Nie mam nic przeciwko stosowaniu diety przez osoby, które tego pragną i tak czują, czyniąc to WYŁACZNIE z własnej nieprzymuszonej woli. W końcu dla Pana to czynią.
Ja sam w obecności takiej osoby, głęboko przekonanej o takiej konieczności, wstrzymałbym się od jedzenia, lecz nie ukrywałbym i nie ukrywam, że ze Słowa Bożego jasno wynika, że takiej konieczności nie ma.
„Do wyżywienia Salomon potrzebował w ciągu jednego dnia trzydzieści korców mąki przedniej i sześćdziesiąt korców mąki zwykłej, (23) dziesięć tucznych wołów, dwadzieścia wołów z pastwiska i sto owiec, oprócz jeleni, gazeli, saren i tucznego drobiu” (1 Królewska 4:22-23).

Źle by natomiast było, gdyby ktoś wymagał od społeczności lub bliźniego bezwarunkowego stosowania jakiejkolwiek diety, czy to powstrzymywania się od jedzenia mięsa, picia alkoholu, kawy, czy robienia różnicy między jednym mięsem, a drugim (czyste/nieczyste).

Syn Boży powołał nas do pielgrzymowania w duchu miłości i wolności, dlatego zawsze należy pamiętać o słowach z listu do Rzymian:
Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jarzynę jada. (3) Niechże ten, kto je, nie pogardza tym, który nie je, a kto nie je, niech nie osądza tego, który je; albowiem Bóg go przyjął. (4) Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada, do pana swego należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymać go”.

…i za apostołem Pawłem mogę śmiało powtórzyć, żewiem i jestem przekonany w Panu Jezusie, że nie ma niczego, co by samo w sobie było nieczyste; nieczyste jest jedynie dla tego, kto je za nieczyste uważa” (Rzymian 14:2-3, 14).

Przytoczę kilka wersetów, z których jasno wynika, że dieta nie jest obowiązkiem:
„I znowu przywołał lud, i rzekł do nich: Słuchajcie mnie wszyscy i zrozumiejcie! (15) Nie masz nic na zewnątrz poza człowiekiem, co by wchodząc w niego, mogło go skalać, lecz to, co wychodzi z człowieka, to kala człowieka.(18) I rzekł im: Tak więc i wy jesteście niepojętni? Nie rozumiecie, że wszystko, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może go kalać. (19) Bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i wychodzi na zewnątrz, oczyszczając wszystkie pokarmy. (20) Mówił bowiem: To, co wychodzi z człowieka, to kala człowieka. (21) Albowiem z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, wszeteczeństwa, kradzieże, morderstwa, (22) cudzołóstwo, chciwość, złość, podstęp, lubieżność, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota; (23) wszystko to złe pochodzi z wewnątrz i kala człowieka (Marka 7:14-23).

 Nasz Pan Jehoszua wyraźnie wytłumaczył, że „uświęcanie ludu Bożego” nie ma kompletnie nic wspólnego z pokarmami, „albowiem Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w duchu Świętym” (Rzymian 14:17).

Uświęcanie polega na oczyszczaniu kielicha „od wewnątrz”, czyli opanowywaniu swoich zmysłów, odradzaniu się w „sile pobudzającej umysł”.
Zauważmy, że każdy grzech ma źródło w naszym „sercu-zamyśle”, jedynie wszeteczeństwo kala nasze ciało (świątynie) – nie pokarmy, spójrzmy:
„I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze, (2) w których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych. (3) Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni” (Efezjan 2:1-3).

Ulegając woli ciała i zmysłów, zatem co konkretnie jest grzechem przeciw naszemu ciału?
Spójrzmy:
„Uciekajcie przed wszeteczeństwem. Wszelki grzech, jakiego człowiek się dopuszcza, jest poza ciałem; ale kto się wszeteczeństwa dopuszcza, ten grzeszy przeciwko własnemu ciału. (19) Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych?” (1 Koryntian 6:18-19).

Tak, więc rozwiązłość kala nasze ciało, a nie żadne pokarmy, przy czym trzeba baczyć, aby przypadkiem naszym bogiem nie stał się brzuch, aby nie dać się zniewolić, czyli aby nasze myśli i zabiegi nie skoncentrowały się głównie na zaspokajaniu apetytu, aby czasami nie popaść w grzech obżarstwa (lub niewolę używek), o czym czytamy dalej w wersetach 12-13:
„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić. (13) Pokarm jest dla brzucha, a brzuch jest dla pokarmów; ale Bóg zniweczy jedno i drugie. Ciało zaś jest nie dla wszeteczeństwa, lecz dla Pana, a Pan dla ciała” (1 Koryntian 6:12-13).

Nie pozwólmy się zniewolić nakazami: NIE JEDZ, jak również nie pozwólmy zniewolić się samemu pokarmowi przez nadużywanie lub uzależnienia np. papierosy, alkohol, narkotyki, obżarstwo, gdyż „ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą” (1 Koryntian 6:10).

„…zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą” (Galacjan 5:21).

Nasz brzuch jest dla pokarmów, a nasze ciało dla Pana. Nasze ciało jest świątynią ducha – tej świątyni nie kalamy poprzez pokarmy, lecz poprzez wszeteczeństwo.
Jedzenie, czy nie jedzenie nie ma żadnego wpływu na nasze uświęcanie i służenie Bogu.
„Zapewne, pokarm nie zbliża nas do Boga, gdyż nic nie tracimy, jeśli nie jemy, i nic nie zyskujemy, jeśli jemy” (1 Koryntian 8:8).

Gdybym nawet nie znał Słowa Bożego, to moje sumienie i rozsądek mówiłyby mi, że Bóg nie patrzy na mnie przez pryzmat tego, co jem…
Jednak nie brakuje ludzi, którzy nie wierzą w Syna Boga Jedynego, nie wierzą Jemu i nie są posłuszni Słowu, zgodnie z zapowiedzią Pisma:
„A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich, (2) uwiedzeni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku, (3) którzy zabraniają zawierania związków małżeńskich, przyjmowania pokarmów, które stworzył Bóg, aby wierzący oraz ci, którzy poznali prawdę, pożywali je z dziękczynieniem. (4) Bo wszystko, co stworzył Bóg, jest dobre, i nie należy odrzucać niczego, co się przyjmuje z dziękczynieniem (1 Tymoteusza 4:1-4).

WSZYSTKO, co stworzył Bóg jest DOBRE i nie należy odrzucać NICZEGO!

Ale wiele osób polegających bardziej na własnym rozumie, chęci przynależności do organizacji ludzkich lub tradycji, będzie starało się wykrzywiać te proste prawdy.
„Dla czystych wszystko jest czyste, a dla pokalanych i niewierzących nic nie jest czyste, ale pokalane są zarówno ich umysł, jak i sumienie” (Tytusa 1:15).

Jeżeli zależy nam na zachowywaniu dobrej kondycji zdrowotnej, to unikajmy spożywania przetworzonej żywności z chemicznymi truciznami, które stworzył człowiek, a nie Bóg oraz używek typu papierosy, narkotyki, tabletki, tzw. lekarstwa na wszystko itp.
„Co zaś do mięsa, to każdy, kto jest czysty, może jeść mięso” (3 Mojżesza 7:19).

Wszystko, co się sprzedaje w jatkach, jedzcie, o nic nie pytając dla spokoju sumienia; (26) albowiem Pańska jest ziemia i to, co ją wypełnia. (27) A jeśli was kto z niewiernych zaprosi, a chcecie pójść, jedzcie wszystko, co wam podadzą, o nic nie pytając dla spokoju sumienia. (30) A jeśli ja z dziękczynieniem coś spożywam, dlaczego mają mi złorzeczyć za to, za co ja dziękuję? (31) A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą” (1 Koryntian 10:25-31).

„I pobłogosławił Bóg Noego i synów jego, i powiedział do nich: Rozradzajcie się i rozmnażajcie, i napełniajcie ziemię. (2) A bojaźń i lęk przed wami niech padnie na wszystkie zwierzęta ziemi i na wszelkie ptactwo niebios, na wszystko, co się rusza na ziemi i na wszystkie ryby morskie; wszystko to oddane jest w ręce wasze. (3) Wszystko, co się rusza i żyje, niech wam służy za pokarm; tak jak zielone jarzyny, daję wam wszystko” (1 Mojżesza 9:1-3).

Kiedy Bóg zawarł przymierze z Noem, pozwolił mu na jedzenie wszystkiego.
Zakaz spożywania zwierząt tzw. „nieczystych” dany Mojżeszowi był kolejnym tymczasowym symbolem, który wyobrażał ludzi z pogan, czyli „inne owce”.
„Ja, Pan, jestem Bogiem waszym, który was oddzieliłem od ludów. (25) Będziecie więc rozróżniali między zwierzętami czystymi a nieczystymi i między ptactwem nieczystym a czystym. Nie kalajcie siebie samych przez zwierzęta i ptactwo i przez wszystko, co pełza po ziemi, a co oddzieliłem, aby było dla was nieczyste. (26) Będziecie mi więc świętymi, bo Ja jestem święty, Ja, Pan i oddzieliłem was od innych ludów, abyście byli moimi” (3 Mojżesza 20:24-26).

Zakaz ten przestał obowiązywać, kiedy Bóg przyjął (oczyścił) pogan w I wieku – nie ma już oddzielonego – „wybranego narodu”, nikogo nie znamy „według ciała” (2 Koryntian 5:16-17).
„Były w nim wszelkiego rodzaju czworonogi i płazy ziemi, i ptactwo niebieskie. (13) I odezwał się do niego głos: Wstań, Piotrze, zabijaj i jedz! (14) Piotr zaś rzekł: Przenigdy, Panie, bo jeszcze nigdy nie jadłem nic skalanego i nieczystego. (15) A głos znowu po raz wtóry do niego: Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane (Dzieje 10:12-15).

Piotr to w końcu zrozumiał:
„Piotr zaś otworzył usta i rzekł: Teraz pojmuję naprawdę, że Bóg nie ma względu na osobę, (35) lecz w każdym narodzie miły mu jest ten, kto się go boi i sprawiedliwie postępuje” (Dzieje 10:34-35).

W świetle powyższych wersetów, argument stosowania nadal diety, wzorując się na pierwszych chrześcijanach, wydaje się nielogiczny. Pierwsi chrześcijanie z narodu hebrajskiego byli przyzwyczajeni do świąt, obrządków, diety itp. Stąd tyle doniesień z kart NT o tych elementach nadal praktykowanych przez naród izraelski, tak byli wychowywani przez całe swoje życie, dla nich to było „normalką”, utrwalonym trybem życia i było im z tym dobrze.

„Poza tym, niech każdy żyje tak, jak mu wyznaczył Pan, w takim stanie, w jakim powołał go Bóg; tak też zarządzam we wszystkich zborach. (18) Był ktoś w chwili powołania obrzezany? Niech nie ukrywa obrzezania. Był ktoś w chwili powołania nieobrzezany? Niech się nie obrzezuje. (19) Obrzezanie nie ma żadnego znaczenia i nieobrzezanie nie ma żadnego znaczenia, ale tylko przestrzeganie przykazań Bożych. (20) Niech każdy pozostanie w tym stanie, w jakim został powołany. (21) Zostałeś powołany, będąc niewolnikiem? Nie trap się tym; ale jeśli możesz stać się wolnym, raczej korzystaj z tego. (22) Kto bowiem jako niewolnik został powołany w Panu, ten jest wyzwoleńcem Pana; podobnie – kto jako wolny został powołany, jest niewolnikiem Chrystusa. (23) Drogoście kupieni; nie stawajcie się niewolnikami ludzi. (24) Bracia, niech każdy pozostanie przed Bogiem w tym stanie, w jakim został powołany (1 Koryntian 7:17-24).

Natomiast, gdy Syn Boży, Jehoszua wypełnił zakon, wszyscy wierzący żydzi i poganie, stali się uczestnikami Nowego Przymierza, ma być jedność, apostołowie nigdy nie narzucili i nie wymagali od pogan przestrzegania szabatu, obrządków, diety itp.
Oczywiście nie obyło się bez zgrzytów w ich czasach, kiedy z dwojga jedność miała powstać, stąd powstał dekret apostolski:
„Dlatego sądzę, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga, (20) ale polecić im, żeby się wstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bałwany, od nierządu, od tego, co zadławione, i od krwi. (21) Mojżesz bowiem od dawien dawna ma po miastach takich, którzy go opowiadają, gdyż czyta się go w synagogach w każdy szabat” (Dzieje 15:19-21).

To, co się czytało się w każdy szabat, a co wymienili apostołowie, to rzeczy z 3 Mojżeszowej 17 i 18 rozdziału. Poganie, dla zachowania pokojowego współżycia z otaczającymi ich Izraelitami mieli się powstrzymywać od pewnych rzeczy, które w ICH CZASACH były kością niezgody, niesłusznego gorszenia się.
Dlatego chodzi o to, żeby zwracać uwagę nie na sam pokarm, lecz na braci „słabszych w wierze”, „a słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w ocenę jego poglądów” (Rzymian 14:1) i nie dawać im powodu do kalania ich sumienia.

„Albowiem Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym. (18) Bo kto w tym służy Chrystusowi, miły jest Bogu i przyjemny ludziom. (19) Dążmy więc do tego, co służy ku pokojowi i ku wzajemnemu zbudowaniu. (20) Dla pokarmu nie niszcz dzieła Bożego. Wszystko wprawdzie jest czyste, ale staje się złem dla człowieka, który przez jedzenie daje zgorszenie” (Rzymian 14:17-20).

Jednakże nie każdy ma właściwe poznanie (1 Koryntian 8:7). Jeżeli należysz do tych osób i nadal tego nie pojmujesz lub masz wątpliwości, to powstrzymaj się od osądzania swego brata, który jada wszystko, a ty bracie, który jadasz wszystko nie gardź i nie wynoś się na tego, co nie jada, zgodnie z nakazem:
„Niechże ten, kto je, nie pogardza tym, który nie je, a kto nie je, niech nie osądza tego, który je; albowiem Bóg go przyjął” (Rzymian 14:3).

Wówczas wszystko będzie dobrze.
„Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu. (6) Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu” (Rzymian 14:5-6).

Jeżeli masz wątpliwości: jeść, czy nie jeść, to pamiętaj o słowach z Rzymian 14:23.
„Lecz ten, kto ma wątpliwości, gdy je, jest potępiony, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem; wszystko zaś, co nie wypływa z przekonania, jest grzechem.”

Wszyscy także pamiętajmy, że „poznanie nadyma, ale miłość buduje” (1 Koryntian 8:1). Dlatego „przekonanie, jakie masz, zachowaj dla siebie przed Bogiem. Szczęśliwy ten, kto nie osądza samego siebie za to, co uważa za dobre.”

Jeżeli natomiast, ktoś tobie wmawia, że musisz się powstrzymywać od jedzenia pewnych potraw, to pamiętaj o słowach z 1 listu do Tymoteusza 4:1-4.
Lecz jeżeli tego nie pojmujesz i nadal pragniesz być niewolnikiem nakazów ludzkich, to chociaż wykaż się na tyle rozumem, aby nie osądzać swojego brata (a tak naprawdę samego siebie):
Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź szabatu. (20) Jeśli tedy z Chrystusem umarliście dla żywiołów świata, to dlaczego poddajecie się takim zakazom, jakbyście w świecie żyli: (21) nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj? (22) Przecież to wszystko niszczeje przez samo używanie, a są to tylko przykazania i nauki ludzkie. (23) Mają one pozór mądrości w obrzędach wymyślonych przez ludzi, w poniżaniu samego siebie i w umartwianiu ciała, ale nie mają żadnej wartości, gdy chodzi o opanowanie zmysłów (Kolosan 2:20-23).

„Świadectwo to jest prawdziwe, dla tej też przyczyny karć ich surowo, ażeby ozdrowieli w wierze (14) i nie słuchali żydowskich baśni i nakazów ludzi, którzy się odwracają od prawdy. (15) Dla czystych wszystko jest czyste, a dla pokalanych i niewierzących nic nie jest czyste” (Tytusa 1:13-15).

Pokój każdemu, kto tych zasad będzie się trzymał.

 

Paweł Krause