest 10 przykazań z góry Synaj?
Dlaczego próbujesz gwałtem dostać się do Boga? Inną Drogą…
Do czasów Jana był zakon i prorocy, od tego czasu jest zwiastowane Królestwo Boże i każdy się do niego gwałtem wdziera” (Łukasza 16:16).

Ojciec wywiesił wielką kartkę na bramie do Jego Królestwa, na której napisał, że poprzez słuchanie, wiarę i naśladowanie Jego Syna we wszystkim, będziemy mogli stanąć przed Nim, jako święci, nienaganni i wypróbowani, kiedy powróci.

Bóg Ojciec wydał polecenie:
„Chcecie przyjść do Mnie – to idźcie do Syna, słuchajcie Jego przykazań i naśladujcie Go – w Jego ręce wszystko oddałem i nie ma innej Drogi do Mnie”.
„Bo kto mnie znalazł, znalazł życie i zyskał łaskę u Pana” (Przysłów 8).

Niestety nieposłuszeństwo to straszna plaga, miliardy ludzi nie czytają tej kartki na drzwiach, a raczej nie chcą się zastosować do jej instrukcji na przykład tak, jak zaślepieni Żydzi, ADS i inni niewolnicy ludzcy, głoszą, że przez sabat jest sprawiedliwość…
„Nie odrzucam łaski Bożej; bo jeśli przez zakon jest sprawiedliwość, tedy Chrystus daremnie umarł (Galacjan 2:21).

Są tak zaślepieni SOBOTĄ, że nie słuchają nawet Mojżesza, w którego tak się wpatrują, a który wydał wyraźne polecenie:
„Wszak Mojżesz powiedział: Proroka, jak ja, spośród braci waszych wzbudzi wam Pan, Bóg; jego słuchać będziecie we wszystkim, cokolwiek do was mówić będzie. (23) I stanie się, że każdy, kto by nie słuchał owego proroka, z ludu wytępiony będzie” (Dzieje 3:22-23).

Nic dziwnego, wszak powiedziano:
„Jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą” (Łukasza 16:31).

A Pan dodaje:
„Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym; (49) bo ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który mnie posłał, On mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić” (Jana 12:48-49).

W ten sposób biedni ludzie sami sobie szkodzą (Jana 14:6), a co gorsza mogą zaszkodzić innym wrażliwym naśladowcom Chrystusa.
„Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada, do pana swego należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymać go. (5) Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu (Rzymian 14:4-5).

Uważam, że o tym nigdy, nikomu nie wolno zapomnieć – służmy Chrystusowi, a nie ludziom! Służmy Bogu każdego dnia w „duchu i prawdzie”, a nie obrządkach, świętach i ceremoniach…

Nie bądźmy nierozumni.
O nierozumni Galacjanie! Któż was omamił, was, przed których oczami został wymalowany obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? (2) Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą? (3) Czy aż tak nierozumni jesteście? Rozpoczęliście w duchu, a teraz na ciele kończycie? (Galacjan 3:1-3).

Chcesz z własnej nieprzymuszonej woli, ze szczerego serca obchodzić sabat – nie ma problemu, dopóki rozumiesz, że nie jest to czynnik warunkujący zbawienie i nie zaczniesz wymagać tego od innych dzieci Bożych.

Dzieci Boże które weszły w Nowe Przymierze z Bogiem, dzięki krwi i wierze Chrystusa, wiedzą jakich przykazań mają strzec (2 Piotra 3:2, Jana 14:21).
Rozumieją i odczuwają także, że ich prawdziwe „odpocznienie” w Chrystusie trwa codziennie, w każdej minucie – nie tylko w sobotę, bo czyż nie jest szaleństwem, które nie ma nic wspólnego z Prawdą Nowego Przymierza – twierdzenie, że Syn Boży żyjący w nowonarodzonej osobie potrzebuje literalnie odpocząć w jakiś dzień?
W dzień, który narzucać siłą mogą jedynie OKULTYŚCI, nieposłuszni Chrystusowi, próbujący ustanowić SWOJE WŁASNE METODY zbliżenia się do Boga, zbliżając się tym samym do demonów
„Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. (18) Niech was nikt nie potępia, kto ma upodobanie w poniżaniu samego siebie i w oddawaniu czci aniołom, a opierając się na swoich widzeniach, pyszni się bezpodstawnie cielesnym usposobieniem swoim, (19) a nie trzyma się głowy, z której całe ciało, odżywiane i spojone stawami i ścięgnami, rośnie wzrostem Bożym. (20) Jeśli tedy z Chrystusem umarliście dla żywiołów świata, to dlaczego poddajecie się takim zakazom, jakbyście w świecie żyli” (Kolosan 2:16-20).

„Jeśli kto inaczej naucza i nie trzyma się zbawiennych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z prawdziwą pobożnością, (4) ten jest zarozumiały, nic nie umie, lecz choruje na wszczynanie sporów i spieranie się o słowa, z czego rodzą się zawiść, swary, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, (5) ciągłe spory ludzi spaczonych na umyśle i wyzutych z prawdy (1 Tymoteusza 6:3-4).

Znając życie – ślepy i głuchy, kiedy przeczyta to wszystko powie coś w stylu:
„Ten, kto nie przestrzega sabatu łamie święte przykazanie Boże i nie rozumie jego głębi…”

I nic dziwnego, historia lubi się powtarzać:
„Na to niektórzy faryzeusze rzekli: Człowiek ten nie jest z Boga, bo nie przestrzega szabatu (Jana 9:16, por. Jana 5:18).

 No cóż… „usprawiedliwiona została mądrość przez wszystkie dzieci swoje” (Łukasza 7:35).

Dlatego też „głupich rozpraw i rodowodów, i sporów, i kłótni o zakon unikaj; są bowiem nieużyteczne i próżne. (10) A człowieka, który wywołuje odszczepieństwo, po pierwszym i drugim upomnieniu unikaj, (11) wiedząc, że jest on przewrotny i grzeszy, i sam na siebie wyrok wydaje” (Tytusa 3:9-11).

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zachowujących (nienarzucających tego innym) i niezachowujących soboty.

Paweł Krause