Na początek zacytujmy jeden z najważniejszych i najcenniejszych fragmentów Pisma:
A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś” (Jana 17:3). 

Kiedy choćby w Psalmie 22 czytamy:
„Będę głosił Imię Twoje swoim braciom”, to oczywiście, nie chodzi o literalne imię, gdyż takowego nie przedstawił Chrystus, jako że Bóg jest Jeden i nie potrzebuje imienia w celu identyfikacji, lecz dzięki objawieniu zawartym w Nowym Przymierzu, możemy zrozumieć, iż Syn Boży, Jehoszua objawił najpełniej prawdziwe oblicze pełne miłości, poświęcenia, dobra i sprawiedliwości, Jego istotę, charakter zwrócony względem nas, a co za tym idzie JEGO WOLĘ (por. Jana 6:40 + mój artykuł: „Wola Ojca”), JAKO JEDYNEGO PRAWDZIWEGO BOGA OJCA – On był ucieleśnieniem przymiotów naszego Stwórcy:
„Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa twojego (26) i objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich” (Jana 17:6, 26).

A że większość Żydów, do których Jehoszua przemawiał osobiście w I wieku – nie zechciała pełnić WOLI BOŻEJ i odrzuciła Go, jako Jednorodzonego Syna Bożego oraz zapowiadanego Mesjasza, toteż nasz Pan będąc jeszcze na ziemi powiedział Żydom, którzy byli przekonani że znają Boga:
„Mnie uwielbia Ojciec mój, o którym mówicie, że jest Bogiem waszym. (55) I nie poznaliście go, ale Ja go znam” (Jana 8:54-55).

Nie chodzi zatem o poznanie, czy objawienie dosłownego imienia, ale o przyjęcie świadectwa Bożego o Jego Synu, a tym samym poznanie charakteru Boga, jako kochającego, pełnego poświęcenia (posłał przecież „w ciele” Swego Jedynaka, Który gdyby zgrzeszył, jako syn człowieczy – zginąłby na wieki – oto „ryzyko”, poświęcenie i miłość względem ludzi), łaskawego Ojca, który pragnie każdego zbawić i który jest blisko każdego swego dziecka:
„I myślałem, że będziecie na mnie wołać: Mój ojcze! I nie odwrócicie się ode mnie (Jeremiasza 3:19).

Dlatego Chrystus stwierdził, że Żydzi nie znają Boga, zwłaszcza Boga, jako kochającego Ojca. On zaś, posługiwał się wyłącznie tym określeniem Boga:
A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje” (Mat.6:9),
Ojcze, dziękuję ci, żeś mnie wysłuchał” (Jana 11:41),
Ojcze, uwielbij imię swoje” (Jana 12:28),
Ojcze! Nadeszła godzina; uwielbij Syna swego” (Jana 17:1),
Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mego” (Łuk.23:46). 

Mesjasz objawił ludzkości imię Boga, tj. Osobę i charakter Ojca, pełnego miłości, dobra i sprawiedliwości, który pragnie nas ze Sobą pojednać.
Uważam, że nie można lepiej określić/nazwać Boga, jak właśnie OJCIEC.
Przecież, nawet dzieci, nie zwracają się do swoich rodziców po imieniu – Józef, Heniu, itd., tylko ojcze, tato, tatusiu – właśnie przez szacunek i miłość do rodzica, która się w tych określeniach zawiera.
Tato, tatusiu – czyli Abba, gdyż wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze! (16) Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy” (Rzymian 8:15).

Jeśli jesteście naśladowcami Syna Bożego, to jesteście:
„ synami, przeto Bóg zesłał ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze!” (Galacjan 4:6).

Czy będąc przepełnionymi miłością i dziękczynieniem, podczas którejś z modlitwy, zdarzyło się już wam w jak najbardziej stosowny i naturalny sposób zwrócić do Boga: Kochany Ojcze? 

Myślę, że doskonale zrozumieli istotę Boga, pierwsi chrześcijanie, o czym świadczą wypowiedzi nowotestamentowych autorów:
Napisałem wam, dzieci, gdyż znacie Ojca” (1 Jana 2:14).
„Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem (Efezjan 3:14). 
„Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus” (1 Koryntian 8:6).
Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia(2 Koryntian 1:3). 
„Jeden Pan (Jehoszua), jedna wiara, jeden chrzest; (6) jeden Bóg i Ojciec wszystkich” (Efezjan 4:5-6). 

Takie właśnie jest odwieczne imię naszego Kochającego Boga:
„Ty wszak jesteś naszym ojcem, gdyż Abraham nas nie zna, a Izrael nas nie uznaje! Ty, Panie, jesteś naszym ojcem i naszym Odkupicielem. To jest twoje imię od wieków(Izajasza 63:16). 

Nie chodzi tu o dosłowne imię, ale o charakter Boga, jako kochającego, łaskawego Ojca, który pragnie każdego zbawić i który jest blisko każdego swego dziecka:
„I myślałem, że będziecie na mnie wołać: Mój ojcze! I nie odwrócicie się ode mnie(Jeremiasza 3:19).

Imię/tytuł JHWH Izraelici znali bardzo dobrze, lecz zamiast z miłości i wdzięczności, służyli Mu wedle litery prawa, według wyuczonego przepisu, tradycji:
„Ponieważ ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim, (14) dlatego też Ja będę nadal dziwnie postępował z tym ludem” (Izajasza 29:13-14). 

W Psalmie 22 czytamy:
„Będę głosił Imię Twoje swoim braciom” – Syn Boży, Jehoszua objawił najpełniej prawdziwe oblicze/imię i wolę Boga, gdyż był ucieleśnieniem przymiotów naszego Stwórcy:
„Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa twojego (26) i objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich” (Jana 17:6, 26).

Tymi słowami podsumował Swoje posłannictwo w sensie wyjaśnienia uczniom – na czym polega prawdziwa wola Boża.

Imię Boga, to Jego Istota zwrócona ku nam, która pragnie być blisko nas.
Syn objawił nam Imię Boga. Imieniem tym jest Ojciec, pełen miłości (Jana 3:16; 17:26).
Ojciec, który w swoim Synu pojednał ze Sobą ludzkość (2 Koryntian 5:18).
I mimo, że Jehoszua opuścił świat, ojcowska miłość do Syna trwa w wierzących:
„Objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich” (Jana 17:26).

Dzięki temu, że Syn Boży przyszedł na ziemię i przybliżył nam to odwieczne imię, my jako Jego dzieci możemy się do Boga zwracać Ojcze, tak jak nas nasz Pan nauczył i nam objawił:Ojca mego i Ojca waszego (Jana 20:17).

„A wy tak się módlcie: Ojcze nasz (Mateusza 6:9).

Czyńmy to, czego nas nauczył i pamiętajmy, że:
„Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w jego ręce. (36) Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim” (Jana 3:35-36).

„Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi, (23) aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał” (Jana 5:23-23).

Czcili Syna – „jak czczą Ojca” – wierzmy zatem i wzywajmy Syna w modlitwach, wyrażając naszą miłość przez przestrzeganie Jego nauki i przykazań.
„Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie” (Jana 14:21).

W Nowym Przymierzu Bóg zbliżył się do ludzi w Swoim Synu, jak to uwidoczniono w jednym z imion Jehoszua – Immanuel, czyli: „Bóg z nami” (Izajasza 7:14, Mateusza 1:23).
Chociaż Boga nikt nigdy nie widział i nie słyszał, to Syn nam miłosiernego Ojca objawił:
„A sam Ojciec, który mnie posłał, wydał o mnie świadectwo. Ani głosu jego nigdy nie słyszeliście, ani postaci jego nie widzieliście, (38) ani słowa jego nie zachowaliście w sobie, ponieważ nie wierzycie temu, którego On posłał. (39) Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie” (Jana 5:37-39).

Pamiętajmy, że całe Słowo Boże koncentruje się właśnie na osobie Syna Bożego – Chrystusie. Jego słowa, przykazania, które przyniósł od Ojca: „nic nie czynię sam z siebie, lecz tak mówię, jak mnie mój Ojciec nauczył” (Jana 8:28) i Jego osoba, jako Jedynego, wywyższonego Syna jest naszą jedyną Drogą do Boga Ojca, którą możemy poznawać dzięki Słowu Bożemu:
„Te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego” (Jana 20:31).

Syn jest naszym Jedynym Nauczycielem, Światłością, Prawdą, Żywotem, Panem, Królem i Drogą podczas naszej pielgrzymki do domu Ojca…
Pamiętajmy, że dzięki Jego krwi możemy uczestniczyć w Nowym Przymierzu, pamiętajmy, że to przez słuchanie z wiarą i naśladowanie Pana we wszystkim wypełniamy wolę Boga:
„Przez to uwielbiony będzie Ojciec mój, jeśli obfity owoc wydacie i staniecie się moimi uczniami. (9) Jak mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem; trwajcie w miłości mojej (10) Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie (14) Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam przykazuję” (Jana 15:8-10, 14).

Wypełniać wolę Boga, to wierzyć w Jego Jednorodzonego Syna i strzec przykazań, które nam dał Syn od Ojca, myśląc, wierząc i naśladując Go, zamiast polegać na przykład na:
– przynależności do ludzkiej organizacji (KRK, ŚJ, itp.),
– świętowaniu sabatu, zachowywaniu pokarmów i osadzaniu nie czyniących tego (Adwentyści i cała masa im podobnych),
– sakramentach, uczynkach, moralności, własnych zabiegach i innych ludzkich wymysłach.

„Jak mię posłał Ojciec, który żyje, a Ja przez Ojca żyję, tak i ten, kto mnie spożywa, żyć będzie przeze mnie. (58) Taki jest chleb, który z nieba zstąpił, nie taki, jaki jedli ojcowie i poumierali; kto spożywa ten chleb, żyć będzie na wieki” (Jana 6:57-58).

Dlatego starajmy się codziennie karmić Słowem. Uchwyćmy się Go i nie pozwólmy nikomu sobie Go odebrać, kiedy przyjdzie próba wiary, aby nie przytrafiło się nam to samo, co to się przytrafiło niektórym już w pierwszym wieku:
„Obawiam się jednak, ażeby, jak wąż chytrością swoją zwiódł Ewę, tak i myśli wasze nie zostały skażone i nie odwróciły się od szczerego oddania się Chrystusowi. (4) Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, lub inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwością (2 Koryntian 11:3-4).

„Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, na których od dawna wypisany został ten wyrok potępienia, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego obracają w rozpustę i zapierają się naszego jedynego Władcy i Pana, Jezusa Chrystusa. (5) A chcę przypomnieć wam, którzy raz na zawsze wszystko wiecie, że Pan wybawił wprawdzie lud z ziemi egipskiej, ale następnie wytracił tych, którzy nie uwierzyli” (Judy 1:4-5).

Czy Juda był nieposłuszny Bogu, nazywając Jego Syna – Jehoszua – Jedynym Panem?
Niech każdy to dobrze rozważy w swoim sercu, ponieważ, „jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. (10) Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu. (11) Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony” (Rzymian 10:9-11).

Tak jak istnieje Jeden Bóg Ojciec, tak i jest tylko Jeden Pan – Jehoszua, Syn Boży:
„A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? (13) To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny” (1 Jana 5:5, 13, por. 1 Koryntian 8:6).

Jest tylko jedna Ewangelia: „w nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego” (Efezjan 1:7).
– ze strony Syna jest jedna jedyna ofiara za nasze grzechy, w pełni wystarczająca raz na zawsze,
– ze strony Boga jest łaska – życie,
– z naszej strony musi być wiara w świadectwo o Synu i słuchanie Syna (a tym samym Ojca) z wiarą czynną w miłości (czyli prawdziwa – żywa wiara, która znajduje zewnętrzne potwierdzenie w naszym życiu, mowie, myślach i uczynkach, aby skorzystać z ofiary oraz z łaski Bożej).

„Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą?” (Galacjan 3:2).

„Przeto obietnica została dana na podstawie wiary, aby była z łaski i aby była zapewniona całemu potomstwu, nie tylko temu, które polega na zakonie, ale i temu, które ma wiarę Abrahama, ojca nas wszystkich” (Rzymian 4:16).

Istnieje wielu cudownych przymiotów naszego Wszechmogącego Boga, które moglibyśmy rozważać, lecz powróćmy do „imienia” – tytułu Boga.
Bóg, jako Jeden, Jedyny, nie musi posiadać imienia własnego, gdyż jest tylko Jeden, i nie ma bytów równorzędnych, od których miałby się odróżniać imieniem.

Natomiast poganie, wyznający politeizm (wielobóstwo), nadawali różne imiona wymyślonym przez siebie bożkom.
Izraelici – wyznający monoteizm, czyli wiarę w Jedynego Boga – mówili o Nim:
„El Szaddaj”, „Elion”, „Elohim”, „Adonai”, „Sabaoth”, albo „JHWH”.

Były to określenia Boga, Jego natury, przymiotów i znaczyły tyle, co: „Najwyższy”, „Wszechmogący”, „Pan”, „Ten, który był, jest i będzie”, itp.

Bóg Ojciec jest Inny, Niezwykły, Wyjątkowy, Wszechmocny, a tak w ogóle jest nie do opisania i określenia w wystarczającym stopniu ludzkimi słowami.
Autorom Pisma Świętego przedstawia się, jako Jeden – Jedyny:
„Słuchaj Izraelu, Jahwe jest naszym Bogiem – JHWH jedyny (5 Mojżesza 6:4 BT).

„Słuchajże Izraelu: Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest (BG).

To Szema Israel” powtarzane przez Żydów w codziennych modlitwach, było podstawowym wyznaniem monoteizmu izraelskiego, który tak zasadniczo oddzielał potomków Abrahama, od wyznawców pogańskiego politeizmu i od bałwochwalstwa. Zadziwiająca jest różnorodność stosowanych imion oraz terminów, które miały określać Boga i Osobowość Boga w stosunku do ludzi, która chyba najtrafniej została przedstawiona w Imieniu: „JESTEM, KTÓRY JESTEM” (2 Mojżesza 3:14).

Sens tego wyrażenia jest następujący: Bóg będzie taką Osobą dla Swego ludu, jaką objawią Jego zbawcze czyny względem niego.
Ponieważ Bóg przedstawiał się ludziom najczęściej pod taką cechą lub możliwością, która w określonej sytuacji była im najbardziej potrzebna:
– bezdzietnemu Abrahamowi ukazał się, jako Bóg Wszechmogący (El Szaddaj -1 Mojżesza 17:1).

– zagubionej w pustyni i spragnionej Hagar przedstawił się, jako Bóg Widzący (El Raj – 1 Mojż.16:13).

– gotującemu się na śmierć Hiobowi, jako Odkupiciel (Gaal – Hioba 19:25).

– ufającemu Dawidowi, jako Tarcza i Opoka (Magen, Csur – Ps.18:3).

– i wiele innych.

Jednakże, Bóg objawił się najpełniej w Osobie Swego Syna – Jehoszua Chrystusa.

I jeśli mowa o Imieniu Bożym, to jak już wspominałem, wyraz „imię”, nie może być odbierany dosłownie – w znaczeniu czysto ludzkim, lecz w znaczeniu szerszym – jako istota, a więc wszystko to, co się do Boga odnosi.
Gdy ktoś mówił: „Niech imię Boże będzie uwielbione”, znaczyło to: „Niech istota Boża – Sam Bóg niech będzie uwielbiony!

Czczenie samego Imienia, jako pustego dźwięku, nie miałoby żadnego sensu.
Przecież czytamy jak wszyscy patriarchowie (1 Mojż.1:26; 12:8), wzywali Imienia Bożego przez około 2500 lat, nie znając w ogóle tetragramu JHWH, które zostało objawione dopiero Mojżeszowi:
„Odezwał się Bóg do Mojżesza i rzekł: Jam jest Pan. (3) Objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, jako Bóg Wszechmocny, lecz imienia mojego JHWH im nie objawiłem (2 Mojżesza 6:2-3).

Dlatego czcić Imię Boże oznacza oddawanie Bogu czci, poprzez okazywanie posłuszeństwa Jego Słowu, Jego woli, Jego przykazaniom.

Patriarchowie poznali Boga, jako tego dla którego nie ma rzeczy niemożliwych, ale nie poznali Go jako Boga, który jest zawsze blisko nich, pragnie ich bliskości i wszędzie im towarzyszy. Ten przełom nastąpił z chwilą, gdy Bóg zstąpił do Izraelitów na górze Synaj i od tamtego czasu jego obecność cały czas im towarzyszyła. W ten sposób Izraelici poznali Boga, jako „Tego, który zawsze jest”.
Powyższą interpretację znaczenia imienia JHWH potwierdza także fragment z księgi Amosa. Prorok zapowiada klęskę, która spadnie na Izrael z powodu jego grzechów i mówi:
„I pozostanie tylko krewny, aby wynieść zwłoki z domu. A gdy zapyta kogoś, kto jest w zakątku domu: Czy jest jeszcze kto z tobą? A tamten odpowie: Nie ma! To doda: Cicho! Gdyż nie wolno wspominać imienia Pana (Amosa 6:10).

Innymi słowy – Amos, posługując się silną ironią mówi, że Bóg, który zawsze był z Izraelem, opuści go (lud Izraela) z powodu jego grzechów i chociaż dotychczas jego imię brzmiało [On] JEST, odtąd zamieni się ono na NIE MA [Go].

 JHWH było hebrajskim neologizmem i powstało w oparciu o słowo „היה” = „być, stać się”. Wydaje się więc, iż JHWH jest zlepkiem trzech zwrotów:

– „היה” = „był”,

– „הוה” = „jest”,

– „יהיה” = „będzie”.

JHWH jest niedokonaną formą hebrajskiego czasownika „hawah”, które może być tłumaczone na „on powoduje, że się staje”.
Można zatem powiedzieć, iż imię JHWH oznacza „[On] jest zawsze” lub „Istniejący”.
Powyższe rozważania, dodatkowo potwierdzają słowa, które odnoszą się do Boga Ojca, a które zostały zapisane w Nowym Testamencie – DOKŁADNIE W TEN SPOSÓB:
„Łaska wam i pokój od Tego, który jest, który był i który przychodzi… (8) Jam jest alfa i omega (początek i koniec), mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący” (Objawienie 1:4, 8).

Jest rzeczą smutną, że niektórzy ludzie, opacznie rozumieją to zagadnienie, uważając po prostu, że Bóg nazywa się (ma na imię) „Jehowa” i kto często wymawia i propaguje to imię, wypełnia Jego wolę. Jest to poważny błąd, niezrozumienie i cielesne myślenie.
W niektórych przypadkach można powiedzieć, że takie wymawianie – powtarzanie jest jak mantra, podobnie jak w buddyzmie i hinduizmie zwrot, wyraz lub sylaba, której powtarzanie ma pomóc w opanowaniu umysłu, jako elementu praktyki duchowej (demonicznej).

W kopiach „oryginałów” Pisma nigdzie nie jest napisane „Jehowa”, natomiast współczesny tekst hebrajski (nieposiadający samogłosek) podaje tetragram „JHWH”.
Imię to było zapisane za pomocą czterech spółgłosek hebrajskich: Jod, He, Waw, He, odpowiadających naszym JHWH. W Starym Testamencie występuje ono ponad 6 tysięcy razy.

Ponadto grecki przekład Starego Testamentu, tzw. Septuaginta, która powstała już w III wieku przed Chrystusem (około roku 285) nie zawiera w ogóle tetragramu JHWH i co ciekawe oraz istotne – przekład Septuaginty mimo braku tetragramu został fragmentarycznie uwierzytelniony przez Chrystusa oraz apostołów, gdyż większość ich cytatów i odwołań do starotestamentowego Pisma, pochodzi właśnie z tegoż greckiego przekładu, niezawierającego tetragram JHWH.
Jehoszua cytując Stary Testament z Septuaginty uznał przynajmniej te cytowane fragmenty (na pewno nie całość Septuaginty, która zawiera m. in. sprzeczne z resztą Słowa Bożego księgi, tzw. apokryficzne. Zawierają one również błędy historyczne i geograficzne, w przeciwieństwie do nieomylnego Słowa Bożego), za prawidłowy i wierny oryginałowi tekst Starego Testamentu – nie widział w tym żadnego problemu – akceptował fragmenty Septuaginty i brak tetragramu w tejże Septuagincie, zaś Jego nauka zawarta w Nowym Testamencie, również nie zawiera żadnego imienia własnego Boga, gdyż jak już wcześniej wspominałem Najwyższy, jako Jeden Jedyny nie potrzebuje imienia własnego, kiedy o Nim mówimy, gdyż On jest naszym Jedynym kochanym Bogiem – OJCEM, który „BYŁ, JEST i BĘDZIE BLISKO” i to jest chyba najlepsze oddanie znaczenia słowa JHWH.

P.s.

Osobiście uważam, że zachowanie tetragramu JHWH w ST jest przydatne dla wyraźnego rozróżnia o Kim dokładnie mowa, gdyż wielu „wyszło na świat zwodzicieli”, którzy na przykład utożsamiają Boga Ojca określanego na kartach ST, jako JHWH z Synem Bożym – twierdząc, że to właśnie On był JHWH.
Aby zobaczyć, jakie to niedorzeczne wystarczy przeczytać chociażby następujące fragmenty:
„Przysiągł JHWH i nie pożałuje: Tyś kapłanem na wieki według porządku Melchisedeka” (Psalm 110:4).

Kim jest Ten kapłan JHWH?
„Ogłoszę wyrok JHWH: powiedział do mnie: Tyś Synem moim, ja Ciebie dziś zrodziłem” (Psalm 2:7).

Kim jest Syn JHWH? Jeżeli JHWH to Jehoszua – to, kim jest Syn Chrystusa?
„Psalm Dawidowy. Rzekł Pan (w org. JHWH) Panu (w org. Adon) memu: Siądź po prawicy mojej, Aż położę nieprzyjaciół twoich jako podnóżek pod nogi twoje!” (Psalm 110:1).

W Psalmie 110:1, występują dwie osoby: JHWH i Pan (Adon). Jeżeli JHWH miałby być Jehoszua – to kim jest Ten, który usiadł po Jego prawicy?

Z uwagi na to, że Żydzi nie wymawiali tego imienia i odczytywali zamiast niego „Elohim” (Bóg) lub „Adonai” (Pan), Masoreci (uczeni żydowscy) uzupełnili spółgłoski JHWH, samogłoskami tych właśnie wyrazów, co dało w efekcie brzmienie „JAhOwI” i „JAhOwA”.

System samogłoskowy dla hebrajskiego Masoreci wynaleźli dopiero w V wieku po Chrystusie.
Z takiego połączenia następnie powstało „Jehowah”, znane dopiero od XIII wieku po Chrystusie, występujące we francuskich przekładach Biblii – jak widać jest to ludzki zlepek, miks, spekulacja – ludzka fikcja…

Nie ma stuprocentowej pewności, co do tego, jak wymawiano tetragram. Większość badaczy, na skutek XX-wiecznych badań nad językiem hebrajskim twierdzi, że udało się odtworzyć najbardziej PRAWDOPODOBNĄ formę, jako „Jahwe”. Jednakże nadal są to tylko PRZYPUSZCZENIA.

Co z takich kombinacji i przypuszczeń może wyniknąć?

Na przykład Towarzystwo Strażnica (ŚJ) formę imienia Bożego wybrało na podstawie angielskiej formy językowej, czyli „Jehovah”, w którym występuje hebrajskie słowo „hovah”, zamiast prawidłowego słowa, jakim jest czasownik: „hawáh”, czyli „stawać się”.
Drobna zmiana w imieniu może zmienić również jego znaczenie. Znamy to z przykładu Abram/Abraham czy Saraj/Sara.
Po drobnej zmianie znaczenie ich imion zupełnie się zmieniało.

Oddzielmy, zatem przedrostek JE od HOVAH i przekonajmy się jak niebezpieczne jest manipulowanie i wymyślanie imion.
Pozostaje nam słowo „hovah”, które przetłumaczone z języka hebrajskiego na angielski (niestety brak jest polskiego słownika) według słowników i leksykonów hebrajsko-greckich, znaczy: ruin, mischief.

Po przetłumaczeniu na język polski dowiadujemy się, że „ruin” znaczy: ruina, upadek, zaprzepaszczenie, zatracenie.
Słowo „mischief” znaczy: figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz, krzywda.

W efekcie angielskie imię „Jehowah” i polskie Jehowa znaczy „JHWH MĄCIWODA lub podżegacz, czy zatraca, krzywdzi…”

P.s.
Słownik hebrajski jest dostępny w Internecie na przykład tutaj:
http://www.eliyah.com/cgi-bin/strongs.cgi?file=hebrewlexicon&isindex=hovah

lub tutaj:
http://www.studylight.org/lex/heb/view.cgi?number=01943

Towarzystwo Strażnica nie poinformowało swoich zwolenników, że istnieje takie tłumaczenie.
Dlaczego?
Istnieją tylko dwa możliwe wyjaśnienia albo „niewolnik” nie wie co propaguje, jako rzekome imię Boga albo robi to świadomie.

Zdajemy sobie sprawę, że błędna forma „Jehowa” przez swoje ukryte znaczenie uwłacza Stwórcy. To również wyjaśnia, dlaczego w przekładzie Nowego Świata, słowa diabeł i szatan są drukowane zawsze z dużej litery, a Syn nie. Świadkowie Jehowy głoszą fałszywe i w dodatku obraźliwe imię (mąciciel), twierdząc, że Bóg sam je sobie nadał.

Nie tylko „Świadkowie Jehowy” upierają się przy błędnej formie, również „Badacze Pisma Świętego”, czy niektóre mesjanistyczne i protestanckie grupy.
Ponadto sekty, z których niektóre są podejrzane o jawny okultyzm (świadkowie próbują okultyzm ukrywać, ale każdy, kto zna Pismo i znaczenie pojęcia okultyzmu szybko ich zdemaskuje), takie jak „Różokrzyżowcy”, którzy również nazywają swego pana i boga – Jehowa Ich nauka wywodzi się z gnozy, alchemii, kabały, neoplatonizmu, filozofii. Nic dziwnego, wszakże czasopisma ŚJ, również są pełne różnych okultystycznych symboli…

Radziłbym pozostawić tetragram, taki jak jest – JHWH.

Jeżeli Bogu by zależało, abyśmy znali i posługiwali się poprawną wymową tetragramu, to by o to zadbał, a tak jak już wspomniałem, wzorem dla nas jest Jehoszua, który pouczył nas, że do miłosiernego Boga mamy się zwracać „Ojcze nasz”.

To On dał nam najlepszy przykład czci Imienia Bożego, całkowicie poddany woli Ojca, „stał się posłuszny aż do śmierci” (Filipian 2:8).

I co istotne – to w Jego imieniu Bóg położył zbawienie…
Bóg objawił się najpełniej w Osobie Jehoszua Chrystusa, nic więc dziwnego, że hebrajskie imię Jehoszua, zawiera w sobie znaczenie JHWH:

  1. JHWH – „BYŁ, JEST i BĘDZIE BLISKO”.
  2. Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie. (7) Gdybyście byli mnie poznali i Ojca mego byście znali; odtąd go znacie i widzieliście go… Kto mnie widział, widział Ojca… (10) Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje” (Jana 14:6-10).

Immanuel”, czyli: „Bóg z nami” (Izajasza 7:14, Mateusza 1:23).
Nowy Testament kładzie wielki nacisk na imię Syna Bożego (hebr: Jehoszua, pol: Jezus). Jest to imię, które Najwyższy osobiście nadał Swemu Synowi: „…albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego” (Mateusza 1:21, Filipian 2:9-10).

Imię Jehoszua zawiera w swej treści to, co stanowi ostateczną wypowiedź Starego Testamentu, to w Nim wypełniło się oczekiwanie Starego Testamentu:
„O nim to świadczą wszyscy prorocy, iż każdy, kto w niego wierzy, dostąpi odpuszczenia grzechów przez imię jego” (Dzieje 10:43).

Bez Niego nikt nie może należeć do Boga i żyć wiecznie – tylko w Nim jest zbawienie (Dzieje 4:12) i w Jego Imieniu odpuszczenie grzechów oraz ocalenie (Dzieje 10:43, 1 Koryntian 6:11), a także sąd – gdyż, kto nie wierzy w Niego, już został osądzony (Jana 3:18)!

Wszyscy przed Nim staną:
„Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi (Jana 5:22).

Wierzący Nowego Przymierza zostali wezwani, do tego, aby, „aby imię Pana naszego Jezusa Chrystusa było uwielbione w was” (2 Tesaloniczan 1:12).

Ojciec oświadczył wyraźnie, że Jego Syn „stał się kamieniem węgielnym. (12) I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dzieje 4:10-12).

Ten, więc, kto uwielbia imię Chrystusa poprzez wiarę i posłuszeństwo wobec Niego jako Syna Bożego (również tak jak w przypadku imienia Bożego – nie poprzez wymawianie w taki lub inny sposób literalnego imienia Chrystusa), Zbawiciela, Pana, Króla, Nauczyciela – uwielbia zarazem Najwyższego Boga Ojca – o tym mowa w tekście Ewangelii Jana 5:23:
„Aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który Go posłał”.

Ktokolwiek szczerym sercem zechce pełnić wolę Ojca zrozumie to bez problemu…

 

Paweł Krause